Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bryndza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bryndza. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lipca 2023

Testament Franciszka Bryndzy z 1847 roku

 Testament Franciszka Bryndzy z 1847 roku daje możliwość zapoznania się z jego stanem posiadania, typowym dla niezbyt zamożnego mieszkańca Choczni z połowy XIX wieku.

Jak wynika z tego dokumentu, Franciszek Bryndza "pomarł dnia 4 sierpnia 1847 roku, lat mający 45" i pozostawił po sobie pisemny testament "dnia 7 lipca 1847 roku uczyniony". Wiek zmarłego podano błędnie, ponieważ Franciszek urodził się w 1804 roku i w chwili śmierci (29 lipca 18547 roku według metryki zgonu) miał niespełna 43 lata. 

Ponieważ 9 czerwca tego samego roku zmarła jego żona Marianna z Ciborów, a w lipcu jego dwaj nieletni synowie Jan i Sebastian, to spadkobiercami Franciszka zostały jego trzy żyjące córki: 17-letnia Regina, 11-letnia Katarzyna i 6-letnia Salomea.

Jeżeli chodzi o nieruchomości i sprzęty gospodarskie, to zmarły Franciszek Bryndza pozostawił sukcesorkom:

  • 1/8 część roli o wartości 320 złotych reńskich,
  • budynek w średnim stanie - składajacy się "w gornim końcu" z izdebki i piekarni, a w dolnym z stajni, komory i "chlywika" o wartości 50 złr,
  • drzewa zgromadzonego na budowę stodoły,
  • 5 sążników: duży, średni, nowy "przez wieka" (bez pokrywy) i dwa zdezelowane,
  • beczkę na kapustę,
  • dwie winówki (beczki po winie) na kapustę,
  • skrzynkę rzezalną ze stalicą i kosą,
  • cieślicę (narzędzie do obrabiania pni drzew),
  • siekierę,
  • trzy kopaczki,
  • dwa sierpy,
  • łopatę,
  • klepne żelazo (kowadło),
  • dwie skrzynki z zamkiem, w tym jedną malowaną,
  • toki z kółkiem kute (taczki).
Jedynym zwierzęciem gospodarskiem pozostałym po zmarłym Bryndzy była stara krowa o wartosci 14 złotych reńskich.

Ponadto w skład masy spadkowej wchodziło: 36 mondeli żyta w snopach, 5 mondeli owsa, "pułszósta" zagonów lnu, 8 snopków jęczmienia, 10 zagonów ziemniaków i dwa zagony kapusty.

Taksatorzy gminni Kazimierz Wider i Maciej Kobiałka oszacowali wartość całego spadku na 402 złote reńskie, ale należało odliczyć od niego długi zmarłego w stosunku do: Franciszka Kręciocha, Jana Nowaka i Jana Ścigalskiego (w pieniądzach), Leona Nowaka (za ćwierć owsa) oraz Franciszka Wątroby ("za dzień roboty bydlanej wiośnianej") o łącznej wartości 21 złotych reńskich.

Tak więc trzy córki zmarłego Franciszka Bryndzy otrzymały na czysto spadek o wartości 381 złotych reńskich. Praktycznie skorzystały z niego tylko Regina, która została później żoną Wincentego Bąka i Salomea, późniejsza żona Błażeja Bąka, ponieważ ich siostra Katarzyna zmarła niespełna dwa lata po ojcu.

Na końcu testamentu znajduje się formuła:

"Stał się ninieyszy Inwentarz spisany przy Urzędzie Gromadzkim, taxatorach, opiekunach i świadkach, tak iak w samey rzeczy się znaydowało, żeśmy sumiennie taxowali i spisali, podpisawszy przy Inwentarzu Znakiem Krzyża Świetego."

