Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teatr ludowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą teatr ludowy. Pokaż wszystkie posty

piątek, 5 stycznia 2018

Początki choczeńskiego teatru amatorskiego

Człowiekiem, dzięki któremu na początku XX wieku nastąpiło duże ożywienie działalności społecznej i kulturalnej w Choczni, był Adam Ruliński. Ten wywodzący się z choczeńskich Rułów niedoszły absolwent Wydziału Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie zaliczał się do nielicznego grona inteligentów zamieszkałych we wsi. Ponieważ  był ponadto człowiekiem miłym w obejściu i towarzyskim, to gromadził wokół siebie światłych chłopów i młodzież gimnazjalną z Choczni. Wspierany przez posła Antoniego Styłę i swojego przyjaciela wójta Maksymiliana Malatę organizował corocznie we wsi obchody patriotyczne rocznic powstań narodowych: Kościuszkowskiego i Styczniowego oraz bitwy pod Grunwaldem, połączone z odczytami, deklamacjami, śpiewami i inscenizacjami tańców. Jego działaniom sprzyjała również część choczeńskich nauczycieli, zaangażowanych w inicjatywy krakowskiego Towarzystwa Szkoły Ludowej.
Z braku odpowiedniej Sali występy przygotowywane przez Rulińskiego, niejednokrotnie z jego czynnym udziałem w roli deklamatora czy prelegenta, odbywały się najczęściej na świeżym powietrzu: na obrzeżach Księżego Lasu, w ogrodach choczeńskiego gospodarza Ignacego Widlarza, a od 1908 roku również u Teodora Zająca- choczeńskiego restauratora.
Zachowane w różnych źródłach fragmenty informacji i notatki prasowe pozwalają wyznaczyć początek amatorskiego ruchu teatralnego w Choczni na rok 1909. Jeszcze podczas imprez urządzanych rok wcześniej nie wspominano o takiej formie aktywności kulturalnej, natomiast pierwszy odnotowany występ „teatru włościańskiego” w Choczni miał miejsce w styczniu 1910 roku. Biorąc pod uwagę czas niezbędny na przygotowanie tego przedstawienia, pewnej scenografii i strojów właśnie rok 1909 musiał być tym, w którym narodził się amatorski teatr choczeński.
Wspomniany pierwszy występ odbył się dokładnie 23 stycznia 1910 roku w Sali „Sokoła” w Wadowicach. Podczas wadowickich obchodów rocznicy Powstania Styczniowego wystawiono sztukę „Dyktator” Jerzego Żuławskiego. Jak podkreślał korespondent „Nowej Reformy” z 26.01.1910 roku aktorami tego przedstawienia byli przeważnie włościanie z Choczni i tamtejsze nauczycielki, a reżyserem gimnazjalista Eugeniusz Bielenin, syn choczeńskiego dróżnika. Występ zjednał sobie ogólne uznanie niestety niezbyt licznej widowni.
Do kolejny występu aktorów z Choczni doszło 5 maja tego samego roku, kiedy to krakowskie koło Towarzystwa Szkoły Ludowej imienia Tadeusza Kościuszki urządziło obchód grunwaldzki w Jaroszowicach. Wieczorem młodzież gimnazjalna wspólnie z miejscowymi nauczycielami i włościanami z Choczni zorganizowała uroczysty wieczorek, podczas którego kółko amatorskie odegrało „Bartosza Głowackiego” i „Wóz Drzymały” Józefa Rączkowskiego, a włościanin z Choczni Jan Woźniak deklamował wyjątki z „Bitwy Racławickiej” Lenartowicza.
