Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzedaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzedaż. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 marca 2025

1799 - Jan Biberstein Starowieyski sprzedaje pastwisko Wawrzyńcowi Bylicy

 W czasach, gdy Chocznia pozostawała w rękach prywatnych właścicieli, sprzedaż ziemi poddanym była rzadkością. Wyjątek stanowiła transakcja z 1799 roku, kiedy Jan Biberstein Starowieyski pozbył się swojego pastwiska na rzecz Wawrzyńca Bylicy. Treść tego aktu kupna-sprzedaży zapisano w choczeńskiej Księdze Sądowej na polecenie samego Starowieyskiego w sposób następujący:

Jan Biberstein Starowieyski Starosta Barwaładzki (...) Dóbr Wsi Choczni Pan Dziedziczny.

Wiadomo czynie komu o tym wiedzieć należy mianowicie Poddanym Choczenskim iż Wawrzyniec Bylica Syn Rozalii Bylicyney  z pod Num 219 supplikował od Zwierzchności Gruntowey aby temusz sprzedać  Morg Gruntu Dworskiego Pastwiska nad Zarębkami po Stronie Inwałdskiey leżącego do którego prozby Podpisany przychylić się ile chcąc iak naywiekszą ludność mieć takowy morg gruntu przy Andrzeiu Sikorze podług miary Wiedeńskiej 1600 Siążni dobrowolnie Zwierzchność Gruntowa spomnianemu Wawrzyńcowi Bylicy sprzedaie y na wieczność Iemu i Iego Sukcesorom oddaie za które Dziedzictwo płaci Dukatów Cztery exnuc y z tych sie kwituie oraz Zwierzchność Gruntowa od Kupiciela Bylicy y Iego Sukcesorów wymaga sobie powinność inwentarską przy czynszach maiącą bydź opłacaną na Św. Marcin coRocznie tynfów 10 y dni robić sześć na Rok oprócz którey ta powinność zadney inney do Gromady czynić nie powinien iako na Gruncie Pańskim ulokowany iedynie numerowe płacić y dni drużnek Który to Przywiley y Prawo Dziedzictwa Wawrzyńcowi Bylicy y iego potomkom na wieczność służące Ratyfikuiąc dla lepszey ważności Ręką własną Pieczęć Herbową przyłożywszy podpisuię. Datt Rudze 27 listopada 1799 Jan Biberstein Starowieyski (...).

Współczesnemu czytelnikowi tego dokumentu jego zrozumienie może utrudnić nie tylko użyte w nim archaiczne słownictwo i ortografia, ale i brak znaków interpunkcyjnych. Z innych źródeł wiadomo, że pastwisko będące przedmiotem transakcji powstało po wycięciu części lasu pańskiego na zboczu wzgórza nad choczeńskimi Zarębkami, przy granicy z Inwałdem. Wymienione w akcie 1600 Siążni Miary Wiedeńskiej to 1600 sążni kwadratowych, czyli dokładnie powierzchnia 1 morgi. Po nabyciu praw do tego pastwiska za 4 dukaty Bylica musiał corocznie w dniu św. Marcina płacić 10 tynfów czynszu i odrabiać fizycznie pańszczyznę przez 6 dni w roku. Ponieważ pastwisko leżało na gruncie pańskim, to powinności Bylicy w stosunku do gromady choczeńskiej ograniczały się do płacenia podatku domowego (numerowego) i odrabiania wyznaczonych przez gromadę prac na drogach przebiegających przez Chocznię (dróżne). Przeprowadzenie transakcji było dla Starowieyskiego okazją do uzyskania dodatkowych korzyści z tej leżącej na peryferiach Choczni parceli. Nie wiadomo, dlaczego nabywca Wawrzyniec Bylica, wówczas 21-letni, podany jest jako syn Rozalii, a nie syn Mikołaja, jak zapisano w metryce jego chrztu. Być może Mikołaj Bylica już wtedy nie żył.

czwartek, 25 maja 2017

Sprzedaż choczeńskich lasów w 1911 roku

Osiem lat po śmierci Stanisława Dunina, posiadacza prawa patronatu nad choczeńską parafią oraz parcel w Choczni (głównie leśnych) o łącznej powierzchni 82 hektarów, jego zamieszkała w Kopytówce żona- Maria Dunin z Pruszyńskich postanowiła sprzedać choczeńskie dobra.
14 marca 1911 roku upoważniony przez Duninową inżynier Władysław Ripper zwrócił się pisemnie do dyrekcji dóbr arcyksięcia Karola Stefana Habsburga w Żywcu z propozycją sprzedaży 143 mórg lasu w Choczni przy granicy z Ponikwią, o drzewostanie liczącym od 10 do 35 lat.
W odpowiedzi na to pismo trzy dni później dyrekcja (Güter- Direktion K.U.K. Hoheit des Erzherzogs Carl Stephan) wyraziła ostrożne zainteresowanie transakcją. Podkreślono wprawdzie, że własność Duninów „nie przylega korzystnie” do własności arcyksięcia oraz ma „niewielką przestrzeń”, ale poproszono inż. Rippera o wniesienie oferty z wykazem parcel i zapowiedziano ewentualne oględziny na miejscu „po zejściu śniega”.

