Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1972. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 1972. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 listopada 2024

Choczeńska kronika wypadków - część XXIV

 "Echo Krakowa" w wydaniu z 14 października 1957 informowało:

Jakie następstwa może mieć po zostawianie nieletnich dzieci bez opieki, przekonały się bardzo boleśnie dwie matki. Jedna z Woli Filipowskiej (pow. Chrzanów), druga z Choczni (pow. Wadowice). Pierwsza z nich pozostawiła swojego synka — Tadeusza Gaja samego w domu. Dwuletni chłopiec wyszedł z zagrodv i bawiąc się w pobliżu miejscowej sadzawki wpadł do wody. Dziecka nie udało się uratować. Drugi malec — syn ob. Marii Kolach — pozostawiony sam  sobie — podpalił stodołę ze zbiorami. Straty wynoszą blisko 50 tys. zł.

Z kolei "Echo Krakowa" z 14 stycznia 1965 donosiło:

W Andrychowie do ruszającego pociągu wskakiwał 26-letni Marian Stuglik (zam. w Choczni). Wpadł on pod wagon i doznał ogólnych obrażeń ciała. 

Natomiast pięć i siedem lat później doszło na torach kolejowych w Choczni do wypadków śmiertelnych:

W Choczni (pow. Wadowice) na torach znaleziono zwłoki 18-letniej Jadwigi Kosycarz; wypadła ona z pociągu, ponosząc śmierć na miejscu. ("Echo Krakowa" z 20.04.1970)

Na torach w Choczni (pow. Wadowice), znaleziono zwłoki 36-letniego Tadeusza Laska. Został on przejechany przez pociąg. ("Echo Krakowa" z 31.01.1972)

Śmiertelne skutki miał również wypadek w choczeńskim kamieniołomie, jeszcze przed wybuchem I wojny światowej:

Zabity w wapienniku. W Choczni w kamieniołomie p. Duninowej dzierżawionym przez Radę powiatową w Wadowicach, wskutek braku należy tego dozoru, został w zeszłym tygodniu robotnik zabity. ("Prawda z 22 sierpnia 1908)

Z kolei "Dziennik Polski" z 4/5 października 1964 zamieścił krótką notkę o pożarze w Choczni:

W Choczni spłonęła stodoła wraz ze zbiorami, własność Włodzimierza Kołodzieja.

Do nietypowego zdarzenia doszło 18 listopada 1980 w Wadowicach:

Na placu Getta przejeżdżający samochód ciężarowy spłoszył stojące w zaprzęgu konie. Usiłujący je zatrzymać Franciszek G. mieszkaniec Choczni, upadł i został przejechany kołami furmanki. Doznał ciężkich obrażeń i pozostał na leczeniu w szpitalu. ("Kronika nr 48 z 1980 r.)


czwartek, 16 września 2021

Szkoła w Choczni Górnej w roku szkolnym 1972/73

 Informacja o warunkach pracy szkoły w Choczni Górnej w roku szkolnym 1972/73 przygotowana przez kierowniczkę mgr Stanisławę Gregorczyk:

W szkole podstawowej w Choczni Górnej uczy się 209 uczniów. Warunki lokalowe dobre. Nauka dwuzmianowa. Obecnie pracuje w szkole 7 nauczycieli, w tym jedna osoba na półetacie. Brak 2 nauczycieli, co bardzo poważnie utrudnia pracę szkoły. Ze względu na nadmierne obciążenie nauczycieli ograniczono pewną ilość prac pozalekcyjnych, aż do momentu zatrudnienia dalszych nauczycieli. Wyposażenie szkoły uległo poprawie, ponieważ w br otrzymaliśmy z Wydziału Oświaty 35 tysięcy złotych na niezbędny sprzęt i pomoce oraz znaczną pomoc w urządzaniu wnętrza szkoły uzyskaliśmy od Zakładów Naprawczych Przemysłu Węglowego i Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Budownictwa Miejskiego w Tychach. Jest to w sumie niewiele, jeśli porównamy stan wyposażenia z wymaganym minimum. W bieżącym roku szkolnym Dyrekcja szkoły będzie czynić dalsze starania o przyznanie środków na pomoce naukowe i sprzęt wierząc, że Wydział Oświaty, tak jak w roku ubiegłym, przydzieli szkole fundusze na uzupełnienie pomocy naukowych i sprzętu. Zmieniła się również na lepsze estetyka pomieszczeń szkolnych. Stan czystości dzieci nie budzi większych zastrzeżeń. Zawszenie dzieci, czy typowy brud należą do rzadkości i stanowią minimalny procent. Obowiązek szkolny wypełniają wszystkie dzieci z wyjątkiem ucznia B. J. powtarzającego klasę VI. Ukarano już w ubiegłym roku szkolnym jego rodziców za nieposyłanie go do szkoły i obecnie taki wniosek (znów) przygotowano. Wybryków chuligańskich i większych trudności nie notowano. 

