czwartek, 8 czerwca 2017

Nazwiska chocznian w spisie własności z 1960 roku

  • A- Antecki, Antosiak, Ast, Augustyniak
  • B- Babiński, Bachorski, Bajorski, Balcer, Balon, Baluś, Bałys, Banaś, Bandoła, Bania, Bańdo, Bargiel, Baster, Bąk, Bednarz, Bernacik, Bębenek, Biel, Bielec, Biernat, Biłko, Bizoń, Bliźniak, Bogunia, Borek, Borgosz, Brańka, Brońka, Bryndza, Buldończyk, Buliński, Burek, Bursztyński, Bury, Burzej, Burzyński, Bylica, Byrski
  • C- Cap, Chmiel, Chmura, Cholewa, Cholewka, Chołek, Chrobak, Chruszcz, Chryc, Chwałek, Cibor, Ciejek, Cieślica, Czaicki,  Czajka, Czapik, Czarnicki, Czarny, Czech, Czechowicz, Czernicki
  • D- Dąbrowski, Dębak, Dębowski, Drabek, Drapa, Drożdż, Duda, Dudzik, Dyduch, Dyrcz, Dziadek
  • F- Faber, Fajfer, Fereś, Ficek, Filek, Fiolek, Frączek
  • G- Gałązka, Gancarz, Garus, Garżel, Gaszman, Gawęda, Gawroński, Gazda, Giełdoń, Gondko, Gorczyca, Góra, Góralczyk, Górkiewicz, Grabiec, Graboń, Graca, Gregorczyk, Grupka, Grzywa, Gurdek, Guzdek, Gwoździewicz, Gzela
  • H- Hadka, Hałat, Hanusiak, Harnik, Hatłas, Hereda, Holcman, Homel, Hrycak
  • J- Jabłoński, Janik, Janoszek, Jarek, Jastrzębski, Jędrzejewski, Jończyk, Jordanek, Jura, Jurzak, Jutka
  • K- Kaczkowski, Kaczor, Kadela, Kamionka, Kapała, Kasprzycki, Kaszycki, Kęcki, Kizner, Klaczak, Kleszcz, Klisiak, Kłeczek, Kmieć, Kobiałka, Kobiela, Koim, Kolak, Kolber, Kołodziej, Kołodziejczyk, Koman, Korzeniowski, Korzenny, Kosiński, Kossowski, Kosycarz, Kot, Kożuch, Koźbiał, Kraus, Kręcioch, Królewski, Królik,  Krystian, Kudłacik, Kuliński, Kumorek, Kurek, Kuś, Kuwik, Kwaśny
  • L- Lach, Lachendrowicz, Lachowicz, Lasek, Latocha, Legut, Lenart, Leśniak, Ligęza, Lipowski, Lisak, Luzarowski
  • Ł- Łabęcki, Łapka, Łomzik, Łysoń
  • M- Maj, Malata, Malinowski, Marczyński, Mastek, Matejko, Matura, Matuśniak, Mąka, Michalak, Michalik, Michałek, Mikołajek, Mirek, Miska, Miś, Mizera, Mlak, Młynek, Mojski, Molesztak, Moskała, Mrajca, Mrzygłód, Mularczyk
  • N- Namysłowski, Napierała, Nesterak, Nęcek, Nędza, Nieć, Nowak, Nowakowski 
  • O- Ochman, Odrobina, Ogiegło, Oleksy, Olszewski, 
  • P- Pacek, Paleczny, Palichleb, Palus, Pamuła, Panek, Pasternak, Paterak, Pędziwiatr, Pękala, Piątek, Piegza, Pieron, Pietras, Pietruszka, Pindel, Piwowarczyk, Placek, Pławny, Płonka, Polak, Popiołek, Poradzisz, Porębski, Praciak, Putek, Pytel, Pyto
  • R- Radwan, Ramenda, Ramult, Ramza, Reguła, Remer, Repich, Rokowski, Romańczyk, Romański, Rudek,  Rudzicki, Ruła, Rusin, Rusinek, Rychlik, Ryłko, Rzycki
  • S- Schabowicz, Sikora, Siwiec, Skoczylas, Skowron, Skrobisz, Smaza, Smolec, Smyrak, Sopicki, Sordyl, Spisak, Stachera, Stanaszek, Stanek, Staniek, Strzeżoń, Studnicki, Stuglik, Styła, Stypuła, Suchan, Suwaj, Szafran,  Szatkowski, Szczerbowski, Szczur, Szczygieł, Szewczyk, Szot, Szóstak, Szyja, Szymczak,  Szymocha, Szymonek
  • Ś- Ścigalski, Świerkosz, Świętek
  • T- Taborski, Targosz, Tatar, Trzaska, Turała, Turek, Twaróg, Tyralik
  • U- Urbański
  • W- Wajdzik, Waligóra, Wandor, Warmuz, Warta, Wawer, Wawro, Wądrzyk, Wątroba, Wcisło, Wenda, Wętor, Wider, Widlarz, Wiercimak, Wiktor, Wilk, Włodarczyk, Wnętrzak, Wojtyła, Wolas, Woźniak, Woźny, Wójcicki, Wójcik, Wójtowicz, Wróbel, Wymysło
  • Z- Zadora, Zając, Zajda, Zajgier, Zawada, Zawiła, Zieliński, Zięba
  • Ż- Żak, Żurek
Właściciele nieruchomości w Choczni, którzy nie mieszkali we wsi:

Bałys (Wadowice), Baranek (Woźniki), Barcik (Zawadka), Barcik (Nowa Huta), Batko (Wadowice), Bąk (Klecza Dolna), Bober (Wadowice), Borgosz (Wadowice), Borgosz (Inwałd), Brańka (Zawadka), Bryndza (Wadowice), Bryndza (Szczecin), Bury (Tomice), Byrski (Kaczyna), Byrski (Wadowice), Czapik (Wadowice), Czarnik (Wadowice), Curzydło (Andrychów), Dębski (Frydrychowice), Dziedzic (Inwałd), Dzióbany (Frydrychowice), Fajfer (Przybradz), Fajfer (Wadowice), Fajfer (Kraków), Fajfer (Inwałd), Gaczorek (Gorzeń), Garus (Tomice), Gawęda (Wadowice), Gawron (Zawadka), Góra (Kaczyna), Graca (Ponikiew),  Graca (Mieszkowice), Gregorczyk (Bielsko), Grudniewicz (Wadowice), Guzdek (Zawadka), Gzela (Inwałd), Hojdys (Frydrychowice), Kajdas (Woźniki), Kapała (Wadowice), Kara (Legnica), Kawończyk (Zawadka), Kądziołka (Wadowice), Kilian (Tomice), Kolasa (Wadowice), Kolber (Inwałd), Kołodziej (Zdzieszowice), Korzeń (Zawadka), Książek (Frydrychowice), Kurek (Zawadka), Lachendrowicz (Zagórnik), Legień (?), Liszka (Zawadka), Luranc (?), Łęcki (Bielsko), Łopata (Zawadka), Łopatecki (Wadowice), Maciejczyk (Frydrychowice), Madej (Kaczyna), Malata (Zembrzyce), Malina (?), Malinowski (Wadowice), Markiewicz (Mieszkowice), Michulec (Kaczyna), Miś (Inwałd), Młynarczyk (Wadowice), Mrzygłód (Frydrychowice), Nizioł (?), Ogiegło (Bielsko), Okruta (Wadowice), Palichleb (Kaczyna), Palus (Zawadka), Pasternak (Bielsko), Pękala (Kaczyna), Piergies (Rzyki), Pobudkiewicz (Kraków), Potoczny (Wieprz), Ramza (Frydrychowice), Romanek (Frydrychowice), Rzycki (Zawadka), Sitarz (Siersza), Skiba (Tomice), Skowron (Inwałd), Smaza (Kaczyna), Sordyl (Frydrychowice), Sordyl (Kaczyna), Stachera (Kaczyna), Stopa (Wadowice), Stypuła (Wadowice), Szewczyk (Frydrychowice), Śliwa (Zawadka), Turała (Kaczyna), Wanat (Frydrychowice), Węgrzyn (?), Wider (Zawadka), Widlarz (Inwałd), Widlarz (Grodzi...?), Wiercimak (Koziniec), Wojnowski (Frydrychowice), Wojtyła (Frydrychowice), Wyroba (Wadowice), Zemła (Zawadka), Żak (Tomice)

poniedziałek, 5 czerwca 2017

Kalendarium choczeńskie- wydarzyło się między 5 a 11 czerwca

5 czerwca

  • 1823- urodził się Jan Woźniak, członek Rady Miejscowej Szkolnej wybrany w 1872 roku i powtórnie w 1877 roku, członek komitetu budowy kościoła (1880-1886). Mieszkał pod numerem 323. 
  • 1851- urodził się Jan Płonka, wybrany radnym gromadzkim w marcu 1939 roku ( w wieku 89 lat).
  • 1899- w Zagórniku urodził się Stefan Lachendrowicz, robotnik przymusowy w czasie II wojny światowej w Bielsku i Oświęcimiu, gdzie zmarł lub zginął na terenie obozu koncentracyjnego.
  • 1901- urodził się Antoni Wider, członek komitetu elektryfikacyjnego w Choczni (1950-51). 
  • 1906- w Rzykach urodził się Jan Kiznar, choczeński szewc i strażak, gospodarz remizy (1948) i zastępca gospodarza (1951), członek Stronnictwa Ludowego.
  • 1915- na froncie I wojny światowej zginął Józef Ramenda, starszy szeregowy 56 pułku piechoty. Wcześniej w 1914 roku ranny w kolano przebywał w szpitalu w Ołomuńcu.
  • 1930- urodziła się Janina Wójcik, później po mężu Wądrzyk, rolniczka, radna Gminnej Rady Narodowej w Choczni (1953), członkini Koła Gospodyń Wiejskich. 
  • 1951- zmarł Władysław Kaczor, kupiec, pracownik umysłowy spółdzielni produkcyjnej w Choczni, od października 1950 roku zastępca przewodniczącego prezydium Gminnej Rady Narodowej w Choczni. 
  • 1953- urodził się Jerzy Ochman, inżynier mechanik- automatyk, absolwent LO w Wadowicach i AGH w Krakowie. Działacz samorządowy (przewodniczący Rady Miejskiej w Wadowicach, radny Sejmiku Małopolskiego), związkowy (od stycznia 1981 przewodniczący NSZZ Solidarność w wadowickiej filii zakładów Bumar, przewodniczący rady pracowniczej) i przedsiębiorca- organizator lokalnych imprez targowych. Członek rady programowej Muzeum Domu Rodzinnego Jana Pawła II w Wadowicach, członek zarządu powiatowego PTTK, stał na czele rady sołeckiej i rady rodziców w zespole szkół w Choczni Dolnej.

