piątek, 7 lutego 2020

Rachmistrzowie spisowi w 1970 roku

W 1970 roku został przeprowadzony Narodowy Spis Powszechny, obejmujący pięć działów:
  • ludność
  • mieszkania
  • budynki zamieszkane
  • indywidualne gospodarstwa rolne
  • budynki gospodarcze w indywidualnych gospodarstwach rolnych.
Spis został przeprowadzony w dwóch etapach- najpierw w czerwcu 1970 roku spisano budynki gospodarcze w indywidualnych gospodarstwach rolnych, a w grudniu pozostałe działy.

Do przeprowadzenia Narodowego Spisu Powszechnego w Choczni zostało powołanych 34 rachmistrzów:
  • Wanda Wandor Chocznia nr 784, która spisała dane 174 osób,
  • Władysław Góralczyk Chocznia nr 217, który spisał 40 mieszkań i 39 gospodarstw,
  • Małgorzata Kossowska Wadowice ul. Kościelna 6, która spisała dane 236 osób,
  • Barbara Domadzierska Wadowice M. Wadowity 8/1, która spisała 50 mieszkań i 39 gospodarstw,
  • Maria Bąk Chocznia nr 418, która spisała dane 252 osób,
  • Stanisława Lisak Chocznia nr 427, która spisała 59 mieszkań i 40 gospodarstw,
  • Maria Ramult Chocznia nr 402, która spisała dane 237 osób,
  • Jan Szyja Chocznia nr 73, który spisał 58 mieszkań i 40 gospodarstw,
  • Krystyna Bąk Chocznia nr 353, która spisała dane 248 osób,
  • Apolonia Malata Chocznia nr 351, która spisała 58 mieszkań i 48 gospodarstw,
  • Anna Bałys Chocznia nr 789, która spisała dane 215 osób,
  • Janina Dziadek Chocznia nr 649a, która spisała 41 mieszkań i 37 gospodarstw,
  • Halina Bańdo Chocznia nr 469, która spisała dane 254 osób,
  • Janina Graca Chocznia nr 87, która spisała 60 mieszkań i 53 gospodarstwa, 
  • Stanisława Wider Chocznia nr 740, która spisała dane 122 osób, 27 mieszkań i 23 gospodarstwa,
  • Aleksandra Targosz Chocznia nr 272, która spisała dane 173 osób, 39 mieszkań i 37 gospodarstw,
  • Danuta Sordyl Chocznia nr 673, która spisała dane 123 osób, 28 mieszkań i 24 gospodarstwa,
  • Halina Ast Chocznia nr 647, która spisała dane 269 osób,
  • Maria Dąbrowska Chocznia nr 621, która spisała 61 mieszkań i 53 gospodarstwa,
  • Krystyna Dziadek Chocznia nr 288, która spisała dane 208 osób, 45 mieszkań i 42 gospodarstwa,
  • Ludwik Guzdek Chocznia nr 577, który spisał dane 243 osób,
  • Jan Widlarz Chocznia nr 540, który spisał 51 mieszkań i 46 gospodarstw,
  • Wiesław Drapa Chocznia nr 222, który spisał dane 254 osób, 49 mieszkań i 48 gospodarstw,
  • Maria Graca Chocznia nr 239, która spisała dane 156 osób,
  • Józefa Góra Chocznia nr 616, która spisała 43 mieszkania i 35 gospodarstw,
  • Jadwiga Bandoła Chocznia nr 43 (? przekreślony), która spisała dane 260 osób,
  • Jadwiga Ramenda Chocznia nr 134, która spisała 54 mieszkania i 48 gospodarstw,
  • Teresa Michalak Chocznia nr 188, która spisała dane 285 osób,
  • Weronika Gazda Chocznia nr 212, która spisała 66 mieszkań i 57 gospodarstw,
  • Zofia Piotrowska Chocznia nr 180,  która spisała dane 227 osób,
  • Stanisława Wcisło Chocznia nr 140,  która spisała 49 mieszkań i 50 gospodarstw,
  • Urszula Drapa Chocznia nr 222, która spisała dane 202 osób,
  • Halina Guzdek Chocznia nr 224, która spisała 43 mieszkania i 41 gospodarstw,
  • Danuta Rzycka Chocznia nr 311, która spisała dane 172 osób, 38 mieszkań i 32 gospodarstwa.
Gromadzkim Komisarzem Spisowym był Franciszek Glanowski.
Ogółem spisano dane 4310 osób, 959 mieszkań i 832 gospodarstwa.

