Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sołtys. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sołtys. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 8 lipca 2025

Sołtys Śuhaj i włodarz Smyrdziuch

 

W najdawniejszej choczeńskiej Księdze Sądowej (zwanej też Wójtowską lub Gromadzką) pojawiają się pojedyncze wpisy dotyczące sołtysa Śuhaja (inne formy nazwiska Siuhaj lub Szuhay) i włodarza Smyrdziucha, które wydają się interesujące zarówno ze względu na wymienione funkcje, jak i nazwiska pełniących je osób.

Pozornie w określeniu sołtys nie ma nic zagadkowego – sołtysa mamy w Choczni także i dzisiaj, a w świadomości zdecydowanej większości żyjących w Choczni osób sołtysi byli od zawsze, gdyż występowali w Choczni przez całe ich życie. Sołtysi pojawili się w Choczni na stałe po 1954 roku, gdy Chocznia przestała być gminą, a stała się gromadą, ale występowali także już wcześniej – znany z okresu okupacji sołtys Władysław Świętek zaczął pełnić tę funkcję w 1933 roku. Jednak w 1631 roku, gdy odnotowano sołtysa Śuhaja, słowo to znaczyło coś innego. Sołtys nie był wtedy przedstawicielem lokalnej, wiejskiej społeczności i organem wykonawczym sołectwa (jak dziś), lecz właścicielem sołtystwa – majątku/folwarku, który:

- otrzymał on sam jako zasadźca organizujący nową wieś,

- dziedziczył po przodkach, będących zasadźcami,

- otrzymywał na niego nadanie królewskie,

- wykupił od poprzednich właścicieli (np. zasadźców lub ich potomków).

W 1631 roku był w Choczni tylko jeden majątek sołtysi, usytuowany w górnej części wsi (dawnej Choczni Nowej), którego właścicielami (a więc sołtysami) od 1582 roku była rodzina Szczurów. Jak wiadomo, majątek ten otrzymał od króla Stefana Batorego Grzegorz Szczur, żołnierz piechoty wybranieckiej, za zasługi w czasie oblężenia Pskowa w czasie wojny przeciwko Rosji (III wyprawy inflanckiej Batorego). W XIV wieku, podczas lokacji Choczni Starej, musiał istnieć w dolnej Choczni inny majątek sołtysi, ale po trzech wiekach historii Choczni pamięć o nim już się zatarła i do dziś nie wiadomo, gdzie mógł się on dokładnie znajdować. 

Czego sołtysem był więc właściwie ów Śuhaj? 

Jeżeli nie sołtystwa w Choczni, to może jakiegoś majątku sołtysiego w Kaczynie, należącej do tej samej parafii i lokowanej około 80 lat wcześniej? 

Tę wieś zasiedlali na prawie wołoskim głównie górale karpaccy przybyli z południa i południowego wschodu, co pasuje do pochodzenia nazwiska Śuhaj, które wywodzić można od węgierskiego słowa suhanc, oznaczającego młodzieńca (wyrostka, parobka, kawalera), a formę Siuhaj przybrało na terenie obecnej Słowacji, przez zastąpienie sufiksu -nc końcówką typową dla dialektów słowackich. 

Sołtys Śuhaj występuje wprawdzie w Księdze Sądowej tylko raz, ale jego nazwisko odnotowano w niej siedmiokrotnie w latach 1576-1651 (raz występuje też nieco podobne nazwisko Suwaj). Analizując poszczególne zapisy można ustalić, że pozostali wymienieni w Księdze Sądowej Śuhajowie byli zarębnikami, przystosowującymi do celów rolniczych zalesione parcele powyżej Sołtystwa Szczurów. Suhaiczyków mamy też w dwóch metrykach chrztów z Wadowic (1609 i 1614), dotyczących mieszkańców Choczni oraz w czterech metrykach ślubów z 1603, 1604 i 1624 roku, w których nowożeńcem był Andrzej Suhayczyk, a świadkami Sebastian, Jan i Błażej Suchaiczykowie. Niewykluczone ponadto, że niejaki zarębnik Siupa/Siuha, wymieniany w spisach płatników podatku kościelnego (taczma) do 1711 roku, to także przedstawiciel tej samej rodziny. 

