wtorek, 8 września 2026

Analiza danych o 18. i 19. wiecznych potomkach Antoniego Widlarza

 Ponieważ nazwisko Widlarz należy do najczęściej noszonych w Choczni i jej okolicy, analiza danych o potomkach Antoniego Widlarza, urodzonego w 1716 roku (zwanego także Wawrzyńczak) może dostarczyć ciekawych informacji nie tylko o tej linii, zdecydowanie dominującej wśród współczesnych Widlarzów, ale także o ogólnej demografii Chocznian.

W analizie ograniczono się do 4 pokoleń potomków Antoniego, urodzonych między 1747 a końcem drugiej połowy XIX wieku, którzy w metrykach chrztów podawani są z nazwiskiem Widlarz.

Antoni Widlarz miał w sumie 15 dzieci: 5 synów i 10 córek, z których swoje dzieci miało dziewięcioro (3 synów i 6 córek), czyli 60% doczekało się swojego potomstwa, a 40% nie, głównie dlatego, że zmarli jako dzieci. W sumie liczba wnuków Antoniego wynosiła aż 70, ale wśród jego potomków nie była to wartość rekordowa.

W sumie własnego potomstwa doczekało się 98 (46%) osób spośród 211 dzieci, wnuków, prawnuków i praprawnuków Antoniego według podanych wyżej założeń.

W gronie uwzględnionych potomków Antoniego płeć męska przeważała nad żeńską (52% : 48%), czyli proporcje płci były odwrotne niż w ówczesnej choczeńskiej populacji.

Na osobę z potomstwem średnio przypadało prawie 8 dzieci (7,8), a na każdego potomka Antoniego średnio 3,6.

Liczba dzieci wynosiła od 1 do 19, najczęściej 10 (15 przypadków).

Najwięcej dzieci posiadali męscy potomkowie Antoniego:

RodzicDzieci (s/c)
Piotr Widlarz ur. 185019 (7s/12c)
Helena Kumorek z domu Widlarz ur. 178315 (5s/10c)
Józef Widlarz ur. 186915 (10s/5c)
Tomasz Widlarz ur. 180814 (6s/8c)

Z kolei rekordzistą pod względem liczby wnuków był Mikołaj Widlarz, wnuk Antoniego, który miał ich aż 110.

Największe gałęzie rodowe (liczba wnuków danego przodka)

  1. Mikołaj ur. 1786 → 110 wnuków (największa, najbardziej rozbudowana)
  2. Antoni ur. 1825 → 93 wnuki
  3. Marek ur. 1758 → 54 wnuki
  4. Wojciech ur. 1821 → 53 wnuki
  5. Tomasz ur. 1826 → 46 wnuków
  6. Łukasz ur. 1750 → 37 wnuków
  7. Bartłomiej ur. 1800 → 36 wnuków
  8. Tomasz ur. 1808 → 35 wnuków
  9. Wojciech ur. 1819 → 34 wnuki
  10. Szymon ur. 1783 → 33 wnuki
  11. Jan ur. 1832 → 23 wnuków

Synowie Widlarzów miewali własne dzieci nieco częściej niż córki Widlarzów (o 8%) i posiadali ich średnio nieco więcej (8,1 vs. 7,5).

W przypadku Tomasza Widlarza, urodzonego w 1808 roku, aż 10 z wszystkich 14 jego dzieci nie zostawiło potomstwa. Słabo rozmnażały się też dzieci Wawrzyńca Widlarza (ur. 1821) - tylko troje z jedenaściorga miało własne dzieci i Bartłomieja Widlarza (ur. 1800) - czworo z jedenaściorga.

Z kolei w przypadku Józefa Widlarza (ur. 1836) własne dzieci miało 80% jego dzieci (4 z 5 synów).

Najbardziej nietypowy rozkład płci wystąpił wśród dzieci Mikołaja Widlarza (ur. 1846), któremu urodziło się aż 8 synów i 2 córki.





wtorek, 1 września 2026

Fotografie choczeńskich emigrantów


Edward Bąk był synem Wojciecha i Barbary z domu Kowalczyk. Urodził się 11 września 1907 w Chicopee w amerykańskim stanie Massachusetts, ale jako 6-letni chłopak przyjechał z rodzicami do Choczni, gdzie mieszkał przez kilkanaście lat. Ponieważ jego ojciec w 1923 roku ponownie wyjechał do USA, tym razem do Chicago, to Edward postanowił do niego dołączyć.
Ostatecznie dotarł do Stanów Zjednoczonych przez Kanadę 11 stycznia 1925. Gdy w 1940 roku stawał do amerykańskiego poboru był już żonaty (z Anną), mieszkał w Streator w stanie Illinois i pracował w sklepie mięsnym. Takie same informacje zawiera arkusz spisu powszechnego z 1940 roku.
W kolejnym spisie z 1950 roku obok żony Anny występuje też jego 5-letni syn Edward junior. Senior nadal zajmował się wtedy rzeźnictwem.
Edwar Bąk zmarł 22 marca 1966, spoczywa na Cmentarzu św. Kazimierza w Streator.


Aniela Guzdek przyszła na świat w Choczni 2 sierpnia 1890, jako córka Jana Guzdka i Agnieszki z domu Burzej. 24 września 1912 dotarła z Antwerpii do Nowego Jorku, a dwa lata później poślubiła w Detroit starszego o osiem lat Josepha Kardasa. Miała z nim 4 dzieci - synów Emila i Josepha oraz córki Angelinę i Elizabeth. Gdy w 1934 roku występowała o amerykańskie obywatelstwo (jako Nellie Kardas) była już wdową i nadal mieszkała z dziećmi w Detroit. Zajmowała się utrzymywaniem w czystości wagonów pociągów dalekobieżnych firmy Pullman Palace Car Company. Odpowiadała za mycie okien, czyszczenie tapicerek, ścielenie i odświeżanie łóżek w przedziałach sypialnych oraz sprzątanie przestrzeni wspólnych po zakończeniu lub przed rozpoczęciem trasy.
We wniosku naturalizacyjnym podawała, że jest o 5 lat młodsza, niż w rzeczywistości.
Zmarła 7 września 1978 w Detroit, pięć dni później została pochowana na cmentarzu Holy Sepulchre w Southfield w stanie Michigan.


Marianna Aniela Kręcioch była córką Jana Kręciocha i Marianny z domu Pindel, urodzoną 28 lipca 1882 w Choczni. Dotarła do USA już w 1899 roku statkiem z Bremy. W 1902 roku poślubiła w Holyoke w stanie Massachusetts urodzonego w Grodnie Augusta Linko, starszego od niej o 9 lat, który pracował jako stróż w fabryce papieru Gill Paper Co.
Miała z nim 4 córki: Berthę, Stellę, Annę i Mary. Od śmierci męża (1923) mieszkała z córkami.
Zmarła 12 lutego 1976 w Springfield w Massachusetts.


wtorek, 25 sierpnia 2026

O Choczni w książce "Barwałd. Trzy wsie - jedna historia"

 W wydanej w tym roku książce "Barwałd. Trzy wsie - jedna historia" Chocznia pojawia się na 15 stronach, Chocznia Dolna i Górna na 7, a Chocznia Stara na jednej stronie.



Dorota Żurek w części "Barwałd i tenuta barwałdzka w okresie średniowiecza" wielokrotnie wymienia Chocznię, jako część składową starostwa niegrodowego barwałdzkiego, czyli tenuty barwałdzkiej (w 1442, 1445, 1446, 1462, w latach 1470-80 i w 1488 roku). Przywołuje również dokument z 1442 roku, w którym Mikołaj Serafin pożyczył pieniądze pod zastaw klucza barwałdzkiego z Chocznią w składzie. Autorka podkreśla, że kwestia włączenia Choczni do tenuty barwałdzkiej jest problematyczna, jako że w 1448 roku trwał spór sądowy między Tomaszem z Choczni (właścicielem wsi?), a Włodkiem ze Skrzynna i jego żoną Katarzyną. Na stronie 36. zamieszcza fotokopię dokumentu z 1445 roku, w którym Mszczuj ze Skrzynna dokonał zastawu zamku Barwałd wraz z m.in. Chocznią Włodkowi ze Skrzynna i jego żonie Katarzynie (słynnej Włodkowej) za 3.000 florenów. Już w 1446 roku, po śmierci Mszczuja, Włodek oddał Katarzynie Barwałd z Chocznią i resztą wsi w zastaw za 3.000 florenów węgierskich. Wreszcie w 1488 roku Jan z Komorowa (Komorowski) podawany jest jako dzierżawca dóbr królewskich należących do zamku Barwałd, w tym i Choczni.

O Choczni wspomina także Tomasz Graff w części "Dzieje parafii barwałdzkiej do schyłku XVI wieku". Na stronie 49. podaje on za Tadeuszem Ładogórskim, że szacunkowa liczba ludności Choczni, wyliczona na podstawie płaconego świętopietrza, wynosiła w XIV wieku 105 osób. Z kolei uposażenie proboszcza parafii Chocznia w 1529 roku wynosiło 4 grzywny i 32 grosze i zaliczało się do jednego z najniższych w dekanacie zatorskim (niższe było tylko w parafii Andrychów i Inwałd). Ciekawa jest też informacja, że w ramach wizytacji wewnętrznej parafii w Choczni przez kardynała Jerzego Radziwiłła ustalono fakt posiadania konkubiny przez miejscowego plebana.

Następna wzmianka o Choczni zawarta jest w części "Wsie Barwałd w okresie wczesnonowożytnym (od XVI w. do 1772 r.), napisanej przez Mirosława Płonkę. To rejestr podatku podymnego z II połowy XVII wieku, który wskazuje, że w Choczni stało wtedy co najmniej 75 domów. Na stronach 96-97 autor wymienia kilku administratorów starostwa barwałdzkiego z XVIII wieku, z których Krzysztof Gaworek pojawia się też w choczeńskiej Księdze Sądowej. Wiele dokumentów z ksiąg grodzkich oświęcimskich jest obecnie niedostępnych i znanych jedynie z nagłówków wpisów, jak choćby dokument wystawiony przez hetmana Jabłonowskiego w 1686 roku, by biskup krakowski i jednocześnie namiestnik chorągwi husarskiej "niczego nie żądał" z dóbr w Barwałdzie, Mikołaju i Choczni, co otwiera potencjalne pole do dalszych badań i ustaleń.

W części "Barwałd Dolny, Średni oraz Górny - wieś galicyjska oraz jej mieszkańcy wobec przemian cywilizacyjnych (1772-1918) Konrad Meus wspomina, że akces do Kasy Stefczyka w Barwałdzie w okresie po II wojnie światowej zgłaszał m. in. Związek Samopomocy Chłopskiej z Choczni (s. 169). W okresie galicyjskim klucz barwałdzki z Chocznią przejął Jan Biberstein Starowieyski (s. 170), z którym mieszkańcy Barwałdu, Choczni i Jaroszowic toczyli spór sądowy, opisany dość ogólnie (s. 171). Ze szczegółami tego sporu można zapoznać się we wpisie na blogu z 22 czerwca tego roku (link). Na str. 191 autor wymienia ks. Józefa Komorka, ówczesnego proboszcza z Choczni i dziekana dekanatu wadowickiego. 

Następna wzmianka o Choczni ze str. 201 pochodzi z części "Dzieje Barwałdu i jego mieszkańców w latach 1918-1947" autorstwa Marcina Witkowskiego. To informacja o utworzeniu gminy zbiorowej w Wadowicach w 1934 roku, do której włączono też Chocznię, wcześniej samodzielną gminę. Ostatni raz Chocznia wymieniana jest na str. 230-231 w związku z "Głosowaniem/Referendum Ludowym" w 1946 roku oraz na str. 232 w biogramie ks. Józefa Żeliwskiego, powojennego proboszcza barwałdzkiego, który był wcześniej wikariuszem w Choczni.

Wszystkim autorom należą się wyrazy uznania za włożoną pracę i jej efekty. Ze względu na ograniczoną liczbę stron trudno uznać tę książkę za pełną monografię (poza pierwszymi dwoma częściami), a raczej, jak pisze Mirosław Płonka, za studium lub za monografię skondensowaną, w której pewne wątki omówiono skrótowo lub wcale o nich nie wspomniano (np. o zjawisku emigracji z Barwałdów, czy o części wywodzących się z tych wsi interesujących osób). W toku dalszych badań z pewnością uda się też uzupełnić Aneks nr 2 dotyczący represjonowanych podczas II wojny światowej (choćby o Marię Bryndza z domu Filek).