Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plebiscyt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą plebiscyt. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 lipca 2023

Choczeńskie dokumenty - plakat z 1929 roku


 Oryginalny plakat z 1929 roku - obwieszczenie o plebiscycie dotyczącym zakazu sprzedaży i wyszynku w Choczni napojów alkoholowych.

Więcej o tej sprawie można przeczytać we wcześniejszej notatce - link




czwartek, 26 listopada 2020

Niedoszła ofiara zamieszek przed plebiscytem na Śląsku Cieszyńskim

 Po wojnie polsko-czeskiej o Śląsk Cieszyński w 1919 roku obie strony konfliktu przystąpiły do negocjacji pokojowych. Na międzynarodowej konferencji w Paryżu ustalono, że o przynależności państwowej tych terenów zadecyduje plebiscyt przeprowadzony wśród ich mieszkańców.

Tymczasem na spornym obszarze Śląska Cieszyńskiego dochodziło do licznych zamieszek, prowokacji, pogromów i napadów bojówek. Sytuacji nie uspokoiło nawet wprowadzenie międzynarodowych sił rozjemczych.

Niedoszłą ofiarą pogromu w Orłowej (dziś Orlova koło Ostrawy w Czechach) w maju 1920 roku był mieszkaniec Choczni Franciszek Byrski.

O jego sprawie pisały wówczas "Dziennik Cieszyński", "Gwiazdka Cieszyńska" i ukazujący się w Warszawie "Robotnik" - organ Polskiej Partii Socjalistycznej. Właśnie w tym ostatnim piśmie w wydaniu z 4 czerwca znalazła się następująca informacja:

"Z Orłowej nam donoszą, że zmarł tam Franciszek Bierski, chłopak z Wadowic, który przypadkowo przyjechał do Orłowej. 25 maja pchnięto go wtedy nożem i od ciężkiej rany w płucach chłopak zmarł."

Znacznie więcej szczegółów znalazło się w artykule "Gwiazdki Cieszyńskiej" z 9 czerwca, opartej na relacji inżyniera Józefa Kiedronia (przyszłego ministra przemysłu i handlu):

"Koło godziny 9. agenci przyprowadzili do naszej celi nowego towarzysza niedoli- młodego, bardzo sympatycznego chłopaka w wieku lat około 18, który już z zewnętrznego wyglądu swoje nietutejsze pochodzenie zdradzał. Zapytany przez nas, opowiedział nam, że wyjechał dnia poprzedniego z Wadowic, by udać się do brata, pracującego od niedawna we Frysztacie. Na swoje nieszczęście zdrzemnął się w pociągu, przejechał Karwinę i został przez konduktora wysadzony w Orłowej, gdzie czekał na najbliższy pociąg w stronę Karwiny. Nad ranem zjawiła się na dworcu bojówka czeska i zaprowadziła go do ratusza, gdzie go trzymano, zbito i następnie wrzucono do naszej celi. Odtąd dzielił już nasz los, który u niego zakończył się jeszcze tragiczniej. Kiedy komitet plebiscytowy czeski ściągnął już dostateczną ilość bojówek, otworzono (...) po południu drzwi aresztu i rzucono nas na pastwę rozbestwionego tłumu. (...) Bierski oprócz ciężkiego pobicia palkami otrzymał od jednego z bandytów pchnięcie długim nożem czy bagnetem w pierś, przyczem przecięto mu płuca. Zalewającego  się krwią rozbestwieni bandyci nie pozwolili odprowadzić do szpitala, znajdującego się obok, lecz przywleczono go do (...) sierocińca. Widać oprawcom chodziło o ewentualne zatajenie jego śmierci. (...) W sierocińcu nie było nie tylko lekarza, lecz także żadnych opatrunków. Gdy stan zdrowia Bierskiego stawał się coraz groźniejszy, zdecydowano się nareszcie zaprowadzić go do lekarza- lecz i tu wychodzi na jaw cała ohyda postępowania owych bandytów. Nie przysłano lekarza prawie umierającemu, nie zaprowadzono go do któregoś z pobliskich doktorów lub niedalekiego szpitala, lecz wleczono go do Dąbrowy, do dr Buzka, oddalonego o godzinę drogi !

Dr Buzek po założeniu opatrunku odesłał go do szpitala w Orłowej, gdzie go natychmiast operowano. Ogromne wycieńczenie i męki, jakie przechodził, kilkagodzinne odmówienie opieki lekarskiej i upływ krwi spowodowały jego śmierć ! Umarł jako nowa ofiara niewinna rozbestwionych czeskich bojówek w Orłowej !"