Wszystkie te zapisy świadczą o ciągłej obecności w Choczni różnie zapisywanych Śuhajów przez co najmniej kilka pokoleń, przy braku jakichkolwiek danych na ich temat z Kaczyny. 

Należy więc rozpatrzyć inną hipotezę -  skoro sołtys Śuhaj był rzeczywiście z Choczni i jego rodzina mieszkała tam już znacznie wcześniej, to może chodziło jednak o sołtysa Szczura? 

W tym czasie nazwiska chocznian nie były jeszcze ustabilizowane i z reguły przedstawiciele większych choczeńskich rodów byli określani więcej niż jednym mianem (np. Guzdkowie byli jednocześnie Wątrobami, Kumorkowie - Malatami, Turałowie – Kleśniakami, itd.). Dlatego nie sposób wykluczyć, że i Szczurowie mogli być „dwunazwiskowi” i używać wymiennie obok nazwiska Szczur także i Śuhaj. Tym bardziej, że Śuhajowie mieszkali koło sołtystwa Szczurów, a skądinąd wiadomo, że część Szczurów również była zarębnikami. Jeżeli zarębnicy Siupowie/Siuhowie to także Śuhajowie, to musieli oni być zapisywani w metrykach kościelnych pod innym nazwiskiem, skoro przez dłuższy czas obecności w Choczni, jako Siupowie/Siuhowie są znani tylko ze spisów taczma.

Równie ciekawy, jak w przypadku sołtysa Śuhaja, jest zapis dotyczący włodarza Stanisława Smyrdziucha z 1576 roku. To jedyny włodarz w Księdze Sądowej i jedyny znany z imienia Smyrdziuch w starych dokumentach dotyczących Choczni. 

Według definicji słownikowej włodarz był zarządcą, niższym urzędnikiem odpowiedzialnym wobec władzy zwierzchniej (w tym przypadku starosty barwałdzkiego, dzierżawcy królewskiej Choczni), za stan majątkowy całej wsi lub folwarku w niej położonego (odprowadzanie podatków, czynszów, odrabianie pańszczyzny). Jako urzędnik – delegat starosty uczestniczył obok wójta i przysiężnych w rozstrzyganiu sporów majątkowych, zatwierdzaniu spadków, testamentów i nakładaniu kar w sprawach niekryminalnych. Takich urzędników starościańskich, uczestniczących w posiedzeniach sądowych, pojawia się wielu w starych zapisach Księgi Sądowej, część z nich było także jak Smyrdziuch mieszkańcami wsi, ale tylko on jeden zapisany został jako włodarz. 

Na dodatek parcele gruntowe Smyrdziuchów określano niekiedy nie jako rolę, czy jej część, jak w przypadku „zwykłych” choczeńskich kmieci, lecz jako „osiadłość” (w zapisie transakcji z 1729 roku, gdy za 90 zł zakupił jej północną część Franciszek Rokowski). To sugeruje, że własność Smyrdziuchów miała jakiś szczególny status, a oni sami nie byli tylko zwykłymi urzędnikami starosty. Nie zawsze zresztą uległymi - Józef Putek przytacza przykład jednego z nich, który pobił drewnianym kołkiem gumiennika (czyli innego urzędnika) starościńskiego. Oprócz niego i włodarza Stanisława niewiele o nich wiadomo. Tego nazwiska (lub podobnego) brak jest w zapisach metrykalnych, czy spisach podatkowych. Mogło zaniknąć bardzo wcześnie, jeszcze przed wprowadzeniem zapisów metrykalnych lub dawni Smyrdziuchowie posiadali jakieś alternatywne nazwisko/przezwisko, pod którym byli zapisywani.

