Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nazwy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nazwy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 lipca 2025

Trzusło, wasąg, rzezaczka – dawne słownictwo związane z narzędziami rolniczymi

 

W 1806 roku Bartłomiej Kręcioch podając, jaki był jego wkład w małżeństwo z wdową Cecylią Gocałką, wymienia między innymi, że sprawił trzusło, które kosztowało go 2 złote reńskie i lemiesz, który po okuciu go żelazem kosztował 3 złote reńskie.

O ile słowo lemiesz może być jeszcze zrozumiałe dla części współczesnych czytelników, to czym było owo trzusło? 

Okazuje się, że tak, jak i lemiesz, stanowiło część roboczą pługa, narzędzia rolniczego przeznaczonego do podcinania, rozluźniania, podnoszenia i odwracania gleby. Jak wynika z poniższej zamieszczonego rysunku, trzusło – czyli rodzaj noża, osadzone było na drewnianym dyszlu, zwanym grządzielem (stąd popularne niegdyś w Choczni nazwisko) przed lemieszem i miało za zadanie przecinać ziemię, odcinając bruzdę i przygotowując ją niejako do następnych czynności wykonywanych przez lemiesz o ostrzu ustawionym skośnie do bruzdy, który wgłębiał się w nią klinem, rozluźniał ją, łamał i podnosił, odrywając od gleby. Dalsze rozluźnianie, łamanie i podnoszenie skiby ziemi wykonywała odkładnica, rozrywając ją i rozkruszając w różnych kierunkach. 

Źródło: Jerzy Turnau "Uprawa roli i roślin" (1921)

Trzusło szczególnie użyteczne było na glebach ciężkich i zwięzłych, czyli typowych dla Choczni. Musiało być mocno utwierdzone na grządzielu, ustawione w stosunku do niego pod kątem 50 stopni lub większym, a odległość ostrzy trzusła i lemiesza wynosiła kilkanaście centymetrów, przy czym ostrze trzusła ustawione było 2-3 centymetry wyżej, niż ostrze lemiesza.

Orkę pługiem wykonywano dawniej wołami, zaprzężonymi za pomocą jarzm (na czołach lub karkach), później też końmi wyposażonymi w chomąta – owalną ramę zakładaną na szyję zwierzęcia. Wspomniany już Bartłomiej Kręcioch także zakupił do swojego gospodarstwa chomąto, które kosztowało go 2 złote reńskie.

Wydajność pracy końmi była większa, z wyjątkiem głębokiej orki w ciężkich ziemiach – w dawnych podręcznikach rolniczych przyjmowano, że para koni była w stanie wykonać tę samą pracę, co trzy duże woły. Wolniejsze w pracy woły były za to tańsze w utrzymaniu. Niezbędny był też oczywiście oracz, przytrzymujący pług za czepigi i niekiedy w trudniejszych warunkach poganiacz, pilnujący koni, gdy oracz trzymał pług i nadzorował jego ruch.


Najstarsza choczeńska Księga Sądowa odnotowuje również takie narzędzia rolnicze, jak: brony żelazne (1649), z zakładnikiem (1682) lub siedmiozębne (1669) i radła. Radło podobnie jak pług służyło do spulchniania gleby, ale bez jej odwracania. Składało się z radlicy, czyli elementu pracującego w glebie i grządziela (uchwytu/dyszla, jak w pługu). W 1723 roku, gdy pojawia się w zapisie transakcji między Maciejem Szuflatem a Franciszkiem Kumorkiem (Malatą), używane było do pielęgnacji gleby: niszczenia chwastów, spulchniania i obsypywania. Używane było już w starożytności, po czym zostało wyparte przez sochę, a później przez pług. W Choczni utrzymało się z pewnością do I połowy XIX wieku, gdyż w 1829 roku dwa radła wymienione są w masie spadkowej po Janie Ścigalskim (jedno było „kowane”, czyli okute, a drugie „bose”).

Kolejne ciekawe słowo, które pojawia się w spisie inwestycji Bartłomieja Kręciocha z początku XIX wieku, to wasąg, do którego zakupił w Ponikwi u Wawrzyńca Ryczko drewniane drabinki za 1 złoty reński. Wasąg to po prostu wóz drabiniasty na czterech kołach, przeznaczony przede wszystkim do przewozu płodów rolnych (zboża, siana, słomy) oraz osób. W dawniejszych choczeńskich źródłach jest podawany jako wóz, a osobę powożącą określano jako woźniaka lub woźnego.  Wóz mógł być bosy lub kowany. Pojęcie wóz bosy, czyli o drewnianych, nieokutych kołach, pojawia się w choczeńskiej Księdze Sądowej po raz pierwszy w 1579 roku, przy okazji transakcji zawartej między Wojciechem Kołodziejem, a Wojciechem Galamą (to jeden z zapisów nazwiska Halama, używanego przez przodków współczesnych choczeńskich Woźniaków). Natomiast zapis z wozem kowanym (o kołach z metalową obręczą) zapisano w wymienionej wyżej księdze po raz pierwszy w 1634 roku, gdy przeprowadzano spadek po Wojciechu Kumorku na jego syna Walentego.

Ostatnim interesującym słowem związanym z narzędziami rolniczymi, które chciałem tu omówić, to rzezaczka, odnotowana po raz pierwszy w 1669 roku. Była to skrzynia drewniana z ostrzem, stanowiąca prototyp późniejszej sieczkarni i przeznaczona do cięcia słomy, trawy lub siana (jak gilotyna). Ostrze rzezaczki nazywane było kosą rzezalną. W odróżnieniu od kosy siecznej, przeznaczonej pierwotnie do ścinania trawy, a nie zboża, kosa rzezalna nie była wygięta w lekki łuk, lecz miała kształt prosty. Niekiedy nazwa kosa rzezalna rozciągnięta była na całą rzezaczkę. Gdy w 1803 roku wzmiankowany tu wielokrotnie Bartłomiej Kręcioch sprawił do gospodarstwa kosę rzezalną ze stalicą (drewnianym elementem stałym), to kosztowało go to 3 złote reńskie. Rok później zakupił dwie kosy sieczne (trawne) za 2 złote reńskie.

Oprócz nich w starych dokumentach związanych z Chocznią występują także takie narzędzia ręczne jak: sierpy, kopaczki, motyki (np. „do wyrabiania żłobów” w 1829 r.), łopaty, siekiery i widły (w tym osobno widły „sienne” do nawozu).

czwartek, 14 marca 2024

Zapomniane miejscowe nazwy geograficzne

 

W znajdujących się w archiwum Józefa Putka Księgach Sądowych i Gromadzkich odnaleźć można kilka nieznanych miejscowych nazw geograficznych, odnoszących się do obiektów, które nazywają się obecnie zupełnie inaczej. We wszystkich przypadkach były to toponimy odnazwiskowe, czyli określenia powstałe od nazwisk mieszkańców Choczni.

Szczurzą lub Szczurczą Górę znajdziemy w transakcji z 1732 roku dla lokalizacji chałupy i roli, które Marcin Pawełkiewicz zwany też Leśnym (czyli tak, jak poprzedni choczeński proboszcz) sprzedawał za 35 złotych reńskich Krzysztofowi Bonarowi i jego żonie Katarzynie. To teren dzisiejszych Zarąbków, nad którymi wznosi się grzbiet opisany w geoportalu jako „Nad Chocznią”. Z kolei 50 lat po wymienionej wyżej transakcji w Metryce Józefińskiej nazwano ten grzbiet Górą Granicznik. Określenie Szczurza Góra powstało oczywiście od nazwiska Szczur, noszonego przez ród długoletnich posiadaczy tak zwanego Sołtystwa, czyli folwarku umiejscowionego poniżej Zarąbków, a więc także pod górą/grzbietem nazywanym obecnie oficjalnie jako „Nad Chocznią”.

Natomiast już w 1680 roku, czyli za panowania w Polsce Jana III Sobieskiego, w choczeńskiej Księdze Sądowej zanotowano nazwę Góra Grządzielowa, by doprecyzować, gdzie ulokowana była chałupa, którą Grzegorz Niemiec alias Zając sprzedawał Urbanowi Płonce i jego małżonce Barbarze. Nazwisko Grządziel nie występuje aktualnie w Choczni, ale przez kilkaset lat Grządzielowie odgrywali w niej istotną rolę, jako wójtowie, przysiężni i nauczyciele w szkółce przyparafialnej. Główna siedziba tej rodziny znajdowała się na dzisiejszym Osiedlu Malatowskim, więc nazwa Góra Grządzielowa była używana (nieco na wyrost) w stosunku do dzisiejszego Pagórka Malatowskiego.

Jak się okazuje, nie była to jedyna historyczna nazwa tego wzniesienia. Gdy w XIX wieku Grządzielowie przestali pełnić w Choczni ważną rolę, a pozostali we wsi przedstawiciele tej rodziny mieszkali już zupełnie gdzie indziej, pagórek wznoszący się nad Choczenką, powyżej mostu na Gościńcu Cesarskim ze Lwowa do Wiednia nazywano Pagórkiem Pietruszków, Pietruszowskim lub Pietruszkowskim. Te nazwy pojawiają się w protokołach posiedzeń rady gminnej z 1885 roku, gdy decydowano o ustanowieniu obowiązkowej robocizny pieszej i konnej w celu naprawy głównych ciągów komunikacyjnych wsi. Z uchwalonych 150 dni konnych i 430 dni pieszych, rozłożonych na wszystkich mieszkańców ówczesnej Choczni, 4 dni konne i 8 pieszych miało przypadać na podszutrowanie (to znaczy utwardzenie żwirem) dróg gminnych na Pagórki Pietruszków/Pietruszowski/Pietruszkowski i Komani/Komański. Na pierwszym z tych pagórków rzeczywiście mieszkała wtedy dość rozrośnięta rodzina Pietruszków, od których nazwiska utworzono ówczesną jego nazwę. Dodatkowo w 1880 roku na choczeńskiego wójta wybrano mieszkającego tam krawca Szymona Pietruszkę, co podniosło prestiż całej jego rodziny. Nazwa Pagórek Pietruszków nie utrzymała się jednak zbyt długo, ponieważ pagórek nazywany przejściowo od nazwiska Pietruszków (a wcześniej Grządzielów), na początku XX wieku zaczął się kojarzyć chocznianom z innym rodem go zamieszkującym, który wzrost swoich wpływów w Choczni zawdzięczał licznym dzieciom Szczepana Malaty, a szczególnie jego synowi Maksymilianowi, zasłużonemu wójtowi i działaczowi społeczno – politycznemu. Co ciekawe, wszyscy obecni choczeńscy Pietruszkowie, a także ich poprzednicy żyjący w II połowie XIX wieku (w tym i wójt Szymon), to potomkowie Łucji z domu Malata – można więc powiedzieć, że choć nazwa omawianego pagórka zmieniła się z Pietruszowskiego na Malatowski, to i tak wywodziła się z jednej rodziny.

Skoro mowa o obowiązkowej robociźnie w celu naprawy dróg w Choczni, uchwalonej w 1885 roku, to w protokołach posiedzeń rady gminnej zanotowano jeszcze jedną nietypową nazwę miejscową, o której warto wspomnieć. Nie było to wprawdzie określenie odnazwiskowe, ale także różniło się od obecnej nazwy tego obiektu. Chodzi o drogę na „Bateryi”, którą dziś nazwalibyśmy drogą na Patrii (na Osiedlu Patria). Ponieważ nazwa Patria lub Patryja ma dobrze wyjaśnione pochodzenie i występowała wcześniej, niż wspomniana „Bateryja”, to wydaje się, że doszło tu do przekręcenia właściwej nazwy przez ówczesnego pisarza gminnego (i to w kilku protokołach).

poniedziałek, 3 października 2022

Zmiana nazwy Choczni w 1932 roku

 Zaskakującą informację zamieściła wydawana w Cieszynie "Gazeta Rolnicza" z 1 stycznia 1932 roku:

Zmianę nazwy gminy Choczni zaprojektował przeprowadzić w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych zastępca komisarza gminnego w Choczni niejaki N ę c e k, sługa kancelaryjny z urzędu monopolu tytoniowego w Wadowicach. Zdaniem jego należy skasować nazwę Chocznia dlatego, że zapisała się ona w pamięci Składkowskiego niemile. P. Nęcek proponuje, aby gmina Chocznia od Nowego Roku nazywała się „Bebewuerja". Podobno już odpowiedni memoriał złożył p. Nęcek krakowskiemu wojewodzie. Wszyscy z niecierpliwością oczekują, kiedy z Choczni utworzona będzie nęckowa republika „Bebewuerja“, względnie kiedy Nęcka odwiozą na koszt tej „Bebewuerji“ do domu wariatów w Kobierzynie.

Powyższe doniesienie prasowe należy traktować w kategoriach satyry politycznej, a nie realnych faktów. Pochodzący z Czułowa, a mieszkający na Zawalu Jan Nęcek (1887-1954) był rzeczywiście od 1929 roku zastępcą komisarza gminnego w Choczni Tomasza Bursztyńskiego i lokalnym szefem struktur BBWR, czyli Bezpartyjnego Bloku Współpracy z Rządem Józefa Piłsudskiego, ale wskazanej w doniesieniu propozycji nigdy nie składał. Satyra musiała powstać w kręgu zwolenników Józefa Putka, odsuniętego od władzy w Choczni przez wspomnianego wyżej Ministra Spraw Wewnętrznych Felicjana Sławoja Składkowskiego i miała na celu zdyskredytowanie władz komisarycznych, wspieranych przez tylko niewielką grupę chocznian. Nie jest też wykluczone, że autorem prześmiewczego doniesienia był sam Putek, który po wyjściu z aresztu w twierdzy brzeskiej oczekiwał na wyrok w głośnym procesie politycznym,  w którym oskarżono go o przygotowania do objęcia przemocą władzy w Polsce.

Choć „Bebewuerję” popierała mniejszość chocznian, to Nęcek pozostał wicekomisarzem przez kolejne dwa lata, a w 1935 roku wybrany został radnym gromadzkim. Nie przeszkodził mu w tym skandal w tym samym 1932 roku, kiedy to został oskarżony o uderzenie nożem w pierś prelegenta Franciszka Jelonkiewicza podczas wadowickiego wiecu Stronnictwa Narodowego (także opozycyjnego w stosunku do sanacji).

poniedziałek, 11 lipca 2022

Jak nadawano nazwy ulicom i osiedlom w Choczni

 5 marca 1987 roku na posiedzeniu choczeńskiej Rady Sołeckiej jej przewodniczący Stanisław Rzycki po raz pierwszy poruszył sprawę możliwości nadania nazw ulicom i przysiółkom na terenie wsi. O wybór i uzasadnienie proponowanych nazw poproszono Zdzisława Kawę, kierownika szkoły w Choczni Dolnej.

Temat powrócił na posiedzeniu Rady Sołeckiej  9 marca 1988 roku. Potrzebę wprowadzenia nazewnictwa przysiółków i dróg w Choczni dla celów administracyjnych przedstawił ponownie Stanisław Rzycki. Jako uzasadnienie podał, że Chocznia jest dużą wsią, która posiada niekolejną numerację nieruchomości  i stąd występują duże trudności dla wielu organów i osób fizycznych w ustaleniu, w jakiej części wsi zamieszkują poszczególni jej mieszkańcy. Tym bardziej że w poprzednich latach Urząd Miasta i Gminy w Wadowicach nadawał nowym nieruchomościom kolejne numery w systemie narastającym, zamiast z dopiskiem liter alfabetu, co spowodowało, że na przykład dwa budynki oznaczone sąsiednimi numerami znajdowały się w znacznej odległości od siebie i w różnych częściach Choczni.

Co ciekawe, zaproponowane nazwy ulic i osiedli różniły się nieco od tych, które ostatecznie przyjęto i które obowiązują do dziś. I tak:

  • dzisiejsza ulica Kościuszki miała nazywać się ulicą doktora Józefa Putka,
  • zamiast dzisiejszego Osiedla Patria zaproponowano pierwotnie nazwę Osiedle Piekło,
  • patronem dzisiejszej ulicy Głównej miał być Antoni Styła,
  • obecna ulica Kościelna miała nazywać się Cmentarną.
Z drobniejszych różnic- Osiedle Pod Bliźniakami chciano nazwać Osiedle Bliźniaki, Osiedle Baranciak - Baraniakiem, a ulicę Zarąbki- Osiedlem Morgi Zarąbki. 

W dyskusji jeden z uczestników zebrania wnioskował o nadanie jakiejś ulicy w Choczni nazwy Turały, w celu uhonorowania jego zasług dla wsi. Przy czym ani wnioskodawca, ani nikt z zebranych nie wiedział dokładnie, o jakie zasługi chodziło, a nawet jak rzeczony Turała miał na imię. Komuś kojarzyło się tylko błędnie, że tenże Turała był zasłużonym naukowcem z Akademii Rolniczej w Krakowie. Zebrani mieli na myśli oczywiście Józefa Turałę, żyjącego jeszcze wówczas w Krakowie autora "Kroniki wsi Chocznia", prezesa kilku krakowskich spółdzielni, posiadającego tytuł magistra ekonomii. Określenie "naukowiec z Akademii Rolniczej" nasunęło się komuś zapewne z pomylenia Turały z jego bliskim znajomym doktorem Józefem Gondkiem, także związanym z Chocznią, który był właśnie profesorem AR i dziekanem Wydziału Rolnego. Ostatecznie sprawę odłożono na następną kadencję samorządu, ponieważ wśród zebranych istniały rozbieżne opinie, czy po prostu zmienić numerację domów w całej wsi, czy też zgodnie z propozycją wprowadzić nazwy ulic i osiedli.

Już po wyborach, na posiedzeniu Rady Sołeckiej 15 grudnia 1988 roku sołtys Stanisław Góra omówił ten temat ponownie. Zebrani postanowili zrealizować pomysł wprowadzenia nazw ulic i osiedli, po czym powołali komisję w składzie: Stanisław Góra, Aleksander Sapeta, Roman Wider i Franciszek Hałat, która miała dokonać objazdu wsi w celu ustalenia granic przynależności poszczególnych nieruchomości do proponowanych 9 marca  nazw ulic i osiedli oraz przedstawić konkretne wnioski.

Ostatecznie 6 listopada 1989 roku Rada Narodowa Miasta i Gminy Wadowice powzięła uchwałę o nadaniu nazw ulicom i osiedlom na terenie Choczni w takiej postaci, jaką obecnie znamy.

czwartek, 7 stycznia 2021

Pochodzenie nazwy Chocznia

Pochodzenie nazwy Chocznia nie zostało dotąd jednoznacznie wyjaśnione.

Krzysztof Koźbiał i Andrzej Nowakowski w książce „Dzieje szkoły w Choczni Dolnej” przytaczają dwie hipotezy na ten temat:

  • nazwa Chocznia może wywodzić się od- tu cytat: staropolskiego określenia pospolitego chwastu- skrzypu polnego, nazywanego wówczas „chroszczem”

lub

  • od namiotów rozstawionych przez koczujących przybyszów z dzisiejszej Bukowiny i Zakarpacia, zwanych przez miejscową ludność „kuczami”. Te „kucze” miały dać początek nazwie „Kuczna”- Chocznia.

W pierwszej z tych koncepcji budzi zdziwienie ów „chroszcz”, który wcale nie jest skrzypem, ale jednorocznym chwastem z rodziny kapustowatych o łacińskiej nazwie Teesdalia nudicaulis. Chroszcz rośnie wyłącznie na ubogich, piaszczystych glebach, których w Choczni nie ma. Być może wkradł się tu pewien błąd i autorzy mieli na myśli  słowo chwoszcz, jakim rzeczywiście w staropolszczyźnie określano skrzyp, obok takich określeń jak choczyk, czy choszczka. W tych słowach istotnie widać podobieństwo do rdzenia chocz, występującego w nazwie Chocznia.

Druga hipoteza pojawiła się po raz pierwszy w wydanej w 1897 roku książce Bolesława Marczewskiego „Powiat wadowicki pod względem geograficznym, statystycznym i historycznym”, po czym została powtórzona we współczesnej publikacji „Wadowice koło Choczni”. Przybysze z Bukowiny i Zakarpacia z książki Koźbiała i Nowakowskiego, to według autorów „Wadowice koło Choczni” osadnicy wołoscy. Zastanawia tu fakt, że owe kucze miały być namiotami, a nie szałasami, z którymi kojarzą się Wołosi.

Oprócz tych dwóch hipotez nieśmiałą sugestię, co do ewentualnego pochodzenia nazwy Chocznia wysunął też dr Józef Putek w książce „O zbójnickich zamkach, heretyckich zborach i oświęcimskiej Jerozolimie”. Według niego Chocznia mogła być założona przez Wernera de Hopnewald, niemieckiego wasala księcia oświęcimskiego, „którą to nazwę Hopnewald może nadano choczeńskim lasom, ciągnącym się od Hellwaldu (Inwałd) w stronę Berwaldu (Barwałd).”

Co ciekawe, najstarsza, bo zapisana w 1356 roku nazwa Choczni to Choczna.

Z kolei w nieznanym Putkowi i innym regionalistom dokumencie z 1374 roku pojawia się określenie Chozna.

Później mamy jeszcze określenia: duas villas Coczenije (dwie wsie Chocznie) w 1441 roku, Choczna w 1447 roku oraz Chozna i Chocinka w 1448 roku.

Natomiast w „Liber Beneficiorum Dioecesis Cracoviensis” Jana Długosza, księgi spisywanej w latach 1440-1480, mamy nazwę Chocznya Vetus (Chocznia Stara).

W kolejnym XVI wieku dochodzi jeszcze: Chocznya Inferior et Superior (Chocznia Dolna i Górna), Chocznya Nowa i … Koczyna (w Atlasie Historycznym Polski. Województwo Krakowskie w drugiej połowie XVI wieku). Nazwa Koczyna mogła odnosić się równie dobrze do Kaczyny, ale także w „Księdze egzaminów do święceń w diecezji krakowskiej z lat 1573-1614" zapisy po łacinie nazw Chocznia i wsi Kocina (z obecnego województwa świętokrzyskiego) są identyczne, a ponadto w 1603 roku pojawia się villa Choczina.

W Polsce istnieje tylko jedna Chocznia, choć podobnych nazw jest więcej. Można wymienić tu:

- Choczeń, wieś w gminie Mochowo, powiat sierpecki, województwo mazowieckie,

- potok Choceńka w Bieszczadach,

- Choceńską Żołobinę, zbocze/stok w gminie Baligród w Bieszczadach,

- nieistniejącą obecnie wieś Choceń koło Zagórza w powiecie sanockim (woj. Podkarpackie), obok której znajduje się Łąka Pod Choceńskie i Dolina Choceńskie,

- wspomnianą już Kocinę, wieś w powiecie kazimierzowskim w woj. świętokrzyskim,

- wieś Hoczew w gminie Lesko w województwie podkarpackim,

- wieś gminną Choczewo na Kaszubach, koło której znajduje się osada Choczewko, Jezioro Choczewskie, rzeka Choczewka i Choczewskie Łąki.

Nie można uwzględniać w tych rozważaniach pozornie podobnej nazwy Chocz- niewielkiego miasta w województwie wielkopolskim, która powstała po skróceniu średniowiecznego określenia Chodecz oraz Choczkówki- pola/parceli koło Andrychowa, która wywodzi się od nazwiska Chaczek/Choczek, występującego kiedyś także w Choczni.

Choczni nie ma również w krajach sąsiadujących z Polską, choć nazwy z podobnym rdzeniem są dość częste w Czechach. Według autorów piszących dla czeskiego pisma naukowego „Naše řeč” (Svoboda, Smilauer) takich nazw jest w Czechach około 30. Wymienić tu należy przede wszystkim miasto Choceň, założone w XIII wieku (a więc starsze od naszej Choczni), którego nazwa była zapisywana po łacinie w formie Choczna (czyli tak samo, jak w przypadku naszej Choczni). Zdaniem czeskich językoznawców nazwa Choceň pochodzi od przezwiska jego założyciela- Miloty zwanego Chocen. Z kolei przezwisko Chocen ma wywodzić się od słowa chtěný, czyli poszukiwany. Inne znaczenia tego słowa to: umyślny, wymuszony, zamierzony. W Czechach istnieją też miejscowości Chocenice i potok Chocenka. Ponieważ Chocznia w momencie swojego powstania znajdowała się wraz z całym księstwem oświęcimskim w orbicie wpływów czeskich, to nie można wykluczyć, że dociekania czeskich językoznawców odnoszą się także i do jej nazwy.

W sąsiadującej z Czechami i z Polską Słowacji znana jest nazwa Chocz (Veľký Choč), odnosząca się do wierzchołka górskiego na pograniczu Orawy i Liptowa. Od tego bardzo widokowego szczytu o wysokości 1608 m powstało stosunkowo niedawno określenie Góry Choczańskie (Chočské vrchy). Oczywiście wytłumaczenie pochodzenia nazwy tego szczytu było przedmiotem zainteresowania tamtejszych językoznawców, ale bez jednoznacznych rozstrzygnięć. Jedni uważali, że nazwa Chocz jest pochodzenia przedsłowiańskiego i jej znaczenie nie jest jasne, inni z kolei wywodzili ją od wyrażeń koč, kuča, guča (czyli podobnie jak Marczewski naszą Chocznię), oznaczających ich zadaniem: garb, kopnięcie, grzbiet (tu inaczej niż Marczewski).

Podobną do Marczewskiego hipotezę pochodzenia nazwy Chocznia (dokładnie takiej), zaproponował słoweński językoznawca- amator Davorin Martin Žunkovič. W swojej pseudonaukowej książce „Die Slaven ein Urvolk Europas” (Słowianie pierwotny lud Europy), wydanej w 1911 roku, napisał, że nazwa Chocznia oznacza jakieś pole/miejsce umocnione, chronione, czyli ogólnie rzecz biorąc rodzaj schroniska. Książkę Žunkoviča wymienia Putek w bibliografii do publikacji „O zbójnickich zamkach, heretyckich zborach i oświęcimskiej Jerozolimie”, ale nie powołuje się na jego ustalenie etymologiczne.

Biorąc pod uwagę osadnictwo wołoskie w Choczni obszar poszukiwań podobnych nazw i ich znaczeń można rozszerzyć na Rumunię i inne państwa bałkańskie. Otóż w języku rumuńskim istniej określenie „cocina” (koczina), oznaczające schronisko, a w szczególności schronisko dla świń, czyli chlewik. A także ogólnie brudne i zaniedbane pomieszczenie. Podobne znaczenie ma w języku serbskim słowo kočina” (koczina), a w bułgarskim „кочина”. W Rumunii istnieje ponadto miejscowość Hoceni.

Nazw geograficznych z rdzeniem chocz/choc/chot` nie brakuje również na obszarze zamieszkiwanym kiedyś przez Słowian Połabskich, jak również na Łużycach, w Słowenii, na Ukrainie i Białorusi (np. Хочень/Хачэнь koło Homla).

Podsumowując te dociekania językowe w sposób żartobliwy, można powiedzieć, że Chocznia równie dobrze mogłaby nazywać się: Skrzypowo, Szałaśnia, Hopnewald, Poszukiwana, Zamierzona, Garbatka, Chlewiska, Brudno, czy Schroniska. A na poważnie - zastanawia ewentualne wspólne pochodzenie nazw Choczni i Kaczyny, tworzących od wieków jedną parafię.

środa, 29 maja 2019

Historyczne nazwy choczeńskich cieków wodnych

Osiemnastowieczna Metryka Józefińska oprócz powszechnie znanych Choczenki i Konówki  zawiera kilkadziesiąt (!) nazw mniejszych potoczków przepływających przez Chocznię. Nie oznacza to oczywiście, że choczeńska sieć cieków wodnych była/jest aż tak dobrze rozwinięta-  często małe potoki posiadały bowiem więcej niż jedną  nazwę.
Niespełna 14-kilometrowa Choczenka nie ma źródeł na terenie Choczni i nie odprowadza całości choczeńskich wód płynących do Skawy.
Wynika to z faktu, że niektóre choczeńskie potoczki są dopływami Dąbrówki, a inne Wieprzówki, które samodzielnie prowadzą do Skawy swoje wody.
Nazwa Choczenka pojawia się w źródłach pisanych już w 1581 roku, kiedy to król Stefan Batory dał Wadowicom folusz sukienny usytuowany nad rzeką Choczenką. Później nazwa Choczenka została zapisana w lustracji województwa krakowskiego z 1660 roku. Na niektórych austriackich mapach z XIX wieku jest określana jako Kaczyna Bach (potok Kaczyna).
Według wzmiankowanej wyżej Metryki Józefińskiej nazwy prawobrzeżnych dopływów Choczenki (z południa lub południowego- zachodu) brzmiały następująco (w kolejności od strony Wadowic):
  • potok Olszynki/Olszyny (przecinający dzisiejszą ulicę Kościuszki przed wjazdem na osiedle Malatowskie),
  • Konówka,
  • Studziany Potok (pod Przytnicą),
  • potok Olszynki/Brzezinki (pod Przytnicą na dawnej Kręciochówce).
Z kolei nazwy dopływów lewobrzeżnych Choczenki to:
  • Głownik (wypływający z obszaru na północ od Zawala i wpadający do Choczenki już na terenie Wadowic),
  • Potok Dzielny,
  • Rętowiec,
  • Olszowiec,
  • Leszczyny/Srzodkowy Potok/Rakoczyna/Dębowiec/Dąbkowiec (wypływający spod Gronia nad Chocznią i zasilajacy stawy sołtysie).

Potok Dzielny i Rętowiec zasilają obecnie Choczenkę poprzez rów wzdłuż torów kolejowych.
Metryka Józefińska nie podaje niestety, jak nazywał się w XIX wieku rdzawy potok Meksyk, przecinający Zawale.
Nazwa Konówki, największego dopływu Choczenki, pojawia się po raz pierwszy właśnie w Metryce Józefińskiej. Austriacy w XIX wieku nazywali go również Opusta, a w zapiskach choczeńskich proboszczów funkcjonowała też nazwa Kunówka. To największy ciek wodny płynący w całości przez Chocznię. Autorzy Metryki Józefińskiej mieli zresztą wątpliwości, czy to Konówka wpada do Choczenki, czy też odwrotnie, ponieważ zapisali:
"Rzeka Choczenka i Konówka przez Gront Plebański płynąca i łączą się obydwie wpadaiąc iedna w drugą."

Dopływy Konówki pod koniec XVIII wieku nosiły nazwy:
  • Upelsza, Głąbowiec, Łaski, Złotnik (z prawej strony z rejonu Pagórka Komaniego)
  • Głęboki Potok (za cmentarzem),
  • Dzielny Potok (na południe od osiedla Ramendowskiego, przecinający ulicę Kościelną),
  • Stawisko (na południe od Dzielnego Potoku).
Powyżej sołtystwa nie używano już nazwy Konówka, ale każdy z jej potoków źródłowych miał własną nazwę, przy czym w każdej ze spisywanych w Metryce ról nazwy te różniły się od siebie.
Na Graboniówce nazywano je: Głębowiec/Głąbowiec, Grabiniec/Grabowiec, Olszowice/Olszowy, Pod Granicą/Górnica, na Bryndzówce: Pierwszy Potok, Drugi Potok/Brzezina/Brzeziny, Smarza/Snaza/Snarza, Golec/Goły Potok, Wielki Potok, Wąski Potok, Podlasie/Podlesie, a na roli Romandowskiej pojawiają się określenia: Pierwszy Potok, Łech, Snoza/Snarza, Przycznica/Przyczka, Zimna Woda, Wielki Potok, Mały Potok, Krzączka/Krzątka, Podlesie i Ostatni Potok.

Ta część choczeńskich cieków wodnych, która wpadała do Dąbrówki, była wówczas nazywana:
  • Babi Potok, Wielki Potok, Srzedni Potok, Rzeczka Maykutów (ze źródłami na obszarze pomiędzy Pagórkiem Malatowskim a Góralską Drogą)
  • Graniczny Potok, Przykopa, Potok pod Lasem/Dąbrówka/Bary (ze źródłami w rejonie Księżego Lasu).
Wypływający z Zarąbków Olszowiec stanowiła na pewnym odcinku granicę między Chocznią a Inwałdem, później przecinała obecne ulice Drapówka oraz Kościuszki, by w rejonie Barańciaka powrócić na teren Inwałdu i zasilić Frydrychówkę, która z kolei przez frydrychowskie stawy dopływa do Wieprzówki i dalej do Skawy.
Źródłem zasilania w wodę frydrychowskich stawów były również potoczki: Jałowcowy, Matlak z dopływem Głęboki Potok, Krzesiłowiec/Kruszlowiec/Chrustowiec, Brzezinka/Krótki Potok, Potok Głęboka Dolina i Grabowiec, wypływające w rejonie obecnego składowiska odpadów.
Na północ od Starego Gościńca ma swoje źródła potok nazywany obecnie Lendwok (dopływ Frydrychówki), którego części lub dopływy w Metryce Józefińskiej zapisano jako: Studziennik/Studzienny Potok/Studzienki (w górnym biegu), Moczydło, Wielki Potok, Granicznik, Bagieniec, Fołtenik/Foltynek, Padwa, Ostatni Potok, Lisza, Głowacz, Srzedni Potok i Rypel.
Nazwa Lendwok jest identyczna, jak nazwisko choczeńskiego kmiecia z XVI wieku, które może pochodzić od niemieckiego słowa "Landvoigt", czyli wójt.
Również nazwa Fołtenik/Foltynek pochodzi od nazwiska właściciela jednej z choczeńskich ról w XVII wieku.
Obecnie część z wymienionych wyżej cieków pełni rolę rowów melioracyjnych, a niektóre są zasilane w wodę tylko okresowo, będąc w zasadzie bardziej wąwozami, czy jarami.
Według Metryki Józefińskiej w Choczni istniały ponadto liczne cieki nie mające charakteru naturalnego, czyli różnego rodzaju: strugi, młynówki lub przykopy, zasilające liczne stawy, wykorzystywane do hodowli karpi lub przez młynarzy.





czwartek, 2 sierpnia 2018

Pochodzenie nazwy Zawale

Mierząca około 1400 metrów ulica Zawale w Choczni przebiega na prawie całej swej długości wzdłuż toru kolejowego.


Dlatego, gdy zastanawiamy się nad pochodzeniem nazwy Zawale, na myśl przychodzi nam właśnie nasyp, czyli wał tegoż toru kolejowego.
Zastanowić nas może jednak, dlaczego drogę przebiegającą wzdłuż wału toru kolejowego nazwano Zawalem, skoro w stosunku do zdecydowanej większości domów w Choczni usytuowana jest ona nie za lecz przed owym wałem. Dlaczego więc Zawale nie jest  Przedwalem lub Przywalem, jak wynikałoby to z postrzegania położenia tej drogi przez większość chocznian?
Gdyby hipoteza o pochodzeniu nazwy Zawale od wału linii kolejowej była prawdziwa, to nazwa ta nie miałaby zbyt długiej tradycji, gdyż linię kolejową przechodzącą przez Chocznie otwarto dopiero w 1888 roku.
Droga istniała oczywiście dużo wcześniej. Jej najdawniejszy przebieg można obejrzeć już austriackiej mapie sporządzonej pod kierownictwem podpułkownika Friedricha von Miega w latach 1779-1783.
Co ciekawe niewielki fragment tej drogi położony był rzeczywiście na północ od obecnej linii kolejowej, czyli po jej wybudowaniu, pozostał „za wałem” lub jak się to w Choczni mówi „za śtreką”.
Przed oddaniem do użytku Gościńca Cesarskiego w latach 80-tych XVIII wieku (ulica Kościuszki) dzisiejsze Zawale stanowiło część głównej drogi przebiegającej przez wieś, od granicy Wadowic, w kierunku kościoła parafialnego.
Rolę obwodnicy Choczni i głównego traktu komunikacyjnego pełniła wtedy droga nazywana do dziś Starym Gościńcem, od której w rejonie Bożej Męki odchodził „zjazd” w kierunku wsi, dochodzący właśnie do Zawala.
Do Zawala, którego nazwę możemy pisać bez cudzysłowu, ponieważ okazuje się, że określenie to funkcjonowało już wówczas !
Otóż w Metryce Józefińskiej, pierwszym urzędowym spisie własności, który właściciel Choczni Jan Biberstein Starowieyski i władze gminy popisały w listopadzie 1787 roku, natrafić możemy na nazwę „droga poza wałem zwaną”.
Nie ma wątpliwości, że nazwa „droga poza wałem” odnosi się do dużego fragmentu obecnego Zawala.
 „Drogą poza wałem” jest określana mianowicie droga w Niwie Dolniej od Wadowic, pomiędzy Choczenką a Starym Gościńcem, do której blisko granicy Wadowic dochodziły włości Wawrzeńczaków/Widlarzy, a następnie wszystkich kolejnych gospodarzy w Rolach: Śmierdzichowskiej, Nutowskiej i Kumorkowskiej, aż po posiadłość Franciszka i Pawła Wątrobów, usytuowaną w rejonie obecnego adresu Zawale nr 85.
Dalsza część tej drogi- w kierunku kościoła jest nazywana w Metryce Józefińskiej po prostu jako „droga przez wieś”.
Pojawia się jednak pytanie, skąd nazwa „droga poza wałem” i o jaki wał tu chodzi.
Odpowiedź na nie przynoszą kolejne zapisy w Metryce Józefińskiej.
Geometrzy dokonujący pomiarów odnotowali w metryce istnienie przykopy polnej, czyli wału ziemnego przy rowie, równoległego do „drogi poza wałem” a umiejscowionego pomiędzy nią i chałupami rolników, zgrupowanymi bliżej Choczenki.
Rolą tego rowu z wałem najprawdopodobniej było zbieranie wody spływającej z pól w czasie gwałtownych opadów i roztopów, w celu zabezpieczenia przed zalaniem niżej położonych chałup.
Czyli nazwa Zawale jest rzeczywiście z wałem związana, tyle że nie kolejowym i w zbliżonym do obecnego brzmieniu po raz pierwszy zapisano ją już 231 lat temu.

środa, 22 lutego 2017

Toponimy odnazwiskowe w Choczni

Toponimy czyli nazwy miejsc- takich jak na przykład: przysiółki, osiedla, drogi, lasy, pola, czy góry, są odzwierciedleniem postrzegania świata przez lokalną społeczność.
Dość często nazwy te pochodzą od nazwisk ludzi zamieszkujących dane miejscowości.
Nie inaczej jest w przypadku Choczni.
Państwowy Rejestr Nazw Geograficznych zawiera pięć takich toponimów:
  • Pagórek Komani jako określenie na część Choczni położoną na wzgórzu, na południowym brzegu Choczenki i wpływającej do niej Konówki, poniżej kościoła parafialnego. Nazwa ta pochodzi od nazwiska Koman (dawna forma Kuman) zanotowanego w Choczni po raz pierwszy już w 1547 roku. Obecność siedzib dawnych Komanów czy Kumanów na  tym pagórku da się wykazać od co najmniej 350 lat. W 1663 roku (w spisie płatników taczma- podatku kościelnego) i później w latach 1785-1789  (w Metryce Józefińskiej) tam właśnie lokowano Rolę Komanowską. Jednak nazwa Pagórek Komani pojawia się na oficjalnych mapach dopiero w drugiej połowie XX wieku, a nazwa administracyjna Osiedle Komanie w drugiej połowie lat 80-tych XX wieku.
  • Pagórek Malatowski jako określenie na część Choczni położoną na wzgórzu na południowym brzegu Choczenki, nad szosą Wadowice-Andrychów i na wschód od Pagórka Komaniego. Nazwa pochodzi od nazwiska Malata zanotowanego w Choczni po raz pierwszy w 1663 roku. Malatowie początkowo zamieszkiwali w sąsiedztwie Ramendów (toponim Malatówka w 1670 roku), a pod koniec XVIII wieku sprowadzili się na pagórek nazywany obecnie od ich nazwiska, na skutek małżeństwa Wojciecha Malaty z przedstawicielką rodziny Twarogów/Bandołów, która osiadła tam już wcześniej. Nazwa Pagórek Malatowski jest stosunkowo nowa i pochodzi zapewne z początku XX wieku. Jej nadanie związane jest ze wzrostem znaczenia licznej wówczas rodziny Malatów, z której wywodził się ówczesny wójt i działacz ludowy Maksymilian Malata. Natomiast nazwa administracyjna Osiedle Malatowskie została wprowadzona w drugiej połowie lat 80-tych XX wieku.
  • Pagórek Ramendowski (w PRNG Ramendowskie) jako określenie na wyniosłość terenu wzdłuż Choczenki, powyżej Kościoła i cmentarza. Ramendowie, notowani w Choczni po raz pierwszy w 1630 roku, zamieszkiwali ten pagórek z pewnością już w 1663 roku, co wykazane jest w spisie płatników taczma (w formie Ramendówka).  Podobnie jak Pagórek Komani także i Ramendowski pojawia się na oficjalnych mapach dopiero w drugiej połowie XX wieku. Nazwa administracyjna Osiedle Ramendowskie została wprowadzona w drugiej połowie lat 80-tych XX wieku.
  • Bryndzówka jako nazwa na część wsi położoną w górnej Choczni, w rejonie szkoły w Choczni Górnej. Nazwa wywodzi się od nazwiska Bryndza (dawniej zapisywanego również Brendza), obecnego w parafii choczeńskiej w 1652 roku (w Kaczynie), a w samej Choczni z pewnością od 1698 roku. Od czasu pojawienia się tego nazwiska w Choczni siedziby osób je noszących znajdowały się w okolicach dzisiejszej Bryndzówki. Obok choczeńskiej Bryndzówki w rejestrze znajduje się także Bryndzówka, będąca częścią Makowa Podhalańskiego. Nazwa Bryndzówka w odniesieniu do Choczni pojawia się na dokładnych mapach topograficznych w II połowie XX wieku.
  • Graboniówka jako nazwa na część wsi położoną w Choczni, poniżej sołtystwa. Pochodzi od nazwiska Graboń (najdawniejsza forma Grabowski) używanego w Choczni od 1654 roku. Rola należąca do Graboniów/Grabowskich rozciągała się od Choczenki w kierunku południowo-wschodnim, po granice z Zawadką. W II połowie XVII wieku Rola Graboniów sąsiadowała z rolami Walaska i karczmarza z Górnej Choczni, czyli była zbliżona do dzisiejszej lokalizacji Graboniówki według rejestru państwowego. Natomiast już na początku XVIII wieku Graboniowie sąsiadowali z Bryndzami i Strzeżoniami, co oznacza, że ich główna siedziba znajdowała się powyżej sołtystwa. To pokrywa się z danymi ze spisu własności z lata 1844-1852, gdzie duża własność Jana Grabonia (ćwierć pierwotnej roli czyli około 20 mórg) umiejscowiona jest na wysokości szkoły w Choczni Górnej, rozciągając się aż po Zawadkę. Podobnie jak w przypadku Bryndzówki nazwa Graboniówka  w odniesieniu do Choczni pojawia się na dokładnych mapach topograficznych w II połowie XX wieku. Inna Graboniówka według rejestru państwowego jest częścią wsi w gminie Brzozów na Podkarpaciu.

Kolejne trzy toponimy odnazwiskowe w Choczni zostały wprowadzone administracyjnie w II połowie lat 80-tych XX wieku, ale tylko dwa z nich nawiązują do nazwisk chocznian:
  • Drapówka jako nazwa ulicy od skrzyżowania z ulicą Główną po Drogę Krajową numer 52 (Wadowice-Andrychów), gdzie na pewnym odcinku stanowi granicę pomiędzy Inwałdem a Chocznią. Nazwa Drapówka pochodzi od nazwiska Drapa, noszonego przez posiadaczy znacznej własności gruntowej, przylegającej do części tej drogi (od strony sołtystwa), co wykazuje „Grundparzellen- Protocoll” z lat 1844-1852. Wcześniej droga nazywana obecnie Drapówką stanowiła na pewnym odcinku północno- wschodnią granicę sołtystwa choczeńskiego (Niwy Sołtysiej), oddzielając go od północnej Niwy Zakościelnej. Nazwisko Drapa pojawia się w Choczni po raz pierwszy w 1696 roku, a osoby je noszące sprowadziły się do Choczni z Kaczyny, jako poddani sołtysi. Pierwszych Drapów nazywano również Pękalami i pod tym nazwiskiem równolegle żyli nadal w Kaczynie.
  • Osiedle doktora Józefa Putka nazwane na cześć choczeńskiego posła, wójta i adwokata Józefa Putka, związane z miejscem jego zamieszkania do śmierci w 1974 roku. Osiedle zlokalizowane jest wzdłuż drogi od Zespołu Szkół nr 1 w Choczni Dolnej po Drogę Krajową nr 52 w rejonie starej strażnicy Ochotniczej Straży Pożarnej, po przeciwnej stronie Choczenki, niż kościół parafialny. Putek przeprowadził się do Choczni z Wadowic po śmierci ojca i zamieszkał z matką w wynajętej izbie. Właścicielem domu na obecnym osiedlu jego imienia został w latach 20-stych XX wieku, jako poseł  na Sejm RP i choczeński wójt. (link)
Następny toponim odnazwiskowy w Choczni można znaleźć na starej wojskowej mapie austriackiej z lat 1869-1887 (Franzisco- Josephinische Landesaufnahme) gdzie widnieje nazwa Kawkówka. Owa Kawkówka została umiejscowiona pod Bliźniakami, blisko granicy z Kaczyną. Jej nazwa pochodzi od nazwiska Kawa/Kawka używanego w Choczni w XIX wieku. Spis właścicieli gruntów z lat 1844-52 wykazuje własność Jakuba Kawki w Niwie Od Lasu Górnica, której lokalizacja pasuje do umiejscowienia Kawkówki na późniejszej mapie austriackiej.


Dwie inne nazwy pochodzące od nazwisk chocznian pojawiają się w „Kronice wsi Chocznia” Jana Turały:
  • Guzdkówka, z której miał się wywodzić ksiądz Jan Guzdek, proboszcz parafii polonijnych w USA (link)Guzdkówka (od nazwiska Guzdek notowanego w Choczni już 1589 roku) położona była w Górnej Choczni i rozpościerała się od Choczenki po granice z Frydrychowicami.
  • Balończykówka, której nazwa wywodzi się od nazwiska Balon, występującego w Choczni od 1645 roku. Na Balończykówce położony jest cmentarz epidemiczny „Boża Męka” (link), przylegający do Starego Gościńca.
Podane powyżej nazwy Guzdkówka i Balończykówka nawiązują do nazw historycznych ról choczeńskich, wymienianych między innymi w Metryce Józefińskiej (1785-89), które przytoczone są we wcześniejszej notatce z 2014 roku- link. Na podobnej zasadzie tworzono toponimy związane z innymi starymi choczeńskimi rodami, jak na przykład: Widrówka, Styłówka, Kręciochówka, Widlarzówka, itp. - nie ujęte oficjalnie w żadnych rejestrach, czy na mapach.

Znacznie starszy niż Metryka Józefińska spis płatników taczma (zapoczątkowany w 1663 roku) podaje kilka innych nazw ról, które były wówczas chwilowo nieobsadzone, co związane było z szwedzkim najazdem z lat 1655-1660 i późniejszymi migracjami ludności Choczni:
  • Sowówka w Górnej Choczni, na południe od Choczenki w stronę Zawadki. Sąsiadowała z obecną Graboniówką. Wywodzi się od nazwiska Sowa wymienianego po raz pierwszy w Choczni w 1604 roku.
  • Lemiszówka, której nazwa nawiązuje do nazwiska Lemirz/Lemisz/Lemiesz? używanego w Choczni od 1602 roku. W latach 1674-75 lokalizowana jest powyżej Ramendówki, od Choczenki w stronę Konówki i granic Zawadki.
  • Chaiostówka wywodząca się od nazwiska Chajost/Hajost, zanotowanego po raz pierwszy w 1602 roku. Rola Chajostów przylegała do sołtysiej i zlokalizowana była na wschód od dzisiejszej Drapówki.
  • Walaszkówka od nazwiska Walas/Walasek wymienianego po raz pierwszy w 1600 roku. Walaskowie byli kmieciami w górnej części wsi, poniżej Graboniówki.
  • Wilkówka od nazwiska Wilk/Wilczek używanego w Choczni od 1601 roku, a które później zanikło (lata 20-ste XVIII wieku), według Józefa Putka z powodu ucieczki części choczeńskich Wilczków na Orawę pod koniec XVII wieku. W 1675 roku Wilkówka zlokalizowana była poniżej Ramendówki, czyli nieco powyżej kościoła parafialnego.
  • Foltinówka od nazwiska Foltinowski, posiadaczy gruntów rolnych w Choczni od co najmniej 1602 roku. W 1672 roku taczmo z Foltinówki opłacał jeden z Komanów/Kumanów. Ówczesna Foltinówka umiejscowiona była w dolnej części wsi, w rejonie dzisiejszego Zawala (trzecia w kolejności rola od granicy z Wadowicami).

W książkach i innych drukowanych publikacjach można natrafić na kolejne ciekawe choczeńskie toponimy.
Szczególnie interesująca jest nazwa Leczerówka lub Lecierówka, która powstała od spolszczonej formy nazwiska Letscher. Historię jej powstania da się odtworzyć dość dokładnie. Otóż w pierwszej połowie XIX wieku do Wadowic przywędrował z austriackiego Vorarlbergu niejaki Johann Letscher, który zajmował się piekarstwem i cukiernictwem. Po poślubieniu Tekli Płonkówny z Choczni przeprowadził się do rodzinnej wsi żony, gdzie zamieszkiwał pod numerem 203, dawniej należącym do Wątrobów. W 1844 roku gospodarstwo Jana i Tekli Letscherów miało powierzchnię około 24 mórg i rozpościerało się od Choczenki (obecne górne Zawale) po granice Frydrychowic. Po śmierci seniora rodu jego syn Alojzy przeprowadził się do Bochni, ale nazwa Leczerówka przetrwała w świadomości chocznian do czasów współczesnych.
Inna nazwa choczeńska o interesującym pochodzeniu to Bikówka. Wywodzi się od Gurdków zamieszkujących w Choczni w XIX wieku, których nazywano również Bikami lub Biczami. Gurdkowie/Bikowie wywodzili się z Ponikwi- Chobotu.

Niejasne natomiast jest pochodzenie nazwy Sosina, alternatywnego określenia na Księży Las/Księżą Barć. Czy pochodzi ono od porastających las plebański sosen, czy też nazwiska długoletniego proboszcza choczeńskiego z XVII wieku Kacpra Sosina? To pytanie pozostaje bez rozstrzygnięcia.

Na koniec warto wspomnieć o miejscowych nazwach pochodzących wprawdzie od nazwisk, ale nie noszonych przez mieszkańców Choczni.
Można wymienić tu:
  • Drogę Sobieskiego jako zamienne określenie na Stary Gościniec (oficjalna nazwa według rejestru państwowego). To określenie nadane na pamiątkę przemieszczania się tą drogą w sierpniu 1683 roku części wojsk polskich zmierzających w kierunku Wiednia do walki z najazdem tureckim. Kolumną lekkiej jazdy i częścią  dragonów w sile około 7000 ludzi dowodził jednak nie sam król Jan III Sobieski, a hetman polny Mikołaj Hieronim Sieniawski. Tak więc bardziej poprawną historycznie nazwą byłaby Droga Sieniawskiego zamiast Drogi Sobieskiego.
  • Ulicę Tadeusza Kościuszki, pokrywającą się ze starym przebiegiem Drogi Krajowej numer 52 (przed powstaniem obwodnicy Wadowic), od granicy miasta po Inwałd. Nazwa na cześć naczelnika insurekcji w 1794 roku, bardzo poważanego przez ludowców z Choczni, ze względu na wydany przez niego uniwersał, w którym przyznawał chłopom wolność osobistą, zapewniał nieusuwalność z użytkowanej ziemi pod warunkiem odrabiania pańszczyzny bądź zapłaty czynszu. Kościuszko jest również patronem Zespołu Szkół nr 1 w Choczni.
Inni patroni choczeńskich instytucji to: Karol Świerczewski (szkoły), Janek Krasicki (szkoły), Konstanty Rokossowski (spółdzielni produkcyjnej), królowa Jadwiga Piastówna (szkoły), Józef Piłsudski (szkoły), Jan Chrzciciel (parafii).