Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasa zapomogowo- pożyczkowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kasa zapomogowo- pożyczkowa. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 23 kwietnia 2026

Spichlerz gromadzki w Choczni

 Pierwsze spichlerze gromadzkie w Galicji powstawały pod koniec XVIII wieku. Ich celem było gromadzenie w każdej gminie zapasów zboża na wypadek nieurodzaju i głodu. Wszyscy gospodarze z gminy byli zobowiązani dostarczyć do nich pewną ilość zboża z własnych zbiorów, a zebrany zapas po przechowaniu przez zimę był wypożyczany wiosną pod zasiew, z obowiązkiem oddania jesienią z pewnym procentowym dodatkiem. Początkowo spichlerze gminne usiłowano wprowadzić przymusowo przez Dekrety Kancelarii Nadwornej z 22 lipca 1788 i 26 września 1806, ale rozporządzeniem z 23 lipca 1821 zakazano takich posunięć. 

Nie jest znana data utworzenia spichlerza gromadzkiego w Choczni, a pierwsza wzmianka na temat jego istnienia pochodzi dopiero z 1867 roku, gdy na jego prowizorów (nadzorców) wybrano radnych Franciszka Cibora i Jana Woźniaka. Odpowiadali oni za właściwe gospodarowanie zbożem i prowadzenie rachunków. 

Spichlerz odgrywał wtedy ważną rolę w finansach gminy, czyli jego funkcja odbiegała od pierwotnie założonej. Gdy w projekcie gminnego budżetu na 1868 rok wydatki (nieco ponad 1461 złr.) znacznie przewyższały dochody gminy (zaledwie nieco ponad 313 złr.), to niedobór planowano pokryć m.in. sprzedażą 20 korcy żyta ze spichlerza (po 9 złr. za korzec). W praktyce sprzedaż części zapasów mogła więc całkowicie zrównoważyć budżet bez dodatkowego obciążania mieszkańców. Podana wyżej suma wydatków była tak wysoka głównie dlatego, że wójt Józef Czapik zamierzał wybudować drewniany budynek gminny, w którym mieściłby się dwuizbowy areszt, dwuizbowa kancelaria, dwuizbowy szpital i spichlerz gromadzki.  Ostatecznie do tej inwestycji nie doszło, ale nadwyżki zapasów ziarna ze spichrza gromadzkiego użyto rzeczywiście w 1868 roku, by pokryć deficyt budżetu z poprzedniego roku. Radni postanowili sprzedać wówczas ze spichlerza gminnego 25 korcy żyta i 12 korcy owsa , co nie uszczupliło zbytnio jego stanu, obejmującego 100 korcy żyta i 162 korce owsa. 

Z kolei budżet na 1871 rok przewidywał dochód ze sprzedaży żyta ze spichrza w kwocie 80 złr. (16 korcy po 5 złr.) oraz owsa 48 złr. (16 korcy po 3 złr.). 

Przełomowym momentem w historii spichrza był rok 1876, kiedy to zrezygnowano z pobierania zboża do spichrza gromadzkiego i wprowadzono zamiast tego opłaty pieniężne. Ustalono, że odpowiednikiem korca żyta miało być 5 złr., a korca owsa 2 złr. 50 centów. 

Ta modernizacja zarządzania miała daleko idące konsekwencje – spichlerz przekształcił się z magazynu zbożowego w fundusz pieniężny, pełniący funkcję kasy zapomogowo-pożyczkowej gminy.

Począwszy od 1876 roku fundusz spichlerza stał się źródłem pożyczek dla mieszkańców. Początkowo ich oprocentowanie wynosiło 12%, w 1879 roku obniżono je do 8% , a w 1897 do 5% , co świadczy o coraz bardziej społecznej funkcji funduszu.

Nie brakowało jednak problemów z niespłaconymi zobowiązaniami. W 1877 roku rada postanowiła wytoczyć proces byłemu wójtowi Franciszkowi Guzdkowi, który nie był w stanie 

rozliczyć się z pieniędzy złożonych w spichrzu gminnym – chodziło o kwotę 245 florenów 99 centów, którą zobowiązał się zwrócić do końca roku. Ponieważ jednak tego nie uczynił oraz nie  przedstawił dostatecznych rachunków ze spichrza za okres 1873-75, to radni uznali, że Guzdek sprzeniewierzył się w zarządzaniu funduszem spichrza gminnego i użył brakujących środków na własny cel. 