6 czerwca

  • 1835- według dekretu generał- gubernatora Galicji wszelkie dochody pochodzące  z nowo założonego cmentarza miały być przeznaczane na rzecz choczeńskiej parafii.
  • 1875- Józef Pindel wyrokiem sądu powiatowego został uznany za niedołężnego na umyśle i skierowany pod kuratelę Tomasza Kolbra.
  • 1897- zmarł Błażej Szczepaniak- rolnik, nauczyciel w szkole w Choczni Dolnej- notowany w 1834 i w 1838 roku, członek Towarzystwa Trzeźwości w 1844 roku, organista i kościelny odnotowany w dokumencie dla potomnych umieszczonym na wieży kościelnej.
  • 1900- w Grzechyni urodził się Stanisław Zajda, członek gminnej Komisji Odbudowy Wsi (od września 1946 roku) oraz Gminnej Sekcji Ochrony Roślin (od grudnia 1947 roku). W 1948 roku znalazł się w radzie nadzorczej Kasy Stefczyka w Choczni. 
  • 1908- Rada Szkolna Krajowa zezwoliła na wystawienie w Choczni Dolnej nowego budynku szkolnego z 6 salami szkolnymi, a w Choczni Górnej z 2 salami. 
  • 1914- Ochotnicza Straż Pożarna w Choczni przekazała 10 koron i 2 halerze, zebrane podczas poświęcenia figury św. Floriana, na budowę pomnika Tadeusza Kościuszki w Krakowie.
  • 1922- Władysław Bąk poślubił Marię Wcisło- jednym z ich siedmiorga dzieci był pracujący w Kanadzie ks. Stanisław Bąk.
  • 1945- zmarł Karol Ramenda, członek zarządu choczeńskiej kasy zapomogowo-pożyczkowej (1926). Ofiarodawca na fundusz wyborczy PSL „Wyzwolenie” (1928). 
  • 1967- tragicznie zmarł Władysław Balon, radny gromadzki od 1965 roku, przewodniczący Komisji Rolnictwa i Zaopatrzenia Ludności, rolnik i muzyk. 
  • 2007- w Krakowie zmarła Stanisława Wyroba z domu Bandoła, urzędniczka pocztowa.