18 Septembra (września) 1847 roku sporządził ten zapis Tomasz Gawęda - pisarz gromadzki i przysięgły, a potwierdzili go trzema krzyżykami nieumiejący pisać:

  • Kazimierz Wider i Maciej Kobiałka - taksatorowie,
  • Franciszek Bryndza - wójt,
  • Marcin Zając, Kazimierz Kręcioch i Jakób Turała - przysiężni,
  • Maciej Zając - opiekun córek po zmarłym,
  • Stanisław Żak, Maycher Styła, Franciszek Wątroba, Jakób Cibor, Marek Bryndza - świadkowie.




poniedziałek, 19 września 2022

Genealogia choczeńskich Bryndzów

Podstawą do sporządzenia genealogii choczeńskich Bryndzów był spis wyborców z 1973 roku, czyli w czasach obowiązywania RODO najnowsze dostępne publicznie źródło, w którym wymienieni są wszyscy dorośli mieszkańcy Choczni sprzed niemal 50 lat. Wyborców noszących nazwisko Bryndza było wówczas 64 mieszkających w 30 domach.  Wszyscy byli potomkami Jana i Agnieszki Bryndzów, którzy zawarli związek małżeński w 1681 roku lub Błażeja i Rozalii Bryndzów, po raz pierwszy odnotowanych w choczeńskich księgach metrykalnych w 1775 roku.

Potomkowie Jana i Agnieszki Bryndzów


Ta starsza z dwóch choczeńskich linii Bryndzów była jednocześnie znacznie liczniejsza- jej przedstawiciele lub osoby z nią związane przez małżeństwa mieszkali w 1973 roku w ponad 20 domach. Od razu należy zaznaczyć, że w genealogii tej części Bryndzów dość wcześnie, bo już wśród synów Jana, pojawia się pewna niejasność. Wynika ona z faktu, że imiona Maciej i Mateusz zapisywano wtedy po łacinie w bardzo zbliżony lub identyczny sposób, a tak właśnie nazywali się synowie Jana, których potomkowie nosili nazwisko Bryndza jeszcze w 1973 roku. Na dodatek mieli po kilka żon, które przeważnie nosiły imię Katarzyna. Stąd nie wiadomo na 100%, czyimi synami byli przedstawiciele następnego pokolenia, czyli wnuków Jana i Agnieszki. Kierując się pewnymi wskazówkami, ale bez całkowitej pewności, dla potrzeb wykresu przyjęto, że Ignacy Bryndza, był synem starszego Mateusza, a Florian Bryndza młodszego Macieja. Oczywiście i Ignacy i Florian byli wnukami Jana- tutaj nie ma żadnych wątpliwości. Jak widać z załączonego wykresu, linia Ignacego podzieliła się wkrótce na dwie kolejne za sprawą jego synów: Jana i Marka, a następnie nastąpił podział linii Jana na potomków jego synów: Błażeja, Tomasza i Jana juniora. W 1973 roku:

- pod nr 281 mieszkała Helena Bryndza (ur. 1912), wywodząca się od Błażeja, syna Jana,

- pod nr 552 żył Stefan Bryndza (ur. 1927), prawnuk Jana, syna Jana,

- pod nr 569 zapisany był Franciszek Bryndza (ur. 1914), syn Teodora- prawnuka Tomasza Bryndzy,

- pod nr 662 ujęto Stanisława Bryndzę (ur. 1946) i Jana Bryndzę (ur. 1949), synów Antoniego, który był kuzynem Franciszka spod nr 569 i także prawnukiem Tomasza Bryndzy,

- pod nr 296 znajdujemy Marię Bryndza (ur. 1924)- ciotkę w/w Stanisława i Jana (siostrę Antoniego), której przodkiem oczywiście też był Tomasz Bryndza,

- pod nr 679 zamieszkiwał Aleksander Bryndza (ur. 1923), który był pra-prawnukiem Marka Bryndzy, czyli stryja Błażeja, Jana juniora i Tomasza.

