Pokazywanie postów oznaczonych etykietą statystyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą statystyka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 grudnia 2025

Analiza zapisów metrykalnych małżeństw z lat 1891-1910 - część I

Wstęp

Analiza zapisów metrykalnych małżeństw z Choczni z lat 1891-1910, czyli ostatniej dekady XIX wieku i pierwszej dekady XX wieku, dostarcza wielu interesujących wniosków i danych statystycznych z końca galicyjskiego okresu w historii tej miejscowości.

Materiały te nie obejmują Kaczyny, tworzącej z Chocznią jedną parafię, ani społeczności żydowskiej zamieszkującej wtedy we wsi (około 2% mieszkańców).

Pierwsza część analizy skupia się przede wszystkim na wieku małżonków i ich stanie cywilnym.


Wiek panów młodych

Ówcześni mężczyźni zawierali małżeństwa między 22. rokiem życia (8 przypadków) a 76. rokiem życia (wdowiec Jakub Cap), czyli rozstęp wiekowy między najstarszym a najmłodszym panem młodym wynosił aż 54 lata.

Trzy czwarte mężczyzn żeniło się między 22. a 30. rokiem życia, a najczęstszy był przedział pomiędzy 24. a 26. rokiem życia (40,5%).

Rozkład według poszczególnych grup wiekowych wyglądał następująco:

Grupa wiekowa Procent
22–25 lat39,3%
26–30 lat36,2%
31–35 lat7,8%
36–40 lat4,0%
41–50 lat4,2%
51–60 lat4,9%
61+ lat3,5%

Na dość wysoką średnią wieku pana młodego – 30,26 lat – wpływ miała stosunkowo duża liczba małżeństw osób w starszym wieku, głównie wdowców. Natomiast mediana wieku mężczyzn (wartość środkowa) to 26 lat, a wiek dominujący 25 lat (60 przypadków).


Wiek panien młodych

Choczeńskie kobiety z przełomu XIX i XX wieku wychodziły za mąż między 15. rokiem życia (Maria Paterak, po mężu Góralczyk, Anna Cibor, po mężu Garżel i Helena Wątroba, po mężu Guzdek) a 68. rokiem życia (wdowa Franciszka Wójcik – najstarszą panną była o rok młodsza Maria Ramęda, która została żoną Karola Młyńskiego).

Rozstęp wiekowy między najmłodszą a najstarszą panią młodą wynosił więc 53 lata, czyli był podobny jak u mężczyzn.

72,3% kobiet wychodziło za mąż między 18. a 25. rokiem życia, a najczęstszy był przedział między 19. a 22. rokiem życia (137 przypadków, 32,2%). Zwracają uwagę bardzo młode panny młode – aż 8,5% wszystkich wychodzących za mąż nie miało ukończonych 18 lat.

Rozkład według poszczególnych grup wiekowych wyglądał następująco:

Grupa wiekowa Procent
15–17 lat8,5%
18–20 lat18,4%
21–25 lat38,1%
26–30 lat15,8%
31–35 lat7,8%
36–40 lat2,6%
41–50 lat5,2%
51+ lat3,8%

Ponieważ średni wiek panny młodej (25,99) zawyżają małżeństwa kobiet 40+ (najczęściej wdów), lepiej posługiwać się medianą wieku, która wynosiła 23 lata, i wiekiem dominującym – 21 lat (44 przypadki).


Typowe małżeństwo i różnice wieku

Ogólnie rzecz biorąc, typowe ówczesne małżeństwo to takie, w którym pan młody miał 25-26 lat, a panna młoda 21-22 lata. Mąż był więc średnio o około 4 lata starszy od żony.

Najstarsze pary

Najstarszą parą byli Jakub Cap i Dorota Tobiczyk (w sumie 141 lat w chwili ślubu). Pod względem sumy wieku wyróżniali się również:

  • Franciszek Cibor i Franciszka Wójcik (137 lat)
  • Karol Młyński i Maria Ramęda (133 lata)
  • Michał Migdał i Maria Bogacz (132 lata)

Największe różnice wieku

W 80% przypadków to mężczyźni byli starsi od poślubianych kobiet.

Gdy starszy był mężczyzna, największe różnice wieku wynosiły:

  • 48 lat – między Franciszkiem Styłą a Wiktorią Gawęda
  • 34 lata – między Franciszkiem Turkiem i Franciszką Lipowską

Gdy starsza była kobieta, największe różnice wynosiły:

  • 21 lat – między Antonim Jurą i Marią Twaróg z domu Graboń
  • 20 lat – między Stanisławem Kopciem a Magdaleną Balon z domu Guzdek

Chocznia na tle Galicji

W porównaniu z podobnymi analizami danych o małżeństwach wiejskich w Galicji z przełomu XIX i XX wieku Chocznia charakteryzuje się:

  • wyższym niż przeciętna średnim wiekiem panów młodych
  • niższym udziałem bardzo młodych panien młodych
  • wysokim procentem mężczyzn zawierających małżeństwa w wieku 40+
  • typową różnicą wieku między małżonkami
  • typowym wiekiem szczytowej liczby małżeństw (zarówno kobiet, jak i mężczyzn)

Niektóre z wyliczonych dla Choczni parametrów są bliższe ówczesnym obszarom miejskim niż wiejskim – „choczeński wzorzec" małżeństw można więc uznać za pośredni.


Porównanie ze współczesnością

Przedstawione wyżej dane można porównać również ze współczesną statystyką polskich małżeństw.

Wskaźnik Chocznia 1891-1910 Polska 2023
Średni wiek pana młodego30,3 lat31,4 lat (+1,1)
Średni wiek panny młodej26,0 lat29,2 lat (+3,2)
Mediana wieku mężczyzn26 lat31 lat (+5)
Mediana wieku kobiet23 lata29 lat (+6)
Różnica wieku małżonków~4 lata~2 lata
Śluby poniżej 20. roku życia21,4% kobiet1-2%

W 2023 roku czas zawierania małżeństw przesunął się znacząco w stronę starszych grup wiekowych. Zmniejszyła się też różnica wieku między małżonkami (o połowę) – współczesne pary są znacznie bardziej rówieśnicze. Ponadto obecnie śluby w wieku poniżej 20 lat są marginalne.


Stan cywilny małżonków

Jeżeli chodzi o stan cywilny osób wstępujących w związki małżeńskie w latach 1891-1910, to dla 84% mężczyzn i 89% kobiet małżeństwo zawarte w Choczni było ich pierwszym oficjalnym związkiem.

Panami młodymi było w tym czasie 69 wdowców, a paniami młodymi 48 wdów (w tym jedna po dwóch mężach). Nie było żadnych powtórnych związków rozwodników, choć znane są już z tego czasu nieliczne przypadki osób urodzonych w Choczni, które sądownie się rozwiodły.

Porównanie ze współczesnością

Stan cywilny Chocznia 1891-1910 Polska 2022-2023
Kawalerowie/Panny84-89%78-80%
Wdowcy/Wdowy11-16%~2%
Rozwiedzeni0%18-20%

Obecnie wśród małżonków nadal przeważają kawalerowie i panny, ale spadła zdecydowanie liczba wdowców i wdów (do ok. 2%), przy jednoczesnym wzroście liczby małżeństw zawieranych przez rozwodników.

Dawniej powtórne małżeństwo wynikało głównie z tragedii, jaką była śmierć małżonka w wyniku choroby, porodu lub wypadku (nierzadko już w wieku poniżej 30 lat). Dziś wynika najczęściej z decyzji o rozwodzie.

piątek, 14 listopada 2025

Analiza zapisów metrykalnych chrztów z lat 1901-1908

 Analiza zapisów metrykalnych chrztów z parafii w Choczni z lat 1901–1908 dostarcza cennego wglądu nie tylko w lokalną demografię, ale także w codzienne życie społeczności katolickiej na prowincji pod koniec okresu zaborów. Chocznia, licząca wówczas około 2900–3200 mieszkańców (wyłączając społeczność żydowską), była typowym przykładem galicyjskiej wsi: głęboko agrarnej, z wysoką płodnością i silnymi więzami rodzinnymi, naznaczonej jednak chroniczną nędzą i emigracją zarobkową. Zapoznanie się z zapisami tych archiwalnych ksiąg parafialnych (prowadzonych po łacinie) pozwala nie tylko na rekonstrukcję statystyk, ale też na zrozumienie ówczesnych kulturowych norm.

