czwartek, 9 września 2021

Metryka Józefińska - Niwa II

Niwa II

Kościelna zwana

Graniczy na wschód z gruntami ornemi Łukasza i Tomasza Komanów i Stawkami Pańskiemi aż ku granicy zawadzkiej, na południe z Gruntami ornemi Zawadzkiemi i krzakami ku rzece Choczence, za którą miedza oddzielająca grunt Sebastyana Guzdka aż ku Granicy Frydrychowskiey, na Zachód graniczy z krzakami koło lasu, na Północ z Frydrychowicami, ku rzece Choczence z miedzą Woyciecha Woycika.

  • Grunta Plebańskie
1. Xsiądz Pleban Józef Wojaskiewicz (budynek nr 35)- plac pobudynkowy, podworzec, wikarya, obory, stodoły, sad, ogród, pastwiska, trawnik, kościół parafialny cmentarzem otoczony, grunty orne, krzaki, łąki, Pastwisko Dembina, sadzawka, razem 22 parcele, ograniczone przez Choczenkę, Konówkę, Potok Złotnik, Górę Upełza, Drogę Góralską, Stawy Dworskie, Potok Bary, granicę Zawadki, granicę Frydrychowską, drogę z plebani w pole i pola sąsiadów.
2. Domek organisty (nr 34) z pogródkami.
3. Mikołay Turała (dom nr 34) należący do Xiędza Plebana.
4. Szczepan i Błażej Kowalczykowie (dom nr 172)- plac pobudynkowy ze stodołą, ogrody, razem 4 parcele, ograniczone przez Choczenkę i grunty plebańskie.
5. Maciey Bacak (dom nr 174)- plac pobudynkowy, ogród orny z sadkiem, razem 2 parcele, ograniczone przez Choczenkę, drogę przez wieś idącą, pole sąsiada i grunty plebańskie.
6. Jędrzey Bylica (dom nr 175)- plac pobudynkowy, pola orne, krzaki, zaorany fragment Starego Gościńca, razem 11 parcel, ograniczonych przez drogę przez wieś idącą, Gościniec Cesarski, Gościniec Stary, krzaki Studziennik i pola sąsiadów.
7. Jan Korbel (dom nr 205)- plac pobudynkowy, pola orne, łąka, sad, krzaki Brzezina, razem 7 parcel, ograniczonych przez Potok Moczydło, granicę Frydrychowic i pola sąsiadów.

niedziela, 5 września 2021

Były nauczyciel w Choczni archeologiem i kustoszem muzeum w Sieradzu

 


Śledząc dalsze losy pracujących kiedyś w Choczni nauczycieli można natrafić niejednokrotnie na bardzo interesujące historie. Przykładem może być życiorys Rudolfa Weinerta, który swoją karierę nauczycielską zaczynał w 1908 roku właśnie w Choczni.

Rudolf Leo Weinert urodził się 21 marca 1886 roku w Wieliczce, jako syn Petera Weinerta, Morawianina niemieckiego pochodzenia i Teresy z domu Czernoch. Szkołę średnią ukończył w Wieliczce (w 1902 roku), a następnie kontynuował naukę w seminarium nauczycielskim w Krakowie. Jeszcze przed ukończeniem seminarium został nauczycielem nadetatowym w niewielkiej szkole w Choczni Górnej. Po roku został przeniesiony do Andrychowa, a w 1911 roku trafił do Lanckorony.

W czasie I wojny światowej został zmobilizowany (1915) i służył jako podoficer na froncie wschodnim. Po wojnie od 1919 roku pracował ponownie jako nauczyciel, tym razem w Sieradzu. W pracy i w domu (przy ulicy Stodolnianej) towarzyszyła mu żona Eugenia Bończa Bierońska z Poronina, poślubioną przez niego w 1909 roku. W 1922 roku Weinert ukończył kurs rysunku i historii sztuki w Krakowie. Był członkiem Polskiej Partii Socjalistycznej, radnym miejskim i współzałożycielem Towarzystwa Muzycznego w Sieradzu. Pasjonował się badaniami archeologicznymi stanowisk w okolicach Sieradza i Wielunia. Współpracował ze znanymi krakowskimi archeologami: Tadeuszem Reymanem, Gabrielem Leńczykiem i Janem Fritzke. W sumie od 1932 roku zbadał 33 stanowiska, między innymi w Dąbrowie Wielkiej, Godynicach i Łagiewnikach. O tym ostatnim tak pisała gazeta "Dzień Dobry" z 21 maja 1932 roku:

Kierownik szkoły w Stanisławowie (pow. sieradzki) dokonał na terenie wsi Łagiewniki-Starce w gminie złoczewskiej cennego odkrycia archeologicznego. Natrafił on na grób, w którym znajdowały się popielnice z kośćmi ludzkiemi, naczynia doniczkowe, czerpaki, szpile żelazne i nóż żelazny dobrze zakonserwowany. Jest to grup ciałopalny kultury łużyckiej. Znaleziona wielka bryła bursztynu dowodzi, że przez Sieradz przechodzi rzymski szlak bursztynowy.