Druga główna linia potomków Jana i Agnieszki Bryndzów wywodziła się od jego wnuka Floriana, jego prawnuka Klemensa, a następnie od Franciszka lub Jakuba, synów Klemensa. W 1973 roku do potomków Franciszka należeli:

- Jan Bryndza (ur. 1911) spod nr 180 (prawnuk Franciszka i Teresy),

- Izydor Bryndza (ur. 1897), wdowiec po Otylii i jego synowie: Piotr (ur. 1928) oraz Józef (ur. 1935) spod nr 727 (odpowiednio prawnuk i pra-prawnukowie Franciszka i Teresy),

- Władysław Bryndza (ur. 1949), kolejny syn w/w Izydora, zameldowany pod nr 556,

- Władysław Bryndza (ur. 1930) oraz jego synowie Edward (ur. 1955) i Andrzej (ur. 1954) spod nr 562 (Władysław był bratankiem w/w Izydora),

- Jan Bryndza (ur. 1898), pracownik służby zdrowia spod nr 516 (kuzyn Izydora spod nr 727).

Wśród wyborców z 1973 roku liczniejsi byli jednak potomkowie Jakuba, brata Franciszka, do których zaliczali się:

- wiekowy Józef Bryndza (ur. 1891) spod nr 253 (prawnuk Jakuba),

- Ludwik Bryndza (ur. 1937) spod nr 246, wnuk brata Józefa spod nr 253,

- Kazimiera Bryndza (później Spytkowska) spod nr 242, kuzynka Ludwika spod 246,

- Teofil Bryndza (ur. 1906) i jego syn także Teofil (ur. 1932) spod nr 671- Teofil był kuzynem Józefa spod nr 253 i prawnukiem Jakuba,

- Anna Bryndza (ur. 1902) spod nr 274, kolejna kuzynka Józefa spod nr 253, jak również Teofila spod nr 671,

- Jan Bryndza (ur. 1894) i jego syn Czesław (ur. 1934) spod nr 273a (Jan był bratem Anny spod nr 274,

- Kazimierz Bryndza (ur. 1932) spod nr 222a (syn Jana i brat Czesława spod nr 273a),

- Konstanty Bryndza (ur. 1935) spod nr 275 (kolejny prawnuk Jakuba- drugi kuzyn Anny, Teofila, Jana i Józefa).


Potomkowie Błażeja i Rozalii Bryndzów




Nie wiadomo, czy Błażej Bryndza, urodzony około połowy XVIII wieku był powiązany rodzinnie z innymi Bryndzami, którzy mieszkali w Choczni już w XVII wieku, czy też był przybyszem, który osiadł na stałe w Choczni. Na korzyść drugiej wersji przemawia brak jego metryki chrztu Choczni. Po małżeństwie z Rozalią Turała zamieszkiwał niedaleko szkoły w Choczni Dolnej, a nie na położonej wyżej Bryndzówce. W tym samym domu mieszkał w 1775 roku Antoni Bryndza, który również nie był chrzczony w Choczni. Nazwisko Bryndza utrzymało się do 1973 roku u potomków Sebastiana, syna Błażeja i Rozalii, a następnie w rodzinach dwóch jego synów: Jana i Marcina Bryndzów.  Na liście wyborczej z 1973 roku potomków Jana, syna Sebastiana i wnuka Błażeja reprezentował tylko Czesław Bryndza spod numeru 527a (blisko spokrewniony ze zmarłym w Krakowie twórcą Antonim "Ziemitrudem" Bryndzą). Natomiast potomkami Marcina, przyrodniego brata Jana, byli: Walenty Bryndza (ur. w 1909 r.) spod nr 534, jego syn Józef Bryndza (ur. 1939 w Wadowicach) spod nr 612, Feliks Bryndza (ur. w 1898 roku w Zawadce) spod nr 328, Karol Bryndza (ur. w 1906 r.) spod nr 168 oraz jego bratankowie: Stanisław Bryndza (ur. w 1933 r.) spod nr 176, Bronisław Bryndza (ur. w 1944 r.), Kazimierz Bryndza (ur. w 1948 r.) i Andrzej Bryndza (ur. w 1952 r.) spod nr 562. Do tej linii należał także Michał Bryndza, brat wymienionego wyżej Walentego, po którym wdowa mieszkała pod nr 542. O ile wszyscy potomkowie Marcina byli ze sobą blisko spokrewnieni, to Czesław- potomek Jana, był w stosunku do  najmłodszych z nich kuzynem trzeciego stopnia.

