Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grządziel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grządziel. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 marca 2024

Zapomniane miejscowe nazwy geograficzne

 

W znajdujących się w archiwum Józefa Putka Księgach Sądowych i Gromadzkich odnaleźć można kilka nieznanych miejscowych nazw geograficznych, odnoszących się do obiektów, które nazywają się obecnie zupełnie inaczej. We wszystkich przypadkach były to toponimy odnazwiskowe, czyli określenia powstałe od nazwisk mieszkańców Choczni.

Szczurzą lub Szczurczą Górę znajdziemy w transakcji z 1732 roku dla lokalizacji chałupy i roli, które Marcin Pawełkiewicz zwany też Leśnym (czyli tak, jak poprzedni choczeński proboszcz) sprzedawał za 35 złotych reńskich Krzysztofowi Bonarowi i jego żonie Katarzynie. To teren dzisiejszych Zarąbków, nad którymi wznosi się grzbiet opisany w geoportalu jako „Nad Chocznią”. Z kolei 50 lat po wymienionej wyżej transakcji w Metryce Józefińskiej nazwano ten grzbiet Górą Granicznik. Określenie Szczurza Góra powstało oczywiście od nazwiska Szczur, noszonego przez ród długoletnich posiadaczy tak zwanego Sołtystwa, czyli folwarku umiejscowionego poniżej Zarąbków, a więc także pod górą/grzbietem nazywanym obecnie oficjalnie jako „Nad Chocznią”.

Natomiast już w 1680 roku, czyli za panowania w Polsce Jana III Sobieskiego, w choczeńskiej Księdze Sądowej zanotowano nazwę Góra Grządzielowa, by doprecyzować, gdzie ulokowana była chałupa, którą Grzegorz Niemiec alias Zając sprzedawał Urbanowi Płonce i jego małżonce Barbarze. Nazwisko Grządziel nie występuje aktualnie w Choczni, ale przez kilkaset lat Grządzielowie odgrywali w niej istotną rolę, jako wójtowie, przysiężni i nauczyciele w szkółce przyparafialnej. Główna siedziba tej rodziny znajdowała się na dzisiejszym Osiedlu Malatowskim, więc nazwa Góra Grządzielowa była używana (nieco na wyrost) w stosunku do dzisiejszego Pagórka Malatowskiego.

Jak się okazuje, nie była to jedyna historyczna nazwa tego wzniesienia. Gdy w XIX wieku Grządzielowie przestali pełnić w Choczni ważną rolę, a pozostali we wsi przedstawiciele tej rodziny mieszkali już zupełnie gdzie indziej, pagórek wznoszący się nad Choczenką, powyżej mostu na Gościńcu Cesarskim ze Lwowa do Wiednia nazywano Pagórkiem Pietruszków, Pietruszowskim lub Pietruszkowskim. Te nazwy pojawiają się w protokołach posiedzeń rady gminnej z 1885 roku, gdy decydowano o ustanowieniu obowiązkowej robocizny pieszej i konnej w celu naprawy głównych ciągów komunikacyjnych wsi. Z uchwalonych 150 dni konnych i 430 dni pieszych, rozłożonych na wszystkich mieszkańców ówczesnej Choczni, 4 dni konne i 8 pieszych miało przypadać na podszutrowanie (to znaczy utwardzenie żwirem) dróg gminnych na Pagórki Pietruszków/Pietruszowski/Pietruszkowski i Komani/Komański. Na pierwszym z tych pagórków rzeczywiście mieszkała wtedy dość rozrośnięta rodzina Pietruszków, od których nazwiska utworzono ówczesną jego nazwę. Dodatkowo w 1880 roku na choczeńskiego wójta wybrano mieszkającego tam krawca Szymona Pietruszkę, co podniosło prestiż całej jego rodziny. Nazwa Pagórek Pietruszków nie utrzymała się jednak zbyt długo, ponieważ pagórek nazywany przejściowo od nazwiska Pietruszków (a wcześniej Grządzielów), na początku XX wieku zaczął się kojarzyć chocznianom z innym rodem go zamieszkującym, który wzrost swoich wpływów w Choczni zawdzięczał licznym dzieciom Szczepana Malaty, a szczególnie jego synowi Maksymilianowi, zasłużonemu wójtowi i działaczowi społeczno – politycznemu. Co ciekawe, wszyscy obecni choczeńscy Pietruszkowie, a także ich poprzednicy żyjący w II połowie XIX wieku (w tym i wójt Szymon), to potomkowie Łucji z domu Malata – można więc powiedzieć, że choć nazwa omawianego pagórka zmieniła się z Pietruszowskiego na Malatowski, to i tak wywodziła się z jednej rodziny.

