piątek, 30 października 2026

Poddani sołtysi

 

Dwa lata po przejściu Choczni pod władzę austriackich Habsburgów (1775) w majątku sołtysim, będącym wtedy własnością Stanisława Michała i Rozalii Duninów, odnotowano 8 poddanych: Szymona Drapę, Urbana Grabonia, Wojciecha Kiełbasę, Wojciecha Kwiatkowskiego, Józefa Laska, Jana Radwana, wdowę Targoszkę i Dominika Smazę. Najbogatszy z nich był Drapa, który wysiewał na swoich polach 8 korcy ziarna, a na ugorach 4 korce, czyli dwa razy więcej, niż każdy z pozostałych. Drapa posiadał także jako jedyny zwierzęta pociągowe w postaci 2 wołów, a ponadto 2 krowy. Każdy z pozostałych ww. poddanych miał tylko po jednej krowie. Nic więc dziwnego, że Drapa ze swojego gospodarstwa musiał oddawać najwyższy podatek w wysokości 4 złotych i 16 groszy rocznie. Inni poddani płacili rocznie tylko po 2 złote i 12 groszy. 

W 1775 roku poddani sołtysi odprowadzali 21 zł 10 gr podatków rocznie, co stanowiło 1,7% łącznej kwoty podatków od choczeńskich chłopów i wysiewali na polach ornych 36 korcy ziarna, a na ugorach 18 korcy, co stanowiło odpowiednio 2,1% oraz 5,5% sumy ziarna wysiewanego na tych użytkach.

Do nietypowego zdarzenia związanego z poddanymi sołtysimi doszło w 1782 roku. Stanisław Michał Dunin, właściciel Sołtystwa, zeznał 19 kwietnia przed Sądem Grodzki w Oświęcimiu, że dwaj jego poddani, mianowicie Wawrzyniec Wcisło i Jan Góral, wpisani do księgi  inwentarzowej jego majątku, zostali uprowadzeni przez niejakich Pindla i Gazdę, zaliczających się do poddanych Jana Starowieyskiego, dziedzica dóbr Chocznia i przebywają w dobrach tegoż Starowieyskiego w Choczni i Rudzach. Wnosił zatem o pozwanie tegoż Wielmożnego Jana Starowieyskiego i wydanie wspomnianych poddanych.

Według nieco późniejszej Metryki Józefińskiej (1786-1789) w osobnych domach mieszkali następujący poddani sołtysi: Szymon Drapa (nr 133), Kanty Ryczko (nr 82), Urban Grabowski/Graboń (nr 81), Jan Radwan (nr 131), Roch Ryczko (86), Wojciech Kwiatkowski (nr 81), Szczęsny Szczypta (nr 84), Wacław Tuszyński (nr 85) i Tomasz Trzop (nr 83),  czyli nie było wśród nich wymienionych wyżej Wcisły i Górala.

Wszyscy podani w Metryce byli zobowiązani oprócz odbywania pańszczyzny na rzecz Sołtystwa także do oddawania osepu (określonej ilości ziarna) na plebanię oraz płacenia dziesięciny na Kościół i powinności patentalnych (podatków państwowych). Najwyższy dochód osiągało gospodarstwo Szymona Drapy, którego roczny dochód z ról, ugorów i stawów wynosił 120 florenów 34 5/6 krajcara, z ogrodów i łąk 5 fl 19 3/6 kr i z pastwisk oraz lasów 50 5/6 kr, a podatek 20 florenów i 16 krajcarów. W sumie wymienieni wyżej poddani sołtysi (bez Szczypty i Tuszyńskiego) osiągali roczny dochód z ról, ugorów i stawów 227 florenów 53 4/6 krajcara, z łąk i ogrodów 11 fl 4 2/6 kr oraz z pastwisk i lasów 50 5/6 kr, z którego odprowadzali 30 fl 19 kr. Musieli także odrobić 81 dni pańszczyzny parokonnej na rzecz właściciela wsi Jana Biberstein Starowieyskiego (tylko Drapa), 164 dni pańszczyzny pieszej (6 pozostałych oprócz Tuszyńskiego oraz Szczypty) i zapłacić Starowieyskiemu 10 kr.  Warto przy tym zauważyć, że poddany sołtysi Szymon Drapa zaliczał się wtedy do najbogatszych choczeńskich chłopów – jego podatek zależny od dochodów był prawie 3 razy wyższy niż choczeńska średnia. Tylko trzech innych chocznian płaciło go w wyższej wartości. Natomiast wszyscy pozostali poddani sołtysi osiągali dochody nieprzekraczające połowy średniej wyliczonej dla całej wsi.

W spisanym przed uwłaszczeniem Grundparzellen Protocoll z lat 1844-52 nie wymieniono wprost poddanych plebańskich, ale można się domyślać, że byli nimi tacy mieszkańcy Sołtystwa, jak: Marcin Moskalik (spod nr 396), Wawrzyniec Michalik (84a), Stanisław Smaza (84b) i Wawrzyniec Hanusiak (85).

