Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łan. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 30 września 2021

Dwie Chocznie

W „Słowniku historyczno-geograficznym ziem polskich w średniowieczu” w haśle „Chocznia” można natrafić na takie pojęcia, jak:

- utraque Choczna (1355)

- Chocznia i Chocinka (1448)

- Chocznya Vetus (1448)

- Chocznya Inferior i Superior (1448)

- Chocznya Nowa (1448),

przy czym „utraque” oznacza obie, „vetus”- stara lub dawna, „superior”- górna lub starsza, a „inferior” przeciwieństwo „superior”.

Wszystkie te określenia dotyczące Choczni,  użyte w dokumentach z okresu jej najdawniejszych, średniowiecznych dziejów wskazują, że Chocznia była wtedy traktowana nie jako jedna, lecz dwie wsie położone w bezpośrednim sąsiedztwie. Z kolei określenia stara/nowa sugerują, że owe dwie wsie Chocznie nie zostały założone w tym samym czasie.

Po raz ostatni podział na dwie Chocznie odnotowano w 1537 roku w spisie płatników podatku od krów (rogowego), gdzie osobno wymieniono kmieci i ich zobowiązania, najpierw z jednej, a następnie z drugiej Choczni. Ale jeszcze w 1790 roku osobno wybierano przysiężnych (czyli radnych) z gromady starszej i młodszej, rozumianej jako później powstałej.

Autorzy „Słownika” utożsamiają te dwie średniowieczne Chocznie ze współczesnymi częściami Choczni- to znaczy  Chocznią Dolną i Chocznią Górną. Natomiast Aleksy Siemionow w „Ziemi Wadowickiej” prezentuje pogląd, że Nowa Chocznia była wsią zarębną, położoną pod Bliźniakami.

Należy zwrócić uwagę, że pojęcie „utraque Choczna”, czyli obie Chocznie, pojawia się już w pierwszym znanym dokumencie, w którym w ogóle wymieniono nazwę Chocznia. Był to spis świętopietrza, dorocznej opłaty na rzecz papiestwa odprowadzanej przez każdą parafię. Świętopietrza z Choczni nie płacono jeszcze w latach 20. XIV wieku (1326), co oznacza, że parafia w Choczni powstała między 1326 a 1355 rokiem. Obie Chocznie musiały zostać założone niewiele wcześniej, o czym świadczy historia osadnictwa w księstwie oświęcimskim i  znane daty założenia okolicznych miejscowości. Zatem daty powstania obu wsi Choczni nie mogły różnić się o więcej, niż kilkadziesiąt lat (zapewne mniej niż o pół wieku).

Zachowany do dziś łanowy układ pól choczeńskich (link) wskazuje, że Chocznie zakładano prawdopodobnie na tak zwanym prawie niemieckim (lecz raczej nie przez niemieckich osadników). Lokacja na prawie niemieckim oznaczała, że organizatorem zakładania nowej wsi na gruntach porośniętych wcześniej lasem lub nieużytkach był tak zwany zasadźca (lokator). Do jego obowiązków należał między innymi przydział równych działek gruntu kolejnym osadnikom, tak by przyszła wieś tworzyła regularną zabudowę, reprezentowanie tychże osadników wobec władzy zwierzchniej (w tym przypadku zapewne wobec któregoś z dworzan księcia oświęcimskiego) oraz egzekwowanie przestrzegania umowy zawartej z  właścicielem (panem), dotyczącej praw i obowiązków osadników. Zasadźca był także pierwszym osadnikiem, dysponującym prawem wyboru najodpowiedniejszej działki, a po założeniu wsi zostawał najczęściej jej dziedzicznym sołtysem, zbierającym czynsze na rzecz pana oraz przewodniczącym wiejskiego sądu.

Znacznie później, bo prawdopodobnie dopiero w XVI wieku, zagospodarowano obszary pod Bliźniakami i Wierchem nad Chocznią (oraz być może inne obrzeża wsi), tworząc tak zwane zarąbki. Pierwsza wzmianka o ich istnieniu pochodzi z 1589 roku. Tak więc istniejąca już w 1355 roku druga Chocznia wbrew stanowisku Siemionowa nie mogła oznaczać wsi zarębnej pod Bliźniakami.