7 czerwca

  • 1823- urodził się Antoni Woźniak, uczeń gimnazjum w Podolińcu na Spiszu, student teologii w seminarium tarnowskim (od 1849 roku), wyświęcony na księdza w 1856 roku. Po sprawowaniu posługi wikariusza w Bestwinie, Spytkowicach i Tyńcu od 1861 roku do śmierci pełnił funkcje proboszcza w Radoczy.
  • 1893- urodził się Jan Bylica, rolnik, artylerzysta w armii austriackiej w czasie I wojny światowej. Ranny w brzuch przebywał w szpitalu w Oderbergu. W czasie II wojny światowej został przesiedlony z rodziną do obcego domu, a jego majątek i inwentarz zagarnął osadnik niemiecki. 
  • 1895- w Czułowie urodził się Jan Bałys, brygadier w tartaku w Andrychowie, zastępca radnego gromadzkiego wybrany w marcu 1939 roku, wysiedlony w czasie II wojny światowej. W 1948 roku znalazł się w radzie nadzorczej Kasy Stefczyka. Członek Gminnej Rady Narodowej w Choczni od 1953 roku, Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i Związku Samopomocy Chłopskiej. 
  • 1903- Wawrzyniec Świętek w korespondencji do pisma ”Przyjaciel Ludu” przedstawił specyfikę rolnictwa w Choczni, gdzie około 550 rolników, w  większości, drobnych, gospodarzyło na wąskich, czasem tylko pięciozagonowych polach, ciągnących się nieraz nawet na cztery kilometry. To powodowało znaczne koszty zwózki plonów i nawożenia pól. Do biedy przyczyniały się też coraz większe podatki, w tym także na szkołę, konkurencję kościelną, ołtarz, itp. Bez dodatkowych wyjazdów do pracy (na saksy), zdaniem autora sytuacja we wsi groziłaby wybuchem głodu.
  • 1915- poległ Władysław Korczak, żołnierz 20 pułku piechoty.
  • 1917- zmarł Teodor Dąbrowski, żołnierz 56 pułku piechoty.
  • 1923- urodził się Edward Bańdo, rolnik, ogrodnik i działacz samorządowy. Od maja 1950 roku Gminny Inspektor Rolny, a od sierpnia 1950 roku przewodniczący gminnej Komisji Zbożowej i członek Komitetu Funduszu Budowy Szkół. Od 22 października 1950 roku do 15 grudnia 1951 roku przewodniczący prezydium Gminnej Rady Narodowej w Choczni (po usunięciu z tej funkcji Józefa Putka). Pracownik umysłowy spółdzielni produkcyjnej, członek Związku Młodzieży Polskiej i Związku Samopomocy Chłopskiej. Od grudnia 1951 roku był sekretarzem prezydium Gminnej RN, a od grudnia 1954 sekretarzem Gromadzkiej RN i urzędnikiem Stanu Cywilnego. Prowadził także referat finansowy, sprawy socjalne i ewidencję ruchu ludności. Ponownie wybrany radnym gromadzkim w 1958 roku. 
  • 1926- zmarł Antoni Balon, uczestnik obchodów złożenia zwłok Adama Mickiewicza na Wawelu w 1890 roku, członek rady nadzorczej kasy zapomogowo-pożyczkowej w Choczni (1910-1913), a od 1920 roku jej przewodniczący. Członek choczeńskiego gniazda Sokoła przed I wojną światową.
  • 1993- zmarł Jan Burek,  absolwent szkoły zawodowej na Węgrzech, do Polski przyjechał w 1933 roku i zatrudnił się przy budowie zapory w Rożnowie. Od 1940 do 1945 roku na robotach przymusowych w Gresten w Dolnej Austrii, jako pracownik rolny. 

8 czerwca

  • 1875- zmarł Wawrzyniec Kamiński, ofiara wypadku w choczeńskim młynie, mąż Franciszki z domu Wójcik.
  • 1876- urodził się Piotr Pietruszka, członek zarządu Spółki Oszczędności i Pożyczek w Choczni (od lutego 1910 roku). 
  • 1925- zmarł Antoni Szafran, murarz, , jeden z budowniczych szkoły w Choczni Dolnej (od 1910 roku).  Mąż Ludwiki z domu Wcisło (od 1907 roku), z którą miał siedmioro dzieci. 
  • 1938- rozpoczęła się wizytacja kanoniczna parafii choczeńskiej przez arcybiskupa Adama Sapiehę.
  • 1976- zmarł Jakub Porębski, członek choczeńskiej Sokolej Drużyny Polowej (1913). W 1941 roku wymieniany w niemieckiej księdze adresowej jako choczeński rzeźnik. 
  • 1981- w Gliwicach zmarł Józef Ryłko, prawnik, przedwojenny urzędnik we Lwowie, syn kierownika szkoły w Choczni Dolnej.
  • 1999- zmarł Zofia Pamuła z domu Świętek, referentka podatkowa w prezydium Gminnej Rady Narodowej w Choczni w 1953 roku. Członkini Koła Gospodyń Wiejskich. Potem zatrudniona w Urzędzie Miejskim w Andrychowie. 

9 czerwca

  • 1814- urodził się Jan Trzaska, policyant w Krakowie w 1851 roku.
  • 1880- w pożarze rodzinnego domu zginęła osiemnastoletnia Teresa Klaczak.
  • 1912- wezbrane wody Choczenki zerwały murowany przyczółek mostu na drodze Wadowice-Andrychów.
  • 1938- poświęcenie przez arcybiskupa Sapiehę sztandaru Katolickiego Stowarzyszenia Mężów oraz Domu Katolickiego.
  • 1942- w Jarocinie przedwcześnie zmarł Franciszek Nowak, nauczyciel pochodzący z Choczni. absolwent seminarium nauczycielskiego w Białej. Współzałożyciel „Koła Młodzieży” w Choczni, uczestnik przedstawień teatralnych. Po maturze nauczyciel szkoły powszechnej w Wojciechowie w powiecie jarocińskim, a od 1925 do 1939 roku nauczyciel szkoły powszechnej i szkoły dokształcającej zawodowej w Nowym Mieście nad Wartą w Wielkopolsce. Zmobilizowany brał udział w wojnie z Niemcami we wrześniu 1939 roku. W maju 1940 roku został wywieziony na roboty przymusowe do Rzeszy,  z których zwolniono go ze względu na zły stan zdrowia. Skierowany następnie do ciężkich robót kanalizacyjnych w Jarocinie, w czasie których był bity i szykanowany.
  • 1990- zmarł Karol Targosz, sekretarz Komitetu Budowy Szkoły w 1959 roku. W 1973 roku wybrany do Gminnej Rady Narodowej w Wadowicach. 