Mimo uzupełnień w pomoce i sprzęt odczuwamy w dalszym ciągu braki i przy podziale nowego budżetu należy to wziąć pod uwagę. Należy również wyasygnować pewną kwotę na zabezpieczenie ogrodzenia szkoły przed korozją. Przy realizacji wychowania fizycznego odczuwamy ogromne braki, poza 4 materacami, kilkoma piłkami i zastępczą salą gimnastyczną szkoła nie dysponuje żadnym sprzętem a wychowanie fizyczne naszych dzieci ma być otoczone szczególną troską. Nie sposób wymienić wszystkich potrzeb utrudniających realizację programów, ale wszyscy muszą dokładać starań, aby szkoły w naszym środowisku były piękniejsze i pracowały nowocześnie.

czwartek, 5 października 2017

Stan bezpieczeństwa w gromadzie Chocznia w 1972 roku

W archiwach udało mi się do tej pory odnaleźć dwa raporty o stanie bezpieczeństwa w Choczni i Kaczynie, tworzących w latach 1954-1972 jedną gromadę- najmniejszą jednostkę samorządu terytorialnego.
Omówienie sprawozdania z 1969 roku można przeczytać tutaj, natomiast drugi z raportów odnosił się do sytuacji trzy lata późniejszej, to znaczy dotyczącej 1972 roku.
Autorem opracowania z 1972 roku był dzielnicowy Milicji Obywatelskiej sierżant Stanisław Ryszawy.
Jego czterostronicowy raport został zaprezentowany na sesji Gromadzkiej Rady Narodowej w Choczni 26 listopada 1972 roku i obejmował okres od 1 stycznia do 25 listopada 1972 roku.
W pierwszej części sierżant Ryszawy skupił się na sprawach ogólnych, przy czym nie sposób nie zauważyć, że używał dokładnie tych samych sformułowań, co  jego poprzednik w raporcie z 1969 roku:
  • o dalszym postępie polityczno- społecznym i ekonomicznym, 
  • o podnoszeniu się dochodów ludności i poziomu jej życia,
  • o ogromnym nakładzie pracy i poświęceń pracowników i aktywistów aparatu państwowego,
  • o tempie życia, które jest przyczyną nadmiernej nerwowości,
  • o występowanie "niebieskich ptaków", którzy usiłują żyć kosztem społeczeństwa.
Przechodząc do konkretów dzielnicowy MO poinformował o przeprowadzeniu na terenie gromady w omawianym okresie czasu 24 dochodzeń, związanych z:
  • włamaniami i kradzieżami (w sumie 4 przypadki dotyczące mienia społecznego i prywatnego na łączną kwotę 45 500 złotych),
  • chuligaństwem (3 przypadki),
  • wypadkami drogowymi (7 przypadków),
  • wypadkami kolejowymi ( 1 śmiertelny przypadek),
  • pożarami (1 przypadek),
  • produkcją bimbru (1 przypadek),
  • innymi naruszeniami bezpieczeństwa (7 przypadków).
Milicja Obywatelska wykazała się wyjątkowo dużą operatywnością i skutecznością, ponieważ tylko sprawca pożaru pozostał niewykryty.
Do najbardziej szkodliwych wybryków chuligańskich zaliczało się zdarzenie z 24 października, kiedy to na linię wysokiego napięcia przechodzącą przez Chocznię narzucono stalową linę, powodując spięcie i spalenie się przewodów, a w konsekwencji brak dostaw prądu elektrycznego do kilku miejscowości oraz zakładów pracy w Andrychowie i wymierne szkody.
Wybryki chuligańskie związane były w głównej mierze z nadmiernym spożyciem alkoholu. Pod wpływem upojenia dochodziło też do wypadków drogowych i demoralizacji młodzieży, którą często można było spotkać w pobliżu miejscowego baru.
Bufetowa i okoliczna ludność wielokrotnie występowali do Milicji Obywatelskiej o interwencje, z których 24 zakończyły się wnioskami o ukaranie grzywną w wysokości od 1 000 do 5 000 złotych. Ukarano także pięciu rowerzystów i motocyklistów za jazdę w stanie nietrzeźwym.
Spożywano alkohol również własnego wyrobu, a do jego produkcji wykorzystywano parnik przeznaczony do celów hodowlanych (przygotowywania karmy dla trzody chlewnej). Funkcjonariusze MO zabezpieczyli urządzenie do produkcji i sam bimber oraz zatrzymali sprawcę, który oczekiwał na surową karę w Sądzie Powiatowym w Wadowicach.