Skoro istniały dwie Chocznie, to logiczną konsekwencją lokacji na prawie niemieckim jest istnienie dwóch sołectw. Tymczasem w historii Choczni znane jest tylko jedno sołtystwo, położone w zdecydowanie górnej części wsi, daleko od jej obecnego centrum. Można oczywiście założyć, że sołtystwo było tylko jedno i nowszą drugą Chocznię zakładał pierwszy sołtys lub jego spadkobierca, przydzielając po kilkudziesięciu latach kolejne grunty nowym osadnikom. Trudno jednak sobie wyobrazić, by pierwszy zasadźca dobrał sobie właśnie te peryferyjne grunty przy granicy z Inwałdem, jako najodpowiedniejsze do gospodarowania i wszystkich kolejnych osadników lokował wzdłuż Choczenki poniżej swoich włości, aż do granicy z Wadowicami. Gdyby tak było, Chocznią Vetus (starszą) byłaby dzisiejsza Chocznia Górna ! W zgodzie zresztą z jednym z tłumaczeń słowa „Superior” czyli starsza, a nie górna (!). 

Co ciekawe, we wspomnianym wcześniej spisie płatników podatku rogowego, czyli ostatnim źródle wymieniającym dwie Chocznie, liczniejsi i bardziej zasobni w bydło są kmiecie o nazwiskach kojarzonych później (to znaczy od połowy XVII wieku) właśnie z Chocznią Górną (jak Burzej czy Dziadek). Z drugiej strony łatwo wytłumaczyć ten fakt tym, że kmiecie z górnej części wsi dysponowali gorszymi warunkami do uprawy zbóż, niż ich sąsiedzi z Choczni Dolnej i dlatego skupiali się na hodowli. Ponadto w ciągu ponad 100 lat Burzejowie i Dziadkowie mogli zmienić swoje miejsce zamieszkania. 

Wracając do głównego tematu rozważań, należy zastanowić się, gdzie ewentualnie mogło znajdować się drugie sołtystwo, a właściwie to historycznie pierwsze, lokowane wraz z Chocznią Starą, rozumianą jako Chocznią Dolną. Patrząc na rozkład i strukturę własnościową gruntów w XVII i XVIII wieku zauważyć można, że tylko jeden z pasów gruntu jest zbliżony obszarowo do znanego sołtystwa w Choczni Górnej i który tak, jak jego ziemie, rozciąga się na całą szerokość Choczni- od granic północnych po południowe, przekraczając po drodze Choczenkę. Mowa oczywiście o będącej własnością choczeńskiej parafii roli plebańskiej. Czy zatem pierwotna rola sołtysia była umiejscowiona na późniejszych ziemiach probostwa? I na skutek jakiejś darowizny, czy innych przekształceń własnościowych (po wygaśnięciu linii sołtysiej lub po jej opuszczeniu Choczni) trafiła w końcu w ręce któregoś z plebanów choczeńskich?

Na to pytanie nie da się udzielić pozytywnej odpowiedzi na podstawie źródeł historycznych. Co prawda w obrębie roli plebańskiej aż do początków XIX wieku znajdowały się stawy (między Konówką a Księżą Barcią/Księżym Lasem), które stanowiły własność pańską, a nie kościelną, lecz ten fakt można różnie interpretować i nie musiało tu wcale chodzić o jakieś pozostałości dawnego sołtystwa, nieprzekazane ostatecznie parafii.

Teoretycznie możliwy jest także taki scenariusz, że istniało pierwotne sołtystwo w Choczni Dolnej, które organizowało kolonizację wsi w XIV wieku – i tej starej (Vetus) i po kilkudziesięciu latach tej nowszej. Następnie to sołtystwo w 1550 roku król Zygmunt August pozwolił wykupić Janowi Komorowskiemu od dotychczasowych właścicieli, a ten przekazał je na rzecz plebani. Natomiast znane sołtystwo w Choczni Górnej powstało dopiero wraz z zarębkami na ziemiach dotychczas niewykorzystywanych rolniczo (ukłon w stronę pomysłu Siemionowa) i w 1582 roku król Zygmunt August przekazał je za zasługi wojenne Grzegorzowi Scurzykowi (Szczurowi). W tej spekulacji faktem historycznym jest jedynie zgoda króla z 1550 roku na wykup sołtystwa w Choczni przez Komorowskich (przy czym nie określono położenia tego sołtystwa) i przekazanie sołtystwa w Choczni Górnej Szczurom w 1582 roku.

Jak było naprawdę, pozostaje nierozwiązaną zagadką z najdawniejszych dziejów Choczni. 