Ale już niecały tydzień później "Gwiazdka Cieszyńska" opublikowała sprostowanie Międzynarodowej Komisji Plebiscytowej, z którego wynika, że Franciszek Byrski jednak przeżył. Czytamy w nim:

"Mamy zaszczyt donieść, że przeczytawszy list inż. Kiedronia (...) w sprawie tragicznej śmierci niejakiego Franciszka Bierskiego, zbitego przez bandytów w Orłowej dnia 15 maja br., poranionego nożem i zmarłego po ciężkich udrękach, udaliśmy się do szpitala w Orłowej celem otrzymania szczegółów, pozwalających na poważną opinię w tej sprawie. Naczelny lekarz szpitala opowiedział nam, co następuje. Dnia 16 maja 1920 zgłosił się do szpitala w Orłowej niejaki Bierski Franciszek, urodzony w Kaczynie (Galicya) w roku 1902, zamieszkały w Choczni przy Wadowicach (Galicya), a obecnie na czas plebiscytu u swego brata, robotnika we Frysztacie. Bierski otrzymał kilka uderzeń laską i jedno pchnięcie nożem, które zraniło szczyt jednego płuca. Dnia 28 maja br, to znaczy 13 dni po wypadku Bierski wyszedł ze szpitala całkiem uzdrowiony i wrócił do swojej rodziny. Słowa lekarza naczelnego potwierdza register przybycia i wyjścia ze szpitala, który jak mogliśmy się przekonać jest zupełnie w porządku."

Śmierć Franciszka Byrskiego była więc tylko (a dla niego na szczęście) faktem propagandowym. W rzeczywistości zmarł on dopiero 30 grudnia 1989 roku, dożywszy 87 lat. Jego nagrobek znajduje się do dziś na choczeńskim cmentarzu.

Natomiast relacja inż. Kiedronia z zajść w dniu 15 maja była nieścisła być może z tego powodu, że w czasie wywlekania z aresztu w gmachu straży pożarnej przedstawicieli miejscowej polskiej inteligencji został on pobity do nieprzytomności. 

Wspomniany wyżej plebiscyt nie doszedł ostatecznie do skutku. Sporny obszar Rada Ambasadorów podzieliła arbitralnie 28 lipca 1920 roku, w wyniku czego Polsce przypadło 44 % terenu, a reszta (z Trzyńcem, Karwiną, Jabłonowem i lewobrzeżnym Cieszynem) znalazła się w granicach Czechosłowacji.




poniedziałek, 8 czerwca 2015

Plebiscyt przeciwalkoholowy w Choczni

"Wyzwolenie" z 19 maja 1929 roku donosiło:



Gmina Chocznia (pow. Wadowice) po­stanowiła w celu uczczenia dziesięciolecia niepodległości Polski urządzić w dniu 3 maja b. r. plebiscyt za zamknięciem szyn­ków. Zgodnie z uchwałą rady gminnej ple­biscyt ten został przeprowadzony, jaki zaś miał przebieg i wynik, o tern powiadomiła ogół Zwierzchność gminna drukowanemi plakatami następującej treści:

ZWIERZCHNOŚĆ GMINNA W CHOCZNI
L. 280/28.3
Chocznia d. 4 maja 1929

OBWIESZCZENIE.

Zwierzchność Gminna w Choczni, jako Komisja dla przeprowadzenia w gminie Choczni powszechnego głosowania w spra­wie wprowadzenia całkowitego zakazu sprzedaży i wyszynku napojów alkoholo­wych, podaje niniejszem do publicznej wiadomości, że wynik powszechnego gło­sowania, odbytego w Choczni w dniu 3-go maja 1929 roku był następujący:
Uprawnionych do głosowania było 1766 osób.
Wzięło udział w glosowaniu 812 osób. Oddano głosów „tak", czyli za zaka­zem 792.
Głosów zaś , nie", to jest przeciw za­kazowi oddano 12.
Unieważniono głosów 8.
Wobec takiego wyniku głosowania, podaje się do publicznej wiadomości, że na zasadzie art. 4 i 7 ustawy z dnia 23 kwietnia 1920 r., w brzmieniu ogłoszonem rozporządzeniem Ministra Zdrowia Pu­blicznego z dnia 10 kwietnia 1922 r. (Dz. U. Rz. P. Nr. 35, poz. 299) oraz na zasa­dzie § 2 rozporządzenia wykonawczego Ministra Zdrowia Publicznego z dnia 2-go czerwca 1922 r. (Dz. U. Rz. P. Nr. 51, poz. 462) zapadła uchwała, mocą której z dniem 1-go ,stycznia 1930 roku, na obsza­rze gminy Choczni wchodzi w życie
całkowity zakaz sprzedawania i podawania
napojów alkoholowych
zawierających jakiekolwiek ilości alkoholu.
Głosowanie powyższe i uchwała może być zaskarżona do Sądu Najwyższego w Warszawie, a skarga taka w myśl § 2 rozp. wykonawczego Ministra Zdrowia Pu­blicznego z 2 czerwca 1922 r. poz. 590, winna być wniesiona na ręce Zwierzchnoś­ci Gminnej jako Komisji plebiscytowej i to w ciągu dni czternastu od ogłoszenia wy­niku głosowania.
Zarazem zawiadamia się, iż zgodnie z wyrokiem Najwyższego Trybunału Admi­nistracyjnego z dnia 27 kwietnia 1925 r. I. rej. 1876/24 zaskarżenie uchwały plebis­cytowej nie wstrzymuje wykonania tej uchwały.

 Naczelnik gminy:


     Dr. Józef Putek