środa, 5 lutego 2020

Franciszek Cibor - córkobójca

"Courier-Post", wychodzący w Camden w stanie New Jersey, w numerze z 20 lipca 1932 opisuje tragiczną historię, która wydarzyła się w domu emigranta z Choczni Franciszka Cibora:

Ostatnia kula na siebie. Córki w poważnym stanie w szpitalu.

Zrozpaczony ojciec, pozostający przez miesiąc bez pracy, postrzelił dwie małe córki, raniąc je poważnie, a potem popełnił samobójstwo ostatnią kulą rewolweru w ich domu w Filadelfii.
Tym człowiekiem był 53-letni Frank Cibor z ulicy Migdałowej 3363. Jego córki Jean (13 lat) i Lucy (9 lat) przebywają w szpitalu Northeastern General Hospital. 
Jean została postrzelona w lewą pierś, a Lucy w prawą stronę i plecy.
Policja uważa, że ​​Cibor próbował zabić swoją 45-letnią żonę Josephine i syna Benjamina (23 lata), ale jedna z kul w pistolecie nie wybuchła, a on wykorzystał ostatnią, aby zakończyć własne życie. Umarł natychmiast po samobójczym strzale.

Dziewczyny spały w tylnej sypialni. Cibor wszedł i strzelił do Lucy, która spała na boku. Kula trafiła ją pod prawą pachę i zsunęła w dół przez jej plecy.
Gdy pistolet wystrzelił, Jean usiadła na łóżku i wrzasnęła. Ojciec pociągnął za spust i uderzyła ją druga kula. Potem wybiegł.
„Tatuś wpadł do pokoju Benny'ego i baliśmy się wstać z łóżka” powiedziała policji Jean. „Kiedy usłyszeliśmy, jak wybiega z pokoju Benny'ego, wstaliśmy i pomogłam Benny'emu wziąć Lucy. Zaniósł nas na dół i zabrał do szpitala. Nigdy nie widziałem, żeby Tatuś patrzył na nas tak, jak wtedy, gdy do nas strzelał”.
Syn powiedział policji, że ostatniej nocy ojciec najwyraźniej był w dobrym humorze i nie mieli pojęcia, że ​​coś jest nie tak. Benjamin powiedział policji, że ojciec nie był alkoholikiem. Gdy był zatrudniony, pracował dla Reading Railway.
Bennie zadzwonił na policję ze szpitala Northeastern, a do domu wysłano wóz patrolowy, który zastał Cibora zastrzelonego w korytarzu swojego mieszkania.
Detektyw porucznik Choplinski próbował przesłuchać panią Cibor. Była roztrzęsiona i nie mogła nic powiedzieć. Nie słyszała, jak jej mąż wstaje z łóżka i wychodzi z pokoju, ale obudziła się na dźwięk strzałów.

Lucy Cibor zmarła w szpitalu 20 lipca 1932 roku. 
Jej siostra Jean Cibor przeżyła postrzał. Jako dorosła osoba dwukrotnie wychodziła za mąż- za Matthew Bisha i Franka Maslankę. Zmarła w 1979 roku.
Ich brat Benjamin- a właściwie Bolesław James Cibor - rok po opisanych tu wydarzeniach poślubił Bronisławę z domu Skoczylas. Doczekał się córki Catherine i syna Vincenta oraz czworga wnuków. Zmarł w 1986 roku.
Wspomniana w artykule Josephine Cibor (z domu Koczorowska) była drugą żoną Franciszka Cibora, czyli macochą w stosunku do: Benny'ego, Jean i Lucy. Ich matką była Katarzyna Cibor (z domu Strzempek), zmarła w 1926 roku, którą Franciszek poślubił w USA w 1905 roku.
Natomiast sam Franciszek Cibor, córkobójca i samobójca, urodził się w Choczni 2 marca 1877 roku, jako syn Jana Cibora i Antoniny z domu Szczur. Do USA wyemigrował w 1903 roku. 
Żaden z potomków jego braci i sióstr nie mieszka obecnie w Choczni.

