Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małżeństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą małżeństwo. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 grudnia 2025

Skąd pochodzili małżonkowie w Choczni ponad 100 lat temu?

Przeglądając stare księgi metrykalne parafii w Choczni, postanowiłem sprawdzić, jak daleko sięgały matrymonialne wędrówki chocznian. Przeanalizowałem 203 przypadki małżonków pochodzących spoza Choczni, którzy w latach 1891-1910 stanęli na ślubnym kobiercu w kościele pod wezwaniem Narodzenia św. Jana Chrzciciela.


📊 Podstawowe dane

Parametr Wartość
Liczba małżonków spoza Choczni 203 osoby z 93 miast i wsi
Suma wszystkich odległości 5 476 km
Średnia odległość 26,98 km
Mediana 11 km
Najczęstsza odległość 5 km i 7 km

📍 Skąd przybywali? Rozkład odległości

Poniższy wykres pokazuje, z jak daleka przybywali małżonkowie do Choczni:

Do 10 km
49,8% (101)
11-20 km
19,7% (40)
21-50 km
20,7% (42)
51-100 km
4,4% (9)
Ponad 100 km
5,4% (11)
2/3 z tych miejscowości było położonych na wschód (także północny i południowy) od Choczni, a 43 % na północ (35 % na południe).

🥧 Zasięg terytorialny małżeństw

70%
małżonków
z okolicy do 20 km
20%
z dystansu
21-50 km
10%
z daleka
(50+ km)

🚶 Kontekst historyczny: jak daleko można było dojść?

Na przełomie XIX i XX wieku głównym środkiem transportu dla zwykłych ludzi były własne nogi lub – dla zamożniejszych – koń z wozem. Dystans 10-15 km można było pokonać pieszo w ciągu 2-3 godzin, co pozwalało na powrót tego samego dnia.

To tłumaczy, dlaczego aż 70% małżonków pochodziło z miejsc oddalonych maksymalnie o 20 km – był to naturalny „zasięg matrymonialny" ówczesnych mieszkańców wsi.


🌍 Rekordziści 

Skąd przybyli najdalsi małżonkowie?

Wśród 203 przebadanych przypadków znaleźli się jednak prawdziwi podróżnicy:

Miejsce Odległość
🥇 Najdalej 544 km
🥈 Drugie miejsce 287 km
🥉 Trzecie miejsce 284 km

Kim byli ci ludzie? Wszyscy z nich to mężczyźni, także kolejne osoby "dalekich" małżeństwach. Rekordzista - Tomasz Bursztyński - urodził się w Grzymałowie na terenie dzisiejszej Ukrainy i był austriackim żandarmem, pełniącym służbę w Wadowicach. Po ślubie z Marianną Magdaleną Sikora, urodziwą i elokwentną córką choczeńskiego wójta, mieszkał w Choczni aż do swojej śmierci.

O połowę krótszą drogę do ołtarza w Choczni pokonał Andrzej Wyskil, mleczarz spod Przemyśla, który poślubił miejscową Helenę Zając. Tylko trzy kilometry bliżej miał "zdobywca trzeciego miejsca" - murarz Ferdydand Brandstaetter, który przybył z morawskiej miejscowości Hvozdec pod Brnem, by ożenić się z Franciszką Koman.

Mimo niekiedy znacznych odległości wszystkie miejscowości pochodzenia małżonków z Choczni znajdowały się wtedy w obrębie tego samego państwa - Monarchii Austro-Wegierskiej.

Najbardziej popularne miejsca pochodzenia małżonków:

  • Inwałd - 17
  • Kaczyna - 12
  • Frydrychowice - 10
  • Wieprz i Zagórnik - 7
  • Tomice, Radocza i Zawadka - 6

Na dalszych miejscach pojawiają się podkrakowskie miejscowości Czułów, Chrosna, Kaszów, Mników, czy Zagacie, co ma wyraźny związek z osiedleniem się w Choczni nowych mieszkańców w górnej części wsi, na terenach po rozparcelowanym majątku sołtysim. To pokazuje, że małżeństwa egzogamiczne (przynajmniej jeden małżonek spoza Choczni) nie były tylko „romantyczne”, czy przypadkowe – często towarzyszyły im konkretne procesy ekonomiczne (tu parcelacja, poszukiwanie ziemi). Nowi osadnicy przywozili ze sobą partnerów z macierzystych miejscowości lub zawierali małżeństwa już po osiedleniu, wzmacniając więzi między regionami.