Wskaźnik porodów bliźniaczych - stabilność przez ponad stulecie

W latach 1901–1908 w Choczni zarejestrowano 14 par bliźniąt, co stanowiło dokładnie 1,25% wszystkich porodów. Ten wskaźnik jest zaskakująco zgodny z danymi współczesnymi i historycznymi: tyle samo wynosi średnia dla Polski w 2024 r. (ok. 1,2–1,25%) oraz dla całej Monarchii Austro-Węgierskiej w 1890 r. (ok. 1,2%). Sugeruje to, że naturalne czynniki biologiczne (np. wiek matek, dieta) nie uległy znaczącej zmianie, zanim medyczne wspomaganie rozrodu nie wpłynęło na statystyki w XX w.

Oto zestawienie nazwisk rodziców bliźniąt, ułożone chronologicznie (każdy rok z adnotacją o liczbie par):

Rok Nazwiska rodziców bliźniąt
1901 Ramęda, Żak
1902 Styła, Bąk
1903 Wcisło, Fajfer
1904 Targosz, Bandoła, Płonka, Widlarz
1906 Szczur, Balon
1907 Kręcioch
1908 Bogunia

Średnio na rok przypadało wówczas w Choczni niemal 139 porodów, co przy populacji wahającej się między 2897 a 3240 mieszkańcami (tylko katolicy) dawało wysoki wskaźnik dzietności: ok. 45 urodzeń na 1000 mieszkańców. To wartość zbliżona do tej z początków XIX wieku (ok. 48/1000), ale wyższa niż szacunkowa średnia dla całej Galicji (ok. 40–42/1000), co mogło wynikać z lokalnych tradycji rodzinnych i braku silnej urbanizacji.

Struktura rodzin: Dominacja małżeństw

Liczba chrztów w rozbiciu na lata podkreśla stabilność demograficzną, z lekkim spadkiem pod koniec dekady (prawdopodobnie efekt emigracji zarobkowej). Poniższa tabela pokazuje całkowitą liczbę chrztów oraz te z legalnych związków małżeńskich (w nawiasie procentowy udział małżeństw):

Rok Całkowita liczba chrztów Chrzty z legalnych związków
1901 140 133 (95%)
1902 138 137 (99%)
1903 140 138 (99%)
1904 146 144 (99%)
1905 136 133 (98%)
1906 147 143 (97%)
1907 124 118 (95%)
1908 138 133 (96%)
Średnia roczna 139 135 (97%)

Ponad 97% dzieci rodziło się w związkach małżeńskich – średnio zaledwie niespełna 4 porody samotnych matek rocznie. To znacznie niższy odsetek niż w całej Galicji (10–13% pozamałżeńskich urodzeń), gdzie urbanizacja i migracje osłabiały normy społeczne. Dla kontrastu, w Polsce 2024 r. tylko 71% dzieci pochodzi z legalnych małżeństw (77% na wsiach), co odzwierciedla ewolucję obyczajów.

Zawody i utrzymanie: Agrarny rdzeń społeczności

Metryki podawały zawód ojca chrzczonego dziecka oraz główne źródło utrzymania rodziców chrzestnych, co pozwala na rekonstrukcję struktury zawodowej. Ponad 95% ojców było rolnikami (zapis: hortulanus), co nie wykluczało dodatkowych zajęć (np. wójt Antoni Sikora – rolnik, kowal, blacharz i ślusarz). Pozostałe 5% to nieliczne, często "miejskie" profesje, wskazujące na zalążki modernizacji:

  • Parobek/wyrobnik: 12 przypadków
  • Robotnik: 6
  • Krawiec: 6
  • Nauczyciel: 6
  • Urzędnik: 6
  • Szewc: 5
  • Dróżnik kolejowy: 1
  • Piekarz: 1
  • Kucharz: 1
  • Zecer: 1
  • Żołnierz: 1
  • Organista: 1

Wśród rodziców chrzestnych pochodzących z Choczni wskaźnik "hortulanusów" był jeszcze wyższy: 98%. Nieliczni nie-rolnicy to: urzędnicy (17), organiści (8), nauczyciele (7), szewcy (3) oraz pojedynczy: krawiec, dróżnik, położna, służący i student. Aż 96% rodziców chrzestnych pochodziło z Choczni, co podkreśla lokalny charakter sieci społecznych – "obcy" to głównie wadowiczanie, mieszkańcy Andrychowa, Frydrychów, Radoczy, Krakowa czy Świnnej Poręby. Pojawiali się też księża, np. ks. Ferdynand Widlarz i ks. Antoni Świętek (związani rodzinnie z Chocznią) czy ks. Wincenty Niedojadło (były wikariusz).

Analiza metryk z Choczni ukazuje tę wieś jako bastion tradycji: wysoką dzietność (45/1000), stabilny wskaźnik bliźniąt (1,25%) i niemal powszechną agrarność (95–98% zależnych od roli), z małżeństwem jako normą (97%).


piątek, 17 października 2025

Szacunkowa populacja Choczni w latach 1660-1810 w oparciu o liczbę urodzeń

Próbę oszacowania populacji Choczni w latach 1660-1810 można podjąć w oparciu o liczbę urodzeń w poszczególnych latach i średni współczynnik dzietności przypadający na 1000 mieszkańców.

W przypadku Choczni, wsi jednorodnej etnicznie i wyznaniowo, można przyjąć, że liczba urodzeń w ciągu roku była w przybliżeniu taka sama, jak liczba chrztów zapisanych w księgach metrykalnych parafii Chocznia, ponieważ liczba chrztów choczeńskich dzieci w sąsiednich parafiach była w tym czasie statystycznie pomijalna.

Oczywiście należy uwzględnić tylko chrzty z Choczni, a nie z całej parafii, do której należała też Kaczyna. Do lat 80. XVIII wieku chrzty z Choczni i Kaczyny zapisywano wprawdzie do tych samych ksiąg, ale z zaznaczeniem, skąd pochodzili rodzice chrzczonych dzieci. Stąd po analizie zapisów łatwo wyliczyć, że w Choczni:

- w latach 1660-69 zostało ochrzczonych/urodziło się średnio 20 dzieci rocznie,

- w latach 1670-79 26 dzieci,

- w latach 1710-19 24 dzieci,

- w latach 1720-29 44 dzieci,

- w latach 1750-59 47 dzieci,

- w latach 1760-69 52 dzieci,

- w latach 1770-79 52 dzieci,

- w 1790 roku ochrzczono 83 dzieci,

- w 1800 roku ochrzczono 80 dzieci,

- w 1810 roku ochrzczono 86 dzieci.

Zwraca uwagę skokowy wzrost liczby urodzeń między drugą, a trzecią dekadą XVIII wieku (o 83%), przy stabilizacji na wyższym poziomie w kolejnych latach, czego nie można wyjaśnić w oparciu o znane fakty historyczne dotyczące Choczni.

Prawdopodobnie niezależnie od zwiększonej dzietności przed 1720 rokiem zapisy chrztów były mniej skrupulatne i nie obejmowały wszystkich ochrzczonych/urodzonych, a szczególnie dzieci zmarłych krótko po urodzeniu. Z wysokim wzrostem liczby urodzeń mamy także do czynienia między 1779 a 1790 rokiem (o 60%).

Począwszy od połowy lat 20. XIX wieku liczba ludności Choczni jest znana z corocznie publikowanych danych w szematyzmach kościelnych diecezji tarnowskiej (z uwzględnieniem także innowierców). Znając ponadto liczbę chrztów choczeńskich dzieci w latach 1826-35 w prosty sposób można wyliczyć średni współczynnik dzietności, czyli liczbę urodzeń na 1000 mieszkańców. W wymienionych wyżej latach współczynnik ten był w Choczni bardzo wysoki i wynosił aż 48, przy szacunkowej średniej w Galicji na poziomie między 35 a 40 urodzeń na 1000 mieszkańców. Przyjmując założenie, że współczynnik dzietności z lat 1826-39 był zbliżony również we wcześniejszych latach, liczbę ludności Choczni między 1660,a 1810 rokiem można zgrubnie oszacować według wzoru:

Populacja = (liczba urodzeń/współczynnik dzietności) x 1000

Otrzymane wyniki są następujące:

- w latach 1660-69 populacja wsi wynosiła nieco ponad 400 osób,

- w latach 1670-79 około 550 osób,

- w latach 1710-19 około 500 osób,

- w latach 1720-29 44 około 900 osób,

- w latach 1750-59 około 980 osób,

- w latach 1760-69 około 1080 osób,

- w latach 1770-79 52 około 1080 osób,

- w 1790 roku około 1729 osób,

- w 1800 roku około 1680 osób,

- w 1810 roku niemal 1800 osób.

Te szacunki wskazują na wahania populacji: niską w połowie XVII wieku, wzrost w pierwszej połowie XVIII wieku i dynamiczny skok pod koniec stulecia.