Natomiast pierwszy znany występ choczeńskiego teatru we własnej wsi odbył się 18 czerwca 1911 roku. Wieczorem po festynie zorganizowanym przez „Straż Ogniową” choczeński teatr włościański odegrał jednoaktową sztukę Władysława Ludwika Anczyca pod tytułem „Łobzowianie”. Publiczności podobały się szczególnie role: Pawłowej (odegrana przez Annę Balonównę), Szymona (Jan Woźniak) i Protazego (Anastazy Bielenin). Dochód przeznaczono na cele „Ochotniczej Straży Ogniowej” w Choczni.
Aktorzy z Choczni włączyli się też czynnie w zbiórkę funduszów na budowę choczeńskiego Domu Ludowego, organizując 6 sierpnia 1911 roku na potrzeby tej  inwestycji festyn ludowy połączony z wystawieniem przedstawienia „Chłopi arystokraci” Władysława Ludwika Anczyca, dobrze przyjętego przez liczną publiczność. Najwyżej oceniono grę: Karoliny Chrapkiewiczówny, Elżbiety Styłówny (późniejszej żony Józefa Putka) i Bronisławy Ryłkówny, córki ówczesnego kierownika szkoły w Choczni Dolnej.
Kilka miesięcy później powołano do życia choczeńską sekcję Polskiego Towarzystwa Gimnastycznego „Sokół” z Adamem Rulińskim na czele, do którego natychmiast zapisała się większość aktorów choczeńskiego teatru amatorskiego. Nic więc dziwnego, że w ramach choczeńskiego „Sokoła” obok oddziałów gimnastycznego i śpiewaczego powołano dożycia także oddział teatralny pod kierownictwem Józefa Putka.
Już pod skrzydłami „Sokoła” kółko teatralne przygotowało do wystawienia „Betlejem Polskie” Rydla i „Kościuszkę pod Racławicami”. Kółko nie mogło jednak odegrać tych sztuk w Choczni, z powodu braku zgody władz szkolnych na ich wystawienie w sali szkoły w Choczni Dolnej, o czym informował dziewiąty numer „Przyjaciela Ludu” z 1912 roku.
Dlatego 14 kwietnia tego samego roku choczeńscy artyści- amatorzy wystąpili w siedzibie wadowickiego „Sokoła” na wieczorku ku upamiętnieniu bitwy pod Racławicami. Wystawiono sztukę pod tytułem „Bartosz Głowacki” z  udziałem wójta Maksymiliana Malaty, Jana Woźniaka, Szymona Balona, Tomasza Szczura oraz panien Karoliny Chrapkiewiczównej, Elżbiety Styłównej i Aleksandry Woźniakównej. Dochód z imprezy przeznaczono na budowę Domu Ludowego w Choczni.
Kolejna informacja prasowa na temat występów teatralnych chocznian pojawiła się dopiero w 1914 roku. 10 maja 1914 roku odbył się w Choczni uroczysty obchód racławicki z udziałem Sokoła i Strzelca z Wadowic oraz Strzelca z Kozińca. Wieczorem w częściowo oddanym do uzytku Domu Ludowym miejscowe kółko amatorskie odegrało inscenizację „Kucie kos- Bartosz Głowacki” – fragment sztuki Anczyca „Kościuszko pod Racławicami”.
W „Przyjacielu Ludu” z 17 maja 1914 roku doceniono doskonałą grę aktorów:
  • wójta Maksymiliana Malaty w roli Bartosza Głowackiego,
  • Jana Woźniaka w roli Lirnika,
  • Elżbiety Styła w roli Starościny,
  • Marii Kumala w roli Filomeny,
  • Anny Balon w roli Bartoszowej
  • oraz Szczura, Balona, Ścigalskiego, Kumali i Rokowskiego.
Publiczność była zachwycona, zgodnie domagała się bisów i rychłej powtórki.
Reżyserami tego przedstawienia byli „akademicy” Eugeniusz Bielenin i Józef Putek.