Informację wyszukał T.M.

poniedziałek, 3 lutego 2020

Choczeńskie rody- Szczurowie część II

Kontynuacja wcześniejszej notatki - link.

O ile jeszcze w połowie XIX wieku największe znaczenie w Choczni posiadali Szczurowie młynarze, wywodzący się od Jakuba Szczura, o tyle pięćdziesiąt lat później dominowali potomkowie Wincentego Szczura.
W przeciwieństwie do innych choczeńskich Szczurów trudno znaleźć ich jednoznaczne powiązanie z dawnymi właścicielami sołtystwa, ponieważ Wincenty Szczur przybył do Choczni z Wadowic.
Urodził się w 1815 roku w rodzinie Macieja Szczura, obywatela Wadowic i jego żony Katarzyny, jako ich czwarty z kolei syn, a drugi o imieniu Wincenty. W tym czasie częstą praktyką było nadawanie imienia zmarłego dziecka, jednemu z  kolejnych potomków tej samej płci, stąd Wincenty „odziedziczył” imię po urodzonym trzy lata wcześniej bracie.
W pierwszych dekadach XIX wieku w Wadowicach odnotowywano liczne chrzty dzieci nie tylko Macieja i Katarzyny Szczurów, ale także Tomasza i Teresy Szczur, Kacpra i Małgorzaty Szczur oraz Krzysztofa i Salomei Szczur. Świadczy to o popularności tego nazwiska nie tylko w Choczni, choć nie jest wykluczone, że owi wadowiccy Szczurowie również posiadali choczeńskie korzenie. Wśród potomków Wincentego przetrwały zresztą rodzinne przekazy, które takie związki zdają się potwierdzać.
31 sierpnia 1836 roku Wincenty Szczur, syn Macieja i Katarzyny, poślubił w Choczni o cztery lata starszą Magdalenę z domu Widlarz, wdowę po Jakubie Kręciochu, który zmarł pół roku wcześniej.
Młoda para zamieszkała w domu rodzinnym Magdaleny wraz z jej ojcem Ludwikiem Widlarzem. Ten dom pod numerem 17 usytuowany był u zbiegu obecnej ulicy Kościuszki i północnej obwodnicy Wadowic (drogi nr 52).  Co ciekawe, Wincenty żeniąc się z Magdaleną, stał się najbliższym sąsiadem Szczurów- młynarzy, opisanych we wcześniejszej notatce.
Według austriackiego spisu własności gruntowej z lat 1844-1852 Wincenty Szczur posiadał ponad 22 morgów pól, łąk oraz pastwisk należących do dawnego Półrolka Złomaczowskiego i po młynarzu Józefie Szczurze był najmajętniejszym chłopem w Choczni.
Mimo że Wincenty żył zaledwie 40 lat (1815-1855), to doczekał się siedmiorga dzieci:
  • pierworodnego syna Walentego urodzonego w 1838 roku,
  • syna Antoniego (1841-1849),
  • córki Franciszki urodzonej w 1843 roku,
  • syna Wojciecha urodzonego w 1844 roku,
  • syna Melchiora (1847-1849),
  • córki Wiktorii (1848-1849),
  • syna Jana Nepomucena, urodzonego w 1850 roku.
Jak wynika z powyższego zestawienia, wyjątkowo nieszczęśliwy dla Wincentego i Magdaleny był rok 1849, w którym zmarło aż troje ich dzieci.
Dla dalszej genealogii tej rodziny Szczurów najistotniejsi byli Walenty i Wojciech, jako że ich najmłodszy brat Jan Nepomucen w 1868 roku wstąpił do nowicjatu ojców cystersów.
W 1875 roku Walenty i Wojciech Szczurowie zamieszkiwali nadal w domu rodzinnym (po renumeracji noszącym numer 12), o czym świadczy ich darowizna dokonana na rzecz zakupu i przeróbki dzwonów dla choczeńskiego kościoła.
Walenty Szczur był już wówczas od dwunastu mężem Marianny z Guzdków, a Wojciech posiadał dwukrotnie krótszy staż małżeński w związku z Anną z Capów.