Z większych ośrodków pojawiają się Wadowice (4), Kraków (3), Andrychów i Sucha (2) oraz pojedyncze osoby z 6 innych miast. 

📈

Co mówią nam te liczby?

Średnia a mediana:

  • Średnia odległość: 27 km
  • Mediana: 11 km

Średnia jest ponad dwukrotnie wyższa niż mediana! To oznacza, że kilka bardzo odległych małżeństw (jak te 544 km czy 287 km) znacząco zawyża średnią. Typowy małżonek spoza Choczni pochodził z miejscowości oddalonej o około 11 km – czyli z sąsiedniej parafii.


🔍 Podsumowanie

Analiza 203 małżonków spoza Choczni z lat 1891-1910 pokazuje, że:

  1. Społeczność była stosunkowo zamknięta – większość związków zawierano w obrębie kilkunastu kilometrów, z mieszkańcami innych wsi (92 %), a nie miast,
  2. Mobilność była ograniczona – 70% małżeństw mieściło się w „zasięgu pieszym",
  3. Zdarzały się wyjątki – około 10% małżonków przybyło z odległości ponad 50 km,
  4. Najdalsza podróż matrymonialna wynosiła aż 544 km – co było prawdziwą wyprawą, jak na tamte czasy!



wtorek, 25 marca 2025

Znani mężowie chocznianek - Franciszek Żyto

 Józefa Czapik, urodzona w 1906 r. w Choczni, po ukończeniu Seminarium Nauczycielskiego w Wadowicach w 1927 r. rozpoczęła pracę w szkolnictwie na Ziemi Łowickiej. 

Józefa Czapik

Uczyła w szkołach podstawowych w: Chruślinie, Gaju i Włakowie Borowym. W tej ostatniej miejscowości w 1932 r. poślubiła nauczyciela Franciszka Żyto, urodzonego w 1905 r. w Bąkowie koło Łowicza, absolwenta tamtejszego Państwowego Seminarium Nauczycielskiego Męskiego (1928). Później Józefa i Franciszek podjęli pracę w Dąbkowicach Dolnych. Obydwoje kierowali tą szkołą - Franciszek w latach 1936-37, a Józefa w latach  1937-46. 

Józefa Żyto z córką i siostrą
przed drewnianą szkołą w Dąbkowicach (1937)
Zdjęcie z archiwum
Haliny Kowalskiej z domu Żyto

Jeszcze przed wybuchem II wojny światowej Franciszek Żyto podwyższył swoje kwalifikacje zawodowe kończąc Państwowy Wyższy Kurs Nauczycielski w Warszawie. Uczęszczał także na wykłady z zakresu nauk humanistycznych i matematycznych na Wolnej Wszechnicy Polskiej w Warszawie.

Franciszek Żyto (1938)
Zdjęcie z archiwum
Haliny Kowalskiej z domu Żyto

We wrześniu 1939 roku Franciszek Żyto jako podporucznik rezerwy został zmobilizowany i objął dowództwo 6. Kompanii Strzeleckiej 2. Batalionu 10. Pułku Piechoty. Dostał się do niemieckiej niewoli, po czym został uwięziony w oflagu VI B Dössel-Wartburg (nr jeńca 1361). Tam spędził lata wojny, aż do 1945 roku. Jego żona Józefa pozostała w Dąbkowicach Dolnych, gdzie prowadziła tajne nauczanie geografii i historii.

Po powrocie do Polski Franciszek przeniósł się z żoną do Łowicza. On rozpoczął pracę jako nauczyciel w Liceum Pedagogicznym w Łowiczu, ona w Szkole Podstawowej nr 2. Franciszek Żyto dał się wtedy poznać jako popularyzator kultury ludowej. Prowadził z sukcesami Młodzieżowy Zespół Pieśni. Jednocześnie studiował na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Łódzkiego, gdzie w 1952 roku uzyskał stopień magistra filozofii w zakresie pedagogiki.

Źródło - strona LO w Łowiczu


W tym samym roku jako nauczyciel historii w Liceum Ogólnokształcącym w Łowiczu został pełniącym obowiązki dyrektora tej placówki, a w 1958 roku formalnie został mianowany jej dyrektorem. W latach 1958-61 doprowadził do wybudowania nowego gmachu liceum. 

Jego żona Józefa również po wojnie podnosiła swoje wykształcenie - w 1951 roku ukończyła Dział Humanistyki Kursu Nauczycielskiego w Łodzi i podjęła pracę w Liceum Pedagogicznym w Łowiczu.