Dochód z obchodu- to jest wolnych datków zbieranych podczas inscenizacji oraz z zabawy tanecznej, urządzonej po jej zakończeniu, został przeznaczony na kontynuację budowy „Domu Ludowego”.
Być może tego dnia powstała pamiątkowa fotografia choczeńskich aktorów, zamieszczona w „Szkicach z przeszłości” Eugeniusza Bielenina, którą można obejrzeć tu - (link).
Znajduje się na niej większość wymienionych wyżej uczestników występów teatralnych, w tym animator Adam Ruliński i reżyserzy Eugeniusz Bielenin oraz Józef Putek.
Wielu z uwiecznionych na tym zdjęciu młodych aktorów trafiło wkrótce po wybuchu I Wojny Światowej do armii austriackiej i Legionów Polskich, a jeden z nich – utalentowany Jan Kobiałka- poległ w 1915 roku w bitwie pod Gorlicami.
Wybuch wojna przerwał oczywiście na pewien czas działalność teatralną w Choczni, ale już w styczniu 1917 roku „Nowa Reforma” podawała, że:
„Staraniem grona nauczycielskiego w Choczni odegrała starsza młodzież tutejszej szkoły ludowej, oraz młodzież gimnazyalna „Betleem Polskie” Rydla. Prawdziwa wdzięczność i uznanie należy się zwłaszcza paniom nauczycielkom za wystawienie tego utworu, a to tem więcej jeszcze, że musiały pokonać bardzo wiele trudności wystawieniem sztuki tej połączonych. Nie tylko reżyseria sztuki, ale i wykonanie pięknych dekoracyj, kostyumów itd. wypadło bardzo ładnie. Również arnatorowie bez wyjątku wykonali swe role bez zarzutu, a szczególnie podobały się harmonijne chóry aniołów i pasterzy. Początkowo miano zamiar sztukę tę wystawić tylko dwa razy, jednakże na ogólne żądanie odegrano ją aż pięć razy, a za każdym razem lud zapełniał salę po brzegi. Także inteligencya ze wschodniej Galicyi, zamieszkała w Choczni, jak i grono oficerów; stacyonowanych tutaj, przybyli na przedstawienie. Znaczny czysty dochód w kwocie kilkuset koron przeznaczono na założenie biblioteki dla dziatwy szkolnej.”
Podsumowując pierwszy etap działalności teatralnej w Choczni, należy zwrócić uwagę na zróżnicowany repertuar, w którym występowali choczeńscy aktorzy- amatorzy.
Obok ożywionych popularnych scenek „ku pokrzepieniu serc” i wzmocnienia ducha narodowego, czy komedii/fars z elementami dydaktyczno – oświatowymi, sięgano także po repertuar znacznie bardziej wyrafinowany i ambitny.
Co prawda żadna z występujących wtedy w choczeńskim teatrze osób nie związała się później z teatrem zawodowym, ale niektóre z nich wykorzystywały zdobyte w Choczni doświadczenia, jako nauczyciele i animatorzy teatrów szkolnych (Aleksander Widlarz, Maria Kumala, Bronisława Ryłko). Wyrośli z nich także malarze (Kumala) i publicyści (Bielenin, Putek) z pewnym zacięciem literackim.
Niestety nie udało się ustalić, czy w choczeńskiej amatorskiej działalności teatralnej przed I wojną światową jakikolwiek udział brał Władysław Bielenin, dość znany aktor, reżyser i dramaturg okresu międzywojennego, starszy brat wymienionych wyżej Eugeniusza i Anastazego.
Wiadomo jedynie, że w 1913 roku, czyli cztery lata po swoim debiucie na scenie teatru ludowego w Krakowie, dał występ w Wadowicach, deklamując fragmenty „Nocy Listopadowej” na obchodach ku czci Powstania Listopadowego.

