Gdy w 1924 choczeńska gmina przystępowała do remontu kościoła, jego ogrodzenia i budynków go otaczających (wartowni oraz magazynu) choczeńscy rzemieślnicy, kupcy i przemysłowcy, czyli płatnicy gminnego podatku przemysłowego i patentowego, postanowili wesprzeć tę inicjatywę przez zapłacenie specjalnego dodatku pieniężnego. Dzięki temu możemy dziś poznać ich imiona i nazwiska, ale niestety nie rodzaj działalności przez nich prowadzonej. W części przypadków udało się to ustalić na podstawie innych źródeł.
Po 30 zł na cel remontu zobowiązali się zapłacić:
- Maria Bylica spod nr 36,
- Aleksy i Tekla Bryndzowie spod nr 387,
- Wiktoria Nowak spod nr 268,
- Honorata Bąk spod nr 352,
- Aniela Bryndzówna spod nr 13 (handlująca nabiałem),
- Magdalena Siepak spod nr 341,
- Waleria Skoczylas spod nr 491,
- Wiktoria Mrzygłód spod nr 327,
- Maria Kucia spod nr 408,
- Wiktoria Bryndza spod nr 72,
- Ludwika Szafran spod nr 511 (sklepikarka),
- Katarzyna Bryndza,
- Balbina Kolber spod nr 236,
- Helena Brusik spod nr 261,
- Balbina Wcisło spod nr 240 (mistrzyni krawiecka),
- Maria Pindel spod nr 188,
- Franciszka Wójcik spod nr 285,
- Helena Świętek spod nr 241,
- Antoni Główka spod nr 463 (handlarz wyrobami tytoniowymi),
- Helena Balon spod nr 294,
- Honorata Zaremba spod nr 422,
- Maria Studnicka (sklepikarka),
- Bronisława Mastek.
Zapewne niektóre z wymienionych wyżej kobiet to tak jak Aniela Bryndzówna drobne handlarki nabiałem, który dostarczały do Wadowic, Białej, Bielska i Krakowa.
Ponadto:
- 300 zł zadeklarował wpłacić karczmarz i sklepikarz Jan Fujawa,
- 30 zł prowadzący podobną działalność Franciszek Pędziwiatr,
- 30 zł Józef Dąbrowski,
- 20 zł Stanisław Skowron,
- 10 zł Andrzej Kolber (blacharz),
- 30 zł Stanisław Targosz (kupiec),
- 10 zł Maria Widlarz (handlująca owocami i warzywami),
- 30 zł Maria Wojtas,
- 30 zł Józef Ruła w imieniu swej żony Marii z Gazdów,
- 45 zł Franciszek Ogiegło,
- 30 zł Karol Janoszek (sklepikarz),
- 200 zł Ludwik Porębski (handlarz końmi, rzeźnik),
- 200 zł Roman Jarczak (handlarz węglem, sianem i słomą),
- 60 zł Jan Wcisło (piernikarz),
- 30 zł Jan Pędziwiatr (młynarz),
- 30 zł Antoni Styła „Kotuś” (młynarz),
- 30 zł Ludwik Warmuz (młynarz).
Część wyżej wymienionych figuruje w „Księdze Adresowej Rzeczypospolitej Polskiej” 1925/26.
Fajnie, że tak dużo osób zaangażowało się w remont kościoła. Ciekawe, jak to wszystko wyglądało od strony organizacyjnej. Chociaż minęło sporo czasu, to takie inicjatywy są super przykładem współpracy lokalnych rzemieślników. Dziś też można spotkać firmy, które wspierają różne projekty budowlane, jak na przykład https://hansa-flex.com.pl/.
OdpowiedzUsuń