Oczywiście oszacowania oparte na wyżej wymienionych założeniach niosą pewne niepewności. Część z nich podano już wcześniej. Ponadto współczynnik dzietności mógł być niższy w pewnych okresach czasu, na przykład z powodu wojen i epidemii, co dałoby wyższe szacunki populacji (np. dla 1770–1779: ok. 1300–1733 osób). Po drugie, nie uwzględniamy migracji i wysokiej śmiertelności (umierało 20-30% niemowląt).

Ponieważ w 1782 roku przeprowadzono w Choczni spis ludności, to jego wyniki można porównać do wyliczonych danych szacunkowych w celu weryfikacji metody obliczeń.

Okazuje się, że cała populacja Choczni liczyła wtedy 1212 osób, które mieszkały w 205 domach (na jeden dom przypadało średnio niecałe 6 osób). Czyli dane szacunkowe przy założeniu dzietności na poziomie 48 urodzeń na 1000 mieszkańców dały wartość o około 12% mniejszą. Aby otrzymać rzeczywistą liczbę mieszkańców (1212) dzietność w 1782 roku musiałaby być nieco niższa od założonej i wynosić 43 urodzenia na 1000 mieszkańców, co i tak jest wartością bardzo wysoką. W podobny sposób będzie można sprawdzić wiarygodność szacunków dla innych roczników z przełomu XVIII i XIX wieku, gdy poznamy zachowane w archiwach austriackich spisy konskrypcyjne (spisy ludności dla celów wojskowych).

Próby szacowania populacji dawnej Choczni w oparciu o wyżej wymienioną metodę podjął się także w 1949 roku Józef Putek. Do swoich obliczeń przyjął on jednak dużo niższą przeciętną dzietność – 32 urodzenia na 1000 mieszkańców, w związku z czym wyliczona przez niego wielkość populacji Choczni w poszczególnych latach była wyższa (o 50%), niż wyszczególniona wyżej.

Co ciekawe, w identyczny sposób oszacować można także populację Choczni w latach 1600-1604, gdy z powodu wakatu na stanowisku proboszcza chocznianie chrzcili swoje dzieci w parafii wadowickiej, w której już wówczas prowadzono księgę metrykalną ochrzczonych. W tym pięcioleciu na początku XVII wieku rodziło się w Choczni średnio 20 dzieci na rok, czyli liczba jej mieszkańców wynosiła od 400 do 600 osób, w zależności od przyjętego wskaźnika dzietności i była taka sama, jak 70 lat później. Wpływ na to miała z pewnością depopulacja Choczni w czasach najazdu szwedzkiego (potopu).

Oczywiście liczbę mieszkańców dawnej Choczni można szacować również w oparciu o inne metody, na przykład w oparciu o wysokość podatków pogłównych (przypadających na jednego mieszkańca, czyli „głowę”), czy liczbę domów. Te dane znane są jednak tylko z nielicznych lat, w przeciwieństwie do liczby urodzeń/chrztów zapisywanych od 1655 roku do współczesności (nie zachowały się jedynie zapisy z okresu między lutym 1697, a końcem lipca 1706). Alternatywne szacunki pozwalają jednak sięgnąć do samych początków udokumentowanego istnienia Choczni (1355), z których nie mamy żadnych danych o liczbie urodzeń.

Szacunkowa populacja Choczni w latach 1660–1810

Okres Średnia liczba urodzeń rocznie Szacowana populacja (48/1000) Korygowana populacja (43/1000) Uwagi historyczne
1660–1669 20 417 465 Niska po potopie szwedzkim (depopulacja, migracje).
1670–1679 26 542 605 Lekki wzrost, ale nadal kryzys XVII w.
1710–1719 24 500 558 Wpływ Wielkiej Wojny Północnej (1700–1721).
1720–1729 44 917 1023 Skok +83% (lepsze rejestry? Stabilizacja?).
1750–1759 47 979 1093 Okres Augusta III; lustracja 1765: ok. 1000 dusz.
1760–1769 52 1083 1209 Stabilny wzrost agrarny.
1770–1779 52 1083 1209 Blisko spisu 1782 (1212 osób).
1790 83 1729 1930 Skok +60% po rozbiorach (reformy austriackie).
1800 80 1667 1860 Stabilizacja w Galicji.
1810 86 1792 2000 Wysoka dzietność

Trend populacji Choczni 1660–1810 (wykres liniowy)

wtorek, 7 października 2025

Zadłużenie gospodarstw w Choczni na początku XX wieku

 

Według danych statystycznych opublikowanych w 1901 roku 220 choczeńskich gospodarstw posiadało dług hipoteczny, czyli zobowiązanie do spłaty pożyczki zabezpieczone zapisem do księgi wieczystej nieruchomości. Ponieważ w Choczni istniało wtedy 426 gospodarstw, to łatwo wyliczyć, że zadłużonych w tej formie było prawie 52% z nich. Łączna wielkość zadłużenia hipotecznego (131.684 złote reńskie) stanowiła 48% całkowitej wartości obciążonych długiem gospodarstw. Na jedno zadłużone gospodarstwo przypadało więc średnio niemal 600 zł reńskich długu hipotecznego, przede wszystkim w stosunku do ówczesnych banków (68%).

Przyczyny takie stanu rzeczy były złożone. Niewątpliwie wpływ na tak znaczne zadłużenie miały czynniki ekonomiczne, społeczne, środowiskowe i instytucjonalne. Po uwłaszczeniu w 1848 r. i zniesieniu zakazu dzielenia ziemi w 1868 r., gospodarstwa w Choczni uległy silnemu rozdrobnieniu, co uniemożliwiało efektywne prowadzenie gospodarki rolnej. Powstały liczne "karłowate" zagrody (poniżej 2 ha), niezdolne do wyżywienia rodziny, zwłaszcza przy wysokim przyroście naturalnym ludności. Chłopi musieli zaciągać długi na zakup nasion, narzędzi, nawozów, czy dodatkowych parceli, co pogłębiało spiralę zadłużenia. Rolnictwo w Choczni opierało się na prymitywnych metodach, wąskich "paskach" ziemi w układzie szachownicowym i braku nawozów czy maszyn. Niska kultura rolna, połączona z brakiem kapitału na inwestycje, powodowała chroniczne straty, skłaniając do zadłużania się na bieżące potrzeby. Zadłużeniu sprzyjały też epidemie, pożary, susze, gradobicia i powodzie nawiedzające Chocznię, czyli czynniki środowiskowe. Te zdarzenia niszczyły plony i inwentarz, zmuszając do pożyczek na przetrwanie zimy lub przednówka (okres niedoborów żywności). Przy braku państwowego wsparcia i możliwości uzyskania niskooprocentowanego kredytu (Kasa Raiffeisena powstała w Choczni dopiero w 1909 roku) chłopi pożyczali najczęściej u lichwiarzy, gdzie oprocentowanie sięgało ekstremalnych poziomów. Przyczyną zubożenia był także alkoholizm i życie ponad stan – zaciągając długi na wódkę, czy wystawne wesela łatwo było stracić ziemię na rzecz bardziej zaradnych sąsiadów.

Ponieważ dane statystyczne z 1901 roku podają również zadłużenie w wybranych 31 sąsiednich miejscowościach obecnego powiatu wadowickiego i suskiego, to można pokusić się o dokonanie pewnych porównań i oceny sytuacji długów hipotecznych w Choczni na szerszym tle. Ponieważ Chocznia była największą wsią z wymienionych w zestawieniu, to choczeńskie gospodarstwa posiadały największe łączne zadłużenie – odpowiednio o 86% i 259% wyższe, niż kolejne Lgota i Łękawica. W stosunku do najmniej zadłużonych gospodarstw ze Skawiec łączny dług hipoteczny z Choczni był 67 razy większy. Łączna liczba zadłużonych gospodarstw także była największa w Choczni (220), a w następnych w kolejności wynosiła:

- 154 (Zembrzyce),

- 139 (Ponikiew i Koziniec),

- 128 (Tarnawa Dolna i Górna),

- 123 (Łękawica).

Natomiast procent zadłużenia w stosunku do wartości gospodarstwa najwyższy był w Lgocie (138%), Jaszczurowej (76 %) i w Tomicach (71%), a najniższy w Skawcach (7%), w Jaroszowicach (14%) i w Brzeźnicy (15%). Przeciętnie było to 42%, więc Chocznia (52%) plasowała się nieco powyżej średniej, w pobliżu Tarnawy Górnej (53%) i Marcówki (51%).

W przeliczeniu na jedno zadłużone gospodarstwo średnia wartość długu hipotecznego z Choczni (599 złotych reńskich) była druga z kolei po Lgocie (972 złr) i znacznie przekraczała wartość przeciętną wyliczoną dla okolicznych miejscowości (o 54%).