Obydwoje byli nagradzani za osiągnięcia zawodowe. Franciszek Żyto został odznaczony Srebrną Odznaką Honorową „Zasłużony Popularyzator Wiedzy TWP”, Złotą Odznaką Związku Nauczycielstwa Polskiego i Złotym Krzyżem Zasługi (1956), a Józefa Żyto w 1958 roku otrzymała dyplom i Brązową Odznakę za Długoletnią Pracę,

Oprócz pracy zawodowej Franciszek Żyto udzielał się także w samorządzie jako radny Wojewódzkiej Rady Narodowej w Łodzi (wybierany w 1958 i 1961 roku). 

Zmarł 5 sierpnia 1964 w Łowiczu i spoczął na tamtejszym Cmentarzu Kolegiackim. 2,5 roku później w tym samym grobie została pochowana Józefa Żyto. 

czwartek, 8 września 2022

Chocznianie w Jaszczurowej i z Jaszczurowej

 

Pierwszy znany mi przypadek przeprowadzki mieszkańca Choczni do Jaszczurowej wydarzył się w 1867 roku. Stało się to za sprawą małżeństwa 24-letniego Franciszka Bąka z pochodzącą z Jaszczurowej Anną Dura, cztery lata od niego młodszą. Ślub miał miejsce w kościele pod wezwaniem św. Wojciecha w Mucharzu, ponieważ Jaszczurowa należała ( i należy) właśnie do tej parafii. Młoda para zamieszkała pod nr 59, gdzie w 1869 roku przyszedł na świat ich pierworodny syn Józef Bąk. Franciszek i Anna Bąkowie doczekali się w sumie ośmiorga dzieci- oprócz wspomnianego już Józefa byli to: Franciszek, Jan, Helena, Józefa, Władysław, Eleonora i ponownie Franciszek (ponieważ pierwszy o tym imieniu zmarł jako dziecko). Gdy Anna zmarła w 1900 roku owdowiały Franciszek pozostał w Jaszczurowej i dwa lata później poślubił o 35 lat młodszą Mariannę Szczygieł rodem z Zawoi, ale mieszkającą w Śleszowicach, z którą miał jeszcze kolejnych czterech synów: Alojzego, Antoniego, Stanisława i Ignacego oraz dwie córki: Filomenę i Mariannę. Z mucharskich ksiąg metrykalnych wynika, że przed śmiercią Franciszka Bąka w 1917 roku własne rodziny zdążyli założyć: pierworodny Józef Bąk (który zresztą zmarł 15 lat przed ojcem), córka Helena, która poślubiła Piotra Byrskiego i córka Eleonora, która została żoną Jana Piecka.

W 1907 roku w Jaszczurowej mieszkali kolejny Bąkowie z Choczni. Byli to Alojzy Bąk i jego żona Marianna Bąk z domu również Bąk, druga kuzynka wspomnianego wcześniej Franciszka Bąka. Jednak w przeciwieństwie do Franciszka ich pobyt w Jaszczurowej był tylko przejściowy, a jedynym dowodem na to, że rzeczywiście się wydarzył, są przechowywane w mucharskim archiwum parafialnym metryki chrztu i zgonu ich syna Wojciecha z 1907 roku. Trzeba tu dodać, że Alojzy i Marianna Bąkowie przed urodzonym w Jaszczurowej Wojciechem mieli czworo dzieci w Choczni, a po nim także czworo, wszystkie urodzone w Choczni.

Następny po Franciszku i Annie związek małżeński osób urodzonych w Choczni i Jaszczurowej został zawarty w 1903 roku w Białej Krakowskiej. Szczęśliwym małżonkiem Rozalii Zmełty z Jaszczurowej został wówczas kowal Józef Szczur, urodzony w Choczni w 1877 roku. Niespełna trzy miesiące później przyszedł na świat ich syn Edward, późniejszy proboszcz w Kasinie Wielkiej. Szczurowie noszący później nazwisko Szczerzyński byli mieszkańcami osady Bark wchodzącej w skład Komorowic, stanowiących obecnie część Bielska-Białej.

Do pierwszego znanego mi małżeństwa chocznianki i mieszkańca Jaszczurowej doszło dopiero po II wojnie światowej, kiedy to Michał Banaś (ur. 1920) został mężem Stefanii Drożdż, urodzonej w 1928 roku w Choczni.

