- Książka "Kręciochowie z Choczni"
- Ksiądz Jan Nowak o Choczni w książce "Boży komandos"
- Choczeńska czarownica
- Zmiany nazwisk wśród chocznian i ich potomków
- Chocznia na austriackiej mapie kolejowej z 1907 roku
- Najwięksi prywatni posiadacze lasów około 1787 roku
- Głód w Choczni w latach 40. XIX wieku
- Propagandowy obraz Choczni w I połowie lat 50. XX wieku na podstawie notatek prasowych
- Trzusło, wasąg, rzezaczka – dawne słownictwo związane z narzędziami rolniczymi
- O Choczni i chocznianach w najnowszych Wadovianach
- Zgony w Choczni w latach 1930-39
- Najwięksi posiadacze gruntów w 1964 roku
- Przedstawiciele starych choczeńskich rodów w Zawadce
Chocznia kiedyś
To i owo z bliższej lub dalszej przeszłości
środa, 31 grudnia 2025
Najpopularniejsze notatki z 2025 roku
wtorek, 23 grudnia 2025
Wiersz Antoniego Styły na Nowy Rok 1894
W piśmie "Wieniec Polski" z 5 stycznia 1894 wydrukowano wiersz Antoniego Styły, wtedy jeszcze nie posła we Lwowie, a tylko radnego w Choczni, w którym łączył on katolicką pobożność, ludową agitację społeczną i polityczną z wezwaniem do jedności oraz obrony przed wyzyskiem.
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!
Błogosław nam Dziecię, Chryste Jezu miły,
Byś nam tego roku udzielił swej siły.
Witam Was Bracia prenumeratorowie
Wieńca i „Pszczółki!" Boże daj Wam zdrowie,
Żeście się złączyli w chłopskie zjednoczenie,
To pewne lekarstwo; ludu polepszenie.
O! witam Was Bracia na tym nowym Roku
A winszuję wszystkim tak zacnego kroku,
Jakiem postąpili dojrzali włościanie
Pełniąc wszystko dobre jako chrześcianie.
Witam Was wszystkich, do Was przystępuję,
Wieńca i Pszczółkę" już prenumeruję,
A zachęcam innych do naszego grona,
Żeby się stężyła ludowa obrona,
Aby się bronili od wszystkiego złego,
Które to powstało od ludu ciemnego,
Co zawsze przepijał prawa i przejadał
Żeby się już z takich grzechów wyspowiadał.
Niech przestaną grzeszyć, dobrze rozważają,
Jakie przez to krzywdy braciom wyrządzają
Ci co wybierają tych, co nas nie bronią,
Tylko za swym zyskiem i zaszczytem gonią.
Nikt o lud nic niedbał, niech z nim robią co chcą,
Aż Ksiądz Stojałowski przyszedł nam z pomocą.
Za to co z nim robią? jak go poniżają,
Co się o swe worki i dochody lękają!
A wy drodzy Bracia, poznajcie się na tem,
Którzy nam życzliwi, którzy stoją z batem.
Ci co nam życzliwi, dużo za to cierpią,
Bo ich i na mieniu i na sławie szarpią,
A śmiało im mówią, że „buntownikami
A jak dotąd z ludźmi szlachectwo igrało?!
Ale temu koniec bo chłop już nie głupi,
Pewnie go już szlachcic teraz nie przekupi.
Rozumią protesta, dlaczego powstają
Ci zwietrzałą solą co ich rozmnażają,
Zamiast lud nauczać miłości bliźniego,
Oto się puścili z klątwami do niego! -
Przeciw tym co ludu tuczą się zyskami.
My niezazdrościmy, więcej byśmy dali,
Byśmy sprawiedliwość od nich uzyskali.
Ale lud w ich oczach warta bardzo mało...
Hańba, że tak mądrzy nie wiedzą co czynić!
Koniecznie złe trzeba obyczaje zmienić,
Bo już dziś gubernie o ludziach nie myślą,
Ale nam ustawy co innego kreślą,
Ażeby ich tylko słusznie wypełniali,
Toby się o małych
coś więcej starali.
Że dłużej nie chcemy w tej ciemności siedzieć,
Jak to dotąd było drodzy bracia moi!
Niech się już lud polski niezgodą nie poi,
Bo się dość napoił, gdy Matkę szarpali,
Gdy się nasi Bracia w niewolę dostali.
Ale tych złych czasów nie zapominajmy,
Tylko się włościanie dzielnie odznaczajmy.
Jak z nami nie pójdą wyższe nasze stany,
Oburącz się chwyćmy tej naszej sukmany,
Choćby i protesta klątwy się zjawiały
To się nie lękajmy, to strach bardzo mały!
Winszuję Wam Bracia, a szczęść Boże w pracy
Kochajmy się szczerze, bośmy są rodacy. -
O! Matko Najświętsza, Ty Polski Królowa,
piątek, 19 grudnia 2025
Skąd pochodzili małżonkowie w Choczni ponad 100 lat temu?