Oprócz indywidualnych pożyczek fundusz spichrza nadal finansował ważne inwestycje we wsi. 17 marca 1878 roku naczelnik gminy Józef Cap został uprawniony do wydania 200 złotych reńskich z funduszu spichrza gminnego na budowę szkoły w części górnej wsi , a w 1902 roku, gdy Rada Szkolna Okręgowa w Wadowicach wydała rozporządzenie w sprawie kupna gruntu pod budowę szkoły, Rada Gminna postanowiła zwrócić probostwu kwotę 420 koron za zakupiony teren właśnie ze środków funduszu spichlerza gminnego, zgromadzonych na książeczce oszczędnościowej w Kasie Oszczędności w Wadowicach. 

Fundusz spichlerza pełnił również funkcję socjalną. Na przykład w 1878 roku gmina nie ściągała pożyczki ze spichrza gminnego od popadłej w biedę rodziny po zmarłym Józefie Romańczyku Czulu. 

Lokalizacja spichlerza nie jest niestety znana. Pod koniec 1873 roku radny Józef Cap wnioskował o zamianę wykorzystywanego w tym celu budynku na areszt i schronienie dla biednych oraz chorych, a nowy budynek spichrza postulował postawić gdzieś bliżej szkoły i rzeki.  25 marca 1876 radni postanowili rozebrać spichlerz gminny, a uzyskane z niego materiały budowlane użyć na powiększenie szkoły. Wystąpiono do Rady Powiatowej o wykreślenie spichrza z rejestru majątku gminy (inwentarza). 

Decyzja ta była logiczną konsekwencją przekształcenia spichrza zbożowego w fundusz pieniężny – skoro nie przechowywano już ziarna, osobny budynek magazynowy stał się zbędny.

Stan funduszu na koniec 1888 roku wynosił 626 złr. 97 ct., co świadczy o jego stabilności i znaczeniu dla gospodarki gminy. 

Pod koniec XIX i na początku XX wieku narosły znaczne zaległości wobec funduszu spichrza. Rada Gminna była zmuszona podejmować trudne decyzje dotyczące egzekucji długów lub ich umorzenia. W 1902 roku radni uchwalili politykę zachęt dla dłużników: obniżenie zobowiązań wobec spichlerza gminnego o połowę, gdy spłacą je od razu, lub o 1/4, gdy będą spłacać je w ratach.  Był to kompromis między potrzebą odzyskania środków a realną oceną możliwości płatniczych mieszkańców. W grudniu 1904 roku częściowo lub całkowicie darowano długi kilku mieszkańcom, biorąc pod uwagę ich trudną sytuację majątkową:

Michałowi Woźniakowi: 66,68 koron (całość) 

Franciszkowi Dąbrowskiemu: umorzono 82,3 k, zobowiązał się zapłacić 80 k,

Janowi Bandole: umorzono połowę z 56 k,

Walentemu Frysiowi: umorzono 21,09 k, zadeklarował zapłatę 20 k,

Janowi Bryndzy: umorzono 54,95 k, miał zapłacić tylko 16 k,

Janowi Stuglikowi: umorzono 54,84 k, miał zapłacić 25 k,

Janowi i Alojzemu Bąkom: umorzono 31,24 k, mieli zapłacić 18,6 k,

Janowi Wojtale: umorzono 80,64 k, zobowiązał się zapłacić 40 k,

Wojciechowi Rokowskiemu: umorzono 13,84 k, spłacił 20 k i miał jeszcze spłacić 30 koron.

Bartłomiej Wronka i Piotr Michalik, którzy zalegali z kwotą 135,51 k i oświadczyli, że nic nie będą spłacać. Radny Czapik zaproponował, by oddać ich pod sąd, ale radni odłożyli decyzję. 

19 marca 1905 radni darowali kolejne zaległości w składkach do spichlerza:

Spadkobiercom Wojciecha Kobiałki: 69,04 k,

Józefowi Bylicy i Cholewie: 244,21 k,

Annie Targosz, Teresie Szczur i Józefowi Szczurowi: 165,98 koron.

Wstrzymano się z decyzją wobec Jana Mirowicza (20,16 k), natomiast Piotrowi Michalikowi, Bartłomiejowi Wronce i Franciszkowi Dąbrowskiemu postanowiono wytoczyć sprawę sądową. 