Określenie Smyrdziuch przetrwało natomiast, choć w formie nieco przekształconej, w nazwie jednej z choczeńskich ról. W I połowie XVII wieku Rola Smyrduchowska (lub Śmierdzichowska/Śmierdziuchowska) leżała w dolnej części wsi po obu stronach Choczenki, rozpościerając się od granicy z Zawadką po granicę z Frydrychowicami (przecinając Choczenkę i Zawale). Po raz ostatni ta nazwa pojawia się w Metryce Józefińskiej z końca XVIII wieku w Niwie Dolnej od Wadowic (dolne Zawale), oddzielona od granic miejskich tylko Rolą Kołagowską. Jak widać, z czasem nazwisko Smyrdziuch zaczęto zastępować przez Śmierdzich/Śmierdziuch, choć jego pochodzenie mogło być zupełnie inne i wcale nie oznaczać, że jakiś protoplasta tego rodu wydzielał wokół siebie brzydki zapach. Można próbować wywodzić go od używanego wśród Słowian słowa smerda, wymawianego w Choczni jako „smyrda” i oznaczającego początkowo wolnego chłopa, a później poddanego, sługę uzależnionego od władcy lub też młokosa. Stopniowo słowo smerda przyjęło znaczenie pogardliwe dla człowieka o niskim statusie społecznym. Co ciekawe, jedno z wymienionych wyżej znaczeń nawiązuje do funkcji sprawowanej przez Stanisława Smyrdziucha.

Można zastanowić się również, czy specjalny status Smyrdziuchów i ich włości w dolnej Choczni nie wynikał z faktu, że gospodarowali oni na gruntach pierwotnego sołtystwa z Choczni Starej lub byli potomkami, czy dziedzicami pierwszego sołtysa. Albo zarządcami folwarku sołtysiego z nadania starosty. W każdym razie ich „osiadłość” jako jedna z nielicznych według znanych źródeł historycznych rozpościerała się po obu stronach Choczenki. Tak położony był tylko majątek sołtysi w Choczni Górnej i dobra plebańskie.

czwartek, 7 października 2021

Metryka Józefińska - Niwa IV

 Na koniec prezentacji zapisów Metryki Józefińskiej z lat 80. XVIII wieku Niwa IV:

Niwa Sołtysia

graniczy od Wschodu z Drogą Góralską od Ponikwie1 oddzielaiącą Grunta Sołtysie od Zawadzkich Gruntów

na Południe od Lasu kontrowersionalnego2 do Lasów Zwierzchnościńskich3

z Miedzą oddzielaiącą grunt Snoza zwany od Sołtystwa należący do Gruntu Grzegorza Strzeżonia

przez Dział do Rzeki Choczenki daley około Tomasza Rudzkiego

oddzielaiąc Grunt od Stawku Kochanek zwany do Sołtystwa należący

ku drodze do Inwałdu na Zachód

z tąż samą drogą oddzielaiącą Grunta Sołtysie i Inwałdzkie

na Północ graniczy Droga Szymona Drapy do Sołtystwa należącego

od Gruntów Macieja Haczka po Rzekę Choczenkę

za którą miedza przez Dział ciągnąca się od Gruntu Urbana Grabowskiego4 do Sołtystwa oznacza

i z Groblą, Lasem do Sołtystwa należącym aż po Drogę Ponikiewską.

  • Sołtystwo i grunta tak Dworskie iako i Poddanych w tey Niwie zamykaią się:
  1. Dwór Michała Dunina (nr 83) ze stayniami, wozownią, oborą, stodołami i podworcem, sad, pola orne, łowisko na Stawku w Rzyczkach, krzaki, las jodłowy (1/3) i olszowy (2/3), pastwisko, las Olszowiec, polana, las jodłowy i kontrowersyonalny, Staw Kochanek, Iziebny, Młyński i Szczurowski, bagno między stawami, kamieniec, razem 52 parcele, ograniczone przez Drogę Zawadzką, Drogę Góralską czyli Kaczyńską, przykopę, Dział, Górnicę, Górki i Głownik, Grabowiec, Drogę ponad wieś idącą, Granicę Inwałdu i pola sąsiadów.
    2. Szymon Drapa (dom nr 133)-  plac pobudynkowy ze stodołą, sad, wierzchowina Stawu Szczurowskiego, pola orne, krzaki, razem 7 parcel, ograniczony przez przykopę, Drogę przez wieś idącą, granicę inwałdzką, grunta sołysie i sąsiadów.
    3. Młyn (nr 132) z ogródkiem.
    4. Kanty Ryczko (dom nr 82)- plac pobudynkowy, sad, pola orne, razem 5 parcel, ograniczonych przez Dolinę pod Gruszkami, Drogę Zawadzką, grunta sołtysie i sąsiadów.
    5. Urban Grabowski (dom nr 81)- plac pobudynkowy, ogród, pola orne, razem 3 parcele, ograniczone przez Dolinę pod Gruszkami, Drogę Zawadzką, grunta sołtysie i sąsiadów.
    6.  Jan Radwan (dom nr 131)- plac pobudynkowy, pola orne, razem 4 parcele, ograniczone przez przykopę, Dział, Drogę Zawadzką, grunta sołtysie i sąsiadów.
    7. Roch Ryczko (dom nr 86)- plac pobudynkowy, sad, pola orne, razem 4 parcele, ograniczone przez Dział, Drogę Zawadzką, grunta sołtysie i sąsiadów.
    8. Woyciech Kwiatkowski (dom nr 87)- sad, pole orne, razem 2 parcele, ograniczone przez grunta sołtysie i sąsiadów.
    9. Szczęsny Szczypta (dom nr 84)- plac pobudynkowy, łąka, pole orne, razem 2 parcele, ograniczone przez granicę zawadzką, grunta sołtysie i sąsiadów.
    10. Wacław Tuszyński (dom nr 85)-  ogród, pola orne, razem 3 parcele, ograniczone przez grunta sołtysie i sąsiadów.
    11. Tomasz Trzop (dom nr 83)-  ogród pola orne, razem 4 parcele, ograniczone przez drogę, grunta sołtysie i sąsiadów.


1 grunty sołtysie nie dochodziły do granicy z Ponikwią, oddzielał je od niej Las Pański

2 to las o spornej własności między Sołtystwem (Duninem) a właścicielem wsi (Starowieyskim)

3 Las Pański, to znaczy Starowieyskiego

4 współczesna forma tego nazwiska to Graboń


poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Choczeńscy sołtysi do 1980 roku