W choczeńskiej księdze małżeństw (Liber Copulatorum) przed 1990 rokiem odnotowano ponadto związki:

  • Stanisława Dudziaka z Jaszczurowej-Jamnika (ur. 1925) i Wandy Marii Polak z Choczni (ur. 1927) w 1951 roku,
  • Franciszka Józefa Godawy z Jaszczurowej (ur. 1932) i Janiny Ludwiki Polak z Choczni (ur. 1932) w 1952 roku,
  • Stefan Dury z Jaszczurowej (ur. 1899) i Heleny Stuglik z domu Góralczyk z Choczni (ur. 1911) w 1971 roku,
  • Henryka Ficka z Jaszczurowej  i Teresy Wiesławy Zajda z Choczni w 1976 roku,
  • Tadeusza Fili z Jaszczurowej i Renaty Barbary Pietruszka z Choczni w 1983 roku,
  • Bogdana Kowalczyka z Jaszczurowej i Marii Władysławy Wilk z Choczni w 1987 roku.

Za małżeństwo choczeńsko-jaszczurowskie można uznać także związek, który zawarli Adam Biel (1914-1992), wywodzący się z Jaszczurowej, ale urodzony w Niemczech i Józefa Tyralik (1920-2017) z Choczni. Po wojnie Bielowie po krótkim pobycie na Ziemiach Odzyskanych osiadli w Choczni, gdzie Adam został gminnym instruktorem rolnym i agronomem.

Nie był on jednak pierwszą osobą związaną z Jaszczurową, która zamieszkała w Choczni. Już w 1930 roku 50-letni Wojciech Czechowicz z Jaszczurowej zakupił gospodarstwo rolne w Choczni, którego właścicielem był aż do wysiedlenia przez Niemców. Tuż przed wybuchem II wojny światowej został wybrany nawet zastępcą radnego choczeńskiej gromady. Choć dom Czechowicza został zburzony w czasie okupacji, to Wojciech z żoną Marią po wojnie nadal mieszkał w Choczni (w 1946 roku pod nr 417).

W artykule wykorzystano informacje, które nadesłał Tomasz Szweda- dziękuję.



czwartek, 26 maja 2022

Małżeństwa chocznian- ciekawostki

 Najmłodsi w chwili ślubu

Przypadki zawieranie małżeństw przez dziewczyny poniżej 16. roku życia nie były wcale rzadkie w osiemnasto- i dziewiętnastowiecznej Choczni.

W choczeńskich księgach metrykalnych udało się odnaleźć jedną cztery panny z Choczni, które wychodząc za mąż miały zaledwie 12 lat. Były to:

  • Regina Guzdek, urodzona w 1795 roku, która w 1807 roku poślubiła 23-letniego Franciszka Kręciocha (do ukończenia 12 lat brakowało jej 3 dni),
  • Salomea Wider, która została żoną o 8 lat starszego od siebie Piotra Haczka w 1802 roku (w wieku 12 lat i 1 miesiąca),
  • Katarzyna Szczur, która w 1810 roku wyszła za 13 lat starszego od siebie Michała Rzyckiego (w wieku 12 lat i 11 miesięcy),
  • Łucja Malata, która w 1764 poślubiła 20 lat starszego od siebie Michała Pietruszkę, mając skończone 12 lat i 11 miesięcy.

Trzy pierwsze żyły krótko- Regina 27 lat, Katarzyna tylko 17 lat, a Salomea 28. Jedynie Łucji udało się osiągnąć poważny jak na owe czasy wiek 64 lat. Nie jest jednak do końca jasne, czy wymienione wyżej związki z mocno nieletnimi dziewczynkami, były od razu skonsumowane, jako że i Salomea i Łucja pierwsze dzieci urodziły dopiero po ukończeniu odpowiednio 19 i 20 lat, a Katarzyna nie miała dzieci wcale. Jedynie Regina Kręcioch pierwsze dziecko urodziła jako 16-latka. Co ciekawe, gdyby nie mariaż Łucji, to w dzisiejszej Choczni nie byłoby żadnych Pietruszków, ponieważ wszystkie osoby noszące współcześnie to nazwisko wywodzą się właśnie od niej i jej męża Michała. Zwraca również uwagę duża różnica wieku pomiędzy Łucją a jej małżonkiem. Nie był to raczej związek z uczucia, ale swoisty kontrakt między Michałem Pietruszką a Antonim Malatą, ojcem Łucji, dzięki któremu Antoni stał się wspólnikiem Michała na uprawianej przez niego roli.