Skoro mowa o obowiązkowej robociźnie w celu naprawy dróg w Choczni, uchwalonej w 1885 roku, to w protokołach posiedzeń rady gminnej zanotowano jeszcze jedną nietypową nazwę miejscową, o której warto wspomnieć. Nie było to wprawdzie określenie odnazwiskowe, ale także różniło się od obecnej nazwy tego obiektu. Chodzi o drogę na „Bateryi”, którą dziś nazwalibyśmy drogą na Patrii (na Osiedlu Patria). Ponieważ nazwa Patria lub Patryja ma dobrze wyjaśnione pochodzenie i występowała wcześniej, niż wspomniana „Bateryja”, to wydaje się, że doszło tu do przekręcenia właściwej nazwy przez ówczesnego pisarza gminnego (i to w kilku protokołach).

czwartek, 25 listopada 2021

Choczeńskie rody- Grządzielowie

 

Nazwisko Grządziel było kiedyś w Choczni tak popularne, jak obecnie Guzdek, czy Bryndza. I choć nie dotrwało do dzisiejszych czasów, to geny dawnych Grządzielów są obecne u wielu współczesnych chocznian, ich potomków po liniach żeńskich. Grządziel to także jedno z najstarszych nazwisk, które odnotowano na terenie Choczni. Już w 1537 roku, czyli prawie 500 lat temu, w spisie płatników podatku rogowego (od posiadanych krów) figuruje niejaki Rzondiolek (właściciel 9 sztuk bydła) i Grondzielowa, posiadająca 6 krów. Oczywiście Rzondiolek i Grondzielowa to przekręcone formy nazwiska Grządziel, które już dokładnie w tej postaci zapisano po raz pierwszy w 1598 roku. W tym czasie (1598-1602) choczeńscy kmiecie i zagrodnicy utrzymywali nauczyciela, którym był Wojciech Grządziel.  Szkoła  mieściła się w jego domu przy kościele. Wojciech Grządziel nie zajmował się rolnictwem- oprócz domu posiadał tylko ogród, a utrzymywał się z opłat od rodziców uczniów, które wynosiły 2 grosze w przypadku kmieci i grosz od mniej zasobnych zagrodników. Ponieważ Chocznia nie posiadała wówczas własnego proboszcza, to Grządzielowie, tak jak i inni chocznianie, chrzcili swoje dzieci w Wadowicach. W latach 1601-1604 w tamtejszych metrykach chrztów zapisano dzieci: Jana i Anny Grządziołków, Mikołaja i Anny Grządzielczyków, Grzegorza i Małgorzaty Grządziołków, Jana i Łucji Grządzielczyków oraz Wojciecha i Agnieszki Grządzielów. To świadczy o dużym rozrośnięciu rodu Grządzielów- żadne inne nazwisko (prócz Szczurów) nie jest tak licznie reprezentowane w tych zapisach.

 W połowie XVII wieku, gdy zaczęto prowadzić w Choczni własne księgi metrykalne, nazwisko Grządziel jest w nich także bardzo częste. Spis płatników podatku kościelnego z 1663 roku wykazuje istnienie w Choczni gospodarstw prowadzonych przez: Janka, Grzesia i Bartka Grządzielów, a dodatkowo niewymieniony z imienia Grządzielczyk był zagrodnikiem (posiadaczem zagrody bez większych własnych gruntów). Wymienieni Grządzielowie mieszkali na dzisiejszym Osiedlu Malatowskim i zajmowali 3 z czterech tamtejszych  ról, sąsiadując od strony Wadowic z młynarzem Wątrobą a z zachodu z Komanim Pagórkiem. Z rodu Grządzielów wywodził się jeden z siedemnastowiecznych wójtów choczeńskich. Był nim Grzegorz Grządziel, zmarły dokładnie w 1700 roku, który 5 lat wcześniej jako wójt przedkładał w zamku w Oświęcimiu petycję w sprawie szkód wyrządzonych przez stacjonujące w Choczni w okresie zimowych wojsko królewskie.

W 1711 roku, w ostatnim znanym spisie płatników taczma, wymieniono czterech kmieci o nazwisku Grządziel (Łukasza, Jędrzeja, Franka i bezimiennego) oraz jednego zarębnika (Adama). Tylko ów bezimienny gospodarował nadal na Pagórku Malatowskim, natomiast pozostali posiadali gospodarstwa w środkowej części wsi, w sąsiedztwie Świętków i Turałów. Ponieważ nazwisko Grządziel było w Choczni bardzo liczne, to poszczególni przedstawiciele tego rodu otrzymywali dodatkowe przezwiska, takie jak: Polak, Wilk/Wilczek, Giza, Łopata, Sczepan czy Gocał/Gaczoł, które w niektórych przypadkach stały się osobnymi nazwiskami. Przez związki małżeńskie Grządzielowie byli skoligaceni właściwie z wszystkimi dawnym choczeńskimi rodami.

W metrykach kościelnych z drugiej połowy XVIII wieku można zaobserwować znaczny spadek wpisów z nazwiskiem Grządziel. Część dawnych Grządzielów występowała w nich jako Gocałowie/Gaczołowie, inni być może także „ukryli się” pod jakimś niezidentyfikowanym przeze mnie nazwiskiem. W każdym razie spadek liczby Grządzielów w Choczni był zauważalny. A co za tym idzie także spadek znaczenia tego rodu we wsi.  Doszło do tego, że w subrepartycji z 1775 roku, czyli w spisie zobowiązań pańszczyźnianych, nie mam żadnego kmiecia o nazwisku Grządziel ! Występuje tam jedynie Paweł Gocał, wnuk Wojciecha Grządziela z XVII wieku. Ów Paweł mieszkał na obecnym Zawalu i dzielił gospodarstwo z Antonim Guzdkiem. Jego synem był kupiec Tomasz Grządziel Gaczoł (1756-1802), wójt choczeński w 1790 roku, ostatni wyróżniający się przedstawiciel tego rodu. W sporządzonych w podobnym czasie Metryce Józefińskiej i kolejnej subrepartycji znaleźć można: Mateusza Grządziela, zamieszkałego w górnej części obecnego Zawala i Wojciecha Grządziela, który posiadał 8 parcel gruntowych oraz karczmę w dolnej części Zawala (dom nr 6). Nie byli to wszyscy Grządzielowie żyjący wtedy w Choczni, ale ci z nich, którzy posiadali grunta rolne i domy.

W austriackim spisie własności (Grundparzellen Protocoll) z połowy XIX wieku ujęto tylko jednego Grządziela. Był to Antoni, syn Kacpra i Katarzyny z domu Jucha (a wnuk karczmarza Wojciecha), urodzony w 1830 roku, który zamieszkiwał pod numerem 147 przy obecnej ulicy Głównej. Jego grunty ciągnęły się wąskim paskiem od Choczenki po obecne wysypisko komunalne. Zarówno posiadany areał, jak i roczne dochody, plasowały go poniżej choczeńskiej średniej. W 1875 roku Antoni Grządziel (nr 357 – po renumeracji) ofiarował 2 floreny na przeróbkę dotychczasowych dzwonów kościelnych i zakup nowych w obecnej Słowenii. Antoni był dwukrotnie żonaty – z Franciszką Żurek i Reginą Buldończyk, ale dzieci miał tylko z pierwszą żoną. Łącznie 9,  w tym dwóch synów. Najmłodszym z nich był Wojciech, urodzony w 1867 roku. To przedostatnia osoba o nazwisku Grządziel ochrzczona do tej pory w Choczni. Ponadto w czasie I wojny światowej zginął Wojciech Grządziel (w 1914 roku), który według austriackich List Strat urodził się w Choczni w 1891 roku. W metrykach chrztów z Choczni brak jest jednak takiego zapisu. Brak jest również nagrobków Grządzielów na choczeńskim cmentarzu parafialnym, choć z pewnością niektórzy na nim spoczywają. Większość pochowana została wokół kościoła, gdzie mieścił się cmentarz w okresie rozkwitu tego rodu.

Ostatnią osobą o nazwisku Grządziel, która została ochrzczona w Choczni, była Balbina, córka Stanisława i Marii (w 1919 roku). Ewentualne związki tej rodziny z wcześniejszymi choczeńskimi Grządzielami nie są jasne. Stanisław nosił zresztą nazwisko Grządziel po matce (Marii), a nie po ojcu. Mógł być teoretycznie synem jednej z córek wymienionego wcześniej Antoniego, lub przybyszem, który zamieszkał w Choczni około 1916 roku (data śmierci jego syna Andrzeja).  To nazwisko nie ograniczało się tylko do Choczni- Grządzielów można znaleźć także w starych księgach metrykalnych z Wadowic, Jaroszowic, Andrychowa, Frydrychowic, Inwałdu, Zagórnika, Przybradza, czy Zygodowic.

W 2002 roku według danych PESEL mieszkały w Polsce 1633 osoby o nazwisku Grządziel. Najwięcej w Katowicach (129), powiecie brzozowskim na Podkarpaciu (104) i w powiecie miechowskim (82). W powiecie wadowickim takich osób było 27, a w oświęcimskim 19.

Co pochodzenia nazwiska Grządziel, to badające to zagadnienie Teresa Kolber i Ewa Widlarz, wysuwają przypuszczenie, że wywodzi się ono od słowa grządziel, oznaczającego dyszel od pługa.