Lasy pod Bliźniakami przyległe do dóbr Habsburgów w Ponikwi
Lasy Duninów przy granicy z Inwałdem, Zagórnikiem i Kaczyną

26 marca doszło do zapowiedzianej inspekcji większej części oferowanych lasów- 117 mórg od Choczenki, przez zbocza Bliźniaków, po granicę z Zawadką w pobliżu Łysej Góry. Na jej podstawie oraz danych katastralnych przedstawiciele arcyksięcia oszacowali wartość choczeńskiej nieruchomości Duninowej na 55.000 koron, w tym wartość samego gruntu bez drzew na około 17.000 koron.
Do podpisania wstępnej (ale wiążącej) umowy kupna – sprzedaży doszło 1 lipca 1911 roku w kancelarii notarialnej doktora Tadeusza Starzewskiego w Krakowie.
W obecności doktora Stanisława Steina, zastępcy Starzewskiego, podpisy pod umową złożyli: Maria z Pruszyńskich Duninowa oraz Wacław Umlauf, radca dworu w Żywcu, reprezentujący arcyksięcia Karola Stefana, potwierdzając następujące uzgodnienia:
  • kupujący miał do 10 lipca wpłacić kwotę 48.000 koron gotówką do wskazanego przez Duninową banku,
  • na własność kupującego przechodziły nie tylko całe dobra choczeńskie Duninowej, ale i prawo patronatu nad choczeńską parafią,
  • dobra będące przedmiotem umowy przechodziły na własność kupującego od 1 lipca przez sam akt podpisania umowy, natomiast fizyczne ich przekazanie miało nastąpić 10 lipca,
  • dobra Chocznia sprzedane zostały w stanie wolnym od długów, ciężarów hipotecznych oraz zaległości podatkowych, a na doprowadzenie do takiego stanu sprzedająca otrzymała 4 miesiące czasu,
  • kupujący zgodził się wydać nabywcom sprzedane już wcześniej przez Duninową sztachety oraz utrzymać jej służbę leśną do końca 1911 roku,
  • koszty sporządzenia umowy oraz należność skarbowa  z tytułu zmiany właściciela leżały po stronie kupującego,
  • kontrakt główny miał zostać podpisany do 20 lipca.

3 lipca 1911 roku Dyrekcja Dóbr Żywieckich wpłaciła uzgodnioną kwotę 48 tysięcy koron do wskazanego banku oraz przekazała dodatkowo 1000 koron bezpośrednio do rąk Marii Dunin.
Dzień później zgłoszono akt kupna-sprzedaży do urzędu skarbowego w Krakowie. Z dokumentów tegoż urzędu dowiedzieć się można, jak wyglądała hipoteka sprzedawanej posiadłości. Okazuje się, że w jej stan bierny wpisane były:
  • prawo zastawu dla sum po 50.000 koron na rzecz małoletnich dzieci Duninów: Tytusa, Olgi, Józefa, Ludwika i Piotra Jerzego Wojciecha (trojga imion) oraz pełnoletniej Albiny Sroczyńskiej z Duninów, żony dyrektora kopalni nafty w Nadwornej,
  • prawo zastawu dla sum 109.600 koron oraz 53.000 koron na rzecz Galicyjskiego Towarzystwa Kredytowego Ziemskiego we Lwowie,
  • prawo zastawu dla sumy 29.000 koron na rzecz Funduszu Krajowego we Lwowie.

Urząd Skarbowy wystosował do Dyrekcji Dóbr Żywieckich wezwanie płatnicze z tytułu umowy kupna-sprzedaży na kwotę 1920 koron, płatnych w ciągu 30 dni.
7 września 1911 roku notariusz Starzewski zwrócił się z prośbą o uzupełnienie kontraktu o zapis, że w razie przyznania dodatkowego wynagrodzenia za prawo propinacji (wyszynku alkoholu) w dobrach Chocznia, to wynagrodzenie ma należeć do pani Duninowej.
Choczeńskie lasy nie pozostały jednak długo w rękach żywieckich Habsburgów.
Już 1 sierpnia 1911 roku sporządzono kolejną umowę kupna-sprzedaży, na mocy której trafiły do Stefana hrabiego Bobrowskiego z Andrychowa, a warunki umowy- łącznie z ceną sprzedaży (48.000 koron) były niemal identyczne, jak we wcześniejszych uzgodnieniach pomiędzy Duninową, a Dyrekcją Dóbr Żywieckich.
W październiku 1911 roku Maria Duninowa uzyskała sądowne przeniesienie zastawów ze stanu dóbr Chocznia na dobra Głębowice, wypełniając tym samym postanowienia umowy kupna- sprzedaży z 1 lipca.

15 maja 1912 roku Urząd Skarbowy w Wadowicach upomniał się w Dyrekcji Dóbr Żywieckich o zaległy podatek za lipiec 1911 roku w kwocie 20 koron i 85 halerzy, czyli za okres, gdy Habsburgowie byli właścicielami choczeńskich lasów.

Skąd wzięła się własność Stanisława i Marii Duninów w Choczni- patrz w notatce "Właściele Choczni"