Niewiele starsze od Salomei, Katarzyny i Łucji były na przykład Katarzyna Żak i Agnieszka Guzdek, które wychodząc za mąż odpowiednio za Marcina Drapę i Fabiana Kręciocha miały zaledwie 13 lat, przy czym Agnieszka pierwsze dziecko urodziła jako szesnastolatka.

Nie tylko współcześni Pietruszkowie, ale także duża część Widrów zawdzięcza swoje istnienie małżeństwu z osobą poniżej 16. roku życia. W przypadku tych drugich chodzi o Katarzynę Ramenda, która wraz z mężem Kazimierzem Widrem zapoczątkowała w 1814 roku jedną z dwóch głównych linii tego rodu, w której nazwisko Wider przetrwało do dziś.

W XVIII wieku zawarte zostało w Choczni co najmniej jedno małżeństwo przez piętnastoletniego kawalera. Ten przypadek trudno jest jednak zweryfikować, gdyż wiek nowożeńca Wawrzyńca Guzdka znany jest tylko w przybliżeniu, a nie z metryki jego chrztu. Według metryki małżeństwa w 1750 roku Wawrzyniec poślubił 17-letnią Kunegundę Szczur. Para ta przeżyła razem 45 lat, aż do śmierci Wawrzyńca. Kunegunda urodziła Wawrzyńcowi dziewięcioro dzieci, pierwsze gdy on miał 17 lat, a ona 19. 

Natomiast z notatki w metryce chrztu urodzonego w Choczni Stefana Mruczka, syna Franciszka  i Ludwiki z domu Garżel wynika, że w 1923 roku wstąpił on w związek małżeński z Antonią Kruczek. Jeżeli ta data jest prawidłowa, to Stefan Mruczek miał wówczas skończone 16 lat i 3 miesiące, a jego wybranka była rocznikowo dwa lata starsza.


Najstarsi w chwili ślubu

W 1843 roku 85-letni Mateusz Łopata vel Grządziel prosił proboszcza w Choczni o zgodę na ślub w Wadowicach z Marianną Ramza. W jego o rok późniejszej metryce zgonu zapisano, że pozostawił po sobie żonę Mariannę Ramza, czyli to małżeństwo rzeczywiście doszło do skutku. Mateusz Łopata mógł w chwili jego zawarcia liczyć 85 lub 86 lat.

Jednym z najpóźniej żeniących się chocznian był z pewnością Anastazy Zając, urodzony w 1900 roku, jako syn Michała i Wiktorii z domu Nowak. Gdy jako wdowiec w 1982 roku zawierał małżeństwo z Jadwigą Kucharską, do ukończenia 82 roku życia brakowało mu 6 dni. Ponad 80 lat (dokładnie 80 lat i 10 dni) miał także Franciszek Góralczyk, gdy w 1916 roku żenił się z 20 lat młodszą Magdaleną z domu Kręcioch, wdową po Franciszku Bielu. Dla Franciszka Góralczyka był to trzeci (i ostatni) ślub w jego życiu. 

Wśród kobiet wyróżniała się wiekiem Stanisława Sordyl z domu Warta, gdy wychodziła powtórnie za mąż za Stanisława Studlika (73 lata) oraz Kazimiera Szczur, zawierając swoje pierwsze małżeństwo.


Najwięcej zawartych małżeństw

Magdalena Zając, urodzona w 1894 roku w Choczni, starsza siostra wymienionego wyżej Anastazego Zająca,  zawierała czterokrotnie związki małżeńskie, w tym trzykrotnie w choczeńskim kościele parafialnym:

- z Wawrzyńcem Lofkiem w 1918 roku,

- z Karolem Urbańskim w 1920 roku,

- z Władysławem Fircykiem w 1933 roku.

Jej czwarty mąż (ale chronologicznie trzeci- przed Władysławem Fircykiem) nazywał się Wojciech Żyła. Mimo posiadania czterech mężów jedyne dziecko miała jako 22-letnia panna (syna Andrzeja).

Z kolei Wanda Joyce Stuglik, urodzona w USA w 1948 roku, wnuczka chocznianina Jana Stuglika, mężów miała aż ośmiu (!): Rodneya Stoeckingera, Kenta Simmonsa, Geralda Dhaeze, Michaela Prikosovicha, George Funka, Danny’ego Woodruffa, Erica Hansena i Davida Fredericka. Dzieci – dwóch synów- miała tylko z pierwszym mężem (Geraldem). Jeden z jej mężów (Rodney) był młodszy od jej starszego syna !