Konkretne przykłady zadłużenia choczeńskich gospodarstw na początku XX wieku można znaleźć w zachowanych aktach spraw spadkowych chocznian. I tak z rozliczenia testamentu Jana Zająca, zmarłego w 1897 roku, wynika, że jego długi wobec Kasy Oszczędnościowej i osób prywatnych oraz zapis hipoteczny na gruncie wynosiły 899 złotych reńskich, a łączna wartość spuścizny po zmarłym 1.117 złr. Dla wdowy po Janie Zającu i jej czworga dzieci pozostało po odjęciu opłaty na czynności sądowo-notarialne 218 złr.

W 1898 roku Kasa Oszczędności usiłowała odzyskać dług i wystawiła nieruchomości po Janie Zającu na licytację, jednak nie doszła ona do skutku, ponieważ nie zgłosił się żaden chętny. By spłacić pożyczkę wdowa i opiekun sądowy nieletnich dzieci wystąpili do sądu o umożliwienie zaciągnięcia nowego długu w wysokości 800 złr. Miał on pokryć najpilniejsze zobowiązania, a reszta miała być przeznaczona na remont domu, który znajdował się w bardzo złym stanie i groził zawaleniem. Konieczna była wymiana dziurawego dachu, belek ścian i futryn okien. Wnioskodawcy podawali również, że należałoby zakupić też nawozy, ponieważ grunt po Janie Zającu jest wyjałowiony i daje marne plony. Ponieważ Jan Zając stale borykał się z brakiem gotówki, to nie inwestował w nawozy, wobec czego osiągane przez niego plony wystarczały właściwie tylko na wyżywienie rodziny, nie miał więc co sprzedać, by uzyskać gotówkę, nie miał gotówki, więc nie spłacał długów i tak koło się zamykało.

W 1899 roku sąd wyraził zgodę na sprzedaż części masy spadkowej, ponieważ spadkobiercy Jana Zająca nie byli w stanie spłacać wysokich procentów od pożyczek i groziła im przymusowa sprzedaż nieruchomości przez licytację.

czwartek, 4 kwietnia 2024

Żołnierze z Choczni w dokumentach kadrowych 56. Pułku Piechoty w latach 1820-1868

 


Dokumenty kadrowe żołnierzy służących w armii  Monarchii Habsburgów, czyli po niemiecku Grundbuchblättern, wprowadzono w 1820 roku. Początkowo zawierały one następujące dane: imię i nazwisko żołnierza, miejsce jego urodzenia, wiek, wyznanie, stan cywilny, zawód, przydział do konkretnej jednostki i jego data oraz przebieg kariery wojskowej, uwzględniający ewentualne awanse, przesunięcia, dezercje i okoliczności zakończenia służby lub śmierci. W późniejszym czasie na arkuszu personalnym każdego żołnierza pojawił się także opis jego cech fizycznych, o czym bardziej szczegółowo traktuje wcześniejsza notatka (link) oraz dane dotyczące znajomości języków i szczepień.

W 1820 roku pobór do armii austriackiej nie był powszechny, ale przymusowy. Opierał się na dość skomplikowanych zasadach. Spośród wszystkich mężczyzn potencjalnie podlegających służbie wojskowej (na podstawie spisu/konskrypcji) faktycznie rekrutowano do stałych jednostek wojskowych tylko 10%. Czas trwania służby wynosił 14 lat, a później obniżono go do 8 lat.

Z lat 1820 - 1868 roku, czyli od wprowadzenia Grundbuchblättern do ustanowienia poboru powszechnego, udało mi się odszukać karty ewidencyjne 171 żołnierzy z Choczni, służących w 56. Pułku Piechoty. 

12 z nich urodziło się jeszcze w XVIII wieku, a najwcześniej, bo w 1782 roku, przyszedł na świat Antoni Bryndza. Z kolei najpóźniej urodzili się: Jan Guzdek, Józef Ramza i Józef Romańczyk (w 1846 roku). Biorąc zaś pod uwagę poszczególne dekady, najwięcej choczeńskich żołnierzy 56. Pułku Piechoty pochodziło z lat 20. XIX wieku (62). Trzech żołnierzy rozpoczęło służbę jeszcze w 1813 roku (Antoni Bryndza, Leon Ruła i Franciszek Burzej), to znaczy 7 lat przed wprowadzeniem Grundbuchblätter, a dla dwóch (Wojciecha Szczura i Jana Guzdka) służba rozpoczęła się tuż przed wprowadzeniem poboru powszechnego (w 1868 roku). Najwięcej poborowych z Choczni zaczęło służyć w 56. Pułku Piechoty w 1848 roku (19), a w latach 1822-26, 1836-37 i w 1855 roku nie pojawił się w tej jednostce żaden nowy rekrut z Choczni.

Średni wiek choczeńskiego rekruta 56 PP wynosił nieco ponad 22 lata, najmłodszy był 17-letni Jan Nowak zwany Nosal, a najstarszy 31-letni wspomniany już wyżej Antoni Bryndza.

Dla dwóch chocznian służba w 56 PP skończyła się już w 1820 roku (Józefa Bąka i Franciszka Zająca), czyli w tym samym, w którym się rozpoczęła. Ogólnie takich przypadków rozpoczęcia i zakończenia służby w 56 PP  w tym samym roku było 10 ( w latach 1820-1868).

Średni czas służby poborowego z Choczni wynosił w tym czasie prawie 8 lat, przy czym należy pamiętać, że jego wpływ na długość tej służby był ograniczony przepisami.

Biorąc pod uwagę rok rozpoczęcia i zakończenia służby, rekordzistą był Maciej Woźniak, który został wcielony do 56 PP w 1814 roku, a zwolniony do rezerwy w 1836 roku, czyli aż po 22 latach. W rzeczywistości Woźniak odsłużył swoje przepisowe 14 lat, ponieważ krótko po poborze w 1814 roku zdezerterował i ukrywał się przez 3 lata, a po ponownym zgłoszeniu się do wojska wcielono go ponownie do służby liniowej dopiero po 5 latach.

Prawdziwym rekordzistą pod względem długości służby był więc Szymon Graboń (16 lat), który o rok wyprzedził Jakuba Haczka. Równe 14 lat w szeregach 56 PP spędziło 12 chocznian.

Jakikolwiek awans udało się osiągnąć 27 żołnierzom z Choczni, to znaczy 16% z wszystkich służących w 56 PP. Sześciu osiągnęło stopień gefrajtra (starszego szeregowego), z tym że dwóch z nich po pewnym czasie zostało zdegradowanych. Do korpusu podoficerów awansowało:

- 17 kaprali,

- 3 plutonowych (Karol Kondak, Sebastian Wcisło i Józef Kloss),

- 1 sierżant (Stanisław Mortek).

Można uzupełnić, że niepełnoletni w czasie rekrutacji Jan Nowak vel Nosal został pułkowym trębaczem, a Józef Bylica i Jakub Dąbrowski ordynansami oficerskimi.

24 żołnierzy z Choczni zmarło lub zginęło w trakcie służby (14% z wszystkich), a 8 kolejnych zmarło w kilka lat po ukończeniu służby. Po zwolnieniu ze służby liniowej wróciło do Choczni z różnych względów zaledwie niespełna 44% z tych, którzy wcześniej rozpoczynali służbę w 56 PP. Nie dziwi więc fakt, że żołnierzy służących w jednostkach liniowych nie uwzględniano wówczas na przykład w sprawach spadkowych, z góry uważając, że ich szanse powrotu do wsi nie są zbyt duże. Doliczając inwalidów i skierowanych do szpitali uszczerbek na życiu i zdrowiu poniosło ogółem 38 choczeńskich żołnierzy 56 PP (ponad 22% z wszystkich).

Pod względem wyznania 170 na 171 choczeńskich rekrutów 56 PP podawało, że są katolikami. Jedynym wyjątkiem był Żyd Mendel Silbiger (niestereotypowo jasnowłosy i niebieskooki), który był też jedynym, który zgłosił się do służby na ochotnika. W omawianym okresie w 56 PP służył również inny Żyd – Majer Huppert – który w Choczni zamieszkał dopiero po zwolnieniu go do rezerwy.

Znajomość języka niemieckiego stwierdzono u 7 rekrutów z Choczni (Jakuba Dąbrowskiego, Józefa Guzdka, Jakuba Leśniaka, Jana Łopaty, Mendla Silbigera, Jana Twaroga i Ignacego Wójcika), przy czym tylko Wójcik i Silbiger potrafili pisać po niemiecku. Znajomość języka węgierskiego wykazano u Wojciecha Kamińskiego, a pisać po polsku potrafiło 9 ówczesnych rekrutów z Choczni.