Gdy w 1880 roku żona Wojciecha zmarła w wieku zaledwie 30 lat, jeszcze tego samego roku poślubił on w Barwałdzie Zofię z domu Filek.
Ogółem Walenty i Marianna Szczurowie doczekali się dziesięciorga dzieci:
  • córki Balbiny (1864-1949), która w 1885 roku poślubiła Franciszka Widlarza,
  • córki Antoniny (1866-1935), która w 1890 roku poślubiła Jana Kożucha,
  • syna Jana Szczepana, urodzonego w 1867 roku, który był mężem Wiktorii z domu Uniwersał,
  • zmarłego w wieku dwóch tygodni syna Wincentego (1870),
  • syna Ignacego (1871-1946), który mieszkał w Bielsku
  • syna Juliana, urodzonego w 1873 roku,
  • syna Józefa (1877-1951), który używał nazwiska Szczerzyński, mieszkał w Komorowicach i był ojcem m.in. księdza Edwarda Szczerzyńskiego (1903-1970), proboszcza z Kasiny Wielkiej oraz malarza Romana Szczerzyńskiego (1908-1985),
  • córki Wiktorii (1880-1961), która w 1900 roku poślubiła Teodora Skoczylasa,
  • syna Kazimierza (1883-1957), od 1908 roku męża Honoraty z domu Widlarz,
  • syna Tomasza (1887-1963), od 1919 roku męża Karoliny z domu Malczyk.
Walenty Szczur był nie tylko rolnikiem, ale i działaczem ruchu ludowego, członkiem Rady Miejscowej Szkolnej (od 1880 roku), przysięgłym zastępcą przy c.k. Sądzie Obwodowym w Wadowicach (1885) oraz członkiem zarządu choczeńskiej kasy zapomogowo-pożyczkowej (1914). Jego zaangażowanie w sprawy Choczni i ruchu ludowego kontynuowali dwaj najmłodsi synowie- Kazimierz i Tomasz.
Kazimierz Szczur, mieszkaniec Zawala, podobnie jak ojciec pracował w latach 1914-1926 na rzecz choczeńskiej kasy zapomogowo- pożyczkowej (Raiffeisen- później Stefczyka). W 1929 roku wszedł do zarządu Gminy Chocznia, a w 1935 roku został członkiem Komitetu Parafialnego. W 1939 roku został wybrany radnym gromadzkim. Aktywny był również w okresie powojennym, działając w radzie Gminy Wadowice, radzie powiatowej i radzie Gminy Chocznia. W 1947 roku został wiceprezesem powiatowego zarządu PSL i przewodniczącym Rady Nadzorczej reaktywowanej Kasy Stefczyka w Choczni, a w 1950 roku przewodniczącym komitetu elektryfikacyjnego. Był bliskim i zaufanym współpracownikiem Józefa Putka, podobnie zresztą jak jego młodszy brat Tomasz Szczur. Przed wojną Tomasz Szczur był członkiem Sokoła, długoletnim skarbnikiem Kasy Stefczyka, skarbnikiem i księgowym Spółdzielni Mleczarskiej w Choczni sekretarzem Chłopskiego Towarzystwa Wydawniczego w Choczni i PSL „Wyzwolenie” oraz radnym gminnym i gromadzkim. Z kolei po wojnie działał ponownie w reaktywowanej Kasie Stefczyka i prezydium Gminnej Rady Narodowej w Choczni. W 1947 roku kandydował na wójta Choczni, ale przegrał w głosowaniu z Władysławem Babińskim.
Kazimierz Szczur był ojcem dwanaściorga dzieci: Amelii Kozak, Adama Szczura, Włodzimierza Szczura, Alfreda Szczura (żołnierza kampanii wrześniowej 1939 roku, przetrzymywanego przez Niemców w stalagu), Kazimiery Szczur, Edwarda Szczura, Tadeusza Szczura, Józefy Ruła, Stefanii Szczur, Rozalii Balon, Anny Szczur i Władysława Szczura (rolnika z Zawala, członka orkiestry OSP).
Z kolei Tomasz Szczur doczekał się czworga dzieci, ale tylko jego córka Aleksandra (po mężu Bulińska) dożyła pełnoletniości.