W 1937 roku został współzałożycielem i pierwszym kustoszem Muzeum w Sieradzu. 

Muzeum Okręgowe w Sieradzu
Źródło- wikipedia


Podczas okupacji niemieckiej nie tylko wpisał się na listę osób narodowości niemieckiej (z racji pochodzenia ze strony ojca), ale i wstąpił do nazistowskiej partii NSDAP (Narodowosocjalistycznej Niemieckiej Partii Robotników). Nadal sprawował opiekę nad archiwami w Sieradzu i na ich podstawie napisał monografię pradziejów powiatu sieradzkiego pod tytułem ”Vorgeschite des Kreises Schieratz”. Przed nadejściem frontu i wojsk radzieckich ocalił muzealne zbiory przed zniszczeniem, magazynując je w klasztorze podominikańskim i w mleczarni. Zginął w 1945 roku (prawdopodobnie z 22 na 23 stycznia) zastrzelony wraz z żoną we własnym domu. Była to zbrodnia na tle rabunkowym- Weinert przechowywał w domu między innymi bogatą kolekcję monet.

Weinertowie
Źródło: Muzeum Okręgowe w Sieradzu


czwartek, 2 września 2021

Znieważenie nadzorcy dróg w 1952 roku

 28 października 1952 roku Prezydium Gminnej Rady Narodowej w Choczni skierowało do Prokuratury Powiatowej w Wadowicach następujące doniesienie:

Prezydium GRN w Choczni zawiadamia, że tutejszy pracownik pełniący funkcję nadzorcy dróg publicznych będąc w służbie został poszkodowany na zdrowiu przez osoby drugie oraz znieważony jako urzędnik w następujących okolicznościach:

W dniu 24 oraz przez całą noc była kładziona płyta betonowa na moście w Choczni, w związku z tym wyżej wymieniony w dniu 25 X br będąc przy moście około godziny 14-ej i wykonując swe prace upomniał będące na miejscu dzieci - równocześnie syna obywatelki Mrowcowej, będącego w tym czasie na miejscu oraz syna obywatela Babińskiego, zamieszkałego w Choczni nr 1, po tymże nadzorca skierował się do domu, po odejściu jego, dzieci będące na miejscu wpadły na miejsce budowy, na co wyżej wymieniony nadzorca drogowy obywatel Balcer złapał jednego z nich, pragnąc go przyprowadzić do gminy celem wylegitymowania (ponieważ stale dzieci te wraz z innymi robiły robotę sabotarzową przy budowie) oraz ewentualnego dojścia, kto i dlaczego czyni szkody przy budowie. Prowadząc do gminy tegoż chłopaka przyczepiła się znajoma obywatelki Mrowiec, która bez powodu wmieszała się w to, usiłując wyrwać tegoż chłopaka, wyzywając równocześnie na obywatela Balcera ulicznymi słowami, posądzając go, że jest w stanie pijanym. W tym czasie przybiegła obywatelka Mrowiec, zamieszkała Wadowice ul. Mickiewicza oraz wspólnie ze znajomą swą popchnęły wyżej wymienionego Franciszka Balcera (pomimo że widziały, że jest obciążony różnego rodzaju sprzętem ogólnej wagi około 35 kg oraz rowerem), który upadł na rower, w tym czasie puszczając rękę chłopaka, doznając obrażeń ciała (według zaświadczenia lekarskiego) oraz niszcząc sprzęt, między innymi zbijając 5 żarówek 100 W, własność tutejszego Prezydium.

Prezydium tutejsze uprasza tamtejszą prokuraturę o zbadanie powyższej sprawy oraz wyciągnięcie odpowiednich konsekwencji w stosunku do winnych, jako też spowodowanie, by winny straty wynikłej z powyższego wyrównał tą.

Pod pismem podpisał się za Prezydium Edward Bańdo i zeznający Franciszek Balcer.

Uwaga:

Zachowano oryginalną ortografię, ale wprowadzono częściowo znaki interpunkcyjne, których zupełnie brakowało w piśmie.