Na 171 żołnierzy z Choczni 8% (14) miało żony, poślubione przed pobraniem do armii lub w trakcie służby. 12 rekrutów z Choczni deklarowało, że są zaszczepieni, ale tę rubrykę wprowadzono na stałe w latach 40. XIX wieku, więc nie wiadomo, jak wyglądało do w przypadku dużej części pozostałych.

Zaledwie 13 na 171 choczeńskich rekrutów 56 PP posiadało konkretny (nierolniczy) zawód. Byli to: Józef Dąbrowski (kowal), Jan Kręcioch (krawiec), Michał Kumorek (stolarz), Ignacy Widlarz (krawiec), Wojciech Kamiński (krawiec), Jan Pietruszka (krawiec), Szymon Pietruszka (krawiec), Józef Romańczyk (krawiec), Wojciech Szczur (stolarz), Andrzej Ścigalski (krawiec), Tomasz Woźniak (krawiec), Stanisław Wójcik (szewc) i Jan Żak (krawiec). Ponadto Stanisław Mortek i Ignacy Wójcik byli studentami/uczniami szkół średnich, a Józef Smolarski organistą.

Spośród tych choczeńskich żołnierzy, którzy przedterminowo skończyli służbę w 56 PP:

- 11 zostało przeniesionych do innych liniowych jednostek wojskowych: 20. Pułku Piechoty (Kazimierz Banaś, Tomasz Buldończyk, Karol Kondak, Jan Turala i Wawrzyniec Zając), 1. Pułku Ułanów (Józef Bąk i Antoni Wójcik), 7. Pułku Piechoty (Franciszek Zając), 10. Pułku Piechoty (Jakub Graboń), 2. Batalionu Jegrów (Jan Ramenda i Szymon Strzeżoń),

- 6 trafiło do nieliniowych jednostek wojskowych: 4. Pułku Żandarmerii (Maciej Gancarczyk), Putz Commando (Franciszek Kręcioch), korpusu pionierów (Wojciech Romańczyk i Józef Majkut), Wojskowej Komisji Mundurowej (Wojciech Kamiński),

- 3 przesunięto do Milicji Krakowskiej (Antoni Bąk, Sebastian Szczur i Jan Trzaska),

- 10 skierowano do Domów dla Inwalidów (Invalidenhaus), w tym większość do Tyrnauer Ivalidenhaus (Jana Capa, Jana Dąbrowskiego, Piotra Hanusiaka, Antoniego Leśniaka, Jana Łopatę, Mikołaja Wątrobę i Józefa Widra); Józefa Dąbrowskiego do Peszter Invalidenhaus, a Antoniego Glondysa i Jakuba Turałę do niepodanej lokalizacji,

- 2 oddano do szpitali wojskowych (Wawrzyńca Drapę i Franciszka Pietruszkę).

Jeżeli chodzi o dalsze losy byłych choczeńskich żołnierzy 56 PP, to kształtowały się one rozmaicie. Spośród tych, którzy nie powrócili do Choczni:

- Ignacy Wójcik został księdzem i kapelanam wojskowym,

- Józef Kloss był leśniczym w Brennej,

- Ignacy Bandoła górnikiem w Zagłębiu Śląsko-Morawskim,

- Antoni Kręcioch krawcem w Cieszynie,

- Stanisław Mortek woźnym sądowym w Cieszynie,

- Szymon Pietruszka krawcem w Andrychowie,

- Józef Romańczyk krawcem w Białej,

- Józef Smolarski drobnym urzędnikiem dworskim w okolicach Krakowa, 

- Jan Smolarski mieszkańcem Temesvar w Siedmiogrodzie (dziś Timisoara w Rumunii),

- Wojciech Szczur stolarzem kolejowym w Krakowie,

- Andrzej Ścigalski krawcem w Bieczu lub w jego okolicach,

- Jan Żak krawcem w Andrychowie,

- Antoni Zając mieszkańcem Frydrychowic.

Natomiast spośród tych, którzy ponownie zamieszkali w Choczni 16 odgrywało ważną rolę w choczeńskim samorządzie lub dla niego pracowało (czyli prawie ¼), Mendel Silbiger był karczmarzem, a Józef Dąbrowski kowalem. Należy wyróżnić z ich grona:

- Antoniego Piątka, twórcę fundacji, z  której środków rozpoczęto budowę aktualnego kościoła parafialnego,

- Błażeja Szczepaniaka, wieloletniego kościelnego i nauczyciela w Choczni Dolnej,

- Ludwika Strzeżonia, pisarza gminnego, zastępczego nauczyciela i oglądacza zwłok,

- Jana Świętka, współtwórcę Kółka Rolniczego, sklepikarza, przewodniczącego Rady Szkolnej Miejscowej.

Warto także wspomnieć o okolicznościach rekrutacji dwóch chocznian:

- Wawrzyniec Kumorek, uczestnik Powstania Styczniowego, został schwytany przez Rosjan i wydany władzom austriackim 12 grudnia 1866 roku, po czym odstawiono go do urzędu powiatowego w Jaworznie, a już następnego dnia trafił w szeregi 56 PP,

- Józef Wider w 1867 roku został oskarżony o kradzież trawnika z lasu pańskiego i stanął przed Sądem Powiatowym w Wadowicach oskarżony o współudział w pobiciu Wojciecha Gracy, po czym wcielono go do 56 PP roku i jeszcze w tym samym roku zwolniono, jako inwalidę.

Jako ciekawostę można podać fakt, że służący w tym okresie w 56 PP Jan i Piotr Nowakowie byli bliźniakami. Pobrano ich jednak do armii nie w tym samym czasie, lecz w odstępie kilku lat.

czwartek, 29 grudnia 2022

Wyniki spisu powszechnego w 1970 roku

 W 1970 roku 34 rachmistrzów spisowych (lista- link) przeprowadziło w Choczni spis powszechny, obejmujący pięć działów:

  • ludność
  • mieszkania
  • budynki zamieszkane
  • indywidualne gospodarstwa rolne
  • budynki gospodarcze w indywidualnych gospodarstwach rolnych.
Spis wykazał istnienie w Choczni 857 budynków mieszkalnych,  w których znajdowało się 959 mieszkań. W tych budynkach było 2718 pomieszczeń mieszkalnych (pokoi + kuchni z oknami) i 204 inne izby. Łączna powierzchnia użytkowa mieszkań wynosiła 52301,3 metrów kwadratowych.
164 mieszkania były podłączone do sieci wodociągowej (17%), żadne do sieci gazowej. Tylko 92 mieszkania posiadały spłukiwany ustęp (niecałe 10%). Tych ostatnich nie było wcale w okręgach spisowych Zarąbki i Chocznia Górna Pod Lasem.
Łatwo więc obliczyć, że przeciętne mieszkanie w Choczni posiadało 3 pomieszczenia, a jego średnia powierzchnia wynosiła 54,5 m2.

W Choczni mieszkało wtedy na stałe 4296 osób, a 14 przebywało w niej czasowo. Jedna ze spisanych osób nie mieszkała w budynku stałym, lecz w obiekcie prowizorycznym. Czyli na jedno mieszkanie przypadało średnio 4,5 osoby (jedna osoba na 12 m2.)
Od końca 1964 roku, czyli przez 6 lat, przybyły w Choczni 154 osoby.