Spichlerz gromadzki w Choczni przestał istnieć prawdopodobnie w pierwszych dekadach XX wieku, wraz z przekształceniami ustrojowymi i rozwojem nowoczesnych instytucji finansowych. Pozostawił jednak trwały ślad w dokumentach, jako ważny element lokalnego systemu wzajemnej pomocy i samorządności.


czwartek, 14 kwietnia 2022

Choczeńskie przyśpieszenie z lat 1908-1914

Okres kilku lat poprzedzających wybuch I wojny światowej charakteryzował się w Choczni dynamicznymi zmianami na wielu polach, wysypem nowych pomysłów i ich realizacją w postaci inwestycji ważnych dla życia wsi. Nigdy wcześniej w tak krótkim czasie nie zrobiono tak wiele, by zapewnić chocznianom lepsze warunki edukacji, rozwoju gospodarczego i rozrywki. Od 1908 do 1914 roku udało się:

- zbudować dwie nowe szkoły w dolnej i górnej części Choczni,

- postawić i częściowo oddać do użytku Dom Ludowy,

- uruchomić kasę zapomogowo- pożyczkową, mleczarnię i cegielnię,

- powołać do życia Polskie Towarzystwo Gimnastyczne Sokół, a jego ramach teatr amatorski, chór i czytelnię ludową,

- zapoczątkować rozwój harcerstwa i ćwiczącej z bronią Polowej Drużyny Sokolej,

- zintensyfikować działalność Straży Ogniowej.

Podjęto również decyzje o uruchomieniu we wsi towarowej stacji kolejowej (załadowczej i rozładowczej) oraz regulacji Choczenki (po wstępnych pracach przy szkole w 1906 roku), które zrealizowano w późniejszych latach.

Do rzeczy, które wydarzyły się wtedy po raz pierwszy w historii Choczni należą również: pierwsza wycieczka dzieci szkolnych do Krakowa, czy pierwszy festyn sportowy zorganizowany przez przybyłego z Ameryki księdza Guzdka.

Prawie wszystkie wymienione wyżej inicjatywy, oprócz powstania cegielni pozostającej własnością Landaua i Sternlichta, podjęła stosunkowo nieliczna grupa osób, wspierana jednak przez ogół mieszkańców. Szczególne zasługi w tym względzie należą się Antoniemu Style, Adamowi Rulińskiemu i Maksymilianowi Malacie, ale nie można także nie wspomnieć o rolach odegranych w tym wzmożeniu przez Józefa Nowaka, Józefa Putka, braci Eugeniusza i Anastazego Bieleninów, Karola Ścigalskiego, Andrzeja Zająca, czy Kazimierza Szczura.

Pośród nich podział zadań był następujący:

  •  Antoni Styła, sprawujący w latach 1908-1913 mandat posła do Sejmu Galicyjskiego we Lwowie, dzięki swoim kontaktom organizował wsparcie finansowe dla budowy szkół oraz z racji swoich doświadczeń w instytucjach finansowych nadzorował nowo powstałą kasę zapomogowo- pożyczkową (Raiffeisen),
  • Adam Ruliński, były student UJ, stanowił główne zaplecze intelektualne dla choczeńskiego przyśpieszenia, wygłaszając przemówienia i organizując różnego rodzaju obchody patriotyczne, ale kierował także budową Domu Ludowego, przewodniczył „Sokołowi” i udzielał się w teatrze amatorskim,
  • wójt Maksymilian Malata zakładał Kasę Raiffeisena,  w której był pierwszym i długoletnim skarbnikiem. Podobną funkcję pełnił podczas budowy Domu Ludowego, postawionego na parceli ofiarowanej przez jego brata Franciszka. Był ponadto jednym z czterech inwestorów przy budowie szkoły, wiceprezesem „Sokoła” i przewodniczącym komitetu parafialnego,
  • nauczyciel Józef Nowak, organizował działalność Straży Ogniowej, chóru i orkiestry, uświetniających różnego rodzaju uroczystości odbywające się w Choczni,
  • młody wówczas Józef Putek, który dopiero w 1913 roku przeprowadził się z Wadowic do Choczni, wspierał w działaniach organizacyjnych wójta Malatę jako jego sekretarz, kierował teatrem włościańskim w „Sokole” i informował świat o działaniach podjętych w Choczni jako redaktor „Przyjaciela Ludu”,
  • Anastazy Bielenin zakładał podwaliny pod choczeński skauting (harcerstwo) i kierował Sokolą Drużyną Polową, w której aktywny udział brał jego starszy brat Eugeniusz, znany także jako animator teatralny i kulturalny oraz działacz Sokoła,
  • wice-wójt Karol Ścigalski działał w nadzorze Kasy Raiffeisen, Sokole, Straży Ogniowej, Związku Walki Czynnej i mleczarni,
  • Andrzej Zając i Kazimierz Szczur to także działacze kasy zapomogowo-pożyczkowej i Sokoła, przy czym ten pierwszy kierował też mleczarnią i zasłużył się przy budowie szkoły w Choczni Dolnej.

