Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1925. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1925. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 grudnia 2017

Choczeńska kronika sądowa

"Przegląd Polityczny" z 22 czerwca 1889 roku podawał:

 Sąd przysięgłych w Cieszynie skazał Józefa Kobiałkę z Choczni w Galicyi za rabunek na 5 lat więzienia.
----

"Polak" z 7 października 1925 roku informował:

Dnia 3. bm. trzecia Izba Karna Sądu Okręgowego w Katowicach w zwiększonym składzie pod przewodnictwem Dyr. S. O. Dra. Miszkego rozpatrywała sprawę Romana Jarczaka z Hoczni oskarżonego o usiłowanie zabójstwa.
Dnia 23. marca br. około godziny 3 w nocy w okolicy Imielina w pszczyńskiem zauważył jeden z furmanów, wiozących siano z Oświęcimia do Katowic na targ, a mianowicie Grudka Franciszek, zamieszkały w Włosienicy pow. Oświęcim, że zginęło mu kilkanaście wiązek siana. Po naradzie z bratem postanowili stanąć i zaczekać na jadące z tyłu fury z sianem i zapytać, czy nie zauważyli lub czy nie znaleźli siana, które zginęło z ich wozu. Gdy nadjechała fura, na której siedział parobek oskarżonego, bracia Grudkowie zatrzymali furę z zapytaniem czy parobek nie widział zgubionego siana, lecz parobek odpowiedział im że żadnego siana nie widział. Jednakowoż Grudkowie postanowili zrewidować furę w nadziei, że siano rozpoznają. W tym momencie nadszedł właściciel fury oskarżony Jarczak, który szedł z tyłu za furą i nie pozwolił oglądać swojej fury; z tego powodu wynikła sprzeczka podczas której bracia Grudkowie starali się dorwać się do fury oskarżonego, aby ją zrewidować, oskarżony zaś starał się ich niedopuścić i dla postrachu strzelił z browninga do góry, lecz, jak się okazało kula trafiła Franciszka Grudkę w piersi. Na szczęście rana okazała się nie ciężka, gdyż kula utkwiła gdzieś w okolicy obojczyka i poszkodowany Grudka po 2-tygodniowym leczeniu się w szpitalu w Mysłowicach został uleczony.
Oskarżony na rozprawie tłómaczy się, że wcale nie miał zamiaru zabicia poszkodowanego, ale, gdy poszkodowany rzucił się na niego z latarnią w ręku, strzelił dla postrachu do góry i sam też jest zdziwiony, że kula trafiła poszkodowanego, prosi o łagodny wymiar kary.
Prokurator Zbisławski wnosi o ukaranie oskarżonego 5 letnim ciężkim więzieniem za usiłowanie zabójstwa.
Obrońca oskarżonego mecenas Krzemiński kwalifikuje czyn oskarżonego, wyjaśniając, że w tym wypadku zachodzi konieczna obrona i prosi o zwolnienie oskarżonego.
Sąd po naradzie uznał oskarżonego winnym, lecz nie usiłowanego zabójstwa, ale niesienia ciężkiego urazu cielesnego i skazał go na 6 miesięcy więzienia, uwzględniając okoliczności łagodzące i nieposzlakowaną przeszłość oskarżonego.

Roman Jarczak (1890-1982) był zięciem Szymona Łapki, właściciela choczeńskiej karczmy (austerii) przy gościńcu cesarskim. W okresie międzywojennym wyemigrował na stałe do Kanady.
----

Sąd Okręgowy Oddział IV Wadowice 16 września 1926 roku ogłaszał:

Antoni Szczur, syn Jana i Katarzyny, urodzony 7 stycznia 1887 roku w Choczni, zamieszkały w Andrychowie jako robotnik wyjechał 1 marca 1914 roku do Ameryki, skąd ostatnią o sobie wiadomość dał listem z daty 10 stycznia 1915.
Wdrażając postępowanie celem uznania go za zmarłego, a małżeństwo jego za rozwiązane, wzywa się, aby uwiadomiono sąd albo obrońcę węzła małżeńskiego dr Majkę w Wadowicach o zaginionym do jednego roku od ogłoszenia, poczem sąd na ponowny wiosek orzeknie ostatecznie.

Według źródeł amerykańskich wyżej wymieniony Antoni Szczur stawał do amerykańskiego poboru w 1917 roku, podając jako miejsce zamieszkania Holyoke w stanie Massachusetts, a jako miejsce pracy miejscową wytwórnię drutu.
Z zawartego w USA związku małżeńskiego z pochodzącą z Litwy Justiną Szczur miał trzy córki: Lorettę, Helenę i Joannę oraz dwóch synów: Antoniego i Edwarda.
Troje najstarszych dzieci Antoniego i Justyny urodziło się jeszcze przed wydaniem wyżej wymienionego ogłoszenia sądowego, czyli w okresie ważności pierwszego małżeństwa Antoniego, który poślubiając Justinę popełnił bigamię.
Od co najmniej 1931 roku poszukiwany Antoni Szczur pracował jako górnik w stanie Pensylwania, a po II wojnie światowej zamiast Szczur używał nazwiska Shore.

piątek, 11 września 2015

Choczeńska kronika kryminalna - część II

"Gazeta Lwowska" z 1895 roku:

Wyrokiem Trybunału Sądu przysięgłych w Wadowicach z dnia 4 czerwca 1895 skazanym został Antoni Hubert rodem z Choczni powiatu Wadowickiego przynależny rzekomo do Krakowa, lat 42 liczący, ślusarz maszynowy za zbrodnię oszustwa popełnioną przez to, że znalezione przezeń w r. 1894 pieniądze w sumie powyżej 300 zł. a przez niewyśledzonego dotychczas właściciela zgubione, rozmyślnie ukrył i sobie przywłaszczył. 
Tegoż niewiadomego właściciela zawiadamia się, że wymienionemu skazanemu odebrano kwotę 261 zł. wa. z owej znalezionej gotówki prawdopodobnie pochodzącą oraz kosztowności i bieliznę, które za pieniądze z owej gotówki zakupił i wzywa się go, aby w przeciągu roku licząc od dnia w którym niniejszy edykt po raz trzeci będzie ogłoszony do tutejszego sądu obwodowego się zgłosił i swe prawo własności udowodnił, gdyż po upływie zakreślonego terminu wymieniona gotówka oraz cena kupna ze sprzedaży nad-mienionych kosztowności i bielizny uzyskana, złożoną zostanie po myśli § 879 pk. do kasy rządowej. 
C. k. Sąd obwodowy. Wadowice, dnia 12 października 1895. 

"Nowa Reforma" z 27 kwietnia 1922 roku:

TAJEMNICZA KRADZIEŻ. 
Do policji krakowskiej doniosła Rozalja Twaróg z Choczni pow. Wadowice, że przy sposobności zmiany 100 dolarów w ulicy Długiej, skradł jej przygodny wekslarz 300.000 marek, poczem zbiegł. Sprawca tej kradzieży według opisu poszkodowanej, liczy lat dwadzieścia kilka, jest średniego wzrostu i po jednej stronie szyji ma bliznę ze skrofułów. 

"Gazeta Robotnicza" z 27 marca 1925 roku:

(Kłótnia z strzelaniną.)
Dnia 23. bm. około godz. 3-ej pomiędzy W. Chełmem a Imielinem na drodze zaszła kłótnia* między dwoma rolnikami, a to Gróbką Franciszkiem z Wosic (Włosienicy) pow. Oświęcirn i Jarczakiem Romanem z Choćnia (Choczni) pow. Wadowice. 
W toku sprzeczki Jarczak Roman wydobył rewolwer i dwukrotnie strzelił do Gróbki raniąc go jednym strzałem w okolicę serca. Jarczaka aresztowano a rannego t. j. Gróbkę Franciszka odwieziono do szpitala w Mysłowicach. 

* kłótnia dotyczyła kradzieży siana, handlem którym zajmowali się obaj uczestnicy sporu.

Część pierwsza choczeńskiej kroniki kryminalnej- LINK

piątek, 27 lutego 2015

Chocznia w "Księdze Adresowej Rzeczypospolitej Polskiej" 1925/26

Wieś i gmina, powiat Wadowice
Sąd powiatowy i okręgowy Wadowice
3074 mieszkańców
Linia Kolejowa Bielsko-Wadowice
Poczta Chocznia
1 Kościół katolicki
Młyny

Właściciele ziemscy:
Adam Romer

Agentury:
Antoni Kaszuba

Akuszerki:
Maria Gałązka, Anna Rułowa, Józefa Wawro

Cieśle:
J. Byrski, N. Guzdek

Czasopisma:
"Chłopski Sztandar"

Fryzjerzy:
F. Ramenda

Kasy Pożyczkowo-Oszczędnościowe:
Spółka Pożyczkowo-Oszczędnościowa

Kołodzieje:
Józef Woźniak

Konie- handel:
Ludwik Porębski

Kowale:
Antoni Sikora, J. Skowron

Krawcy:
Józef Studnicki

Młyny:
Antoni Burzej, Józef Drożdż, Jan Pędziwiatr, Antoni Styła

Murarze:
Piotr Bandoła, Jan Turała, Wojciech Turała

Nabiał:
A. Bryndza, J. Pietruszka

Pierniki:
Andrzej Wcisło

Różne towary:
Henryk Grubner, Kółko Rolnicze, Stanisław Kryjak, Maria Małusecka

Rzeźnicy:
N. Chałnoczki, J. Fujawa

Siano:
Franciszek Pędziwiatr

Stolarze:
F. Wójcik

Szewcy:
Kacper Legut, W. Szczepaniak

Ślusarze:
Jan Świętek

Tytoniowe wyroby:
J. Kudłacik, Wojciech Ramza

Węgiel:
Roman Jarczak

Wyszynk trunków:
Franciszek Kręcioch, Szymon Łapka, E. Tiefenbrunner

Zegarmistrze:
Ludwik Woźniak