Pierwszym znanym chocznianinem, który miał cztery żony, był urodzony w 1806 roku Andrzej Ramza, syn Franciszka i Zofii z Dąbrowskich. Wszystkie cztery żony poślubił w Choczni, a trzy z nich miały na imię Marianna. Najpierw jako 19-letni kawaler ożenił się z trzy lata starszą Marianną Wróbel, z którą miał sześcioro dzieci. W 1847 roku, jako 41-letni wdowiec zawarł związek małżeński z wdową Jadwigą Pawińską z domu Wróbel. Po jej śmierci w 1855 roku ożenił się z 24 lata młodszą od siebie wdową Marianną Wcisło z domu Twaróg. Niestety Marianna zmarła dwa lata później, trzy dni po urodzeniu ich jedynego syna Tomasza. Wobec tego już trzy miesiące później Andrzej Ramza został mężem kolejnej Marianny, tym razem z domu Kamińskiej, wdowy po Janie Kozaku z Jaroszowic. Z tą czwartą żoną miał jeszcze trzech synów i jedną córkę- najmłodsze dziecko przyszło na świat, gdy Andrzej miał 57 lat, a jego czwarta żona 40.

Kolejnym chocznianinem, który czterokrotnie zawierał związki małżeńskie był Stanisław Styła (1902-1995) , syn zasłużonego dla Choczni posła Antoniego Styły. W przeciwieństwie do Andrzeja Ramzy Stanisław Styła żenił się wyłącznie poza Chocznią. Jego pierwsza żona Maria pochodziła ze Śląska, druga Julia z Wielkopolski, trzecia miała na imię Zofia, a z czwartą Janiną mieszkał w Łomży. Z każdą z nich miał dzieci, w sumie czternaścioro.

Rekordzistą pod tym względem jest jednak wspomniany wyżej Mateusz Łopata vel Grządziel (1758-1844), który poślubił 5 kobiet, z tego 3 w Choczni. Pomiędzy jego pierwszym a ostatnim ślubem upłynęły około 55 lat !

Najkrótsze małżeństwa

Wyjątkowo krótko, bo tylko 12 dni, trwało zawarte w Krakowie małżeństwo pochodzącego z Choczni aptekarza Teofila Majkuta i Marii Życzyńskiej, przerwane śmiercią Teofila 3 lipca 1943 roku (w wieku 52 lat).

Nieco tylko dłużej wytrwali w związku małżeńskim:

  • Łukasz Kręcioch i Franciszka Pindel z domu Wcisło ( 21 dni - ślub w 1851 roku),
  • Franciszek Pindel i Rozalia Buldończyk (1 miesiąc - ślub w 1848 roku).

Tak jak i w przypadku Teofila Majkuta związki te przerwała śmierć nowożeńców- wieku odpowiednio 47 i 24 lat.

Największe różnice wieku małżonków

Małżeństwa, w których mąż był znacznie starszy od żony:

  •  w 1788 roku 69-letni młynarz Jakub Szczur poślubił 20-letnią Franciszkę Żak (różnica 49 lat),
  • w 1893 roku Wojciech Styła, lat 66, ożenił się z Wiktorią z domu Gawęda, lat 18 (różnica 48 lat),
  • w 1937 roku 16-letnia Stanisława Byrska wyszła za mąż za Teofila Kolbra, lat 61 (różnica 45 lat).

Franciszka urodziła Jakubowi sześcioro dzieci, Wiktoria Wojciechowi jedną córkę, a Stanisława Teofilowi jednego syna.

I związki małżeńskie, w których to żona była znacznie starsza:

  • różnica 38 lat - wdowa Joanna Wątroba z domu Hałacińska, lat 61, w 1876 roku wyszła za mąż za Stanisława Pasierba lat 23 (za zgodą jego ojca Józefa),
  •  różnica 27 lat- wdowa Katarzyna Wcisło z domu Sordyl z  Zawadki, lat 50, poślubiła w 1835 roku Mateusza Guzdka, lat 23,
  • różnica 24 lata- panna Marianna Guzdek lat 46, poślubiła w 1886 roku mieszkającego wówczas w Choczni Andrzeja Wawro, lat 22, znanego później jako Jędrzej Wowro, rzeźbiarz ludowy.

Wszystkie te trzy pary małżeńskie nie doczekały się dzieci.