Szczegółowy spis powinności choczeńskich poddanych sołtysich znajduje się w aktach C.K. Komisji Ministerialnej dla zniesienia ciężarów gruntowych w Krakowie, powstałej po uwłaszczeniu chłopów w Galicji w 1848 roku. Obejmowały one świadczenia w naturze i w robociźnie oraz przędzenie płótna z powierzonego lnu. Poddani sołtysi nie płacili natomiast żadnych czynszów pieniężnych.

Według inwentarza powinności pańszczyźnianych z 1773 roku do poddanych sołtysich zaliczał się jeden kmieć i 7 zagrodników, którzy oddawali corocznie do dworu sołtysiego 4 kapłony (kmieć) lub po 2 kapłony (zagrodnicy). Tę powinność w naturze zmieniono następnie na podstawie dobrowolnej ugody na daninę w kurach. Kmieciowi przypisano obowiązek dostawy 12 kur rocznie, a każdemu z zagrodników po 6 sztuk. Z biegiem czasu jedna z zagród i pół kolejnej zostały przez posiadaczy opuszczone, powróciwszy do właściciela sołtystwa, ale pozostali oddawali  daninę w kurach aż do roku 1848 roku.

Jeżeli chodzi o obowiązkową robociznę to zgodnie z fasją urbarialną z 1820 roku poddany kmieć miał odrabiać w majątku sołtysim 104 dni sprzężajne końmi rocznie, 7 zagrodników po 104 dni piesze, 1 zagrodnik 78 dni pieszych, a kolejny 52 dni. Według stanu na rok 1848 jeden z poddanych odrabiał nadal 104 dni sprzężajne końmi, 5 po 104 dni pieszo, a jeden 78 dni pieszych. Nadto w dobrach sołtysich osiadło 3 chałupników, którzy za użytkowanie kawałka gruntu, na mocy zobowiązania zaciągniętego w chwili osadzenia, odrabiali pańszczyznę po 12 dni pieszych rocznie.

Wedle odnośnego fascykułu z 1773 roku wszyscy poddani sołtysi mieli także obowiązek przędzenia z powierzonego im lnu. Stan ten utrzymał się do 1848 roku, poddany kmieć miał uprząść corocznie 2 sztuki lnu, czyli 24 łokcie płótna, a 6 zagrodników po 1 sztuce, czyli po  12 łokci. Przyjęto za miarę, że 1 sztuka liczy 12 pasm, pasmo zawiera 20 motków, a jeden motek 24 nici o długości 1.000 łokci.

Nazwiska poddanych sołtysich znajdują się też w choczeńskich księgach zgonów i małżeństw:

•          w 1807 roku był nim Jan Myrzel pochodzący z Witanowic, 

•          w 1829 roku biorący ślub Antoni Bieliński lub Bielański, 

•          w 1833 roku Wawrzyniec Michalik,

•          w 1834 roku zmarli Andrzej Gazda i szewc Kazimierz Wójcik,

•          w 1835 roku Franciszek Jasiecki i Stanisław Drapa,

•          w 1836 Marcin Biel, Wojciech Hanusiak, Walenty Klózek, Wincenty Buldon, Wojciech Kaczmarczyk vulgo Nosal i Józef Fikus,

•          w 1837 roku Stanisław Hanusiak, Andrzej Kolber oraz Jakub Harnik,

•          w 1839 roku Wincenty Ryczko, 

•          w 1840 roku Józef Kuta, 

•          w 1843 roku zmarły w wieku 70 lat Grzegorz Harnik,

•          w 1844 roku Jan Wracławik vel Wacławik, 

•          w 1845 roku Wawrzyniec Ryczko, syn Jana, 

•          w 1847 roku Brygida Kuzia z domu Ryczko, jej mąż Jan Kuzia, Błażej Hanusiak, Jan Fikus i Stanisław Smaza. 

Na rzecz Sołtystwa przed uwłaszczeniem pracowali również: piwowar i sklepikarz Szymon Wolski, , karczmarz Jan Tomaszkiewicz,  młynarze: Marek Bindosiak (1787),  Wojciech Wacławik z Inwałdu (1789), Kacper Harak (1789-1803), Jan Nycz ze Starej Wsi (od 1804), Tomasz Siepak (do 1822 roku),  Fabian Adamski (do 1828),  czy Józef Jończy z Wieprza .

W 1851 roku w podsumowaniu poddańczych świadczeń z choczeńskiego Sołtystwa wskazano roczną kwotę w wysokości 107 florenów 22 krajcarów, na podstawie której obliczano odszkodowanie pouwłaszczeniowe dla właścicieli tego majątku.

Po tym czasie można już mówić wyłącznie o pracownikach Sołtystwa, a nie poddanych. Byli wśród nich np. służący u Karla Matzurke  Wojciech Woryś, pochodzący ze Słowacji, młynarz Jan Hoepfel,  czy cieśla Marcin Harnik. Pracownicy Sołtystwa w latach 80. XIX wieku niewiele zarabiali (w zimie 20 krajcarów dziennie, co ledwo wystarczało na nędzne wyżywienie) nad czym ubolewała mająca socjalistyczne poglądy Maria Wojciechowska, wdowa po jednym ze współwłaścicieli/dzierżawców tego majątku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz