Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dokument. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dokument. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 lipca 2023

Testament Franciszka Bryndzy z 1847 roku

 Testament Franciszka Bryndzy z 1847 roku daje możliwość zapoznania się z jego stanem posiadania, typowym dla niezbyt zamożnego mieszkańca Choczni z połowy XIX wieku.

Jak wynika z tego dokumentu, Franciszek Bryndza "pomarł dnia 4 sierpnia 1847 roku, lat mający 45" i pozostawił po sobie pisemny testament "dnia 7 lipca 1847 roku uczyniony". Wiek zmarłego podano błędnie, ponieważ Franciszek urodził się w 1804 roku i w chwili śmierci (29 lipca 18547 roku według metryki zgonu) miał niespełna 43 lata. 

Ponieważ 9 czerwca tego samego roku zmarła jego żona Marianna z Ciborów, a w lipcu jego dwaj nieletni synowie Jan i Sebastian, to spadkobiercami Franciszka zostały jego trzy żyjące córki: 17-letnia Regina, 11-letnia Katarzyna i 6-letnia Salomea.

Jeżeli chodzi o nieruchomości i sprzęty gospodarskie, to zmarły Franciszek Bryndza pozostawił sukcesorkom:

  • 1/8 część roli o wartości 320 złotych reńskich,
  • budynek w średnim stanie - składajacy się "w gornim końcu" z izdebki i piekarni, a w dolnym z stajni, komory i "chlywika" o wartości 50 złr,
  • drzewa zgromadzonego na budowę stodoły,
  • 5 sążników: duży, średni, nowy "przez wieka" (bez pokrywy) i dwa zdezelowane,
  • beczkę na kapustę,
  • dwie winówki (beczki po winie) na kapustę,
  • skrzynkę rzezalną ze stalicą i kosą,
  • cieślicę (narzędzie do obrabiania pni drzew),
  • siekierę,
  • trzy kopaczki,
  • dwa sierpy,
  • łopatę,
  • klepne żelazo (kowadło),
  • dwie skrzynki z zamkiem, w tym jedną malowaną,
  • toki z kółkiem kute (taczki).
Jedynym zwierzęciem gospodarskiem pozostałym po zmarłym Bryndzy była stara krowa o wartosci 14 złotych reńskich.

Ponadto w skład masy spadkowej wchodziło: 36 mondeli żyta w snopach, 5 mondeli owsa, "pułszósta" zagonów lnu, 8 snopków jęczmienia, 10 zagonów ziemniaków i dwa zagony kapusty.

Taksatorzy gminni Kazimierz Wider i Maciej Kobiałka oszacowali wartość całego spadku na 402 złote reńskie, ale należało odliczyć od niego długi zmarłego w stosunku do: Franciszka Kręciocha, Jana Nowaka i Jana Ścigalskiego (w pieniądzach), Leona Nowaka (za ćwierć owsa) oraz Franciszka Wątroby ("za dzień roboty bydlanej wiośnianej") o łącznej wartości 21 złotych reńskich.

Tak więc trzy córki zmarłego Franciszka Bryndzy otrzymały na czysto spadek o wartości 381 złotych reńskich. Praktycznie skorzystały z niego tylko Regina, która została później żoną Wincentego Bąka i Salomea, późniejsza żona Błażeja Bąka, ponieważ ich siostra Katarzyna zmarła niespełna dwa lata po ojcu.

Na końcu testamentu znajduje się formuła:

"Stał się ninieyszy Inwentarz spisany przy Urzędzie Gromadzkim, taxatorach, opiekunach i świadkach, tak iak w samey rzeczy się znaydowało, żeśmy sumiennie taxowali i spisali, podpisawszy przy Inwentarzu Znakiem Krzyża Świetego."

18 Septembra (września) 1847 roku sporządził ten zapis Tomasz Gawęda - pisarz gromadzki i przysięgły, a potwierdzili go trzema krzyżykami nieumiejący pisać:

  • Kazimierz Wider i Maciej Kobiałka - taksatorowie,
  • Franciszek Bryndza - wójt,
  • Marcin Zając, Kazimierz Kręcioch i Jakób Turała - przysiężni,
  • Maciej Zając - opiekun córek po zmarłym,
  • Stanisław Żak, Maycher Styła, Franciszek Wątroba, Jakób Cibor, Marek Bryndza - świadkowie.




czwartek, 19 stycznia 2023

Dawne dokumenty chocznian

 Wszystkie prezentowane poniżej dokumenty ze zdjęciami pochodzą ze zbiorów archiwum w Bad Arolsen, poświęconemu ofiarom reżimu nazistowskiego i ocalonym z zagłady.


Karta Personalna Więźnia Tadeusza Spisaka, wystawiona 9 marca 1944 roku w obozie koncentracyjnym Buchenwald. Zawiera następujące dane:

- datę i miejsce urodzenia: 25.10.1918 Hotzendorf (czyli Chocznia; też jako miejsce zamieszkania)

- numer więźnia: 38221

- stan cywilny: wolny

- wyznanie: katolickie

- przynależność państwowa: Polska

- imiona/nazwiska rodziców i ich miejsce zamieszkania: Józef i Maria  z domu Nowak, Hotzendorf

- język: polski

- opis cech fizycznych: 163 cm wzrostu, szczupła budowa ciała, twarz owalna, oczy szare, nos prosty, usta małe, uszy okrągłe, uzębienie pełne, włosy ciemne, brak znaków szczególnych

Skierowany 26.02.1944 przez placówkę gestapo w Hirschberg (Jelenia Góra) do obozu koncentracyjnego Gross Rosen z powodów politycznych.

Tadeusz Spisak przeżył uwięzienie w obozie koncentracyjnym, a po wojnie ożenił się z Adelajdą z domu Cibor. Zmarł w 1998 roku, spoczywa na cmentarzu komunalnym w Opolu Półwsi.


Dowód osobisty Edwarda Anteckiego, urodzonego 3 października 1890 roku w Andrychowie, dawniej ślusarza, obecnie robotnika, żonatego, ojca 4 dzieci, religii katolickiej, mieszkającego w Choczni. Zawiera fotografię i odciski palców wskazujących lewej i prawej dłoni.

Jego matką była Teresa z domu Szczur z Choczni, która w 1884 roku poślubiła w Andrychowie Jana Anteckiego. Edward Franciszek Antecki był mężem Franciszki z domu Lofek. Zmarł w 1969 roku, spoczywa na cmentarzu parafialnym w Choczni.


Karta identyfikacyjna uchodźcy wojennego wystawiona w 1951 roku w Aldingen (Niemcy) dla Albiny Wcisło, urodzonej 15.10.1922 (w rzeczywistości 9 października 1921 w Choczni). Zawiera dane o jej płci, narodowości, wzroście (160 cm), wadze (56 kg), kolorze włosów (blond) i kolorze oczu (szare), a także zdjęcie, odciski palców i podpis.

17 stycznia 1952 roku Albina Wcisło wyszła za mąż w Ludwigsburgu za Józefa Szuścika, a w 1954 roku wyemigrowała wraz z nim i ich córką Heleną do Quebecu w Kanadzie. Zmarła 10 lutego 1988 roku.


Karta identyfikacyjna uchodźcy wojennego wystawiona 19 listopada 1946 roku we francuskiej strefie okupacyjnej Niemiec dla Teofila Wendy, urodzonego w 1914 roku w Choczni, a zamieszkałego w Rottweil w Badenii-Wirtembergii, z zawodu mechanika samochodowego, żonatego. Zawiera jego zdjęcie i odciski palców, a także opis cech fizycznych (162 cm wzrostu, twarz owalna, uzębienie pełne, oczy niebieskie, włosy blond, nos normalny).

Wenda  w latach 1941-45 pracował jako robotnik przymusowy w Rottweil, a po wojnie jako uchodźca znalazł zatrudnienie w garażach UNRRA- Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Pomocy i Odbudowy. W grudniu 1945 roku zawarł związek małżeński z Krystyną Gerent, krawcową pochodzącą z rejonu Sanoka. 26 maja 1949 roku wyemigrował z żoną Krystyną i rocznym synem Jerzym do Brazylii.

czwartek, 12 maja 2022

Stare dokumenty dotyczące chocznian

 Wpisy do księgi przyjęć wadowickiego Cechu Stolarzy, Bednarzy i Ślusarzy:

 1776


Za Rezydencyi Cechmistrzów: Pawła Charabaszowskiego Cechmistrza Starszego Krzysztofa Gładyszewskiego Cechmistrza Młodszego tudziesz y przy zacnym Kongresie Braci prziymuiemy do Cechu Naszego Bednarskiego Klemensa Balona za Całego Brata temu Cechowi który w wszelkich powinnościach zadosyć uczynił.

Klemens Balon został ochrzczony w Choczni 22 grudnia 1740 roku, jako syn choczeńskiego karczmarza Marcina Dąbrowskiego recte Balona i jego żony Łucji. Był mężem Agnieszki i ojcem sześciu dzieci, ochrzczonych w Choczni w latach 1764-1774.

27 października 1777 roku


Za Rezydencyi Cecmistrzów Pawła Harabaszowskiego Prymasa Krzysztofa Gładyszowskiego Cechmistrza Młodszego y przy prezencyi słusznym Kongresie Braci przyimuiemy do Cechu naszego Bednarskiego Pracowitego Macieia Guzdka z Choczni za Brata Całego który wszelkich powinności Cechowi zadość uczynił tylko wozku aresztuie fontów 2.

Maciej Guzdek został ochrzczony w Choczni 16 września 1746 roku jako syn Wojciecha Guzdka i jego żony Katarzyny. W 1767 roku poślubił Reginę Szczur. Miał 3 córki i 2 synów.

20 stycznia 1786 roku


Za Rezydencyi Panów Cechmi. Kantego Lewkiewicza starszego Kazimierza Spytkowskiego młodszego tudziesz przy Kongresie Braci tak Starszych iako Młodszych przyimuiemy  za Brata Mikołaja Odrobinę z Wsi Chocznia vacatus ktory przypowiedniemu dosyć uczynił.

W tym przypadku nie chodziło o przyjęcie nowego członka cechu lecz o ustanowienie wolnego miejsca (wakatu) po Mikołaju Odrobinie, który stracił je najprawdopodobniej z powodu śmierci.

Wyżej wymieniony Mikołaj od 1762 roku był mężem Magdaleny z domu Twaróg, z którą w latach 1764-1781 miał ośmioro dzieci. Był  mieszkańcem dzisiejszego Osiedla Malatowskiego. Urodził się w 1739 roku, jako syn Kazimierza i Jadwigi Odrobinów. Czyli w 1786 roku miałby 47 lat. 


czwartek, 10 marca 2022

Choczeńskie kontrakty przedślubne

 23 sierpnia 1793 roku władze cyrkułu myślenickiego, na którego terenie znajdowała się Chocznia, wydały zarządzenie (określane z łaciny jako cursorya) wprowadzające przymus zawierania przed urzędem gromadzkim kontraktów ślubnych, które miały regulować małżeńskie sprawy majątkowe, a także samo zawarcie związku małżeńskiego.

Z tej cursoryi wynika, że związek nowożeńców nie mógł zostać pobłogosławiony w kościele przez księdza, dopóki strony nie zawarły kontraktu przed urzędem gromadzkim. W dokumencie ujęto to w ten sposób:

"Jeżeli (...) którakolwiek strona, czyli parobek z dziewką albo wdową, dziewka z wdowcem albo wdowiec z wdową lub wdowa z parobkiem kontrakt temuż formularzowi podobny wprzód przed ślubem między sobą nie ułożą, do Zwierzchności o aprobatę nie udadzą się i tym sposobem przed Ich Mość Xiężmi Plebanem lub Jego namiestnikiem legitymować się w stanie nie będą, żadnego ślubu w kościele Bożym nie dostąpią póty, póki takowego kontraktu mieć nie będą".

Załącznikiem do zarządzenia był specjalny formularz kontraktu, do którego miano wpisywać dane przyszłych małżonków i treść zawartej przez nich umowy.