Nazwisk osób zaangażowanych i zasłużonych można wymienić tu więcej- na przykład: Teodor Zając (Raiffeisen, budowa szkoły, Sokół), Jan Turała (Raiffeisen, budowa Domu Ludowego), Piotr Pietruszka (Raiffeisen), Kacper Drapa (mleczarnia), Władysław Rokowski (budowa Domu Ludowego), Ludwik Woźniak (budowa szkoły), Antoni Styła „Kotuś” (budowa szkoły w Choczni Górnej), ksiądz proboszcz Józef Dunajecki (kasa zapomogowo-pożyczkowa), Antoni Balon (Sokół), Szymon Balon (Sokola Drużyna Polowa), Jan Kobiałka (teatr, Sokół), czy Jan Woźniak (Sokół, teatr amatorski).

Niewątpliwe sukcesy „choczeńskiego przyśpieszenia” nie byłyby oczywiście możliwe bez poparcia większości mieszkańców, włączających się aktywnie zwłaszcza w zbiórkę funduszów na budowę szkół i Domu Ludowego oraz w sam proces realizacji- wszystkie te obiekty wznoszone były w systemie gospodarczym, głównie w ramach pracy społecznej. To także pewien ewenement i przykład dla okolicy, że ważne dla wspólnych celów inwestycje można taniej przeprowadzać w ten właśnie sposób.

Podwalinami pod te osiągnięcia była wcześniejsza praca Towarzystwa Szkół Ludowych, choczeńskich nauczycieli i kierowników szkół (zwłaszcza Wiśniewskiego, Ryłki i Jeziorskiego), nie tylko dbających o wykształcenie powierzonych im uczniów, ale rozbudzających także w młodych ludziach ciekawość świata i promujących postawy społeczne oraz patriotyczne. Otwarcie mówili o tym Antoni Styła i Maksymilian Malata. Inspiracji dostarczał także rozwinięty w Choczni ruch ludowy (począwszy od ks. Stojałowskiego), a informacji chętnie czytana we wsi, prenumerowana i szeroko omawiana prasa ludowa (wspomniany „Przyjaciel Ludu” i inne tytuły).

Śledząc te wszystkie poczynania można postawić sobie pytanie, co jeszcze udałoby się wtedy w Choczni stworzyć, gdyby nie wybuch I wojny światowej. Nie ma na nie dobrej odpowiedzi. Być może dalsze poczynania tej ekipy ludzi nie byłyby już tak owocne w sukcesy, a początkowy zapał i pomysłowość ustąpiły by działaniom rutynowym. Wydaje się jednak, że ciąg dokonań mógł być większy, o czym świadczy powszechność wsparcia szkolących się w Choczni w 1914 roku Legionistów Piłsudskiego,  czy kolejne choczeńskie przyśpieszenie z drugiej połowy lat dwudziestych, gdy do władzy w Choczni znów doszli Putek, Zając, Szczur, Malata, czy Nowak. Tych czasów nie dożyli niestety: zmarły na gruźlicę Adam Ruliński, Karol Ścigalski, Jan Woźniak, Szymon Balon i poległy pod Gorlicami Jan Kobiałka. Z Choczni wyprowadzili się też na stałe bracia Bieleninowie.