Wśród stałych mieszkańców kobiety (2242) przeważały nad mężczyznami (2054). Tylko dla 118 chocznian głównym źródłem utrzymania była osobiście wykonywana praca w rolnictwie. Doliczając 225 osób będących na ich utrzymaniu, można powiedzieć, że głównie z pracy w rolnictwie żyło wtedy niecałe 8% chocznian. 1448 osób utrzymywało się z własnej pracy poza rolnictwem, a 206 z jak to określono "własnych niezarobkowych źródeł", czyli emerytur, rent, itp.
Ogółem w 1970 roku z własnej pracy oraz własnych emerytur, rent, itp. utrzymywało się nieco ponad 41 % chocznian (1772 osoby).
Mimo tak niewielkiej liczby osób utrzymujących się głównie z rolnictwa pozostawało ono dla chocznian ważnym dodatkowym źródłem dochodów. Spis wykazał istnienie w Choczni aż 832 indywidualnych gospodarstw rolnych o łącznej powierzchni 1839 hektarów (cała powierzchnia Choczni to 2049 ha). Użytki rolne zajmowały 1443 hektary i 86 arów (70% całej powierzchni Choczni). Gospodarstw mniejszych niż 0,5 ha było 130, między 0,5 a 2 ha- 342 i 360 większych niż 2 hektary.
Choczeńscy rolnicy posiadali: 1190 sztuk bydła (w tym 886 krów), 988 sztuk trzody chlewnej, 142 konie i 61 owiec.
Posługując się tymi danymi można wyliczyć, że przeciętne gospodarstwo rolne w Choczni miało wtedy powierzchnię 2,21 ha, w tym 1,74 ha użytków rolnych. Na jedno gospodarstwo przypadała 1 krowa (3 sztuki bydła średnio na 2 gospodarstwa) i 1 świnia. Średnio jedno na 6 gospodarstw posiadało konia, a jedno na 14 owcę. Owiec nie było wcale w okręgach spisowych przylegających do Wadowic (część Zawala i ul. Kościuszki) oraz w okręgu spisowym Rogatka. Z kolei najwięcej koni (12) było w okręgach spisowych Biała Droga i Sołtystwo, krów i świń także na Białej Drodze (odpowiednio 76 i 87).
Liczba budynków, ludności i gospodarstw rolnych w poszczególnych częściach Choczni przedstawiała się następująco:
  • Dział Choczeński 64 budynki mieszkalne, 300 osób, 64 gospodarstwa rolne
  • Zarąbki 22-131-24
  • Morgi 60-273-53
  • Pod Lasem 45-209-45
  • Chocznia Górna 81-492-95
  • Rogatka 34-166-37
  • Pagórek Ramendowski 100-472-101
  • Biała Droga 52-296-62
  • Sołtystwo 35-201-42
  • Góralska Droga 35-172-33
  • Baranciak, Patria, Stawy 40-201-44
  • Pagórek Malatowski i Komani 58-253-55
  • Na Granicy 38-216-42
  • Chocznia Dolna 91-463-105
  • Zawale i Przy Gościńcu 84-477-99

poniedziałek, 31 października 2022

Tysięczny artykuł- statystyka bloga chocznia-kiedyś

 Blog "Chocznia-kiedyś" powstał 25 kwietnia 2014 roku i od tego czasu dość regularnie ukazują się na nim mniej lub bardziej istotne informacje dotyczące historii Choczni i jej mieszkańców. Ponieważ aktualny artykuł jest już tysięczny z kolei, to w całości będzie poświęcony statystyce bloga.

Najchętniej czytanymi artykułami w ponad ośmioletniej historii "Chocznia kiedyś" były:

1. Pochodzenie nazwisk choczeńskich- część II (z 2016 roku)

2. Ksiądz Mateusz Jeż - autor słów kolędy "Nie było miejsca dla Ciebie" (z 2019 roku)

3. Pochodzenie nazwisk choczeńskich - część I (z 2016 roku)

4. Stanisław Widlarz- znany pilot myśliwski z Choczni (z 2016 roku)

5. Stryk, ujek i swok (z 2018 roku)

6. Choczeńskie rody- rodzina Wider (z 2015 roku)

7. Cmentarz epidemiczny "Boża Męka" (z 2016 roku)

8. Choczeńskie rody- rodzina Widlarz (z 2015 roku)

9. Emigracja z Choczni do USA w latach 1897-1914 (z 2014 roku)

10. Choczeńskie rody- Płonkowie (z 2018 roku)

11. Wołoskie pochodzenie części chocznian (z 2017 roku)

12. Znani potomkowie chocznian (z 2015 roku)

13. Słownik wyrazów i zwrotów w Choczni używanych "P" (z 2018 roku)

14. Wspomnienia ze stycznia 1945 roku- część I (z 2017 roku)

15. Józef Zając- malarz z Choczni (z 2016 roku)

Blog zanotował do tej pory prawie 250 tysięcy wyświetleń (249830 w chwili pisania tej notatki), stąd łatwo obliczyć, że na jeden artykuł przypada średnio 250 wyświetleń. 

Dotychczasowi czytelnicy zamieścili 443 komentarze. 

Czytający i przeglądający "Chocznia kiedyś" pochodzą przede wszystkim z Polski (190 tysięcy wyświetleń, czyli 76%), ale także z:

- Stanów Zjednoczonych (7,3% wyświetleń),

- Rosji (3,2% wyświetleń),

- Niemiec (2,9%),

- Wielkiej Brytanii (2%)

- Francji (1,1 %)

- Ukrainy, Irlandii, Hiszpanii, Słowacji, Norwegii, Finlandii, Portugalii, Kanady, Kenii, Holandii, Szwecji i Australii (w kolejności między 1 a 0,1 %).

Korzystają głównie z przeglądarki Chrome (64%) i systemów operacyjnych Windows (52%) oraz Android (35%).

Ciąg dalszy nastąpi, choć nie spodziewam się, by udało się napisać następne 1000 artykułów.

Wszelkie uwagi, spostrzeżenia, uzupełnienia i poprawki są zawsze mile widziane - proszę kierować je mailowo: chocznia.kiedys@gmail.com lub telefonicznie 668-916-961.

czwartek, 22 września 2022

Chocznia w 1890 roku

 

Podstawowych informacji statystycznych o Choczni w 1890 roku dostarcza austriacki spis powszechny, przeprowadzony od 1 do 3 stycznia 1891, w zamyśle uwzględniający sytuację istniejącą 31 grudnia poprzedniego roku (spisowego). Następnie wyniki tego spisu były opracowywane przez Centralną Komisję Statystyczną w Wiedniu i opublikowane w 1893 roku w formie ogólnej w „Wykazie szczegółowym miejscowości Galicyi”, zawartym w 12 tomie „Special-Orts-Repertorien der im Oesterreichischen Reichsrathe vertretenen Königreiche und Länder”.

W podsumowaniu znalazły się następujące informacje o Choczni według stanu na koniec 1890 roku:

- przynależność administracyjna: gmina w powiecie sądowym Wadowice (co ciekawe Kaczyna stanowiąca z Chocznią jedną parafię należała wówczas do powiatu sądowego Andrychów)

- charakterystyka miejscowości: wieś z osadą dworską

- miejscowe urzędy, szkoły, stacje pocztowe i kolejowe i inne: urząd parafii rzymsko-katolickiej, szkoła i austeria (karczma dworska), brak stacji kolejowej (utworzono ją w 1893 roku na istniejącej od 1888 roku linii kolejowej) i poczty (powstałej dopiero w 1906 roku),

- powierzchnia 10,36 km2 (wartość niejasna- obecna powierzchnia Choczni wynosi 20,49 km2 i  od 1890 roku nie ulegała zmianom, co potwierdza kolejny spis z 1900 roku)

- ilość domów: 443 (z tego 5 na Sołtystwie- w zestawieniu „Na granicy Sołtyskiej” oraz 438 w pozostałej części wsi, nie wiadomo dlaczego opisanej w zestawieniu „Na stawkach”)

- liczba ludności: 2700 (23 na Sołtystwie i 2677 w pozostałej części wsi; według danych kościelnych z 1891 roku w Choczni mieszkało 2680 osób)

- ludność męska: 1243 (10 na Sołtystwie i 1233 w pozostałej części wsi)

- ludność żeńska: 1457 (23 na Sołtystwie i 1444 w pozostałej części wsi- na każdego mężczyznę przypadało więc 1,17 kobiety)

- ludność według wyznania: 2655 katolików (czyli 98,3%), 42 izraelitów i 3 osoby innego wyznania

- ludność według używanego języka: 2695 posługujących się na co dzień językiem polskim, 1 osoba niemieckim i 4 innymi językami (może chodzić o jidysz lub czeski, ponieważ migranci z Czech/Moraw również mieszkali wtedy w Choczni),

Osobno podano informacje dotyczące własności dworskiej w Choczni:

- powierzchnia: 1,12 km2 (były to głównie lasy, w 1900 roku podawano 0,85 km2 łącznej własności dworskiej, a w 1911 roku powierzchnia lasów dworskich wynosiła 0,82 km2)

- nazwa Kawkówka (część Choczni przy granicy z Kaczyną przyległa do lasów dworskich)

- domów: 1 (zapewne chodziło o karczmę dworską),

- ludność: 7 osób (rodzina karczmarza- w tym 2 mężczyzn i 5 kobiet, wszyscy wyznania mojżeszowego, posługujący się na co dzień językiem polskim).

Powyższe suche dane statystyczne można uzupełnić na podstawie innych źródeł:

- wójtem gminy choczeńskiej był w 1890 roku Józef Czapik (także organistą),

- kierownikiem szkoły w Choczni Dolnej był Franciszek Wiśniowski, któremu podlegały nauczycielki Helena Glasz i Anna Grabowska (ucząca także w Choczni Górnej)

- proboszczem parafii był ks. Józef Komorek (mianowany w 1890 roku prałatem), a wikariuszem ks. Władysław Reinfuss (zmienił w trakcie roku ks. Feliksa Niżyńskiego),

- właścicielem sołtystwa był Adolf Bichterle,

- właścicielem obszarów dworskich była Albina Dunin, mieszkająca w Głębowicach.