Pomijając dawnych właścicieli majątku sołtysiego w Choczni (link), których określano także mianem sołtysa, funkcja ta pojawiła się ponownie w Polsce i w Choczni dopiero w 1934 roku. Wtedy to w miejsce zlikwidowanej samodzielnej gminy choczeńskiej wprowadzono samorząd gromadzki, którego organem wykonawczym był właśnie sołtys.
Do jego zadań należało głównie zarządzanie dochodami i majątkiem gromadzkim, przygotowanie i realizacja budżetu gromadzkiego oraz prowadzenie rachunków. W kompetencjach sołtysów leżały również zadania z zakresu porządku i bezpieczeństwa, ewidencji i kontroli migracji ludności, opieki społecznej oraz sprawy drogowe, zdrowotne, sądowe, wojskowe i pożarnicze.
Co ciekawe, pierwszym sołtysem wybrano w Choczni Stanisława Góralczyka, który nie był chocznianinem z urodzenia. Urodził się bowiem w podkrakowskim Mnikowie (3 lipca 1892 roku), a  w Choczni zamieszkał w 1920 roku, gdy poślubił miejscową dziewczynę Helenę Ramenda.
Stanisław Góralczyk był sołtysem tylko do 1935 roku, ponieważ po przeprowadzonych wyborach samorządowych nowo wybrani radni gromadzcy powierzyli stanowisko sołtysa Władysławowi Świętkowi (ur. w 1886 roku) z wynagrodzeniem rocznym w wysokości 480 zł. Góralczykowi zaproponowano natomiast stanowisko zastępcy sołtysa,  którego nie przyjął, po czym wycofał się zupełnie z działalności samorządowej. Zmarł dwa lata później.
Sołtysowanie Władysława Świętka zostało przedłużone po wyborach w 1939 roku, a następnie przez niemieckich okupantów. Te trudne czasy dla Choczni i jego osobiście opisał Świętek w wierszowanym pamiętniku pod tytułem „Śmierć i wygnanie, czyli wojenny pamiętnik sołtysa wierszem”, wydanym drukiem w 1947 roku. Reprint tego pamiętnika znajduje się aktualnie w druku i powinien zostać rozpowszechniony wśród zainteresowanych w niedługim czasie. Więcej na temat życiorysu, działalności i dokonań Władysława Świętka można przeczytać w osobnej notatce (link).
W 1945 roku następcą Władysława Świętka został Franciszek Dąbrowski (ur. w 1902 roku), przedwojenny radny gromadzki, który równocześnie sprawował funkcję ławnika Sądu Okręgowego w Wadowicach. Ponieważ w 1946 roku ponownie utworzono samodzielną gminę choczeńską, to dotychczasowe zadania sołtysa przejął wójt Józef Guzdek.
Jak wiadomo, kres samodzielności gminy w Choczni nastąpił w 1954 roku, ale nowego sołtysa nie powoływano aż do 1958 roku. Jego zadania przez te cztery lata wypełniał pełnomocnik gromadzkiej rady narodowej (Klemens Guzdek). 
Pierwszym oficjalnym sołtysem Choczni w Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej został Piotr Bandoła, urodzony w 1921 roku. Podobnie jak wcześniej Świętek był szanowany i poważany przez chocznian.
Ten były partyzant Batalionów Chłopskich i żołnierz I Armii Wojska Polskiego po powrocie do Choczni pracował jako brygadzista robót drogowych, a później w Andrychowskich Zakładach Przemysłu Bawełnianego. W Choczni kierował licznymi remontami dróg i regulacją Choczenki oraz czynami społecznymi na terenie Choczni, udzielał się w gromadzkiej komisji finansów i mienia gromadzkiego, działał w Spółce Wodnej i Kółku Rolniczym.
Sołtysem był przez 12 lat. Jego zakres obowiązków i odpowiedzialności był nieporównanie mniejszy w porównaniu do powinności przedwojennego sołtysa, którego kompetencje porównać można z kolei do powojennego przewodniczącego Gromadzkiej Rady Narodowej.
W 1970 roku na trzyletnią kadencję powołano na sołtysa Choczni po raz pierwszy kobietę- Stanisławę Smolec. Nowa pani sołtys urodziła się w Porąbce w 1927 roku, jako córka Franciszka Palichleba i Teresy z domu Wawak.
Była już wcześniej sekretarzem Podstawowej Organizacji Partyjnej w Choczni, radną gromadzką w Choczni, radną powiatową w Wadowicach i radną wojewódzką w Bielsku-Białej, a po wyborze na sołtysa udzielała się również jako członek Rady Nadzorczej WZGS Samopomoc Chłopska, Rady Gminnej Spółdzielni (GS), Powiatowej i Wojewódzkiej Rady Kół Gospodyń Wiejskich, czy Komitetu Estetyzacji i Higienizacji wsi Chocznia.
Jej następcą został w 1973 roku Klemens Guzdek (ur. w 1920 roku), były wieloletni przewodniczący prezydium Gromadzkiej Rady Narodowej w Choczni. Był absolwentem choczeńskiej szkoły podstawowej oraz szkoły przemysłowej, a w czasie II wojny światowej pracował jako robotnik przymusowy w Kędzierzynie. Po wojnie przez krótki czas służył w Milicji Obywatelskiej, a następnie objął referat wojskowy i meldunkowy w gminie choczeńskiej, pozostającej wówczas pod rządami współpracowników Józefa Putka. Po ich przymusowym odejściu z gminy wszedł w skład prezydium Gminnej RN, a w 1954 roku przejął kierownictwo Gromadzkiej Rady Narodowej.
Kolejnym sołtysem Choczni był Jan Widlarz (ur. w 1922 roku), który sprawował tę funkcję przez 11 lat. Zawodowo związany był z AZPB w Andrychowie, wcześniej służył w wojsku  w twierdzy Modlin.
Jako sołtys zwoływał zebrania wiejskie, realizował uchwały rady gminy dotyczące sołectwa i umożliwiał zapoznanie się z uchwałami rady jak najszerszemu kręgowi mieszkańców oraz dokonywał poboru podatków w zakresie ustalonym przez gminę w Wadowicach. Wynagrodzenie sołtysa stanowił niewielki procent od zebranych podatków.