10 czerwca

  • 1912- urodził się Jan Świętek, handlowiec, ofiara II wojny światowej. Przed wojną przewodniczył Katolickiemu Stowarzyszeniu Młodzieży w Choczni oraz prowadził w jego ramach amatorski zespół teatralny. W czasie okupacji korzystał z kursów tajnego nauczania w Krakowie i przygotowywał się do złożenia egzaminu maturalnego. Równocześnie pracował w domu rodzinnym. 2 kwietnia 1942 został stracony w Żywcu przez powieszenie za sabotaż gospodarczy.
  • 1950- zmarł Piotr Rokowski, członek choczeńskiej Sokolej Drużyny Polowej (1913), żołnierz armii austriackiej w czasie I wojny światowej (4 kompania 56 pułku piechoty). Ranny w czasie działań wojennych. 
  • 1961- zmarł Michał Stuglik, cieśla, rolnik, w 1932 roku został wybrany członkiem zarządu Stowarzyszenia „Wyzwolenie”. Radny gromadzki od 1935 do 1939 roku. Ponownie wybrany radnym w marcu 1939 roku. Przedwojenny i powojenny (od 1947 roku) strażnik rejonu łowieckiego. Od 1946 roku radny Gminy Chocznia, członek Komisji Oświatowej i Komisji Ochrony Lasów. Wykonawca podium na chórze kościelnym (w 1950 roku). Członek Gminnej Rady Narodowej w Choczni (1950-51), zasiadał w komisji rolnej.

11 czerwca

  • 1879- urodziła się Bronisława Bielenin, później po mężu Talaga, która po ukończeniu szkoły w Choczni uczęszczała do szkoły wydziałowej w Wadowicach. Działaczka stowarzyszeń katolickich w Choczni, gospodyni domowa, kucharka i krawcowa. W 1937 roku znajdowała się w patronacie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej i w składzie sadu koleżeńskiego. W czasie II wojny światowej na wysiedleniu w Łukowie. Po wojnie dekoratorka wnętrza kościoła parafialnego.
  • 1902- w wadowickim gimnazjum egzamin dojrzałości złożył Michał Widlarz z Choczni, późniejszy wieloletni sędzia w Żywcu.(link)
  • 1903- poświęcenie sztandaru szkolnego, którego koszt wyniósł 30 koron. Sztandar został uszyty przez nauczycielki Mikolaszek i Zawisza, a wymalowany przez Antoniego Stopę z Makowa. 
  • 1908- urodził się Władysław Nowak, lotnik z okresu II wojny światowej, jako pilot myśliwski Dywizjonu 306 brał udział w Bitwie o Anglię.W nocy z 10 na 11 maja 1941 roku w czasie lotu bojowego nad Londynem na samolocie Hurricane uzyskał jako pierwszy polski pilot myśliwski potwierdzone nocne zestrzelenie samolotu niemieckiego Heinkel 111. Za ten wyczyn rozkazem z 13 czerwca 1941 roku został odznaczony Krzyżem Walecznych. Do połowy sierpnia 1942 pełnił rolę adiutanta prezydenta RP na uchodźstwie Władysława Raczkiewicza. Do cywila przeszedł w stopniu majora, pozostał na emigracji w Anglii, gdzie prowadził sklep delikatesowy.(link)
  • 1923- urodził się Jan Turała, po II wojnie światowej funkcjonariusz milicji w Myślenicach.
  • 1943- w obozie Auschwitz zginął Wilhelm Smaza, wcześniej robotnik przymusowy przy budowie baraków obozowych w Oświęcimiu, skąd zbiegł i ukrywał się u żony w Choczni. Został wykryty na skutek donosu sąsiadki, aresztowany i osadzony w obozie.
  • 1964- zmarł Maria Szczur z domu Janicka, położna, która uprawnienia do wykonywania zawodu uzyskała w 1925 roku.
  • 1981- zmarł Bolesław Bandoła, przedwojenny właściciel cukierni w Leżajsku i w Nisku (do 1939 roku). Po wybuchu wojny powrócił do Choczni. Robotnik przymusowy we Wrocławiu, później zatrudniony u cukiernika w Czechowicach i w Bielsku na kolei, jako pomocnik maszynisty. 
  • 2016- w Andrychowie w wieku ponad 102 lat zmarła Stefania Penkala, z  domu Graca, rodowita chocznianka. Pracownica przymusowa w Niemczech w czasie II wojny światowej. Po wojnie rolniczka w Dobrzeniu na Dolny Śląsku, a od 1966 roku w Andrychowie. Matka ks. Władysława Penkali ze Stowarzyszenia Misji Afrykańskich, proboszcza parafii w El Jadida w Maroku.

piątek, 2 czerwca 2017

Niedoszły przemyt

"Niedoszły przemyt" to kolejny fragment wspomnień chocznianina Ryszarda Woźniaka, udostępniony dzięki życzliwości jego syna Krzysztofa.

