Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wcisło. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wcisło. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 19 grudnia 2022

Genealogia choczeńskich Wcisłów z 1973 roku

 

W 1973 roku nazwisko Wcisło nosiło 54 choczeńskich wyborców. Mieszkali oni w 21 domach.

Badając ich genealogię, można wysnuć wniosek, że choczeńscy Wcisłowie z 1973 roku byli potomkami Wojciecha i Agaty Wcisłów, urodzonych prawdopodobnie na początku XVIII wieku lub Szymona Wcisły i jego żony Reginy z domu Dziadek, którzy musieli przyjść na świat jeszcze w I połowie XVII wieku.

Szymon i Wojciech Wcisłowie byli zapewne ze sobą spokrewnieni, ale ich wzajemnych powiązań rodzinnych nie da się ustalić na podstawie zapisów metrykalnych.

W 1973 roku liczniejsza była „młodsza” linia Wcisłów, czyli wywodząca się od Wojciecha i Agaty. Należało do niej 31 wyborców zamieszkałych w 12 domach. Łatwo więc obliczyć, że ci głosujący Wcisłowie, którzy powiązani byli z Szymonem i Reginą, w 1973 roku mieszkali w 9 domach (razem 23 wyborców).

----



Potomkowie Szymona i Reginy Wcisłów z 1973 roku wywodzili się od ich syna Macieja, wnuka Walentego, prawnuka Ignacego i dalej od Antoniego syna Ignacego oraz Jana, wnuka Ignacego. W 1973 roku głosowali w Choczni potomkowie czterech synów tegoż Jana Wcisło, to znaczy: Józefa Wcisło (ur. około 1858), Antoniego Wcisło (ur. 1860),  Tomasza Wcisło (ur. 1862) i Franciszka Wcisło (ur. 1866).

Główną linię rodową stanowili potomkowie Józefa Wcisło, najstarszego z nich. W 1973 roku byli to:

- jego syn Józef Wcisło (ur. 1903) spod nr 614 z żoną Stefanią,

- jego wnuk Józef Wcisło (ur. 1924, syn Franciszka) spod nr 732, z żoną Anielą, córką Marią i matką Ludwiką,

- jego wnuk Władysław Wcisło (ur. 1931, syn Franciszka) spod nr 761 z żoną Marią,

- jego wnuk Kazimierz Wcisło (ur. 1935, syn Franciszka) spod nr 731, z żoną Bronisława i córką Kazimierą.

Potomkowie Antoniego Wcisło, młodszego brata Józefa, byli w 1973 roku reprezentowani przez:

- jego syna Jana Wcisło (ur. 1912) spod nr 619 z żoną Marią i synem Stanisławem (ur. 1949),

- jego wnuka Henryka (ur. 1936, syna Władysława) spod nr 91) wraz z matką Marią, bratem Tadeuszem (ur. 1945) i jego żoną Barbarą.

Z kolei do potomków Tomasza Wcisło, zaliczali się:

- jego wnuk Kazimierz Wcisło (ur. 1928, syn Franciszka) spod nr 154 wraz z żoną Józefą,

- jego wnuk Ryszard Wcisło (ur. 1937, syn Franciszka) spod nr 144 wraz z  żoną Heleną.

Na liście wyborców z 1973 roku umieszczona była również Maria Wcisło spod nr 660, wdowa po Janie, który był synem Franciszka Wcisło, najmłodszego brata: Józefa, Antoniego i Tomasza.

Wszyscy potomkowie Szymona i Reginy Wcisło byli w 1973 roku dość blisko ze sobą spokrewnieni- jako kuzyni w pokoleniu synów Józefa, Antoniego, Tomasza i Franciszka (Jan spod 619 i Józef spod 614) lub kuzyni drugiego stopnia (wnukowie Józefa, Antoniego i Tomasza).

----

Bardziej podzielona była w 1973 roku ta linia Wcisłów, która wywodziła się od Wojciecha i Agaty.



Co prawda wszyscy oni byli jeszcze potomkami ich syna Walentego i wnuka Stanisława (ur. 1782), ale ich dalszymi przodkami był jeden z dwóch synów Stanisława- Walenty Wcisło (ur. 1818) lub Jan Wcisło (ur. 1820). Następne podziały na osobne linie nastąpiły w pokoleniu synów Walentego (na linie Jana i Franciszka) oraz w pokoleniu wnuków Jana (na linie Wincentego, Władysława i Antoniego).

Wcisłowie związani z Walentym Wcisło, synem Stanisława, byli na liście wyborczej z 1973 roku reprezentowani przez:

- jego prawnuka Stanisława Wcisło (ur. 1926, syna Wojciecha i wnuka Jana) spod nr 595, z żoną Stanisławą, córką Małgorzatą i matką Salomeą,

- jego prawnuka Wincentego Wcisło (ur. 1919, syna Karola i wnuka Jana) spod nr 596, z żoną Anną, synem Aleksandrem (ur. 1946) i jego żoną Jadwigą,

- jego prawnuka Albina Adolfa Wcisło (ur. 1910, syna Aleksego i wnuka Franciszka) spod nr 440 z żoną Genowefą i synem Józefem Władysławem (ur. 1942 spod nr 86) oraz jego żoną Jadwigą.

Z jego bratem Janem Wcisło (1820-1869) powiązani byli z kolei:

- jego prawnuk Roman Wcisło (ur. 1924, syn Wincentego i wnuk Aleksandra) spod nr 730, jego żona Irena, ich synowie: Stanisław (ur. 1951) z żoną Michaliną i Andrzej (ur. 1955) oraz córka Maria,

- jego prawnuk Władysław Wcisło (ur. 1934, syn Wincentego i wnuk Aleksandra) spod nr 416 z żoną Barbarą,

- jego wnuk Władysław Wcisło (ur. 1904, syn Aleksandra) spod nr 206, z żoną Heleną, synem Czesławem (ur. 1935, spod nr 606a) i jego żoną Ireną oraz synem Wincentym (ur. 1940, spod nr 606) z jego żoną Józefą,

- jego prawnuk Władysław Wcisło (ur. 1924, syn Antoniego i wnuk Aleksandra) spod nr 622a, wraz z żoną Marią, synem Czesławem (ur. 1954) i córką Stanisławą (spod nr 140).

Ponieważ wśród potomków Wojciecha i Agaty podział na kolejne linie rodowe zaczął się dość wcześnie, to wywodzący się od nich Wcisłowie z 1973 roku mogli być ze sobą spokrewnieni w odległy sposób. Przedstawiciele siódmej generacji po Wojciechu i Agacie – bracia Stanisław (ur. 1951) i Andrzej (ur. 1955) oraz ich II kuzyn Czesław (ur. 1954) byli na przykład kuzynami czwartego stopnia w stosunku do Aleksandra (ur. 1946) i Józefa Władysława (ur. 1942), a ci dwaj ostatni byli w stosunku do siebie kuzynami III stopnia.

czwartek, 27 sierpnia 2020

Chocznianie pod Tarnowem

Gdy pochodzący z Choczni bracia- księża Wojciech i Antoni Bryndzowie obejmowali w latach 80. XIX wieku parafie w podtarnowskich, nieodległych od siebie miejscowościach Lisia Góra i Stara Jastrząbka nie spodziewali się zapewne, że efektem ich pobytu na tym terenie będą oprócz opieki duszpasterskiej nie tylko nowa świątynia, szkoła, czy cmentarz, ale także nowi parafianie z choczeńskim rodowodem, którzy zamieszkają tam na dłużej. Pobyt ks. Bryndzów w tych parafiach przyczynił się także pośrednio do wzbogacenia genów mieszkańców Choczni.
Stało się to za sprawą trzech krewnych braci Bryndzów:
- Izydora Bryndzy urodzonego w 1869 roku w Choczni, który był synem Jana Bryndzy, starszego brata księży- a więc ich bratankiem,
- Jana Wcisły urodzonego w 1862 roku w Choczni, który był synem Jana Wcisły i Marianny z domu Bryndza, siostry obu księży- a więc ich siostrzeńcem,
- Aleksandra Wcisły urodzonego w 1860 roku w Choczni, brata Jana- a więc także siostrzeńca obu księży.

Izydor Bryndza zamieszkał we wsi Zaczarnie, należącej wówczas do parafii Lisia Góra, której proboszczem do 1915 roku był jego stryjek ks. Wojciech Bryndza i poślubił Agatę z Łakomych.
Ich synem był urodzony w Zaczarniu w 1898 roku Jan Bryndza, który powrócił do Choczni i wieku 32 lat ożenił się z Marią z Dąbrowskich. Efektem tego związku był syn Adam Bryndza, urodzony w 1932 roku oraz córka Teresa Bryndza, urodzona w 1936 roku.
Jan Bryndza był w okresie międzywojennym znanym w Choczni działaczem społecznym- prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej i przewodniczącym Akcji Katolickiej w Choczni (1935).
Wniósł duży wkład w budowę Domu Katolickiego. W czasie kampanii wrześniowej 1939 roku walczył z Niemcami w stopniu kaprala w 12 pułku piechoty. Najpierw został ranny w okolicach miejsca swojego urodzenia,  a później przysypany wybuchem bomby lotniczej w Nisku. 18 września 1939 pod Czortkowem został rozbrojony przez Armię Czerwoną i trafił do niewoli. Pracował przy budowie autostrady w rejonie Moskwy. 24 listopada 1939 roku został wydany Niemcom w Brześciu. Uciekł z obozu pod granicą holenderską i pracował u bauera w Sudetach i we Frankfurcie. W październiku 1940 wrócił do Choczni, ale już w grudniu 1940 roku został wysiedlony z rodziną w okolice Jędrzejowa, skąd po pewnym czasie przeniósł się do rodzinnego Zaczarnia. Pracował w ekipie przeznaczonej do wykrywania i zwalczania chorób zakaźnych oraz współpracował z Armią Krajową („Jędrusie”). Do Choczni dotarł ponownie w styczniu 1945 roku. Po wojnie pracował w służbie zdrowia. 
Z kolei młodszą siostrą Jana Bryndzy była Maria, która pozostała w Zaczarniu, gdzie wyszła za mąż za Jana Lubelskiego. Synami Jana i Marii Lubelskich byli dwaj księża:
- ojciec Marian Lubelski (1936-2016), przeor klasztoru na Jasnej Górze w latach (2002-2005), który pracował także duszpastersko w Brdowie na Kujawach, w Warszawie, w Wielgomłynach i jako Kustosz Sanktuarium Matki Bożej Patronki Rodzin w Leśniowie,
Ks. Marian Lubelski - źródło wczestochowie.pl
- ojciec Tadeusz Lubelski (ur. w 1940 roku) ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo, który sprawował posługę duszpasterską nie tylko w Polsce (we Wrocławiu, Krakowie, Paradyżu, Warszawie, Chełmnie, czy Zakopanem), ale także na misjach:  w Belgii, Zairze, Litwie, Białorusi, Stanach Zjednoczonych, na Madagaskarze i Słowacji.
Jubileusz 50-lecia kapłaństwa ks. Tadeusza
Lisia Góra 2016
źródło: lisiagora.pl
Natomiast wspomniany wyżej Jan Wcisło, siostrzeniec księży Bryndzów, osiadł w Starej Jastrząbce, której proboszczem do śmierci w 1888 roku był jego wuj ks. Antoni Bryndza.
Ożenił się z Karoliną z domu Baran, z którą miał córkę Marię (ur. w 1890 roku- później po mężu noszącą nazwisko Gruszowska) i synów Aleksandra (ur. 1893) oraz Józefa (ur. 1897).
Starszy syn Aleksander Wcisło wyemigrował w 1912 roku do USA i zamieszkał w Bridgeport w stanie Connecticut. Poślubił Agatę z domu Opiat i miał z nią dwóch synów: Josepha i Stanley'a oraz dwie córki: Helen Cronan i Frances Wilson. Zmarł w 1963 roku i spoczął na cmentarzu w Fairfield.



Jak zasygnalizowano wyżej, efektem kontaktów choczeńsko- podtarnowskich, powstałych za sprawą ks. Bryndzów, było także małżeństwo ich innego siostrzeńca- Aleksandra Wcisły (ur. 1860, starszego brata Jana Wcisły z Jastrząbki Starej) i Katarzyny z domu Trzop z Zaczarnia, którzy doczekali się w Choczni trzech synów: Wincentego (ur. 1896), Antoniego (ur. 1899) i Władysława (ur. 1904) oraz córki Marii (ur. 1901, później po mężu Bąk, matki ks. Stanisława Bąka z Kanady).
W czasie II wojny światowej ta gałąź rodu Wcisłów po wysiedleniu z Choczni przebywała u rodziny w Zaczarniu. W Tarnowie zmarł Wincenty Wcisło, a w Zaczarniu przyszła na świat Maria, córka jego brata Władysława, która była później żoną Kazimierza Widra (1938-2004).


środa, 8 listopada 2017

Chocznianie w Kółku Literacko- Dramatycznym "Ognisko" w Chicago.

W życiu przedwojennej choczeńskiej Polonii w Chicago obok Grona Wzajemnej Pomocy "Chocznia" dużą rolę odgrywało także Kółko Literacko- Dramatyczne "Ognisko".
Jego założycielem w 1925 roku był inżynier Antoni Guzdek (1887-1944), jednocześnie sekretarz Grona, który do Chicago dotarł trzy lata wcześniej.
Sukces "Ogniska" nie byłby możliwy bez udziału dwóch braci Wcisło- Adama (1893-1979) i Józefa (1900-1988), mocno zaangażowanych w jego działalność i wspierających Guzdka.
Obydwaj bracia Wcisło urodzili się w Choczni, a do Chicago wyemigrowali z rodzicami jako dzieci, jeszcze przed I wojną światową.
KLD "Ognisko" działało w dzielnicy Brighton Park i należało do najstarszych oraz najbardziej prężnych organizacji kulturalnych chicagowskiej Polonii.
Cotygodniowe programy "Ogniska" obejmujące: interesujące wykłady, debaty, przedstawienia teatralne, monologi, deklamacje, występy muzyczne, śpiew i taniec były atrakcjami pomagającymi w kultywowaniu polskich tradycji. 
"Ognisko" inicjowało często również wielkie obchody rocznicowe: Trzeciego Maja, ku czci Tadeusza Kościuszki, Bitwy pod Grunwaldem, czy amerykańskiego Dnia  Niepodległości.
W ciągu pięciu lat istnienia (1925-1930) "Ognisko" zorganizowało ponad 150 wieczorków literackich z przeszło tysiącem numerów programowych.
Przypominano na nich twórczość klasyków polskiej literatury: Mickiewicza, Słowackiego, Krasińskiego, Sienkiewicza, Wyspiańskiego, Konopnickiej i innych autorów.
Amatorską działalność teatralną rozpoczęło "Ognisko" wystawieniem komicznej operetki Antoniego Jaxa pod tytułem "Dwaj hultaje w Ameryce".
Następnie sięgnięto po kilka dramatów ludowych i cieszące się dużą popularnością komedie Michała Bałuckiego: wystawiony trzykrotnie "Klub kawalerów", "Grube ryby" oraz "Ciepła wdówka".
Jednak największy sukces osiągnęła farsa Brandona Thomasa pod tytułem "Ciotka Karola", którą zagrano przed licznie zgromadzoną widownią aż siedem razy z rzędu.
Stopniowo zespół "Ogniska" próbował swoich sił w coraz bardziej ambitnym repertuarze, czego dowodem było przygotowanie inscenizacji "Zaczarowanego koła" Lucjana Rydla, zaprezentowanej w 1927 roku audytorium zgromadzonemu w sali przy parafii pod wezwaniem Pięciu Braci Męczenników (Five Holy Martyrs) i powtórzonej wkrótce w północnej części miasta, w sali przy parafii Św. Stanisława Kostki.
Zwieńczeniem działalności teatralnej "Ogniska" było wystawienie "Lilii Wenedy" Słowackiego w 1930 roku.
Dochody uzyskane ze zbiórek podczas występów przeznaczano nie tylko na cele własne, ale i różnego rodzaju inicjatywy społeczne, w tym między innymi zakup dzwonów dla parafii w Choczni.
Podobnie jak w przypadku Grona" także działalność "Ogniska" została ograniczona na skutek kryzysu ekonomicznego w USA, wzrostu bezrobocia i pogorszenia się warunków życia.





środa, 17 maja 2017

Choczeńskie rody - Wcisłowie

Wcisłowie pojawili się w Choczni w XVI wieku, a dokładniej między 1537 a 1600 rokiem. Nie występują jeszcze w spisie choczeńskich płatników podatku rogowego (1537), natomiast w 1600 roku niejaka Agnieszka „niewiasta Wczisłowa” została zapisana jako matka chrzestna Wojciecha, syna Stanisława Janiczyka. Chrzest Wojciecha miał miejsce wprawdzie w wadowickim kościele parafialnym, ale w metryce zaznaczono, że zarówno rodzina chrzczonego dziecka, jak i jego rodzice chrzestni pochodzili z Choczni. W tym samym roku ojcem chrzestnym dziecka z Choczni był również Stanisław Wczisło, a w 1603 roku ochrzczono w Wadowicach Błażeja- syna Sebastiana i Agnieszki Wsciślików z Choczni.
W prowadzonych od połowy XVII wieku choczeńskich księgach metrykalnych nazwisko Wcisło odnotowano po raz pierwszy w lutym 1656 roku, przy okazji ślubu Szymona Wcisło i Reginy Dziadek.
W XVII i XVIII wieku nazwiska chocznian nie były jeszcze do końca ustabilizowane i niekoniecznie przechodziły z rodziców na dzieci. Często te same osoby zapisywano pod kilkoma różnymi „nazwiskami”, utworzonymi nie tylko od nazwiska rodziców, ale i na przykład od wykonywanego zawodu, cech fizycznych lub charakteru, czy od imienia ojca.
W przypadku Wcisłów było podobnie. Równolegle (choć rzadko) zapisywano ich pod nazwiskiem Baca, a wykonujący zawód szewca Szymon Wcisło, figuruje czasem jako Szymon Cholewa lub Chodak. Jego syn Maciej, urodzony w 1665 roku, pełnił w Choczni funkcję wytrykusa, czyli kościelnego.
Rola Wcisłów według spisów taczma (podatku kościelnego) była usytuowana  w górnej części wsi, rozciągając się na północ od Choczenki w kierunku granicy z Frydrychowicami. Szewc Szymon Wcisło i jego potomkowie zamieszkiwali zapewne w okolicy dzisiejszej remizy strażackiej.
Prawdopodobnie wnukiem Szymona był Wawrzek Wcisło, który w dzień św. Wojciecha w 1731 roku wraz  z kilkoma kompanami napadł uzbrojony w nóż i obuszek na zamieszkującego wadowickie wójtostwo Mikołaj bogatego krawca Sowę. Gdy Sowa nie chciał wskazać rzekomo ukrytych pieniędzy oberwał toporkiem w głowę i dopiero wtedy wydał zbójnikom klucz do skrzyni, w której przechowywał uszyte sukmany i spodnie. Zrabowane ubrania zostały sprzedane na okolicznych jarmarkach, a zarobione pieniądze podzielono pomiędzy uczestników napadu. Z piątki rabusiów największą „karierę” zrobił Józef Baczyński, który przez cztery kolejne lata grasował w Beskidach, Gorcach, Pieninach i na Orawie, jako harnaś stojący na czele nawet kilkunastu zbójników. Natomiast o dalszych losach Wawrzka Wcisło nic nie wiadomo.
Inni wnukowie Szymona Wcisły wymieniani są w metrykach kościelnych najczęściej jako rzemieślnicy. Urodzony w 1742 roku Ignacy, syn kościelnego Macieja, wykonywał tak jak i dziadek zawód szewca. Dwaj inni jego bracia: Sebastian (ur. 1740) i Eustachy Michał (ur. 1747) wybrali zawód krawca, a trzeci brat Maciej (ur. 1744), podobnie jak ojciec sprawował funkcję kościelnego. Z innej gałęzi rodu Wcisłów pochodził Walenty syn Wojciecha, urodzony w 1735 roku, który w latach osiemdziesiątych XVIII wieku był znany jako kupiec i przysiężny (radny) choczeński.
W Metryce Józefińskiej, sporządzonym w latach 1785-89 spisie własności do celów podatkowych, nie umieszczono roli należącej do Wcisłów. Można się jedynie domyślać, że ich własność rodowa figuruje tam jako rola Chodakowska w Niwie Srzedniej nad Sołtystwem, której lokalizacja pokrywa się z własnością Wcisłów wykazaną około 70 lat wcześniej w spisie płatników taczma.
Dokładniejsze siedziby choczeńskich Wcisłów można wskazać w pierwszej połowie XIX wieku na podstawie spisu płatników podatku mesznego (pobieranego od wiernych za odprawianie mszy w kościele) i późniejszym austriackim „Grundparzellen Protocoll” z lat 1844-1852.
W pierwszym z wymienionych spisów ujęto siedmiu płatników o nazwisku Wscisło: Jana (numer domu 49), Antoniego (nr 50), Augustyna (nr 139), Mateusza (nr 140),  Mikołaja (nr 147), Joachima (nr 148) i nieznaną z imienia wdowę (nr 215). W kolejnym jest ich ośmiu, przy czym Wcisłowie zamieszkiwali wówczas nadal pod numerami 50 (Niwa Zakościelna „południowa”), 140 i 148 (Niwa Zakościelna „północna”), ale także pod numerami: 52 i 319 (Niwa Zakościelna „południowa”) oraz 230 i 367 ((Niwa Zakościelna „północna”). Własność nieznanej z imienia wdowy Wscisłowej z pierwszego spisu przejęli według drugiego Widlarzowie z gałęzi „Poloków”.
Wcisłowie nie zaliczali się wtedy do większych posiadaczy gruntów rolnych czy leśnych, utrzymując się głównie z rzemiosła. Tylko własność rolna Joachima Wcisło spod numeru 148 i Jana Wcisło spod numeru 230 nieznacznie przekraczała choczeńską średnią.
Jednocześnie ród Wcisłów był już wówczas mocno rozrośnięty, o czym świadczyć może nie tylko liczba zamieszkiwanych przez nich chałup, ale również pokaźna liczba dorosłych osób o tym nazwisku (23), które zapisały się do choczeńskich Towarzystw Wstrzemięźliwości i Trzeźwości.
Przed pierwszą wojną światową do najbardziej znanych Wcisłów z Choczni należeli:
  • Jan Wcisło (ur. 1851) nauczyciel w Choczni Górnej od 1880 roku, murarz i wytwórca pierników, które sprzedawał na jarmarkach i odpustach,
  • Franciszek Wcisło (ur. 1866) sklepikarz z ramienia Kółka Rolniczego, który od 1905 roku przebywał w USA, by ostatecznie cztery lata później osiąść tam z rodziną na stałe. Był znanym działaczem polonijnym, organizatorem zbiórek na pomnik Kościuszki w Krakowie, Dom Ludowy w Choczni i dzwony do kościoła parafialnego oraz korespondentem polskiej prasy ludowej i zagranicznym członkiem choczeńskiego „Sokoła”,
  • siostry Balbina (ur. około 1875) i Franciszka (ur. 1880) Wcisło- krawcowe w Choczni i w Wadowicach,
  • Rudolf Wcisło (ur. 1882), masarz po praktykach w Cieszynie.

W czasie I wojny światowej żołnierz 20 pułku piechoty Jan Wcisło (ur. 1893) zmarł w okolicach Biecza po postrzale w brzuch, a Piotr Wcisło (ur. 1897) poległ na froncie włoskim. Ranny został Jan Wcisło (ur. 1892) kapral 16 pułku piechoty, a Andrzej Wcisło (ur. 1883) dostał się do niewoli rosyjskiej i był więziony w Tomsku.
Tenże Andrzej Wcisło po powrocie do Choczni kontynuował tradycje ojca Jana i uzyskawszy dyplom mistrzowski wykonywał zawód piekarza- cukiernika.
Natomiast wymieniony wyżej Jan Wcisło (rocznik 1892) w niepodległej Polsce wstąpił do policji państwowej, pełniąc funkcję komendanta w Woźnikach i Andrychowie.
Do Polski na studia na Uniwersytecie Jagiellońskim powróciła z USA córka wspomnianego wcześniej emigranta Franciszka Wcisło. Była już wtedy zakonnicą ze zgromadzenia Sióstr Felicjanek i używała przybranego imienia Mary Patientia.
W Choczni aktywnym działaczami kół Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży byli w tym czasie:
  • Maria Wcisło (ur. 1901) prezeska KSMŻ, później po zamążpójściu członkini wspierająca, która ostatecznie wyemigrowała z rodziną do Kanady- jej synem był między innymi ks. Stanisław Bąk,
  • Władysław Wcisło (ur. 1904), przewodniczący KSMM, który w 1934 roku poślubił skarbniczkę Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej Helenę Bryndzównę.

Inny Władysław Wcisło (ur. 1905) wyjechał w okresie międzywojennym do pracy w belgijskich kopalniach węgla kamiennego.
W działalności społecznej wyróżniał się Antoni Wcisło (ur. 1899) przewodniczący Rady Miejscowej Szkolnej, radny gromadzki od 1935 roku, który zmarł w czasie kadencji.
Druga wojna światowa miała tragiczny wpływ na życie choczeńskich Wcisłów:
  • Jan Wcisło- komendant policji w Andrychowie zginął w obozie koncentracyjnym Auschwitz,
  • jego urodzony w Choczni w 1919 roku syn Włodzimierz, żołnierz armii generała Andersa i uczestnik bitwy pod Monte Cassino zmarł w szpitalu w Ankonie, w wyniku silnego poparzenia po zapaleniu się prowadzonego przez niego pojazdu,
  • wysiedlony Wincenty Wcisło (ur. 1896) zmarł wskutek przeziębienia podczas transportu,
  • Józef Wcisło (ur. 1905) walczył podczas kampanii wrześniowej 1939 roku, a po dostaniu się do niewoli był więziony przez Niemców w stalagu.
Rodzina Wcisłów około 1923 roku- od lewej Janina Wcisło z domu Szczur, Zbigniew Wcisło, Jan Wcisło- ofiara KL Auschwitz, Włodzimierz Wcisło- żołnierz spod Monte Cassino, Elżbieta Wcisło zd. Guzdek
Zdjęcie z prywatnego archiwum Kazimierza Gorskiego 
Z choczeńskich Wcisłów aktywnych w okresie po zakończeniu wojny warto wspomnieć o:
  • Władysławie Wcisło (ur. 1907), radnym gminnym, egzekutorze podatków od szyldów, lokali i nieruchomości (1947), członku licznych komisji gminnych i ZSL,
  • Janie Wcisło (ur. 1912), bracie radnego Władysława, z zawodu stolarzu, który w choczeńskim samorządzie pełnił funkcję wiceprzewodniczącego Prezydium Gminnej Rady Narodowej i członka Komisji Oświatowej.
  • Genowefa Wcisło z domu Woźniak (ur. 1914), żona Albina Adolfa, rolniczce, radnej Gminnej rady Narodowej,
  • Annie Pędziwiatr z domu Wcisło (ur. 1895) sklepikarce, wyeksmitowanej w 1948 roku, członkini Spółdzielni Produkcyjnej im. Rokossowskiego,
  • Wiktorii Trzaska z domu Wcisło (ur. 1906) radnej gminnej i gromadzkiej, członkini Spółdzielni Produkcyjnej im. Rokossowskiego,
  • Janinie Bandoła z domu Wcisło (ur. 1920), absolwentce LO w Wadowicach, wieloletniej pracownicy Wydziału Finansowego UM w Świdnicy.

Na początku XXI wieku powiat wadowicki zamieszkiwało 209 osób o nazwisku Wcisło, z 4923 odnotowanych w całej Polsce.