piątek, 18 lipca 2014

Władysław Świętek

Władysław Świętek- sołtys wsi Chocznia, działacz ludowy i samorządowy, rolnik oraz mierniczy. 
Urodził się 15 lutego 1886 w Choczni jako syn Jana Świętka i Marianny z domu Brańka z Jaroszowic. W dzieciństwie uczęszczał do szkoły ludowej w Choczni, w której każdą z klas kończył z wyróżnieniem za pilność w nauce. W ostatnim roku szkolnym jako nagrodę otrzymał książkę „Pan Tadeusz”, którą czytywał tak często, że do końca życia potrafił wyrecytować ją niemal w całości. Dalsza edukacja Władysława przerastała możliwości rodziców, tym bardziej, że w seminarium kształcił się jego starszy brat Antoni. 
Po obowiązkowej służbie wojskowej w armii austriackiej ożenił się w maju 1911 roku z osiem lat od siebie młodszą Heleną z domu Styła. Na początku I wojny światowej jako żołnierz C. K. dostał się do niewoli rosyjskiej w bitwie pod Nowym Korczynem. Jako jeniec wojenny spędził trzy lata na Syberii. Opanował w tym czasie język rosyjski w mowie i piśmie oraz grę na kilku instrumentach muzycznych. Oprócz przymusowej pracy pisał kolegom listy do rodzin, miejscowej ludności układał podania, a wieczorami przygrywał do tańca. 
 Po wojnie wrócił do Choczni i pracy na roli, nie stroniąc przy tym od działalności społecznej na rzecz wsi i jej mieszkańców. Od 1921 roku był członkiem rady nadzorczej choczeńskiej Kasy Stefczyka, a od 1925 roku jej skarbnikiem. Wspierał działalność Chłopskiego Towarzystwa Wydawniczego, wydającego w Choczni „Chłopski Sztandar”, działał w Polskim Stronnictwie Ludowym, uczestniczył w wiecach, manifestacjach i protestach chłopskich. Został również zaprzysiężony jako mierniczy gruntu. W okresie sanacyjnym, po reformie administracyjnej i likwidacji gminy w Choczni wybrano go w czerwcu 1935 roku na stanowisko sołtysa z wynagrodzeniem 480 zł rocznie. W marcu 1939 roku został ponownie wybrany radnym gromadzkim (z największą liczbą głosów) i sołtysem. 
 W okresie II wojny światowej został z nakazu okupantów niemieckich we wsi i nadal sprawował swój urząd. Wspomnienia z tego okresu zawarł w wierszowanym pamiętniku pod tytułem „Śmierć i wygnanie, czyli wojenny pamiętnik sołtysa wierszem”, wydanym drukiem w 1947 roku. W czasie wojny dotknęła go duża tragedia osobista- w kwietniu 1942 roku w egzekucji w Żywcu zginęło dwóch jego synów: Jan i Józef Świętkowie. 
Urząd sołtysa sprawował Władysław Świętek do 1945 roku, uczestnicząc zaraz po wojnie w przywracaniu normalnego życia we wsi i porządkowaniu sytuacji związanej z powrotem jej wysiedlonych mieszkańców. Od lipca 1946 roku po ukonstytuowaniu się choczeńskiej gminy został jej radnym z ramienia Stronnictwa Ludowego. W 1947 roku ponownie znalazł się w zarządzie reaktywowanej Kasy Stefczyka. Zasiadał także w Prezydium Zarządu Gminnej Rady Narodowej w Choczni (1946-1950) i komisji scaleniowej przy komasacji gruntów. W sierpniu 1949 roku został na krótko zatrzymany przez Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa w Wadowicach. Z funkcji w gminie został usunięty wraz z innymi zwolennikami Putka w październiku 1950 roku.
Zmarł 13 kwietnia 1956 roku i został pochowany na cmentarzu parafialnym w Choczni.

W notatce wykorzystano materiały zawarte w artykule Marii Biel-Pająk "Pamiętnik sołtysa wierszem pisany", który ukazał się w "Kalendarzu Beskidzkim".