Na koniec można dodać, że w 1973 roku nazwisko Bryndza nosili także potomkowie Ambrożego Bryndzy (wymienianego w subrepartycji z 1775 roku; brak metryki chrztu brak w Choczni), którego nie można powiązać jednoznacznie ani z linią Błażeja, ani ze starszą linią Jana. Z racji zamieszkania w pobliżu Błażeja, a nie na Bryndzówce wydaje się jednak bliższy właśnie Błażejowi, a nie potomkom Jana i Agnieszki z XVII wieku. Tyle że potomkowie Ambrożego nie mieszkali już wtedy w Choczni, a na przykład w Bielsku, czy w Gdyni (kapitan żeglugi wielkiej Władysław Bryndza, urodzony w 1923 roku w Choczni).

Tekst powstał we współpracy z TM.


czwartek, 27 sierpnia 2020

Chocznianie pod Tarnowem

Gdy pochodzący z Choczni bracia- księża Wojciech i Antoni Bryndzowie obejmowali w latach 80. XIX wieku parafie w podtarnowskich, nieodległych od siebie miejscowościach Lisia Góra i Stara Jastrząbka nie spodziewali się zapewne, że efektem ich pobytu na tym terenie będą oprócz opieki duszpasterskiej nie tylko nowa świątynia, szkoła, czy cmentarz, ale także nowi parafianie z choczeńskim rodowodem, którzy zamieszkają tam na dłużej. Pobyt ks. Bryndzów w tych parafiach przyczynił się także pośrednio do wzbogacenia genów mieszkańców Choczni.
Stało się to za sprawą trzech krewnych braci Bryndzów:
- Izydora Bryndzy urodzonego w 1869 roku w Choczni, który był synem Jana Bryndzy, starszego brata księży- a więc ich bratankiem,
- Jana Wcisły urodzonego w 1862 roku w Choczni, który był synem Jana Wcisły i Marianny z domu Bryndza, siostry obu księży- a więc ich siostrzeńcem,
- Aleksandra Wcisły urodzonego w 1860 roku w Choczni, brata Jana- a więc także siostrzeńca obu księży.

Izydor Bryndza zamieszkał we wsi Zaczarnie, należącej wówczas do parafii Lisia Góra, której proboszczem do 1915 roku był jego stryjek ks. Wojciech Bryndza i poślubił Agatę z Łakomych.
Ich synem był urodzony w Zaczarniu w 1898 roku Jan Bryndza, który powrócił do Choczni i wieku 32 lat ożenił się z Marią z Dąbrowskich. Efektem tego związku był syn Adam Bryndza, urodzony w 1932 roku oraz córka Teresa Bryndza, urodzona w 1936 roku.
Jan Bryndza był w okresie międzywojennym znanym w Choczni działaczem społecznym- prezesem Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej i przewodniczącym Akcji Katolickiej w Choczni (1935).
Wniósł duży wkład w budowę Domu Katolickiego. W czasie kampanii wrześniowej 1939 roku walczył z Niemcami w stopniu kaprala w 12 pułku piechoty. Najpierw został ranny w okolicach miejsca swojego urodzenia,  a później przysypany wybuchem bomby lotniczej w Nisku. 18 września 1939 pod Czortkowem został rozbrojony przez Armię Czerwoną i trafił do niewoli. Pracował przy budowie autostrady w rejonie Moskwy. 24 listopada 1939 roku został wydany Niemcom w Brześciu. Uciekł z obozu pod granicą holenderską i pracował u bauera w Sudetach i we Frankfurcie. W październiku 1940 wrócił do Choczni, ale już w grudniu 1940 roku został wysiedlony z rodziną w okolice Jędrzejowa, skąd po pewnym czasie przeniósł się do rodzinnego Zaczarnia. Pracował w ekipie przeznaczonej do wykrywania i zwalczania chorób zakaźnych oraz współpracował z Armią Krajową („Jędrusie”). Do Choczni dotarł ponownie w styczniu 1945 roku. Po wojnie pracował w służbie zdrowia. 
Z kolei młodszą siostrą Jana Bryndzy była Maria, która pozostała w Zaczarniu, gdzie wyszła za mąż za Jana Lubelskiego. Synami Jana i Marii Lubelskich byli dwaj księża:
- ojciec Marian Lubelski (1936-2016), przeor klasztoru na Jasnej Górze w latach (2002-2005), który pracował także duszpastersko w Brdowie na Kujawach, w Warszawie, w Wielgomłynach i jako Kustosz Sanktuarium Matki Bożej Patronki Rodzin w Leśniowie,
Ks. Marian Lubelski - źródło wczestochowie.pl
- ojciec Tadeusz Lubelski (ur. w 1940 roku) ze Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo, który sprawował posługę duszpasterską nie tylko w Polsce (we Wrocławiu, Krakowie, Paradyżu, Warszawie, Chełmnie, czy Zakopanem), ale także na misjach:  w Belgii, Zairze, Litwie, Białorusi, Stanach Zjednoczonych, na Madagaskarze i Słowacji.
Jubileusz 50-lecia kapłaństwa ks. Tadeusza
Lisia Góra 2016
źródło: lisiagora.pl
Natomiast wspomniany wyżej Jan Wcisło, siostrzeniec księży Bryndzów, osiadł w Starej Jastrząbce, której proboszczem do śmierci w 1888 roku był jego wuj ks. Antoni Bryndza.
Ożenił się z Karoliną z domu Baran, z którą miał córkę Marię (ur. w 1890 roku- później po mężu noszącą nazwisko Gruszowska) i synów Aleksandra (ur. 1893) oraz Józefa (ur. 1897).
Starszy syn Aleksander Wcisło wyemigrował w 1912 roku do USA i zamieszkał w Bridgeport w stanie Connecticut. Poślubił Agatę z domu Opiat i miał z nią dwóch synów: Josepha i Stanley'a oraz dwie córki: Helen Cronan i Frances Wilson. Zmarł w 1963 roku i spoczął na cmentarzu w Fairfield.



Jak zasygnalizowano wyżej, efektem kontaktów choczeńsko- podtarnowskich, powstałych za sprawą ks. Bryndzów, było także małżeństwo ich innego siostrzeńca- Aleksandra Wcisły (ur. 1860, starszego brata Jana Wcisły z Jastrząbki Starej) i Katarzyny z domu Trzop z Zaczarnia, którzy doczekali się w Choczni trzech synów: Wincentego (ur. 1896), Antoniego (ur. 1899) i Władysława (ur. 1904) oraz córki Marii (ur. 1901, później po mężu Bąk, matki ks. Stanisława Bąka z Kanady).
W czasie II wojny światowej ta gałąź rodu Wcisłów po wysiedleniu z Choczni przebywała u rodziny w Zaczarniu. W Tarnowie zmarł Wincenty Wcisło, a w Zaczarniu przyszła na świat Maria, córka jego brata Władysława, która była później żoną Kazimierza Widra (1938-2004).


poniedziałek, 4 czerwca 2018

Szarża ułana Bryndzy

Szarża ułana Franciszka Bryndzy nie miała miejsca na polu bitewnym, lecz w Choczni. Szarżujący ułan nie użył w stosunku do przeciwników lancy lub broni siecznej, ale drewnianej sztachety wyrwanej z płotu.
Szczegóły tego incydentu zachowały się w starych aktach sądowych z 1873 roku.
20 maja tego właśnie roku przed c.k. Sądem Krajowym do spraw karnych w Krakowie odbyła się ostateczna rozprawa przeciwko 22- letniemu żołnierzowi 1 Regimentu Ułanów Franciszkowi Bryndzy, oskarżonemu o gwałt publiczny.
Składowi sędziowskiemu przewodniczył radca Ebner, a oskarżał prokurator Lipka.
W trakcie procesu Bryndza zeznał, że pobił choczeńskich urzędników gminnych, gdy przyszli rozebrać płot postawiony przez jego ojca Jana. Bił ich jednak nie dlatego, by przeszkodzić czynności urzędowej, lecz by swego bitego ojca bronić.
Z odczytanych zeznań świadków: Józefa Guzdka,  Wojciecha Styły, Ignacego Dąbrowskiego i Józefa Bryndzy wynikało jednak, że ojciec Bryndzy nie był bity przez urzędników, ale gdy wyrwał im piłę i chciał ją złamać na kolanie, ci mu w tym przeszkadzali.
Pod wpływem tych zeznań Franciszek Bryndza zmienił nieco swoją wersję wydarzeń, mówiąc:
„ Ja wprawdzie nie widziałem, aby mojego ojca kto bił. Ale widziałem, że się stroili, aby ojca bić.”
Tło zajścia wyjaśnił w swojej mowie prokurator Lipka.
Próba usunięcia płotu przegradzającego drogę gminną została podjęta na podstawie polecenia zwierzchności gminnej w Choczni z dnia 15 kwietnia 1871 roku.
Do czynności egzekucyjnych wyznaczeni zostali: Józef Guzdek (zastępca wójta) i radni Ignacy Dąbrowski oraz Wojciech Styła. Gdy podjęli próbę rozebrania płotu, z domu wybiegł Jan Bryndza, właściciel gruntu, na którym stał ów płot i w sposób gwałtowny usiłował w tych czynnościach przeszkodzić. Po chwili na pomoc ruszyli mu dwaj synowie Józef i Franciszek, uzbrojeni w sztachety. Franciszek Bryndza uderzył sztachetą w głowę Józefa Guzdka, który zakrwawiony upadł bez zmysłów na ziemię, a następnie pobił Ignacego Dąbrowskiego. Omdlałego Guzdka przeniesiono do sąsiedniego domu, a wezwany lekarz stwierdził lekki wstrząs mózgu i skaleczenie, wstrzymujące go przez 14 dni od pracy. Przez swoje zachowanie Franciszek Bryndza zmusił delegatów gminy do odstąpienia od czynności urzędowej. Guzdek i Dąbrowski odnieśli lekkie obrażenia, zatem czyn ten podpada pod określenie zbrodni gwałtu publicznego.
Wobec okoliczności łagodzącej, że Franciszek Bryndza nie był wcześniej karany za czyn hańbiący oraz że do procesu przesiedział 3 miesiące w więzieniu wojskowym w Krakowie, to prokurator zażądał dla niego kary roku ciężkiego więzienia, obostrzonego jednym dniem postnym w każdym tygodniu oraz pokrycia kosztów postępowania sądowego i wykonania kary.
Po naradzie grona sędziowskiego Bryndza został uznanym winnym zarzucanego mu czynu i został skazany na 6 miesięcy więzienia obostrzonego jednodniowym postem w każdym tygodniu oraz pokrycie kosztów postępowania i wykonania kary.
Wyrok w Imieniu Jego Cesarskiej Mości ogłoszono w dniu 29 maja 1873 roku.

Pierwsza strona wyroku

14 lipca 1873 roku Franciszek Bryndza rozpoczął odsiadywanie wyroku w „domu karnym” w Krakowie.
14 stycznia 1874 roku został zwolniony z więzienia i odstawiony do macierzystej jednostki.

Na koniec przytoczę charakterystykę Franciszka Bryndzy, zawartą w „Tabeli wykonawczej” c.k. Sądu:
- imię i nazwisko Franciszek Bryndza,
- wiek 22 lata [1],
- religii katolickiej,
- stanu wolnego, bezdzietny,
- syn gospodarza- ułan 1 regimentu ułanów,
- posiada środki utrzymania,
- miejsce urodzenia i przynależność gminna Chocznia,
- rysopis:
  • wzrost słuszny,
  • budowa ciała silna,
  • twarz pociągła,
  • cera twarzy zdrowa,
  • włosy ciemne,
  • czoło wysokie,
  • brwi ciemne, gęste,
  • oczy siwe,
  • nos szeroki,
  • usta mierne,
  • brak sześciu zębów,
  • broda ogolona,
  • podbródek okrągły,
  • brak znaków szczególnych,
- mówi po polsku,
- ubrany w strój wojskowy 1 pułku ułanów.










[1] Franciszek Bryndza urodził się w Choczni 1 marca 1851 roku, jako syn Jana i Reginy z domu Guzdek. W 1878 roku ożenił się z Franciszką Stuglik z Inwałdu, z którą doczekał się w Choczni dwóch synów i dwóch córek.

piątek, 24 marca 2017

Księża z Choczni - ksiądz Wojciech Bryndza

Z choczeńskiego rodu Bryndzów pochodziło aż trzech księży. Dwóch z nich było braćmi- to Antoni Bryndza (1829-1888) i znacznie od niego młodszy Wojciech Bryndza.
Wojciech urodził się 20 kwietnia 1842 roku pod numerem 169, w centralnej części Choczni, blisko obecnej szkoły podstawowej w Choczni Dolnej i przystanku kolejowego.
Jego rodzice- Franciszek Bryndza i Teresa z domu Nowak posiadali nieco ponad 10 mórg gruntu.
Po ukończeniu szkoły w Choczni, w której nauczał go organista Józef Cap, młody Wojciech kontynuował edukację w gimnazjach w: Cieszynie, Krakowie i w Bochni. To ostatnie ukończył w 1866 roku.
Następnie idąc w ślady swojego  brata Antoniego rozpoczął studia teologiczne w Tarnowie, gdzie mieściła się wówczas siedziba diecezji, do której należała Chocznia.
Kolegami z roku Wojciecha Bryndzy było dwóch innych chocznian- Franciszek Dąbrowski i Ignacy Wójcik.
12 sierpnia 1870 roku Wojciech Bryndza został wyświęcony na księdza przez biskupa ordynariusza tarnowskiego Józefa Alojzego Pukalskiego.
Zaraz po święceniach ksiądz Bryndza rozpoczął trzyletnią posługę jako wikariusz w Spytkowicach pod Zatorem.
W 1873 roku został przeniesiony do Lisiej Góry na północ od Tarnowa, do parafii Matki Bożej Różańcowej.
Dziewięć lat później (1882) został administratorem tejże parafii, słynącej z kultu maryjnego, a wkrótce potem jej proboszczem.
W trakcie swojej posługi w Lisiej Górze przeprowadził generalny remont kościoła, erygował kilka bractw religijnych i współuczestniczył w budowie szkoły.
Był także współzałożycielem miejscowego kółka rolniczego oraz Kasy Stefczyka. 
W 1887 roku został odznaczony Expositorum canonicale,
Ksiądz Wojciech Bryndza sprowadził do swojej parafii siostry Służebniczki Najświętszej Maryi Panny i wybudował dla nich ochronkę w Jastrząbce Nowej (1897).
W tej samej miejscowości razem z parafianami postawił od podstaw kościół filialny.
Kamień węgielny pod budowę położono 11 lipca 1900 roku, a budowany kościół usytuowany był w pobliżu granicy Jastrząbki Nowej i Nowych Żukowic.
5 marca 1902 roku nowy kościół został poświęcony przez proboszcza Bryndzę, z upoważnienia biskupa Wałęgi.
W 1903 roku biskup tarnowski Leon Wałęga utworzył ekspozyturę w Jastrząbce Nowej, niezależną od parafii w Lisiej Górze, na co zgodę wcześniej wyraził ksiądz Wojciech Bryndza.
W tym samym roku ks. Bryndzę wyróżniono przywilejem noszenia Rokiety i Mantoletu, czyli szaty kościelnej używanej przez kardynałów, biskupów, niektórych prałatów i kanoników (Rokieta), na którą nakładano wierzchni strój bez rękawów, sięgający kolan (Mantolet).
Rok później proboszcz lisiogórski poświęcił cmentarz w Jastrząbce Nowej.
W czasie I wojny światowej ksiądz Wojciech Bryndza przejęty obrabowaniem parafii przez wojska rosyjskie zmarł 23 maja 1915 roku w wieku 73 lat.
Oficjalną przyczyną zgonu była astma, na którą cierpiał od wielu lat.
Po śmierci spoczął na cmentarzu w Lisiej Górze.