Oblubieniec miał przyrzec oblubienicy, że będzie ją szanował, zachowa jej wierność do zgonu, a także zgodę i miłość w stosunku nie tylko do niej, ale też potomstwa ("Jeżeli Pan Bóg da") oraz że zachowa "staranność i pilność koło gospodarstwa".  Następnie miał wymienić, jaki majątek wnosi "do poparcia wspólnego życia", to jest na przykład "gront, chałupę, czy pieniądze" i zdeklarować się, co do rozporządzenia tym majątkiem w przypadku swojego zgonu.

Natomiast oblubienica miała przyrzec, że będzie oblubieńcowi posłuszną we wszelkich sprawach niesprzeciwiających się prawom boskim i ludzkim, że zachowa  do zgonu "zgodę, miłość i uszanowanie przyzwoite" oraz staranność i pilność koło gospodarstwa i ewentualnych dzieci. Również i ona miała wymienić wnoszony do związku majątek i wskazać, co się ma z nim stać po jej śmierci.

Kontrakt miał zostać podpisany bez żadnego przymusu nie tylko przez przyszłych "uczciwych" małżonków, ale też przez ich ojców oraz dwóch świadków i "porękowników", którzy mieli dbać o zachowanie postanowień umowy, biorąc pod uwagę, że "ludzie nie pamiętając na obowiązki swoje częstokroć rozpuszczają się i majątku jeden drugiemu przez złe gospodarstwo, pijaństwo i marnotrawstwo niszczą". 

Po wydaniu powyższego rozporządzenia Urząd Gromadzki w Choczni sprawił osobną księgę,  przeznaczoną wyłącznie do wpisywania wymienionych w dokumencie kontraktów. Niestety księga ta nie jest obecnie dostępna dla badaczy, ale z opracowań Józefa Putka wynika, że znalazło się w niej ostatecznie 38 kontraktów, sporządzonych w latach 1794-1812. Oczywiście w tym czasie zawarto znacznie więcej małżeństw, stąd wniosek, że kontrakty przedślubne sporządzano tylko w przypadku bogatszych osób. 

Treść tych kontraktów stanowi ciekawe źródło wiedzy o stanie majątkowym chocznian z przełomu XVIII i XIX wieku, w tym o posiadanych i noszonych przez nich strojach. Oprócz ubrań przyszli choczeńscy nowożeńcy deklarowali, że posiadają i wnoszą do przyszłego związku na przykład "kopę  i 30 snopów owsa", "kruw dwie", "skrzynkę z zamkiem", "pierzynę z zagłówkiem", czy określony areał gruntu.

Interesującą pozycją w niektórych kontraktach była pewna kwota pieniędzy ofiarowana "za wianek", czyli czystość przedmałżeńską/brak doświadczeń seksualnych. Ofiarę za wianek wnosił oblubienicy nie tylko oblubieniec- on także mógł liczyć na taką ofiarę z jej strony, przy czym trudno sobie wyobrazić, jak jego czystość miał być weryfikowana. "Wianek" oblubienicy był z reguły wyżej wyceniany niż jego odpowiednik u oblubieńca, czyli nawet po obopólnej wypłacie "wieńcowego" (z góry, czyli przed nocą poślubną) oblubienica pozostawała z pewną nadwyżką. Były to najczęściej kwoty rzędu kilku złotych reńskich ("ryńskich"). W trzech przypadkach było jednak odwrotnie i to "wianek" męski wyceniono wyżej niż żeński. Najlepszy na tym interes zrobił Kazimierz Koman, który w 1806 roku "pojmując sobie na przyjaciela dożywotniego" uczciwą Zofię Rulankę ofiarował jej za wieniec 9 reńskich, a sam otrzymał od niej z tego tytułu 1/16 część roli o wartości około 50 reńskich !

Choczeńskie kontrakty przedślubne odbiegają nieco od wzoru wskazanego w zarządzeniu cyrkułu. Przede wszystkim brak w nich "rozporządzeń ostatniej woli", co Putek tłumaczy obowiązującym w Choczni przesądem, że sporządzenie testamentu przyspiesza śmierć testatora.

Pewne różnice w stosunku do obowiązującego formularza występują też ogólnym wstępie do kontraktów. W 1798 roku Maciej Szczur przysięgał Magdalenie Wątrobskiej,  że "dzieci jeżeli Pan Bóg da mieć ie ku Chwale Bożey czwiczyć y edukować będzie". 

Pod choczeńskimi kontraktami podpisywała się ponadto (lub stawiała znak krzyża) cała Rada Gromadzka na czele z wójtem.

Drażliwą kwestią dla ówczesnego właściciela Choczni Jana Biberstein Starowieyskiego było wymienianie w kontraktach posiadanych gruntów. Ponieważ Starowieyskiemu nie podobało się, że chocznianie swobodnie dysponują ziemią, jako swoją własnością, to każdorazowo dopisywał do kontraktu uwagę, że "grunt nie powinien należeć do takowego kontraktu". Wobec uporu chocznian z tą praktyką pogodził się dopiero następca Starowieyskiego- Wincenty Ferrariusz Bobrowski.

Zawieranie kontraktów przedślubnych nie skończyło się oczywiście w 1812 roku i występowało (choć coraz rzadziej) aż do drugiej wojny światowej. Gdy w 1936 roku Antoni Malata, syn Maksymiliana-wójta gminy zbiorczej Wadowice zamierzał ożenić się z Eufemią Kobielus z Wieprza, ojcowie narzeczonych sporządzili umowę, na mocy której ojciec Antoniego przyrzekał mu 8.500 zł, a jego narzeczonej 2.500 zł. Z kolei Eufemia wnosiła do związku gospodarstwo o powierzchni około 20 hektarów, zwierzęta i kilka prostych maszyn rolniczych. Dla porówania można podać, że kapitan Wojska Polskiego zarabiał wtedy 4800 zł rocznie, a nauczyciel połowę tej kwoty.




poniedziałek, 7 czerwca 2021

Dokumenty choczeńskich emigrantów

 Dokument potwierdzający zatrudnienie chocznianina Wojciecha Widlarza we francuskich kopalniach węgla kamiennego:




Dowiadujemy się z niego między innymi, że:
  • Wojciech Widlarz (w oryginale Albert- francuska wersja jego imienia) urodził się w Chocni w Polsce w 1894 roku, jako syn Jeana (Jana) Widlarza i Anny Pindel,
  • 19 czerwca 1921 roku (w rzeczywistości 19 stycznia) Wojciech Widlarz poślubił w Chocni Marię Bandoła, urodzoną w tejże Chocni 7 września 1901 roku (według danych metrykalnych 17 listopada), jako córkę Francois (Franciszka) Bandoły i Josephine (Józefy) Koman,
  • Wojciech i Maria Widlarzowie mieli jedną córkę Casimirę (Kazimierę), urodzoną 22 października 1924 i zamieszkiwali w Auby (departament Nord), przy ulicy St. Catharine 3,
  • Wojciech Widlarz pracował najpierw w kopalni w Courierres (25.07.1922 - 6.10.1923), a od 8.10.1923 do 7.5.1929 roku w kopalni w Drocourt w ramach Kompanii Górniczej D'Aniche et de l'Escarpelle i był członkiem kasy emerytalnej,
  • od 16 czerwca 1945 roku Wojciech Widlarz pobierał świadczenia emerytalne- tylko przez niespełna rok, ponieważ zmarł 29 kwietnia 1946 roku.
Zakończenie pracy Wojciecha Widlarza w górnictwie w 1929 roku było związane z jego emigracją do Urugwaju.
Wojciech Widlarz miał dwóch braci (Michała i Władysława) oraz trzy siostry (Marię, Emilię i Teklę). Na emigracji przebywał także jego brat Michał Widlarz (ur. w 1897 r.), który zmarł w Montevideo w Urugwaju i siostra Emilia (1899-1974), która we Francji poślubiła Franciszka Olmę. Siostra Tekla (1901-1943) wyszła za mąż w Choczni za Tadeusza Klaczaka, a mężem jego siostry Marii (ur. 1896) był chocznianin Karol Pindel. Rodzinę założył także jego brat Władysław Widlarz (ur. w 1904 r.), który poślubił choczniankę Anastazję Nowak.

W 1894 roku urodziło się w Choczni dwóch Wojciechów Widlarzów- nieco starszy z nich, syn Józefa i Marianny z domu Malata, był przed wojną zawodowym wojskowym (w stopniu majora)- link.

Miejscowość Auby, w której mieszkał we Francji Wojciech Widlarz, od 2018 roku posiada ulicę imienia Edwarda Gierka (rue Edward Gierek), przedwojennego górnika z sąsiedniego Leforest, bardziej znanego jako I sekretarz Komitetu Centalnego Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej w latach 1970-80.



czwartek, 10 grudnia 2020

Życiorysy chocznian

 W katowickich i krakowskich oddziałach archiwów państwowych udało mi się odszukać kilkadziesiąt własnoręcznie spisanych życiorysów chocznian. Najczęściej sporządzali je kandydaci na radnych lub członków różnego rodzaju organizacji. Życiorysy obejmowały na ogół tylko pewien wycinek życia spisujących je osób- rzadko zdarzało się, by dotyczyły osób w takim wieku, by w ich życiu nie wydarzyło się już nic godnego uwagi.

Poniżej trzy przykładowe życiorysy chocznian datowane na rok 1955:

Życiorys Stefana Świętka

Stefan Świętek urodził się 15 sierpnia 1909 roku. Był przedostatnim z ośmiu dzieci Franciszka i Anny z domu Turała. Ukończył siedmioklasową szkołę w Choczni, po czym pracował na gospodarstwie rolnym rodziców. W 1931 roku został powołany do odbycia osiemnastomiesięcznej służby wojskowej. 

27 lutego 1935 roku poślubił w Choczni Anastazję Drożdż, z którą miał dwoje dzieci. W 1939 roku ponownie trafił do wojska- w kampanii wrześniowej służył w 21 Pułku Artylerii Lekkiej. W czasie okupacji był robotnikiem przymusowym, a po jej zakończeniu znów znalazł się w wojsku na 6 miesięcy, tym razem pod komendą gen. Świerczewskiego. W 1947 roku wstąpił do służby pocztowej. Pracował jako listonosz w Choczni i w Mucharzu. W 1953 roku został radnym Gminnej Rady Narodowej w Choczni z ramienia Związku Samopomocy Chłopskiej. Od grudnia 1954 roku był członkiem Gromadzkiej Komisji Rolnej.

Zmarł 15 lutego 1991 roku.

Życiorys Władysława Kręciocha

Władysław Kręcioch urodził się w Choczni 30 października 1903 roku. Był synem Andrzeja i Anieli Katarzyny z domu Styła. Miał siedmioro rodzeństwa. Ukończył 6 klas szkoły podstawowej w Choczni, po czym wyuczył się na murarza i  w tym fachu pracował do wojny. 

18 lutego 1930 roku poślubił w Choczni Anielę Helenę Balon, z którą miał 2 córki. W marcu 1939 roku został wybrany zastępcą członka Rady Gromadzkiej w Choczni. W czasie okupacji był wysiedlony do Ponikwi, pracował najpierw w Wadowicach, a następnie do końca wojny w Oświęcimiu. Po wojnie utrzymywał się z uprawy roli. W 1946 roku został taksatorem gminnym, a rok później ławnikiem Sądu Okręgowego w Wadowicach. W 1949 roku wszedł w skład Rady Nadzorczej Kasy Stefczyka w Choczni. Kandydował do Gromadzkiej Rady Narodowej w 1954 roku z ramienia Związku Samopomocy Chłopskiej. Na radnego gromadzkiego wybierano go ponownie w 1958, 1961 i 1965 roku. Udzielał się w Komisji Rolnictwa i Zaopatrzenia Wsi  oraz w Komisji Drogowej. Był członkiem Gromadzkiego Frontu Jedności Narodu.

Zmarł 29 listopada 1997 roku w wieku ponad 94 lat.

Życiorys Tymoteusza Turały

Tymoteusz Turała, kuzyn mojej babki, sporządził bardzo lakoniczny życiorys, chociaż jego koleje losu były bardzo interesujące. Urodził się 21 stycznia 1902 roku w rodzinie Jana i Julii z domu Cap. Przed wojną nie tylko pracował na roli, jak pisze w życiorysie, ale także:

  • jako górnik w kopalni w Knurowie brał udział w II i III Powstaniu Śląskim,
  • w latach 1923-24 pracował z ojcem jako murarz,
  • w latach 1925-26 odbywał służbę wojskową w 12 pułku piechoty w Wadowicach i był słuchaczem szkoły podoficerskiej, którą ukończył w stopniu plutonowego,
  • w latach 1926-28 pracował w górnictwie we Francji,
  • w 1928 roku wyemigrował do Urugwaju, gdzie znalazł zatrudnienie jako murarz.

Wspomniane w życiorysie walki z faszyzmem w czasie II wojny światowej to służba w I Dywizji Pancernej pod komendą generała Maczka. Sierżant Turała brał wtedy udział w walkach w Normandii, Belgii i Holandii, za co został odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi. Do Polski i Choczni wrócił w 1946 roku. Pracował jako rolnik i murarz, a w latach 1950-53 znalazł zatrudnienie w garbarni w Zembrzycach.

23 lutego 1952 roku, czyli w wieku 50 lat, poślubił w Choczni Kamilę Paterak. 

W 1953 roku jako pracownik Frontu Jedności Narodu w Wadowicach został wiceprzewodniczącym Gminnej Rady Narodowej w Choczni.

Był również:

  • choczeńskim bibliotekarzem,
  • ławnikiem Sądu Okręgowego w Wadowicach,
  • radnym powiatowym dwóch kadencji (1958 i 1961),
  • radnym gromadzkim w Choczni (od grudnia 1954 roku)- przewodniczącym Komisji Rolnej i członkiem Komisji Mienia Gromadzkiego,
  • członkiem Związku Samopomocy Chłopskiej i Rady Mleczarskiej oraz Frontu Jednosci Narodu w Choczni,
  • odznaczonym odznaką Tysiąclecia Państwa Polskiego,
  • informatorem służb bezpieczeństwa PRL pod pseudonimem "Krawiec".
Zmarł 13 maja 1987 roku.


piątek, 15 maja 2020

Dokumenty z czasów niemieckiej okupacji - część II

Niemieckie dokumenty - Ausweisy - wydawane chocznianom w czasie II wojny światowej- kontynuacja wcześniejszej notatki (link):

 

Jan Świerkosz urodzony 8 grudnia 1918 roku w Choczni, jako syn Franciszka i Janiny z domu Kulig. Zamieszkiwał w pobliżu granicy z Wadowicami- obok mostu na Choczence. Żołnierz kampanii wrześniowej 1939 roku (podoficer), wzięty do niewoli pod Biłgorajem 12 września 1939. Do sierpnia 1940 roku przebywał w stalagu w Villingen (jeniec numer 1550). Potem przymusowy robotnik rolny w Tutschfelden. Po wojnie właściciel gospodarstwa ogrodniczego, radny gminny i gromadzki. Zmarł w 2006 roku.



Antoni Żurek urodzony w Choczni 10 grudnia 1899 roku jako syn Wawrzyńca i Agnieszki z domu Młodzik. Przed wojną stolarz, wybrany zastępcą radnego gromady Chocznia w 1939 roku. Żołnierz kampanii wrześniowej 1939 roku, wzięty do niewoli i przetrzymywany w stalagu. Po zwolnieniu robotnik przymusowy w Krapkowicach, Legnicy i w Wałbrzychu. Zmarł w Choczni w 1949 roku.

Wojciech Paterak urodzony w Choczni 19 marca 1913 roku jako syn Józefa i Janiny z domu Gruca. Żołnierz 12 pułku piechoty w kampanii wrześniowej 1939 roku, wzięty do niewoli w okolicach Annopola i przetrzymywany w stalagu Greifswald. Po zwolnieniu robotnik przymusowy w Szczecinie. Zmarł w Choczni w 1990 roku. Mąż Franciszki z domu Szczur, ojciec sześciorga dzieci.



wtorek, 7 kwietnia 2020

Dokumenty z czasów niemieckiej okupacji

W czasie II wojny światowej niemiecki Ausweis był rodzajem dokumentu identyfikacyjnego związanego z miejscem zatrudnienia. Był wystawiany przez zakłady pracy, czy przedsiębiorstwa i pełnił rolę dokumentu tożsamości okazywanego władzom policyjnym lub strażnikom przemysłowym. Ausweis dla robotników przymusowych pełnił rolę przepustki umożliwiającej poruszanie się w miejscu pracy i jej okolicy.
Zawierał podstawowe dane na temat pracownika:
  • nazwisko i imię (Name und Vorname)
  • datę i miejsce urodzenia (Geburtstag und -ort)
  • zawód (Beruf)
  • stan rodzinny, liczba dzieci (Familienstand, Zahl der Kinder))
  • wyznanie (Religion)
  • miejsce zamieszkania (Heimatort)
a także fotografię wraz z numerem Ausweisu i odciski palców (Fingerabdrücke)- lewego i prawego kciuka.