piątek, 9 czerwca 2017

Władysław Bielenin (Bienin) - aktor, śpiewak, reżyser, dramaturg i publicysta

foto Wacław Szymborski- (1918)
Władysław Bielenin urodził się 22 grudnia 1886 roku, jako syn pracownika kolejowego Jakóba Bielenina i Anny z domu Fejdych.
Do Choczni trafił w wieku siedmiu lat- w 1893 roku, gdy jego ojciec otrzymał posadę zawiadowcy i strażnika kolejowego na nowo otwartym przystanku kolejowym w Choczni.
Był uczniem  gimnazjum w Wadowicach, choć brak go jednak w oficjalnych spisach absolwentów. Ostatecznie ukończył Gimnazjum św. Jacka w Krakowie (1904). Studiował na Wydziale Filozofii Uniwersytetu Jagiellońskiego (1904-1910).
Po studiach pracował aktor, śpiewak i reżyser teatralny, występując jako Władysław Bienin. Debiutował w 1909 roku w Teatrze Ludowym w Krakowie. Redagował wtedy również „Wiadomości Teatralne”.
W 1913 roku deklamował w Wadowicach fragmenty „Nocy Listopadowej” na obchodach ku czci Powstania Listopadowego. W latach 1916-19 występował w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie. W sezonie 1919/20 grał w Cieszynie w Teatrze Plebiscytowym, gdzie pełnił także funkcję sekretarza. W latach 1920-21 był aktorem i reżyserem w Teatrze Miejskim w Łodzi. W kolejnych latach  zatrudniano go w:
  •  Teatrze Małym w Warszawie (1921-23),  
  •  Teatrze Polskim w Katowicach (1923-24), 
  • teatrze  w Kaliszu (1926-27), 
  • Teatrze Letnim w Warszawie (1928-29). 
W latach 1929-30 ponownie zaangażowano go do pracy w Teatrze Polskim w Katowicach- przewodniczył również w miejscowym kole Związku Artystów Scen Polskich.
Grywał także w Białymstoku i we Lwowie.
W czasie II wojny światowej przebywał we Lwowie i tam widziany był po raz ostatni w 1941 roku. Dalszy jego los nie jest znany.

Władysław Bienin (Bielenin) był mężem aktorki Heleny z domu Targosz, występującej później jako Helena Rozwadowska. Dzieckiem Władysława i Heleny była polonistka i poetka Janina Podlodowska.

Twórczość:

Najbardziej znanym dziełem Władysława Bienina (Bielenina) jest dramat „Złoty królewicz”, napisany w listopadzie 1916 roku i wydany nakładem autora w 1918 roku w Krakowie (wydrukowany przez drukarnię „Głosu Narodu”). 
W tej trzyaktowej  „opowieści współczesnej”, rozgrywającej się w wiejskiej chałupie, role rozpisano dla dziewięciu osób. „Złoty królewicz” bywał grywany w okresie międzywojennym nie tylko na scenach polskich, ale także i polonijnych w Stanach Zjednoczonych Ameryki.



Władysław Bielenin był też autorem:
  • szkicu „Kuba Niedojda ck murga” (1933),
  • sztuki w trzech aktach „Pokolenie”,
  • dramatu współczesnego „Cud”,
  • opowieści w trzech aktach „Paź”.


piątek, 28 kwietnia 2017

Jan Woźniak - poeta ludowy

Zupełnie dziś zapomniany Jan Woźniak urodził się w Choczni w 1886 roku, jako jedyne dziecko Antoniego i Ludwiki z domu Ramenda. Jego rodzina zamieszkiwała drewniany dom kryty słomianą strzechą, przy drodze wiodącej od szosy Wadowice – Andrychów do choczeńskiego kościoła parafialnego. Po ukończeniu pięcioklasowej szkoły w Choczni Jan Woźniak pomagał rodzicom w pracy na roli, by stopniowo przejąć ich gospodarstwo. Mimo wielu zajęć związanych z uprawą ziemi znajdował czas na czytanie prenumerowanych przez siebie czasopism ludowych: „ Roli”, „Zorzy”, „Wieńca i Pszczółki”, „Piasta”, czy „Przyjaciela Ludu” oraz wypożyczanych z choczeńskiej czytelni książek. Udzielał się także społecznie. W 1911 roku został sekretarzem koła „Sokoła” w Choczni, organizacji stawiającej na patriotyczną, sportową i kulturalną edukację członków. Ale szczególne uznanie, potwierdzone nawet w recenzjach prasowych, przyniosła mu działalność w choczeńskim teatrze amatorskim.