Warto również zauważyć, że przed wybuchem I wojny światowej działy się w Choczni rzeczy istotne nie tylko dla niej samej, ale też dla życia politycznego całej Galicji i rozwoju ruchu ludowego. 14 grudnia 1913 roku i 9 lutego 1914 roku odbyły się w Choczni pod przywództwem Antoniego Styły krajowe zebrania Polskiego Stronnictwa Ludowego, na których podjęto uchwały skutkujące rozłamem w tej partii i powołaniem do życia nowej organizacji politycznej- PSL Lewica z Janem Stapińskim jako przewodniczącym, popieranym przez wygłaszających przemówienia chocznian: Styłę, Putka, Malatę i Rokowskiego. Dość radykalne idee obecne w PSL Lewica były podstawą działalności Józefa Putka w okresie międzywojennym, gdy był on nie tylko posłem na Sejm, ale i choczeńskim wójtem. Już wówczas dały o sobie znać konflikty na linii władza gminna i parafia, których apogeum zostało osiągnięte kilkanaście lat później.

poniedziałek, 18 listopada 2019

Członkowie Kasy Stefczyka w Choczni w latach 1947-1948

W maju 1948 roku udziały w choczeńskiej Kasie Stefczyka, czyli lokalnej instytucji zapomogowo- pożyczkowej, posiadało 260 osób indywidualnych oraz choczeńska Spółdzielnia Mleczarska i Gromada Zawadka. Wśród udziałowców indywidualnych znajdowały się 234 osoby z Choczni, a także 7 osób z Kaczyny i 21 osób z Zawadki.
Miejsca zamieszkania członków Kasy w chwili nabycia przez nich udziałów różniły się w niektórych przypadkach od tych, które wskazywano w 1948 roku. 28 osób mieszkało już wtedy poza Chocznią,  w tym dwie za granicą (Francja, Niemcy), sześć na Ziemiach Odzyskanych, a pozostałe w: Wadowicach, Bielsku, Krakowie, Kielcach, Gdańsku, Barwałdzie, Kleczy Górnej, Radoczy, Tomicach i w Oświęcimiu.
Ponadto 5 osób zmarło, a kilka kobiet po wyjściu za mąż zmieniło nazwisko.
Ponieważ 9 maja 1948 roku miało odbyć się walne zebranie członków Kasy i zdecydować między innymi o podniesieniu wysokości wkładu z 10 do 500 złotych, to od wszystkich nominalnych udziałowców wymagano złożenia podpisu na liście członków i podanie aktualnego adresu.
Co ciekawe, dwie osoby niepiśmienne złożyły podpis w formie trzech krzyżyków, a w kilkunastu przypadkach podpisały się inne osoby z rodziny.
Oczywiście na liście najwięcej było przedstawicieli znanych i licznych choczeńskich rodów, takich jak: Bryndza (15), Guzdek (13) i Widlarz (8).



środa, 20 września 2017

Działacze Kasy Zapomogowo- Pożyczkowej w Choczni

Kasa Zapomogowo- Pożyczkowa w Choczni została założona w 1909 roku.
Po II wojnie  światowej wznowiła działalność w 1947 roku.
W 1950 roku została połączona z Bankiem Spółdzielczym w Wadowicach, przeciwko czemu gorąco protestowali jej działacze i członkowie.
W czasie swojej działalności używała różnych nazw, jak: Kasa Raiffeisena, czy Kasa Stefczyka.
Odegrała istotną rolę w życiu mieszkańców wsi, a wypracowane zyski przeznaczała często na finansowanie inicjatyw i celów służących ogółowi mieszkańców. 
Do grona jej działaczy należeli:

- przewodniczący Rady Nadzorczej:
  • ks. Józef Dunajecki (1909-1911)
  • Antoni Styła (1911-1917)
  • Antoni Balon (1917-1922)
  • Józef Bylica (1922-1923)
  • Andrzej Zając (od 1923 roku)
  • Antoni Widlarz (1929-1936)
  • Józef Piegza (od 1936 roku)
  • Kazimierz Szczur (1947-1948)
  • Franciszek Dąbrowski (od 1948)
- zastępcy przewodniczących RN:
  • Adam Ryłko (od 1909)
  • Szymon Łapka (od 1917)
  • Kazimierz Szczur (od 1920 roku)
  • Klemens Guzdek (od 1926 roku)
- przewodniczący zarządu:
  • Teodor Zając (od 1909)
  • Karol Ścigalski (od 1917)
  • Szczepan Pietruszka (od 1920)
  • Władysław Świętek (od 1922)
  • Franciszek Drapa (od 1923)
  • Tomasz Szczur (od 1926)
  • Władysław Świętek (od 1929)
  • Władysław Świętek (od 1947)
- zastępcy przewodniczących zarządu:
  • Andrzej Zając (1909-1917)
  • Szczepan Pietruszka (od 1917)
  • Andrzej Kolber (od 1920)
  • Jan Bandoła (1921)
  • Andrzej Zając (1921-1922)
  • Władysław Bąk (1922-1923)
  • Stanisław Wójcik (1923-1926)
  • Franciszek Drapa (1926-1928)
  • Antoni Romańczyk (od 1932)
  • Andrzej Zając (od 1947)
- kasjerzy/skarbnicy:
  • Maksymilian Malata (od 1909)
  • Jan Styła (1920-1921)
  • Franciszek Drapa (od 1921)
  • Władysław Świętek (od 1923)
  • Józef Nowak (od 1927)
  • Andrzej Zając (1928-1932)
  • Tomasz Szczur (od 1932)
  • Eugeniusz Zając (od 1948)
- członkowie Rady Nadzorczej:
  • Antoni Balon (1909-1922)
  • Franciszek Balon (1929-1930)
  • Jan Bałys (od 1948)
  • Szczepan Bańdo (od 1936 i od 1947)
  • Józef Bylica (od 1922)
  • Franciszek Dąbrowski (od 1947)
  • ks. Józef Dunajecki (1909-1911)
  • Kazimierz Gawęda (od 1922)
  • Józef Gazda (od 1948)
  • Józef Guzdek (od 1948)
  • Karol Guzdek (1926-1935)
  • Andrzej Kosycarz (1932-1935)
  • Jan Kożuch (od 1935)
  • Władysław Kręcioch (od 1949)
  • Kacper Legut (od 1926, od 1934, od 1947)
  • Kazimierz Leśniak (1909-1913)
  • Szymon Łapka (od 1909)
  • Józef Maj (od 1949)
  • Wojciech Mirocha (od 1931)
  • Stanisław Miś (od 1949)
  • Franciszek Pędziwiatr (1929-1932)
  • Józef Piegza (od 1935, od 1947)
  • Józef Putek (1926-29)
  • Andrzej Ramenda (od 1949)
  • Leon Ruła (1909-1914, 1917-1921)
  • Adam Ryłko (1909-1913)
  • Michał Styła (od 1936, od 1947)
  • Franciszek Szczur (od 1947)
  • Kazimierz Szczur (1914-1917, od 1920)
  • Tomasz Szczur (1921-1926)
  • Władysław Świętek (od 1921)
  • Franciszka Wider z domu Ramęda (1929-1931)
  • Karol Wider (1947-1950)
  • Antoni Widlarz (od 1929)
  • Józef Wójcik (1917-1921)
  • Andrzej Zając (od 1923, od 1939)
  • Jan Zając (od 1917)
  • Szymon Zając (1929-1936)
  • Stanisław Zajda (od 1947)
- członkowie zarządu:
  • Franciszek Balon (od 1935, od 1947)
  • Jan Bandoła (1921)
  • Barbara Bąk z domu Kowalczyk (od 1949)
  • Leon Bąk (1937-39, od 1947)
  • Władysław Bąk (1922-1923)
  • Franciszek Drapa (od 1920)
  • Józef Gazda (1947-1948)
  • Andrzej Kolber (od 1917)
  • Andrzej Kręcioch (od 1920)
  • Józef Nowak (od 1927)
  • Jan Paterak (1932-1937)
  • Piotr Pietruszka (od 1909)
  • Szczepan Pietruszka (od 1917)
  • Ludwik Płonka (od 1947)
  • Józef Putek (od 1929, od 1947)
  • Karol Ramenda (1926-1935)
  • Wojciech Rokowski (od 1917)
  • Antoni Romańczyk (od 1929)
  • Tomasz Szczur (od 1926)
  • Walenty Szczur (1914)
  • Karol Ścigalski (od 1909)
  • Władysław Świętek (od 1922)
  • Jan Turała (od 1909)
  • Józef Twaróg (1928-1935)
  • Jan Widlarz (1914)
  • Stanisław Wójcik (1923-1926)
  • Andrzej Zając (od 1909)
  • Eugeniusz Zając (od 1948)
  • Teodor Zając (od 1909)