W grupie przestępstw kryminalnych na uwagę zasługiwało włamanie w nocy z 10 na 11 lutego do baru Gminnej Spółdzielni, sprawcą którego okazał się mieszkaniec Choczni.
Natomiast w noc świętojańską z 23 na 24 czerwca doszło do włamania do Szkoły Podstawowej numer 2 w Choczni, z której sprawca wyniósł telewizor o wartości 5 000 złotych i namiot turystyczny o wartości 1 500 złotych, niezabezpieczony na placu przed budynkiem szkoły.
Z kolei 10 lipca dokonano włamania do samochodu osobowego FIAT, właścicielem którego był obywatel M. z Wielkopolski, goszczący u rodziny w Choczni. Z samochodu zabrano odzież, pieniądze i inne przedmioty o łącznej wartości 25 000 złotych.
Energiczne śledztwo milicji wykazało, że sprawcą włamań do szkoły i samochodu była ta sama osoba- Andrzej Ch. zamieszkały w Żarach, a przybywający w odwiedzinach u krewnych w Choczni, który w momencie odczytywania raportu oczekiwał w areszcie na wyrok sądu.
Sierżant Ryszawy dodał, że zarówno mienie z placu przed szkołą, jak i to znajdujące się w samochodzie nie było należycie zabezpieczone, leżało widoczne i przez to stało się kuszącym dla sprawcy.
Osobną grupę wykroczeń stanowił zabór pieniędzy przez traktorzystów Kółka Rolniczego, którzy za wykonane służbowym sprzętem usługi pobierali pieniądze do prywatnych kieszeni.
Co ciekawe w jednym przypadku traktorzysta przyznając się do winy podał wyższą wysokość przywłaszczonej kwoty, niż przesłuchiwani na tę okoliczność usługobiorcy wręczający mu pieniądze, co świadczyło o społecznej akceptacji dla tego typu praktyk i chęci pomniejszenia winy sprawcy.
Co do nadzoru administracyjnego, to przeprowadzono liczne kontrole w posesjach najbardziej zagrożonych nieprzestrzeganiem przepisów sanitarno- porządkowych i stwierdzono, że jest jeszcze dużo do zrobienia w zakresie uporządkowania obejść z porozrzucanych nieczystości, obornika i słomy, zagrażającej dodatkowo wystąpieniem pożaru.
Stwierdzono również nieprzestrzeganie przepisów meldunkowych i drogowych, szczególnie przez rowerzystów i woźniców poruszających się nocą bez świateł.
W związku z tym sporządzono wnioski do kolegium wykroczeń o ukaranie 24 osób, ukarano 69 osób mandatami na łączną kwotę 5 400 złotych oraz 39 kierowców/rowerzystów na łączną kwotę 3 200 złotych.
W 62 przypadkach zastosowano także doraźne ustne pouczenia, wobec tych wykraczających, którzy zobowiązali się więcej takich czynów nie popełniać.
Ostatni akapit raportu był poświęcony współpracy dzielnicowego z miejscowymi członkami Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej (ORMO) i organami Gromadzkiej Rady Narodowej.
Na terenie Choczni organizacja ORMO liczyła 19 członków, którzy pełnili społecznie 249 służb, o łącznej długości 988 godzin, w większości na rzecz zabezpieczenia mienia społecznego i prywatnego w ramach służby wieczorowo- nocnej. 
Zalecono pomoc dla rozbudowy tej organizacji i jej popularyzację.
Członkowie ORMO zorganizowali również szkolenia dla młodzieży w zakresie znajomości przepisów i bezpiecznego poruszania się po jezdni na rowerach, uwieńczone egzaminem przeprowadzonym w maju. Niestety do czasu sporządzenia tego raportu urząd gromadzki nie zdołał wystawić stosownych zaświadczeń dla absolwentów tego kursu, upoważniających do poruszania się po drogach.
Natomiast ogólnie rzecz biorąc współpraca MO z Gromadzką Radą Narodową, Podstawową Organizacją Partyjną Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, Zjednoczonym Stronnictwem Ludowym, Ochotniczą Strażą Pożarną i kierownictwem szkół podstawowych układała się dobrze.