Jak donosiła „Nowa Reforma” z 8 maja 1910 roku:

„Dnia 5 b.m. krakowskie koło T.S.L. im Tadeusza Kościuszki urządziło obchód grunwaldzki we wsi Jaroszowicach. (…) Wieczorem urządził młodzież gimnazyalna wspólnie z miejscowem nauczycielstwem i włościanami z Choczni uroczysty wieczorek. Wieczór zagaił dr Wróbel, poczem kółko amatorskie odegrało „Bartosza Głowackiego” i „Wóz Drzymały”, nadto włościanin z Choczni Jan Woźniak deklamował wyjątki z „Bitwy Racławickiej” Lenartowicza. Na zakończenie odśpiewano pieśni narodowe.”

W 1911 roku wystąpił w roli Szymona, w przedstawieniu „Łobzowianie”, a pod koniec 1912 roku w „Jasełkach” Lucjana Rydla. Natomiast w 1914 roku jego występ tak został opisany przez „Przyjaciela Ludu”:

„(…)W niedzielę 10 maja urządziła gmina Chocznia obchód Konstytucji 3-go maja i racławicki (…) Wieczorem urządzono w „Domu Ludowym” uroczysty wieczorek. Sala nabita była ludem. Odczyt o Konstytucji 3-go maja wygłosił akademik p. Ruła, poczem kółko amatorskie odegrało wyjątek z „Kościuszko pod Racławicami” p.t. „Bartosz Głowacki”. Rolę Bartosza Głowackiego odegrał doskonale wójt p. Malata, lirnika p. Woźniak.”

Niedługo później wybuchła I wojna światowa i Jan Woźniak trafił na front, jako żołnierz armii cesarsko-królewskiej. Szczęśliwie przetrwał okres walk frontowych, ale zmarł krótko po powrocie do Choczni, 17 października 1918 roku, w wyniku zachorowania na grypę „hiszpankę”. Po śmierci został pochowany na choczeńskim cmentarzu parafialnym. 

Elżbieta Woźniak
Jak wspomina Józef Turała był mężczyzną szczupłej budowy, o twarzy zawsze pogodnej i ujmującej, człowiekiem głęboko religijnym, spokojnego charakteru.
Z żoną- Elżbietą z domu Pietruszka, doczekał się czworga dzieci. Ich jedyny syn- Franciszek Woźniak wstąpił do zakonu jezuitów i przyjął święcenia duchowne, co na pewnym etapie życia było również pragnieniem jego ojca. 
Z kolei jedna z trzech ich córek- Maria wstąpiła do zgromadzenia zakonnego Panien Ofiarowania NMP (sióstr prezentek) w Krakowie.
Właśnie ona przechowała liczne wiersze ojca, pisane od 1906 roku.
Ich tytuły to: „Pamięci najukochańszej Matki”, „Rok 1914”, „Zwiastun Wojny”, „ Na ruinach wsi polskich”, „Pożegnanie”, „Polska w dzisiejszym czasie” i „Modlitwa o oddalenie klęski”.
Kolejny wiersz Woźniaka zatytułowany „O Matko Bolesna” został opublikowany w 1915 roku w „Zbiorze pieśni i piosenek wojennych”, wydanych przez redakcję pisma „Piast”. Natomiast wydrukowany w 1916 roku w „Gazecie Ludowej” wiersz „Pożegnanie” autor poświęcił swojemu sąsiadowi i koledze Józefowi Widlarzowi, który zginął na froncie rosyjskim w 1915 roku.