środa, 5 lipca 2017

Apel o pomoc żywnościową dla Choczni w 1917 roku

4 marca 1917 roku odbyło się walne zebranie choczeńskiej Kasy Zapomogowo- Pożyczkowej, które otworzył przewodniczący Rady Nadzorczej Antoni Styła.
Kasjer Maksymilian Malata (jednocześnie wójt Choczni) odczytał zebranym zestawienie rachunków spółki za rok 1916. Okazało się, że czysty zysk kasy wyniósł 830 koron i 9 halerzy.
Po dłuższej dyskusji zebrani uchwalili przeznaczenie dywidendy (procentu od wniesionych udziałów) w wysokości 104 koron i 49 halerzy na dokończenie budowy Domu Ludowego w Choczni.
Natomiast pozostały zysk postanowiono rozdysponować w ten sposób, że kwotę 641 koron i 50 halerzy przeznaczono na fundusz rezerwowy kasy, a resztę na nieprzewidziane straty, które mogły dotknąć spółkę w wyniku toczonej od prawie trzech lat wojny.
Na wniosek Józefa Wójcika (majstra ciesielskiego) zatwierdzono absolutorium dla Zarządu pod kierownictwem Teodora Zająca (rolnika i restauratora), Rady Nadzorczej i kasjera "za zawiadowanie spółką i prowadzenie tejże".
Następnie przystąpiono do wyboru czterech nowych członków zarządu, którymi przez aklamację zostali: Karol Ścigalski (członek poprzedniego zarządu), Szczepan Pietruszka, Andrzej Kolber i Wojciech Rokowski.
Szczepan Pietruszka został jednocześnie wybrany członkiem urzędującym (pomocnikiem kasjera) z wynagrodzeniem 100 koron rocznie, a Karol Ścigalski prezesem.
Wyłoniono także czterech nowych członków Rady Nadzorczej: Józefa Ramendę, Jana Zająca, Leona Rułę i Józefa Wójcika. Nowym przewodniczącym Rady Nadzorczej został Antoni Balon, a jego zastępcą karczmarz Szymon Łapka.
Zaniechano wyboru nowego kasjera i pozostawiono na tym stanowisku "na czas trwania wojny" Maksymiliana Malatę.
Podniesiono maksymalną kwotę dostępnej pożyczki do 4.000 koron (za zgodą zarządu) lub 6.000 koron (za zgodą Rady Nadzorczej).
Przebieg walnego zebrania nie odbiegał od podobnych zgromadzeń w latach poprzednich, za jednym wyjątkiem.
Otóż na koniec zebrania rozgorzała dyskusja o bezwzględnych rekwizycjach wojskowych dotykających ludność Choczni, które odbijały się fatalnie na zaopatrzeniu w żywność.
W związku z tym postanowiono wystosować list do Ministerstwa Rolnictwa w Wiedniu, o następującej treści:

"Walne Zgromadzenie Spółki Raiffeisenowskiej w Choczni, powiat Wadowice, Galicja, przy udziale kilkuset członków odbyte, uprasza o bezzwłoczne dostawienia przynajmniej tysiąc cetnarów metrycznych1 kartofli do jedzenia i sadzenia dla mieszkańców gminy Chocznia.
W razie niedostawienia grunta nie będą mogły być obsadzone, a uboższej ludności, nie posiadającej środków żywności, conajmniej półtora tysiąca osób liczącej, grozi w najbliższych tygodniach głód.
Zgromadzenie uprasza o zmianę postanowienia o pozostawianiu na konia tylko 1/2 kg owsa, gdyż tutaj grunta są ciężkie pod uprawę, wobec czego koń potrzebuje dziennie przynajmniej 5 kg owsa. W razie zarekwirowania nadwyżki owsa ponad 1/2 kg nie będzie można na żaden sposób przeprowadzić wiosennej uprawy roli. 
Zarząd Raiffeisena-
Malata, Styła, Balon, Turała, Pietruszka, Łapka, Ścigalski"

[1] cetnar metryczny = 50 kg, czyli proszono o 50 ton ziemniaków

piątek, 8 stycznia 2016

Założenie kasy zapomogowo - pożyczkowej w Choczni w 1909 roku

24 października 1909 roku została założona spółka oszczędności i pożyczek w Choczni. 