Na drugiej stronie ausweisów znajdowały się informacje o miejscu pobytu posiadacza (Aufenthalt des Zivilarbeiters):
  • okres pracy od-do (von-bis)
  • pracodawca i jego adres (Arbeitsgeber: Name, Ort, Strasse)
  • zakwaterowanie (Unterkunft)

A oto przykłady tego rodzaju dokumentów wydanych mieszkańcom Choczni:


Ignacy Ramenda/Ramęda to syn Andrzeja i Marii Jureckiej pochodzącej z Polanki.
Był mężem Anny z domu Kuczka z Przybradza, poślubionej w 1946 roku we Frydrychowicach (stąd w dokumencie figuruje jako kawaler). Miał syna i dwie córki.
Zmarł 25 lutego 1986 roku- spoczywa na cmentarzu w Choczni.


Feliks Widlarz był synem Józefa i Anny z Kamińskich. W 1934 roku poślubił Helenę z domu Skoczylas, z którą miał czterech synów. Zmarł 17 lutego 1946 roku- spoczywa na cmentarzu w Choczni.


Aniela Wider była córką Wojciecha i Franciszki z domu Ramęda. Po wojnie poślubiła Edwarda Szymańskiego, z którym miała trzech synów.


Maria Wider z domu Góralczyk była córką Władysława i Marii z domu Paterak oraz żoną Franciszka Klemensa Widra (od 1937 roku), z którym miała dwie córki. Zmarła 19 maja 1987 roku- spoczywa na cmentarzu w Choczni.


Franciszek Klemens Wider był mężem w/w Marii i bratem w/w Anieli. Zmarł 15 sierpnia 1975 roku- spoczywa na cmentarzu w Choczni.




piątek, 20 marca 2020

Stare dokumenty z Choczni

Declaration of Intention chocznianina Andrzeja Woźniaka, czyli oświadczenie woli (zamiaru) zrzeczenia się lojalności wobec obcych rządów i zostania obywatelem USA, złożone 18 października 1938 roku.



Z dokumentu możemy dowiedzieć się, że Andrzej Woźniak:
  • urodził się w Wadowicach 15 grudnia 1887 roku (syn Jana i Anny- uwaga moja), 
  • był mężem Elżbiety (z domu Ruła- uwaga moja), urodzonej 1 czerwca 1901 roku w Choczni i poślubionej przez niego 10 stycznia 1917 roku w Detroit (hrabstwo Wayne w stanie Michigan),
  • miał dwóch synów: Henryka, urodzonego w 1919 roku w Detroit i tamże zamieszkałego oraz Andrzeja, urodzonego w 1930 roku w Choczni i w niej mieszkającego,
  • był narodowości polskiej,
  • mieszkał w Detroit przy Edsel Avenue 2608 i pracował jako robotnik
  • był średniej budowy ciała, mierzył 5 stóp i 7,5 cala, ważył 160 funtów, miał niebieskie oczy, szare włosy oraz bliznę na lewym policzku,
  • przybył do USA po raz pierwszy w 1910 roku (wyjazd w 1919 roku- uwaga moja), ponownie w 1923 roku statkiem SS Hellig Olav z Kopenhagi (wyjazd w czerwcu 1929 roku) i po raz kolejny w styczniu 1930 roku statkiem SS Paris,
  • przed przybyciem do USA mieszkał w Choczni.
Andrzej Woźniak powrócił do Choczni ostatecznie w 1957 roku i mieszkał w niej aż do śmierci w 1972 roku. Spoczywa na choczeńskim cmentarzu parafialnym.