 

czwartek, 20 maja 2021

Łanowy układ gruntów w Choczni

 


Na zdjęciu satelitarnym lub lotniczym Choczni dobrze widoczne są wąskie pasy pól, rozciągających się z północnego zachodu na południowy wschód. Ten układ pól powstał już w XIV wieku, gdy zakładano Chocznię na tak zwanym surowym korzeniu (in cruda radice). Każda z rodzin nowych osadników otrzymywała wtedy przydział gruntu w jednym kawałku, zwanym łanem, na którym budowała swój dom, z reguły w nasłonecznionym miejscu w pobliżu rzeki, po czym przystępowała do karczowania drzew i krzewów porastających przydzieloną działkę, by móc wykorzystywać ją do celów rolniczych. Łany poszczególnych osadników tworzyły leżące obok siebie pasy, ciągnące się od zabudowań do granicy administracyjnej nowo zakładanej wsi i były rozdzielone od siebie drogami dojazdowymi. Z kolei drogi łączące gospodarstwa przebiegały wzdłuż Choczenki, po obu jej brzegach, a główny gościniec komunikujący Chocznię z innymi miejscowościami ciągnął się grzbietem wzniesienia na północ od rzeki (tak zwany dziś Stary Gościniec/Droga Sobieskiego). Z biegiem lat następował podział łanów na mniejsze części, będące własnością spadkobierców pierwszych osadników lub tych, którzy je od nich odkupili. Ale pierwotny układ pól był cały czas zachowywany. Następowało także zagęszczenie zabudowy.

W rejestrze skarbowym z 1581 roku (a więc znacznie ponad 200 lat od założenia Choczni) zapisano, że Chocznia podzielona jest na 10 łanów. Taką samą liczbę podawał kilkadziesiąt lat później wójt choczeński w Oświęcimiu, gdy zgłaszał znaczne zniszczenia powodziowe.

Nie jest do końca jasne, jaką powierzchnię miały pierwotne łany. Czy były to tak zwane łany frankońskie, flamandzkie, czy też podgórskie.

W wydanej w 1938 roku książce „Staropolskie miary” jej autor Edward Stamm podaje, że pojęcie łanu frankońskiego przynieśli do Polski koloniści niemieccy z  Górnej Frankonii (Bawaria). Choć osadnicy z Niemiec nie zakładali prawdopodobnie Choczni, to łanowy układ gruntów świadczy o tym, że przy jej powstawaniu korzystano z niemieckich wzorców i była to tak zwana lokacja na prawie niemieckim. Według Stamma powierzchnia łanu frankońskiego wynosiła 25 hektarów.

Mnożąc 25 hektarów przez 10 łanów, otrzymujemy zaledwie 250 hektarów, czyli tylko 12% całej obecnej powierzchni Choczni i niecałe 17% obecnej powierzchni gruntów rolnych.

Podobną kalkulację przeprowadził Józef Putek w broszurze „Z dziejów wsi polskiej”, z tym że do 10 łanów, w jego rozumieniu kmiecych, doliczył jeszcze 5, jako własność sołtysią i plebańską. Ale i tak dało to tylko niecałe 20% obecnej powierzchni Choczni. Ponieważ w 1581 roku mieszkało w Choczni około 200 kmieci, to jego zdaniem powierzchnia 10 łanów frankońskich, przy niskim stanie uprawy i dużych obciążeniach podatkowych, nie była wystarczająca dla ich utrzymania.

Putek wysunął zatem koncepcję, że Chocznia lokowana była nie na łanach frankońskich, co było typowe dla księstwa zatorskiego, lecz na starych łanach flamandzkich[1] większych, o powierzchni niespełna 48 hektarów (czyli prawie dwa razy większych niż frankońskch), będących według niego w użyciu na Śląsku w XIII i XIV wieku. Stawia on także znak równości pomiędzy łanem flamandzkim większym, a używanym w Choczni od XVI wieku pojęciem roli[2], która także miała powierzchnię około 48 hektarów (72 morgów).

W grę wchodziło jeszcze używanie tak zwanych łanów podgórskich, nieco większych od frankońskich (o powierzchni niespełna 27 hektarów), czyli ogólnie rzecz biorąc łanów frankońskich, do których doliczano powierzchnie zajmowane przez drogi dojazdowe.

Wydaje się, że nie sięgając po „egzotyczne”[3] łany flamandzkie większe, można próbować pogodzić postulat Putka o powiększonej powierzchni łanu, niezbędnej do utrzymania użytkownika, z lokowaniem Choczni na łanach frankońskich lub podgórskich. Taki pomysł został podany w „Rocznikach nauk rolniczych” z 1961 roku i polega na tym, że pierwotnemu osadnikowi oddawano w użytkowanie nie jeden, a dwa łany podgórskie.