Celem statutowym spółki miało być "staranie o materialne i moralne podniesienie członków", poprzez udzielanie pożyczek z funduszów spółki, popieranie tworzenia spółek i stowarzyszeń zarobkowo-gospodarczych w Choczni oraz danie możności członkom umieszczania na procent zaoszczędzonych pieniędzy. Jeden udział w spółce miał wynosić 10 koron, a jeden członek nie mógł mieć więcej niż 5 udziałów. 
Wzorem dla choczeńskiej spółki były popularne w Austrii i Niemczech pierwsze wiejskie spółdzielnie oszczędnościowo- pożyczkowe, tworzone przez Friedricha Raiffeisena, a pomyślane jako  antidotum na niechęć banków mieszczańskich do finansowania rolnictwa i rolników. 
W Galicji propagatorem pomysłów Raiffeisena był Franciszek Stefczyk, pochodzący z nieodległych od Choczni Bachowic, założyciel pierwszej spółki tego typu w Czernichowie koło Krakowa w 1889 roku. Właśnie od nazwisk Raiffeisena i Stefczyka wzięły się popularne określenia tego rodzaju spółek, jako: Kas Raiffeisena lub Kas Stefczyka.

Pierwszym przewodniczącym dyrekcji (zarządu) spółki w Choczni został rolnik i właściciel szynku Teodor Zając, zastępcą przewodniczącego rolnik i dozorca sądowy Andrzej Zając, a członkami zarządu: Karol Ścigalski (rolnik), Jan Turała (rolnik i murarz) i Piotr Pietruszka (rolnik).

17 listopada 1909 roku spółka złożyła podanie o  przyjęcie do Patronatu Polskich Spółdzielni Rolniczych we Lwowie, której dyrektorem był wymieniony wcześniej Franciszek Stefczyk.

30 listopada 1909 roku Sąd Obwodowy w Wadowicach wpisał do rejestru stowarzyszeń zarobkowych i gospodarczych „Spółkę oszczędności i pożyczek” z siedzibą w Choczni, jako stowarzyszenie zarejestrowane z nieograniczoną poręką.

2 lutego 1910 roku zawarto umowę z kasjerem na cztery lata z pensją 80 koron rocznie. Pierwszym kasjerem został Maksymilian Malata (LINK).

Od 6 lutego 1910 roku Radę Nadzorczą spółki tworzyli:
  • ksiądz Józef Dunajecki jako przewodniczący (LINK)
  • Adam Ryłko, kierownik szkoły, jako zastępca przewodniczącego

oraz członkowie:
  • Kazimierz Leśniak
  • Antoni Balon
  • Szymon Łapka (karczmarz)
  • Leon Ruła

Księdza Dunajeckiego zastąpił wkrótce nowy przewodniczący RN- Antoni Styła (LINK).

22 lutego 1910 roku spółka oszczędności i pożyczek z Choczni została przyjęta do Patronatu Polskich Spółdzielni Rolniczych we Lwowie, jako spółka z nieograniczoną odpowiedzialnością członków.

Tego tematu dotyczy również notatka o walnym zgromadzeniu spółki z 1915 roku- LINK.


wtorek, 21 października 2014

Kasa zapomogowo - pożyczkowa w 1915 roku

Walne zgromadzenie spółki Raiffeisen (kasy zapomogowo- pożyczkowej) w Choczni w 1915 omówione w "Ilustrowanym Kuryerze Codziennym" z 21 kwietnia 1915 roku:

"W dniu 11 kwietnia b. r. odbyło się zebranie Spółki Raiffeisenowskiej przy udziale 118 członków. Sprawozdanie z gospodarki Spółki w r. 1914  złożył  kasyer p. Malata. Ze spawozdania tego wynika, że spółka mimo zawieruchy wojennej prospektowała prawie tak, jak w czasach normalnych. Przewodniczący rady nadzorczej były poseł Styła omówiwszy wyczerpująco wpływ wojny na czynności Spółki, sprostował mylne poglądy niektórych jednostek, które sądzą, że zobowiązania prywatne po wojnie przepadną, podniósł jednak, że w gminie Choczni takich niema, czego dowodzi fakt, że członkowie w czasie wojny mimo moratoryum kwotą łączną 43.050 koron spłacili swe pożyczki. Na wniosek prof. Nowaka uchwaliło Zgromadzenie jednomyślnie absolutoryum i podziękowanie za skuteczną pracę Zarządowi i Radzie nadzorczej Spółki i powzięło uchwałę co do rozdziału czystego zysku tej treści, że część zysku w myśl statutu przeznaczono na fundusz rezerwowy, resztę zaś tj. dywidendę w 3/4 przeznaczono na wykończenie "Domu ludowego" w Choczni, a w 1/4 na poratowanie nie szczęśliwych ofiar wojny." (pisownia oryginalna)