Na kartach mych wspomnień wielokrotnie przewija się postać Józefa Bandoły, mojego przyrodniego wujcia, nasze wspólne przeżycia oraz wzajemne relacje. Osoba jego wywarła bardzo duży wpływ na moje lata dzieciństwa i pierwszej młodości. Był dla mnie inspiratorem i towarzyszem zabaw dziecięcych, który – niczym starszy brat - wyrobił i ugruntował w mym umyśle „poważne” spojrzenie na świat i jego tajemnice. Pozostał w mej pamięci jako człowiek niezwykły – zapaleniec mocno wierzący w swe idee, czerpiący je z przeczytanych książek oraz z tradycji, w której głęboko zapuściły korzenie miłość do Ojczyzny i do swej ziemi rodzinnej. W późniejszych latach otworzył przede mną nowe horyzonty myślowe i ukształtował mój światopogląd w sferze politycznej, duchowej i intelektualnej.
Wkroczywszy w lata młodzieńcze stał się wujciu czynnym działaczem ONR1 i był żarliwym propagatorem idei tej organizacji. Na zebraniach odbrązawiał legendarną postać Komendanta - pryskał mit o wielkim Marszałku, a ukazywało się oblicze dyktatora, wprowadzającego rządy silnej ręki w Polsce. Wyznać muszę, że byliśmy tym rozczarowani i nie bardzo chcieliśmy w to wszystko wierzyć. Jak było naprawdę, przekonałem się wiele lat później.
Józek organizował także spotkania mych szkolnych kolegów. Nie mając odpowiedniego lokum zbieraliśmy się po prostu w stodole, gdzie ukazywał nam, jak w naszym kraju kształtuje się życie polityczne, jaką rolę odgrywała w nim postać Józefa Piłsudskiego, a jaką jego wielkiego antagonisty, Romana Dmowskiego2 .
Działalność tę przerwała brutalna wojna, która przyniosła tragiczne następstwa. Dziadków Bandołów wraz z całą rodziną - o czym wspominałem uprzednio - wysiedlono; Józkowi, który zawsze był ryzykantem, udało się zbiec i wrócić do Choczni. Pracował później u Albina Cibora (prawdopodobnie chodzi o Albina Kręciocha- uwaga moja) i szyciem zarabiał na swe utrzymanie. Przychodził jednak często do nas, by choć popatrzeć na dawne gniazdo rodzinne, gdzie spędził tyle chwil drogich i niezapomnianych.
A gdy okrutny los rzucił nas na tułaczkę i poniewierkę, odwiedzał nas i we Frydrychowicach - nieodmiennie wesoły i uśmiechnięty, przynosząc nowe wieści z wojny i związane z tym kawały. Szliśmy nieraz groblą między stawami, a wśród szuwarów i poszumu drzew ginęły nasze głosy, mówiące o tym, co niosą wiosenne wiatry. Z tego okresu zapamiętałem na poły śmieszne, na poły żałosne wydarzenie:
Pewnego razu, spacerując wspomnianą groblą, zobaczyliśmy przy brzegu „prawdziwą” łódź z wiosłami i, oczywiście, zachciało się nam popływać po stawie. Wskoczyliśmy więc do środka i wypłynęliśmy na „szerokie wody”, rozkoszując się przyjemną przejażdżką. Aliści niebawem dziurawa jak rzeszoto łódź zaczęła nabierać wody i zanurzała się coraz głębiej, aż w końcu zaczęliśmy tonąć. Widząc, że to nie przelewki chlupnęliśmy w ciemnozieloną toń i wpław dobiliśmy do brzegu. Wygramoliwszy się na groblę spojrzeliśmy po sobie i wybuchnęliśmy śmiechem: wyglądaliśmy jak dwie zmokłe kury. Od razu też przypomniał się nam sławetny rejs w balii sprzed lat, który równie niefortunnie się zakończył. Dobrze, że choć umieliśmy pływać.
Gdy powróciliśmy już do Choczni i przeżywaliśmy boleśnie śmierć Ojca, Józek był razem z nami, podnosił nas na duchu i dodawał otuchy. Później, gdy znaleźliśmy się w starej chacie opodal Dąbrowskiego, wpadał niespodzianie, wnosząc jak zwykle wiele radości życia i przekornego śmiechu, po czym znikał równie nagle, jak się pojawił. Tylko Mama po jakimś czasie spostrzegała mały zwitek pieniędzy ukryty za obrazem lub tajniacko podrzucony w półstolu.3  To był Józio w całej swej istocie - niby otwarty i wesoły, a jednak tajemniczy i zadumany. Lecz serce pozostało takie samo: wielkie i dobre, czułe na smutek i cierpienie, skore do poświęceń i pomocy. Nie można się zatem dziwić, że człowiek ten odcisnął na mej psychice niezatarte piętno.