Z instytucji istniejących w 1890 roku w Choczni należy wymienić jeszcze powstałe rok wcześniej Kółko Rolnicze, którego przewodniczącym był Jan Świętek (ojciec Władysława- sołtysa, autora wierszowanego pamiętnika z czasów II wojny światowej). Kółko prowadziło dwa sklepy i czytelnię ludową w domu Antoniego Styły. Kierownikiem czytelni (i sekretarzem Kółka) był Franciszek Wiśniowski, a jej  księgozbiór w 1890 roku liczył 104 pozycje nadesłane przez Towarzystwo Oświaty Ludowej z Krakowa.

Karczmę powyżej obecnej remizy OSP prowadził Wolf Goldberger, a sklep z wyszynkiem w dolnej części wsi Georg Silbiger.

Działały młyny Burzejów i Styłów „Kotusiów” w górnej części wsi i młyn Warmuzów powyżej szkoły w Choczni Dolnej.

Wydarzeniem 1890 roku, w którego przygotowaniu uczestniczyła duża grupa chocznian, było sprowadzenie z Paryża prochów AdamaMickiewicza i ich złożenie na Wawelu. W samej uroczystości pogrzebowej także brała udział duża delegacja z Choczni, a chłopską część konduktu pogrzebowego prowadził Józef Czapik.

Z innych wydarzeń:

- pod koniec sierpnia w Choczni kwaterował 20 pułk piechoty armii c.k i szwadron ułanów podczas przemarszu na manewry cesarskie na Śląsku.

- w choczeńskiej austerii zmarł w niewyjaśnionych okolicznościach Adam Skalka, wędrowny druciarz z Trencina (obecna Słowacja).

- odbyła się licytacja 1/3 realności należącej do Anny Kolber (nr 111) w celu zaspokojenia niespłaconej należności Józefie Tyralik w kwocie 80 złotych.

czwartek, 9 czerwca 2022

Dzieci i dzietność chocznian- ciekawostki

 Najwięcej dzieci spośród chocznian posiadali:

  1. Józef Guzdek (ur. 1848) – 21 dzieci: 11 synów, 10 córek; z Franciszką z domu Widlarz (10) i z Franciszką z domu Spisak 11,
  2. Antoni Żak (ur. 1773)- 19 dzieci: 9 synów, 10 córek; z Teresą z domu Widlarz (13), z Teresą z domu Szczur (2) i z Zofią z domu Cap (4),
  3. Piotr Widlarz (ur. 1850)- 19 dzieci: 7 synów, 12 córek; z  Józefą Balbiną z domu Czapik (17), z Julią z Mojskich (2)
17 dzieci miał również Maciej Koman (ur. 1808). Co najmniej dwadzieścioro dzieci miał też mieszkający przed I wojną światową w górnej Choczni młynarz Stanisław Ciejek (z Jadwigą z domu Kurpan i Karoliną z domu Rzepa), ale tylko troje z nich w Choczni.

Matkami największej liczby dzieci były:

  1. Józefa Balbina Widlarz z domu Czapik (17); wszystkie z Piotrem Widlarzem w latach 1873-1901,
  2. Katarzyna, żona Wojciecha Guzdka (16), w latach 1743-1771,

Piętnaścioro dzieci miały z kolei między innymi:

  • Maria Bąk z domu Burzej (15), wszystkie z Aleksym Bąkiem w latach 1887-1910,
  • Maria Drożdż z domu Faber (15), wszystkie z Janem Drożdżem w latach 1915-1939,
  • Regina Drapa z domu Wider (15), wszystkie z Stanisławem Drapą w latach 1811-1840.

Jak widać z powyższych zestawień, najwięcej dzieci (17) w jednym związku małżeńskim urodziło się Piotrowi i Józefie Balbinie Widlarzom.

Najstarszy ojciec

  • Młynarz Jakub Szczur (rocznik 1719), któremu 80 lat i 5 miesięcy urodził się syn Tomasz,
  • Wojciech Styła (rocznik 1826), któremu w wieku 80 lat i 3 miesięcy  urodziła się córka Maria (później po mężu Matuśniak), która była zresztą jego jedynym dzieckiem (!).

Kolejne dwa wyniki znów należą do młynarza Jakuba Szczura, któremu w wieku niespełna 78 lat urodziła się córka Regina, a w wieku niespełna 76 lat córka Katarzyna.

Następny w tym zestawieniu jest Wojciech Widlarz (ur. 1721), któremu w 1797 roku urodził się syn Paweł- protoplasta Widlarzy-Poloków.

Najstarsza matka

Teoretycznie najstarszą matką w Choczni była Agata Woźniak, żona wójta Łukasza Woźniaka, która w wieku 54 lat miała urodzić syna Mateusza. Wiek Agaty znany jest jednak tylko z danych przybliżonych (podany został w metryce jej zgonu), nie jest natomiast znana dokładna data jej chrztu/urodzenia.

Ta sama Agata Woźniak urodziła syna Izydora Leona, gdy według tych samych szacunkowych danych miała 52 lata.

Uwzględniając tylko ścisłe dane najstarszą matką w Choczni była Zofia Ramenda z domu Guzdek, żona Wiktora, która urodziwszy w 1786 roku córkę Agnieszkę miała skończone 50 lat i prawie 10 miesięcy. Niestety Agnieszka żyła tylko 4 dni.

Najmłodsi rodzice

Najmłodszym ojcem dziecka urodzonego w Choczni był Adam Sikora z Ciężkowic. Gdy jego żona Józefa urodziła mu w 1912 roku córkę Józefę, miał skończone 16 lat i 3 miesiące.

Regina Kręcioch z domu Guzdek, żona Franciszka, która urodziła w 1811 córkę Mariannę, gdy miała ukończone 14 lat.

Największe różnice wieku między rodzeństwem

Największa różnica między rodzeństwem (własnym, a nie przyrodnim) to 30 lat i 6 miesięcy. Tyle właśnie dzieliło urodziny Kazimierza Ruły (1800) od jego najmłodszej siostry Franciszki (1830).

W czasach nam bliższych różnica ponad 29 lat wystąpiła między urodzeniem Franciszka Kręciocha (8 listopada 1880) a urodzeniem jego siostry Genowefy, później po mężu Jończyk (24 kwietnia 1910 roku).


czwartek, 24 marca 2022

Najdłużej żyjący

 Do tej pory uważałem, że najdłużej żyjącą osobą, która kiedykolwiek urodziła się w Choczni, była Aniela, córka Aleksandra Widra i jego żony Janiny z domu Moskalik. Pani Anieli udało się osiągnąć imponujący wiek 104 lat i 8 miesięcy, przy czym mogła się także pochwalić, że żyła aż w trzech stuleciach- XIX, XX i XXI wieku. Przyszła bowiem na świat w 1897 roku, a zmarła w 2002 roku w Bielsku-Białej. Urodziła w sumie siedmioro dzieci- pierwszych pięć w związku małżeńskim z Janem Stuglikiem, a kolejnych dwoje jako żona Wincentego Góry.

Tymczasem okazało się, że inna chocznianka urodzona w XIX wieku żyła jeszcze dłużej niż Aniela Stuglik/Góra. Chodzi o Mariannę, córkę Józefa Bryndzy i Marianny z domu Garżel, która przyszła na świat 6 sierpnia 1874 roku. Dotarcie do szczegółów z jej życia, w tym i daty śmierci, było dość skomplikowane, ponieważ Marianna już w 1892 roku, czyli jako 18-letnia dziewczyna, wyjechała na stałe do Stanów Zjednoczonych Ameryki. Tak przynajmniej wynika z danych amerykańskiego spisu powszechnego z 1930 roku. Tam prawdopodobnie jeszcze w XIX wieku wyszła za mąż, ponieważ już w 1900 roku urodziła pierwszego syna Józefa (Josepha). Jej mężem był Jan (John) Waszczuk, z którym zamieszkiwała w miejscowości Holyoke w stanie Massachusetts. Około 1910 roku Waszczukowie zmienili nazwisko na Vostok, łatwiejsze do wymówienia i zapisania przez sąsiadów i amerykańskich urzędników. Łącznie Marianna urodziła sześcioro dzieci, z których dwoje założyło później własne rodziny. Zmarła 2 marca 1980 roku w miejscowości Palmer w Massachusetts, przeżywszy prawie 105 lat i 7 miesięcy (dokładnie 38559 dni).