Przeglądając stare księgi metrykalne parafii w Choczni, postanowiłem sprawdzić, jak daleko sięgały matrymonialne wędrówki chocznian. Przeanalizowałem 203 przypadki małżonków pochodzących spoza Choczni, którzy w latach 1891-1910 stanęli na ślubnym kobiercu w kościele pod wezwaniem Narodzenia św. Jana Chrzciciela.
📊 Podstawowe dane
| Parametr | Wartość |
| Liczba małżonków spoza Choczni | 203 osoby z 93 miast i wsi |
| Suma wszystkich odległości | 5 476 km |
| Średnia odległość | 26,98 km |
| Mediana | 11 km |
| Najczęstsza odległość | 5 km i 7 km |
📍 Skąd przybywali? Rozkład odległości
Poniższy wykres pokazuje, z jak daleka przybywali małżonkowie do Choczni:
🥧 Zasięg terytorialny małżeństw
z okolicy do 20 km
21-50 km
(50+ km)
🚶 Kontekst historyczny: jak daleko można było dojść?
Na przełomie XIX i XX wieku głównym środkiem transportu dla zwykłych ludzi były własne nogi lub – dla zamożniejszych – koń z wozem. Dystans 10-15 km można było pokonać pieszo w ciągu 2-3 godzin, co pozwalało na powrót tego samego dnia.
To tłumaczy, dlaczego aż 70% małżonków pochodziło z miejsc oddalonych maksymalnie o 20 km – był to naturalny „zasięg matrymonialny" ówczesnych mieszkańców wsi.
🌍 Rekordziści
Skąd przybyli najdalsi małżonkowie?
Wśród 203 przebadanych przypadków znaleźli się jednak prawdziwi podróżnicy:
| Miejsce | Odległość |
| 🥇 Najdalej | 544 km |
| 🥈 Drugie miejsce | 287 km |
| 🥉 Trzecie miejsce | 284 km |
Kim byli ci ludzie? Wszyscy z nich to mężczyźni, także kolejne osoby "dalekich" małżeństwach. Rekordzista - Tomasz Bursztyński - urodził się w Grzymałowie na terenie dzisiejszej Ukrainy i był austriackim żandarmem, pełniącym służbę w Wadowicach. Po ślubie z Marianną Magdaleną Sikora, urodziwą i elokwentną córką choczeńskiego wójta, mieszkał w Choczni aż do swojej śmierci.
O połowę krótszą drogę do ołtarza w Choczni pokonał Andrzej Wyskil, mleczarz spod Przemyśla, który poślubił miejscową Helenę Zając. Tylko trzy kilometry bliżej miał "zdobywca trzeciego miejsca" - murarz Ferdydand Brandstaetter, który przybył z morawskiej miejscowości Hvozdec pod Brnem, by ożenić się z Franciszką Koman.
Mimo niekiedy znacznych odległości wszystkie miejscowości pochodzenia małżonków z Choczni znajdowały się wtedy w obrębie tego samego państwa - Monarchii Austro-Wegierskiej.
Najbardziej popularne miejsca pochodzenia małżonków:
- Inwałd - 17
- Kaczyna - 12
- Frydrychowice - 10
- Wieprz i Zagórnik - 7
- Tomice, Radocza i Zawadka - 6
Na dalszych miejscach pojawiają się podkrakowskie miejscowości Czułów, Chrosna, Kaszów, Mników, czy Zagacie, co ma wyraźny związek z osiedleniem się w Choczni nowych mieszkańców w górnej części wsi, na terenach po rozparcelowanym majątku sołtysim. To pokazuje, że małżeństwa egzogamiczne (przynajmniej jeden małżonek spoza Choczni) nie były tylko „romantyczne”, czy przypadkowe – często towarzyszyły im konkretne procesy ekonomiczne (tu parcelacja, poszukiwanie ziemi). Nowi osadnicy przywozili ze sobą partnerów z macierzystych miejscowości lub zawierali małżeństwa już po osiedleniu, wzmacniając więzi między regionami.
Z większych ośrodków pojawiają się Wadowice (4), Kraków (3), Andrychów i Sucha (2) oraz pojedyncze osoby z 6 innych miast.
📈
Co mówią nam te liczby?
Średnia a mediana:
- Średnia odległość: 27 km
- Mediana: 11 km
Średnia jest ponad dwukrotnie wyższa niż mediana! To oznacza, że kilka bardzo odległych małżeństw (jak te 544 km czy 287 km) znacząco zawyża średnią. Typowy małżonek spoza Choczni pochodził z miejscowości oddalonej o około 11 km – czyli z sąsiedniej parafii.
🔍 Podsumowanie
Analiza 203 małżonków spoza Choczni z lat 1891-1910 pokazuje, że:
- Społeczność była stosunkowo zamknięta – większość związków zawierano w obrębie kilkunastu kilometrów, z mieszkańcami innych wsi (92 %), a nie miast,
- Mobilność była ograniczona – 70% małżeństw mieściło się w „zasięgu pieszym",
- Zdarzały się wyjątki – około 10% małżonków przybyło z odległości ponad 50 km,
- Najdalsza podróż matrymonialna wynosiła aż 544 km – co było prawdziwą wyprawą, jak na tamte czasy!