Przy całym swym altruizmie trzeba przyznać, że czasami Józio miewał pomysły wielce oryginalne, czego przykładem niech będzie następujący epizod:
Późną jesienią 1944 roku wykoncypował mianowicie, aby w Krakowie kupić i przewieźć przez granicę 15 kg tytoniu. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, iż w roli łącznika, który miałby pojechać do wujcia Kazka i wykonać ową misję, miał wystąpić 12-letni wówczas mój brat, Tadzio.
Plan ten wydawał się Józiowi wspaniały, uważał bowiem, że nie ma nic prostszego jak pojechać, kupić tytoń, przywieźć z powrotem go Choczni i po sprawie. Nie wszyscy jednak podzielali tę jego opinię, o czym za chwilę.
W myśl wcześniejszych ustaleń, późnym wieczorem wujciu z Tadkiem poszli razem do Wadowic i tam przeczekali noc. Wcześnie rano Józek wsadził chłopca do pociągu zmierzającego do Krakowa. Oczywiście zaopatrzył go w grubszą gotówkę i mimo, że był trochę beztroski, nie omieszkał udzielić mu instrukcji, aby pieniądze ukrył w pończosze, co miało go zabezpieczyć przed kradzieżą i ewentualną rewizją. Wybór Tadka jako kuriera wynikał z prostego założenia, że mały chłopak łatwo przemknie się w tłumie i nie zwróci na siebie uwagi.
I tak też się stało – brat, choć miał niezłego pietra, bo prócz rutynowej kontroli biletów przeszedł przez lustrację przedziału przez patrol żandarmerii polowej, dotarł bez większych problemów do Krakowa. Na dworcu już czekała na niego Janka Fajfrówna, siostra wujenki Józki, która zaprowadziła go do mieszkania wujostwa, na dobrze mi znaną ulicę św. Tomasza.
Wujciu Kazek, dowiedziawszy się z czym Tadek przybywa, najpierw zdumiał się niepomiernie, a po zapoznaniu się z planem Józka wpadł w gniew. Oświadczył wprost, iż jest to największa głupota, jaką można wymyślić i że to wszystko nie ma najmniejszego sensu, bo ryzyko jest niewspółmierne do wątpliwych korzyści jakie z tego można by osiągnąć. Rzecz jasna, nie zgodził się na żadne kombinacje tego typu. Tak więc Józiowe zamysły (prawdopodobnie mające na celu podreperowanie naszej marnej sytuacji finansowej) spaliły na panewce.
Tadziowi natomiast było w to graj – nie tylko omijał go stres związany z przemytem, ale mógł sobie posiedzieć w Krakowie przez całe dwa tygodnie. Chadzał na spacery z dokonującą zakupów Janką i pełen zachwytu podziwiał krakowskie zabytki.
W międzyczasie trwała burzliwa korespondencja między obydwoma wujciami, w wyniku której Tadzia odprowadzono na dworzec kolejowy i wysłano w drogę powrotną.
 Choć sama podróż przebiegła bez przeszkód, emocje zaczęły się na stacji w Kalwarii Zebrzydowskiej, gdzie brat nie zastał wujcia, który miał tam na niego oczekiwać. Po dłuższym czasie Józio wreszcie się pojawił i uspokoił nieźle już spanikowanego Tadeuszka. Bez dalszej zwłoki wyruszyli do Wadowic.
Długa, trzynastokilometrowa droga stawała się jeszcze dłuższa, za przyczyną listopadowej pogody. Dokuczliwy kapuśniaczek i przenikliwy wiatr przeszywał zimnymi podmuchami całe ciało aż do kości. Po prawie trzygodzinnej peregrynacji doszli do granicy na Skawie i posterunku Zollamtu4 . We mgle zamajaczyła przed nimi budka strażnicza i opuszczony szlaban. Szmer padającego monotonnie deszczu przerwało gromkie:

- Halt! Wer ist da?5  – po czym z mroku wynurzyła się masywna sylwetka wartownika z wymierzoną w nich lufą karabinu.

- Ausweis bitte!6  - szczeknął urzędowo Szwab w mundurze feldgrau.

W tym momencie zaczęły się poważne kłopoty, które mogły się zakończyć dramatycznym epilogiem. Otóż Józio, gdy poszedł po Tadka do Kalwarii, umówił się ze strażnikiem, iż tylko „na chwilę” chce pójść na drugą stronę, aby odebrać dziecko, na co tamten wyraził zgodę. Tymczasem zanim doszedł na piechotę z Wadowic do Kalwarii i powrócił z Tadkiem na granicę, nastąpiła zmiana wartownika. Zmiennik nie był, oczywiście, wtajemniczony w zamiary wujcia, który prawdopodobnie nie przewidział takiej ewentualności. Nie dziwota zatem, że nowy wartownik zmierzył ich wrogim spojrzeniem i po dłuższej chwili, która wydawała się wiecznością zakonkludował złowieszczo:

- Sie sind festgenommen!7 

Na takie dictum serce Tadkowi uciekło w pięty ze strachu i spocił się jak mysz, mimo odczuwanego jeszcze przed chwilą chłodu. Uznał, że koniec z nimi i że wujciu na pewno zostanie aresztowany. Narastający strach podsuwał mu koszmarne wizje, które wywołały głośne burczenie w brzuchu i konieczność natychmiastowego udania się na stronę.
Tymczasem Józek bynajmniej nie stracił kontenansu; ze strażnikiem rozmawiał tak spokojnie, jakby nic się nie stało, a na twarzy nie drgnął mu nawet jeden muskuł. Ze stoickim spokojem udał się na kontrolę, podczas której zachowywał się całkiem naturalnie, a nawet z pewną dezynwolturą.8 
Po długiej chwili, ku bezgranicznemu zdumieniu i radości brata, pojawił się przed nim uśmiechnięty i wyluzowany wujciu, który najspokojniej oznajmił, że wszystko jest w porządku i wkrótce będą wolni.
Na potwierdzenie jego słów cerber w hełmie oddał w końcu dokumenty i burknąwszy:

- Kann man weg gehen - Sie sind frei!9 – podniósł wreszcie szlaban.

Wszystko zatem zakończyło się dobrze, czyli jak powiadają Niemcy: Ende gut - alles gut10 . 
Pod biednym Tadeuszkiem, który najadł się strachu po uszy, aż nogi ugięły się z wrażenia, co było całkiem zrozumiałe – jak na jeden dzień stanowiło to dość przeżyć dla 12-letniego dziecka.
Nie wiadomo, jakich wujciu użył argumentów i w jaki sposób potrafił przekonać strażnika, iż ten mu uwierzył i puścił ich wolno. Jak jednak później opowiadał Tadzio, w dalszej drodze wujciu stwierdził, że tylko zimna krew konspiratora, dobrze wykonane „lewe” dokumenty, znajomość języka, wiarygodność wymyślonej przez siebie legendy, no i dużo szczęścia przyczyniło się w sumie do tego, iż nie wpadł w łapy gestapo.






[1] ONR, Obóz Narodowo-Radykalny – radykalne ugrupowanie polityczne utworzone w maju 1934 r. w wyniku kryzysu w obozie Narodowej Demokracji. Program ONR, biorąc pod uwagę nastroje młodzieży, posługiwał się demagogią społeczną i radykalną frazeologią. Głosił solidaryzm klasowy, antysemityzm, upaństwowienie kapitału zagranicznego i żydowskiego oraz przedsiębiorstw użyteczności publicznej. ONR, popularny głównie wśród części młodzieży akademickiej i drobnomieszczańskiej organizował m.in. bojkot ekonomiczny Żydów, napady na wiece i lokale robotnicze. Rozwiązany w lipcu 1934 przez władze państwowe, kontynuował działalność nielegalnie. W 1935 ONR rozpadło się na Ruch Narodowo-Radykalny „Falanga” i Obóz Narodowo-Radykalny ABC. Podczas okupacji „Falanga” utworzyła konspiracyjną Konfederację Narodu, zaś „ABC” – Związek Jaszczurczy. Członkami ONR byli m.in.: Jan Mosdorf, Henryk Rossman, Bolesław Piasecki, Stanisław Piasecki, Wojciech Wasiutyński.
[2] Roman Dmowski (1864-1939), polityk, publicysta historyczny, współtwórca i przywódca Narodowej Demokracji, pisarz polityczny, czołowy ideolog polskiego nacjonalizmu; od 1889 członek Ligi Polskiej, od 1893 Ligi Narodowej; od 1905 postulował w pierwszym etapie zjednoczenie wszystkich ziem polskich i uzyskanie autonomii w ramach Imperium Rosyjskiego, a później odzyskanie niepodległości w oparciu o sojusz z Rosją, w opozycji do państw centralnych; propagował walkę z ruchem rewolucyjnym i antysemityzm; redaktor „Przeglądu Wszechpolskiego”; w czasie I wojny światowej m.in. 1917-19 współtwórca i prezes Komitetu Narodowego Polskiego w Paryżu; 1919 delegat Polski na paryską konferencję pokojową, podpisał traktat wersalski; 1923 minister spraw zagranicznych RP; zagorzały przeciwnik J. Piłsudskiego; po przewrocie majowym 1926 w stałej opozycji wobec sanacji; 1926 założyciel Obozu Wielkiej Polski; po 1933 wywierał silny wpływ na SN; „Niemcy, Rosja i kwestia polska” (1908), „Polityka polska i odbudowanie państwa polskiego” (1925), „Kościół, naród, państwo” (1927).
[3] półstole (region.) – szuflada stołowa.
[4] Zollamt (niem.) – urząd celny.
[5] Halt! Wer ist da? (niem.) – Stój! Kto idzie?
[6] Ausweis bitte! (niem.) – Dokumenty proszę!
[7] Sie sind festgenommen! (niem.) – Jesteście aresztowani!
[8] dezynwoltura (fr.) - zbyt swobodne, nonszalanckie zachowanie się.
[9] Kann man weg gehen – Sie sind frei! (niem.) – Można iść – jesteście wolni!
[10] Ende gut – alles gut (niem.) – wszystko dobre, co się dobrze kończy.