Pisząc o potomkach Walentego Szczura, warto wspomnieć również o dzieciach Jana Szczepana Szczura, spośród których własne rodziny założyli: Franciszek Szczur (ur. 1902), Ignacy Szczur (ur. 1905), Waleria Malinowska (ur. 1909), Teodor Szczur (ur. 1912) i Franciszka Paterak (ur. 1914).
Najbardziej znany z nich był kowal Ignacy Szczur, naczelnik Sokoła w Choczni w latach 30. XX wieku.
Nazwisko Szczur przetrwało wśród potomków Walentego do XXI wieku, choć jeden z jego prawnuków zmienił je na Wiśniewski.
Szczur nazywają się również współcześni potomkowie wspomnianego wyżej Wojciecha, młodszego brata Walentego, który z żoną Zofią miał pięciu synów (Wilhelma, Wacława, Romana, Albina i Maksymiliana) oraz dwie córki (Albinę Górski i Janinę Wcisło). Pięcioro najstarszych dzieci Wojciecha przyszło na świat w Choczni, a dwoje najmłodszych w Lanckoronie (Maksymilian i Janina). Potomkom Wojciecha nie jest znana data jego śmierci ani miejsce pochówku.
Albin Szczur (ur. 1888) były członek Sokolej Drużyny Polowej w czasie I wojny światowej jako żołnierz 56 pp  dostał się do rosyjskiej niewoli i był więziony w Charkowie.
W tym samym pułku walczył jego brat Roman Szczur (ur. 1886), który ranny w pierś przebywał w szpitalu w Smichovie.
Natomiast krawiec Wacław Szczur (ur. 1882) wraz z pochodzącą z Choczni żoną Wiktorią z domu Krystian w 1907 roku wyemigrował do USA, gdzie używał imienia Walter i nazwiska Schur. Na emigracji w Chicago przyszły na świat jego córki: Irena Czahor, Sophia Sayles, zmarła jako dziecko Leokadia i syn Raymond Schur. Wacław/Walter utrzymywał związki z Chocznią, poprzez na przykład uczestnictwo w fundacji dzwonu dla choczeńskiej parafii w 1927 roku.
Na emigracji w Chicago żyła również jego siostra Albina Szczur (1890-1960), która poślubiła tam pochodzącego z Podlasia Bogumiła Górskiego i urodziła mu 2 córki i 6 synów.
Spośród wszystkich dzieci Wojciecha Szczura w Choczni zamieszkiwał tylko jego syn Maksymilian (1898-1973), którego żona Maria z Janickich (1893-1964) była znaną w Choczni położną. Co ciekawe, akuszerką/położną była również synowa Maksymiliana- Maria Teresa Szczur z domu Góra. Jej mąż Eugeniusz Szczur (1922-1991) był przedwojennym działaczem „Sokoła”, subiektem w sklepie artykułów gospodarczych Związku Inwalidów w Wadowicach oraz funkcjonariuszem policji państwowej. Jak wynika z napisu na jego nagrobku, w czasie II wojny światowej uczestniczył w konspiracji pod pseudonimem „Kanar”. Maksymilian i Maria Szczurowie oprócz syna Eugeniusza mieli tylko jedną córkę Joannę Wandę po mężu Błaszczuk. Wnuczką Maksymiliana a córką Eugeniusza jest Aleksandra Balon, żona choczeńskiego organisty Włodzimierza Balona.
Z ciekawszych postaci historycznych związanych z tą gałęzią rodziny Szczurów wymienić należy także Włodzimierza Wcisło (ur. 1919), wnuka Wojciecha Szczura, który walczył w armii gen. Andersa w czasie II wojny światowej, między innymi pod Monte Cassino. Zmarł w szpitalu w Ankonie w 1944 roku, w wyniku silnego poparzenia po pożarze prowadzonego przez niego pojazdu i  został pochowany na cmentarzu w Loreto.