Marianna Waszczuk/Vostok  z domu Bryndza nie była dotąd ujęta w spisie emigrantek z Choczni (link), gdyż w żadnym amerykańskim dokumencie z nią związanym nie podawano miejsca jej urodzenia. Dopiero przy okazji śmierci Mary Vostok, jako miejsce urodzenia wymieniono Wadowice, co w połączeniu z nazwiskiem panieńskim używanym w Choczni i dokładnie tą samą datą urodzenia, co Marianna Bryndza z Choczni, pozwoliło na jej identyfikację. Za choczeńskim pochodzeniem Mary Vostok z domu Bryndza przemawia również podobieństwo genetyczne jej wnuczki do potomków choczeńskich Widrów. Zgadza się to z genealogią Marianny Bryndza z Choczni, której babka wywodziła się właśnie z tej rodziny. Co więcej, Marianna Bryndza była drugą kuzynką Anieli Stuglik/Góra, dotychczasowej rekordzistki w długości życia!

Długowieczne były także dzieci Mary Vostok, z których niemal każde, oprócz pierworodnego Józefa (brak informacji o dacie zgonu), przeżyło co najmniej 88 lat. Natomiast co do z rodzeństwa Marianny/Mary, to jej brat Józef Bryndza przeżył zaledwie niespełna 68 lat, a reszta zmarła w dzieciństwie (troje) lub ich daty zgonu nie są mi znane (również troje).

Najdłużej żyjącym mężczyzną urodzonym w Choczni pozostaje Jan Gazda (1894-1998), który przeżył 104 lata i dwa miesiące. To także najdłużej żyjąca osoba, której nagrobek znajduje się na choczeńskim cmentarzu parafialnym. Co ciekawe, matką Jana Gazdy była Anna z Widrów, a on sam był kuzynem trzeciego stopnia zarówno Mary Vostok, jak i Anieli Stuglik/Góra ! Czyżby  w tym pokoleniu potomków Widrów uaktywnił się jakiś gen długowieczności?

100 lat życia przekroczyli również:

- Stefania Penkala z domu Graca (1913-2016)

- Piotr Zieliński (1911-2012)

- Adela Warmuz z domu Widlarz (1919-2022),

- Maria Majewska z domu Ścigalska (1891-1993),

- Józefa Źródło z domu Rokowska (1905-2005).

Na koniec można wspomnieć o Janie Guzdku, zmarłym 1 grudnia 1753 roku, który według zapisu w metryce zgonu przeżył aż 110 lat. Podana długość życia Guzdka wydaje się jednak mało prawdopodobna, ponieważ wiek zmarłych zaokrąglano wówczas do pełnych dziesiątek, a hipotetyczny rok jego urodzenia przypada na okres, gdy w Choczni nie prowadzono jeszcze metryk chrztów, wobec czego nie sposób to sprawdzić.

środa, 30 września 2020

Szkoły w Choczni w roku szkolnym 1926/27 w ujęciu statystycznym

Choczeńska powszechna szkoła publiczna w dolej części wsi znajdowała się 300 metrów od stacji kolejowej i 500 metrów od poczty.

Posiadała powierzchnię prawie 420 metrów kwadratowych i 8 izb lekcyjnych, wynajmując dodatkowo na cele nauczania 3 izby poza budynkiem szkoły. W szkole znajdowało się ponadto służbowe mieszkanie kierownika obejmujące 4 pojedyncze izby, w tym kuchnię. Posiadała także grunt wokół budynku o powierzchni 0,2 hektara i działką o powierzchni 0,6 ha dla użytku kierownika i nauczycieli.

Zatrudniała 9 nauczycieli etatowych i jednego nieetatowego. 

W roku szkolnym 1926/27 do szkoły było zapisanych 319 uczniów, którym tygodniowo udzielano 222 godziny lekcji.

120 uczniów miało do szkoły poniżej 1 km drogi, kolejnych 120 pokonywało do szkoły dystans pomiędzy 1 a 2 km, dla 75 uczniów odległość od szkoły do domu wynosiła pomiędzy 3 a 4 km, a tylko w przypadku 4 przekraczała 3 km.

Kierownikiem szkoły i nauczycielem był Andrzej Gondek, a do kadry nauczycielskiej należeli: Maria Dalewska, Maria Gondek, Kazimiera Pedenkowska, Irena Podrazik, Wincenty Talaga, Albina Tarasek, Maria Zawisza i Anna Zrazik. W kolejnym roku zatrudniono Stefana Radwana.

Natomiast szkoła w Choczni Górnej znajdowała się w odległości 3 km od przystanku kolejowego i 3,5 km od najbliższej poczty. Posiadała 2 izby lekcyjne, powierzchnię 96 metrów kwadratowych, jedno trzyizbowe mieszkanie dla kierownika i 0,6 ha gruntu wokół szkoły- w tym 0,4 ha dla użytku kierownika/nauczycieli. Zatrudniała 3 nauczycieli etatowych i 1 nieetatowego. Do tej szkoły uczęszczało 115 dzieci, którym udzielano 90 godzin lekcji tygodniowo. 60 uczniów pokonywało do szkoły dystans poniżej 1 km, 37 między 1 a 2 km, a 18 między 2 a 3 km.

Kierownikiem tej placówki był Jan Pamuła.

poniedziałek, 7 maja 2018

Wyniki spisu rolnego 1951

Przeprowadzony w 1951 roku spis rolny wykazał istnienie w Choczni 627 gospodarstw rolnych o łącznej powierzchni 1522 hektarów i 13 arów.
Łatwo wyliczyć, że średnie gospodarstwo rolne w Choczni miało wtedy powierzchnię 2 hektarów i 43 arów.
Zestawienie największych gospodarstw obejrzeć można we wcześniejszej notatce- link.
Warto wspomnieć, że tylko cztery gospodarstwa przekraczały 10 hektarów.

Prawie 889 arów przeznaczono pod uprawę warzyw,  w tym:
  • kapusty 360 arów,
  • marchwi 93 ary,
  • buraków ćwikłowych 84 ary,
  • cebuli 80 arów,
  • pomidorów 64 ary,
  • ogórków 56 arów.
Jeżeli chodzi natomiast o owoce, to w 1951 roku rosło w Choczni 1116 krzaków agrestu i 730 krzaków porzeczek, a truskawki i maliny uprawiano odpowiednio na 7,7 ar i 0,81 ar gruntu.

W sadach dominowały jabłonie (4548 sztuk), śliwy (3214 sztuk), grusze (864 sztuki), czereśnie (686 sztuk) i wiśnie (471 sztuk). Odnotowano także jedno drzewko morwy.

W całej Choczni hodowano wówczas tylko 114 koni.
Najwięcej- 3 sztuki- posiadali Stanisław Dębak i Franciszek Szczur.
Z kolei właścicielami pary koni byli: Władysław Płonka, Józef Guzdek, Wiktoria Ramenda, Kazimierz Szczur i probostwo.

W hodowli bydła wyróżniali się:
- Teofil Malata i probostwo (właściciele 6 sztuk),
- Wiktoria Ramenda, Jan Wątor, Karol Balon i Józef Malata (właściciele 5 sztuk bydła).

Ogółem trzymano w Choczni 1045 sztuk bydła, czyli średnio 1,67 szt. na gospodarstwo.
Rolę rozpłodową pełnił tylko jeden buhaj.

Ponadto spisano:
  • 459 sztuk trzody chlewnej,
  • 77 owiec,
  • 149 kóz,
  • 3952 kur (średnio nieco ponad 6 na gospodarstwo),
  • 45 gęsi,
  • 46 kaczek,
  • 6 indyków,
  • 602 króliki,
  • 93 roje pszczół.
Średnie plony z hektara w gminie Chocznia przedstawiały się w 1951 roku następująco:
  • koniczyna 12 kwintali (I pokos), 13 kwintali (II pokos),
  • siano łąkowe 15 kwintali (I pokos), 8 kwintali (II pokos),
  • pszenica ozima 10,4 kwintali,
  • pszenica jara 8,6 kwintali,
  • żyto 9,85 kwintali,
  • jęczmień 8 kwintali,
  • owies 8 kwintali,
  • kukurydza 17 kwintali,
  • mieszanki zbożowe 7,4 kwintali,
  • fasola 9,2 kwintali,
  • rzepak ozimy 12 kwintali,
  • len 24 kwintale,
  • mieszanki zbożowo- strączkowe 30 kwintali,
  • peluszka, wyka, bobik 26 kwintali,
  • ziemniaki 46 kwintali,
  • buraki cukrowe 160 kwintali,
  • buraki pastewne 200 kwintali.