W zaprezentowanym tam stanowisku podano, że te dwa łany miałyby stanowić jeden pas, ciągnący się od północnych granic Choczni po południowe i przekraczający Choczenkę. Natomiast z biegiem czasu taki układ z długimi, dwułanowymi pasami miał ulec przemianie i następcy pierwotnych osadników gospodarowali już tylko na jednym łanie, położonym na północ lub południe od Choczenki. Rzeczywiście w Choczni aż po początek XX wieku istniał przykład, że w rękach jednego właściciela znajdował się długi pas gruntu przekraczający Choczenkę i ciągnący się od północnych po południowe granice wsi. Chodzi o tak zwany majątek sołtysi w górnej części Choczni. Jako drugi przykład można wymienić tu majątek plebański, którego część po północnej stronie rzeki była w posiadaniu probostwa jeszcze w połowie XIX wieku. Należy jednak zauważyć, że były to wyjątki, a nie reguła i już od połowy XVII wieku Choczenka stanowiła ścisłą granicę chłopskich gruntów- to znaczy we wszelkich dostępnych obecnie spisach własności do połowy XIX wieku poszczególni gospodarze posiadali swoje parcele tylko po jednej ze stron tej rzeczki. Dwułanowy pas gruntu po obu stronach Choczenki miał sens tylko tam, gdzie pozwalało na to ukształtowanie powierzchni. Akurat w przypadku majątku sołtysiego i plebańskiego to ukształtowanie było dogodne, ale trudno sobie wyobrazić na przykład jedno gospodarstwo użytkujące grunty i na północ od Choczenki i na choczeńskich pagórkach, wznoszących się stromo na południowym jej brzegu. Jak w takich warunkach miałaby wyglądać np. zwózka plonów ? Oprócz konieczności używania dróg okrężnych, przebiegających z konieczności przez teren sąsiadów, utrudnienie stanowiłoby samo pokonywanie Choczenki, której koryto, choć wąskie, jest dość wcięte, a jej brzegi opadają stromo w dół. Być może jednak w XIV wieku przy zakładaniu Choczni udało się znaleźć 10 lokalizacji, by wytyczyć tę samą liczbę podwójnych łanów położonych po obu stronach Choczenki, które- co należy pamiętać- zajmowały mniej niż połowę obecnego obszaru Choczni. Natomiast późniejsze osadnictwo skupiało się już tylko po jednej ze stron przepływającej przez Chocznię rzeczki.

Urzędowe przejście z łanów na role dokonało się w Choczni w 1639 roku, kiedy to Marcin German, miernik żup wielickich, dokonał na polecenie sądu referendarskiego oficjalnych pomiarów choczeńskich gruntów w celu wyznaczania zobowiązań podatkowych- wymiaru czynszu lub robót pańszczyźnianych na rzecz starostwa barwałdzkiego. Pomiar ten wykazał, że gospodarstwa w Choczni były wówczas bardzo zróżnicowane co do swej powierzchni. W pierwszej połowie XIX wieku najbogatszy choczeński rolnik (Kazimierz Wider) posiadał zaledwie około połowy pierwotnej roli (40 morgów), a według Grundparzellen  Protocoll z 1852 roku najmajętniejsi chłopi gospodarowali już tylko na nieco ponad 20 morgach.

Można tu wspomnieć jeszcze o choczeńskich niwach, których było 6 (1789) lub 8 (1852). W jednej niwie skupione były sąsiadujące ze sobą gospodarstwa, które stanowiły obszar o w miarę jednolitej przydatności do uprawy np. od granicy Wadowic po Pagórek Komani, od Kościoła po sołtystwo, czy powyżej sołtystwa (na południowym brzegu rzeki). Granice niw nie przekraczały Choczenki, z wyjątkiem Niwy Sołtysiej z 1852 roku.



[1] flamandzki to przymiotnik od Flandrii- krainy historycznej leżącej obecnie głównie na terenie obecnej  Belgii i Holandii.

[2] Pojęcie roli pojawia się w akcie lustracji księstwa zatorskiego i oświęcimskiego z 1564 roku, a Putek uważa, że używane było także w starostwie barwałdzkim, do którego należała Chocznia.

[3] W danej Polsce znane były raczej łany flamandzkie o powierzchni około 17 ha