O twórczości poetyckiej Jana Woźniaka tak pisze Józef Turała  w „Kronice wsi Chocznia”:

„Pragnę zaznaczyć, że czytając i przeglądając te wiersze, zwróciłem przede wszystkiem uwagę na pismo piękne, czytelne i kaligraficzne, którym w dzisiejszych czasach mało kto może się poszczycić. A nadto należy z wielkim uznaniem podziwiać u ich autora: jego inteligencję, styl i to jego duże wyrobienie, które pozwoliło mu na zachowanie rymu i pięknej, a czasem sentymentalnej treści. A nie należy zapominać o tym, że wiersze te pisął młody gospodarz na wsi, który ukończył zaledwie 5 klas ! (…) A przecież trzeba i o tym wiedzieć, że nikt go nie uczył zasad pisania wierszy, rymów, ani też nikt nigdy nie wspominał mu o zasadach wierszowania ! Inteligencja u niego była już wrodzona !”

Ten ton patriotyczny i sentymentalizm doskonale widoczny jest na przykład we fragmencie wiersza „Polska w dzisiejszym czasie”:

„Polsko Ojczyzno moja! Tak niegdyś kwitnąca
Szczęściem i dobrobytem. Ty byłaś płynąca
Mlekiem i miodem. Tobie z łaski dana
Była szczególna dobroć i opieka Pana
Łany Twoje rozkosznie zbożami szumiały
Które mieszkańców kraju w chleb zaopatrywały
A pracy naszej zawsze Pan Bóg dopomagał
Bo kraj się w dobrobycie coraz więcej wzmagał.
(…) Dzisiaj z Ciebie zostało cmentarzysko wielkie
W którem spoczywa życie, radość, szczęście wszelkie
A nad obaszarem Twoim teraz się znajduje
Zniszczenie i ruina, śmierć i głód panuje.(…)


Oprócz pisania wierszy Jan Woźniak również pięknie rysował i deklamował. 

wtorek, 10 czerwca 2014

Choczeńskie obchody w 1914 roku upamiętniające Konstytucję 3 maja

Artykuł zamieszczony w "Przyjacielu Ludu" nr 20 z 1914 roku:

(...)W niedzielę 10 maja urządziła gmina Chocznia obchód Konstytucji 3-go maja i racławicki. 
W południe uformował się przed kościołem pochód. Na czele szła miejscowa Straż pożarna pod dowództwem p. nauczyciela Nowaka, za nią orkiestra, Skauci, Związek strzelecki z Kozińca i Wadowic, dzieci szkolne z p. nauczycielem Słowikiem i p. Słowikową, Sokoli z Wadowic, lud i Sokół z Choczni.
Pochód przeszedł przez wieś i zatrzymał się przed „Domem ludowym” , gdzie wygłosił gorące przemówienie okolicznościowe p. Józef Sanojca z Krakowa, a p. Styła podziękował gościom z przybycie.
Wieczorem urządzono w „Domu ludowym” uroczysty wieczorek. Sala nabita była ludem. Odczyt o Konstytucji 3-go maja wygłosił akademik p. Ruła, poczem kółko amatorskie odegrało wyjątek z „Kościuszko pod Racławicami” p.t. „Bartosz Głowacki”.
Rolę Bartosza Głowackiego odegrał doskonale wójt p. Malata, lirnika p. Woźniak, a także i ine role, które z przejęciem odegrali pp. Szczur, Balon, Ścigalski, Kumala, Rokowski, wypadły znakomicie. Również znakomicie grały pp. Styłówna (role Starościny), Balonówna (Bartoszowa), Kumalówna (Filomenę). Nad urządzeniem przedstawienia pracowali akademicy Bielenin i Putek.
Na ogóle żądanie wieczorek ten zostanie jeszcze powtórzony.
Po przedstawieniu odbyła się ochocza zabawa ludowa, z której dochód przeznaczony został na budowę „Domu ludowego”.
Koszta urządzenia obchodu pokryli sami włościanie drogą składek i tow. „Sokół”. (...)