piątek, 9 lipca 2021

Twórcy nieprofesjonalni w 1970 roku

 W 1970 roku Wadowickie Centrum Kultury sporządziło listę twórców nieprofesjonalnych z rejonu Wadowic. Wśród ujętych na niej osób znaleźli się również twórcy związani z Chocznią:

  • Helena Tarasek, zamieszkała pod nr 482, uprawiająca malarstwo,
  • Marta Kajdas, zamieszkała pod nr 461a, także uprawiająca malarstwo,
  • Edward Staniek, zamieszkały pod nr 86, rzeźbiarz, twórca szopki z lalkami,
  • Mieczysław Łopata, zamieszkały pod nr 324a, rzeźbiarz,
  • Ludwik Gawęda, zamieszkały pod nr 268, twórca zabawek drewnianych,
  • Aleksandra Gzela spod nr 98, twórczyni kwiatów bibułkowych,
  • Maria Zielińska spod nr 214, twórczyni szopki z lalkami.

Co ciekawe, tylko troje wymienionych wyżej (Kajdas, Staniek i Gzela) zostało opisanych w wydanej w 2019 roku książce "Dotknięci iskrą Bożą", poświęconej właśnie choczeńskim twórcom. Czyli prawie po 50-ciu latach od sporządzenia tej listy pamięć o dokonaniach twórczych pozostałej czwórki (Tarasek, Łopata, Gawęda i Zielińska) zanikła w świadomości osób żyjących w XXI wieku do tego stopnia, że nikt ze współczesnych nie był w stanie sobie jej przypomnieć i podzielić się z autorkami książki wiedzą na ten temat.

Na szczęście zachowały się do dziś prowadzone przez WCK tak zwane karty twórców, dzięki którym można przybliżyć nieco ich sylwetki.

W sporządzonej przez choczniankę Annę Zając karcie twórcy Heleny Tarasek czytamy, że miała ona od dziecka wyczulony zmysł estetyczny, zawsze obserwowała życie, bardzo chętnie czytała książki oraz kochała przyrodę i stąd zapewne wzięła się jej chęć do tworzenia, a w szczególności do łączenia kolorów w obraz. Możliwość kontaktu z działalnością plastyczną dała jej nauka w seminarium nauczycielskim i praca w szkole, gdzie wykonywała chętnie dekoracje sceniczne szkolnych, malowała i rysowała. Nikt z jej najbliższej rodziny nie zajmował się twórczością artystyczną, chociaż prace plastyczne nie sprawiały trudności także jej bratu. Większość ze swoich obrazów namalowała po maturze. W chwili przeprowadzania z nią wywiadu Helena Tarasek była już na emeryturze, pracowała nadal jako bibliotekarka w szkole w Choczni i zajmowała się w wolnych chwilach już nie malarstwem, a tworzeniem wycinanek. Tworzyła ich wzory we własnej wyobraźni, a następnie je szkicowała i wycinała. Z kolei jej wcześniejsze obrazy- głównie oleje i akwarele- przedstawiały krajobrazy, owoce, czy kwiaty. Nie sprzedawała swoich obrazów, lecz dużo z nich rozdała, tak że sama posiadała tylko niewielki ich zbiór. Miała świadomość, że jej działalność jest mało znana, tworzyła głównie dla siebie, ale widziała pozytywny odbiór w najbliższym jej gronie osób. W listopadzie 1973 roku wzięła udział w Wystawie Twórczości Artystycznej w Gminie Wadowice.

Helena Tarasek nie wspomniała w wywiadzie, że obrazy malował również jej wuj Eugeniusz Bielenin, bardziej znany jako człowiek pióra. Przykład jego twórczości malarskiej był prezentowany na chocznia-kiedyś 12 listopada 2018 roku (link).

Talenty artystyczne przejawiali także jej inny wuj Władysław Bielenin, znany aktor i jego córki, czyli kuzynki Heleny Tarasek: Janina Podlodowska (poetka) oraz Irena Bielenin- Rokossowska (aktorka).

Co do życiorysu Heleny Tarasek, to przyszła ona na świat 23 marca 1914 roku w miejscowości Facimiech, jako córka Tadeusza Taraska i Albiny Tarasek z domu Bielenin. Jej matka urodziła się wprawdzie w Kętach, ale od czwartego roku życia mieszkała z rodzicami i z rodzeństwem w Choczni. Z Chocznią była związana także przez zdecydowaną większość swojej kariery zawodowej, jako nauczycielka w miejscowej szkole podstawowej. Helena Tarasek poszła w ślady matki i po ukończeniu seminarium nauczycielskiego również pracowała w zawodzie nauczycielskim: w Choczni (1946), Andrychowie, Sosnowicach i przez wiele lat w Dąbrówce (1951-71). W 1977 roku przeprowadziła się z matką do Wadowic. Miała dwóch braci: Stanisława i Zdzisława.

Anna Zając z WCK sporządziła również jedną z dwóch zachowanych kart twórcy dla Marty Kajdas (1898-1983), emerytowanej nauczycielki pochodzącej z Bachowic, ale mieszkającej w Choczni. Choć jej sylwetka i twórczość była przedstawiana w książce "Dotknięci iskrą Bożą", to warto tu dodać kilka interesujących szczegółów: 

  • w czasie II wojny światowej Marta Kajdas sprzedawała swoje obrazy (głównie pejzaże) wędrownym handlarzom, co stanowiło dla niej w tym czasie źródło utrzymania,
  • źródło inspiracji stanowiła dla niej głównie natura, ale zdarzało się jej również kopiowanie (przerysowywanie) ilustracji z książek, czy z pocztówek,
  • tworzyła prace w różnych technikach- nie tylko akwarele i obrazy olejne, ale tworzyła także prace kredką, węglem, czy ołówkiem,
  • malowała dla własnej przyjemności, twierdząc, że " nie obchodzi mnie, czy ktoś mnie pochwali, czy nie",
  • oprócz krajobrazów i elementów z natury malowała też chętnie osoby i twarze, przywiązując przy tym dużą uwagę do odtworzenia szczegółów.
O pozostałych twórcach napiszę w kolejnych notatkach.





poniedziałek, 5 lipca 2021

Poborowi z 1925 roku

 Chocznianie z rocznika 1904, którzy stanęli do poboru przed Powiatową Komendą Uzupełnień w Wadowicach 18 maja 1925 roku:

  • Bolesław Bandoła, absolwent szkoły przemysłowej, cukiernik, przeznaczony do służby w intendenturze (zaopatrzeniu),
  • Jan Buldończyk, wykształcenie ludowe, rolnik, przeznaczony do służby w piechocie,
  • Wincenty Dąbrowski, wykształcenie gimnazjalne, student,  przeznaczony do służby w piechocie,
  • Jan Faber, wykształcenie ludowe, rolnik,  przeznaczony do służby w piechocie,
  • Wojciech Gancarz, wykształcenie ludowe, rolnik,  przeznaczony do służby w kawalerii,
  • Franciszek Kolasa, wykształcenie ludowe, palacz, przeznaczony do służby w saperach, 
  • Wojciech Nowak, wykształcenie ludowe, robotnik, przeznaczony do służby w taborach,
  • Jan Odrobina, wykształcenie ludowe, rolnik,  przeznaczony do służby w piechocie,
  • Jan Ramenda, wykształcenie ludowe, rolnik, przeznaczony do służby w piechocie,
  • Stefan Rokowski, wykształcenie ludowe, rolnik,  przeznaczony do służby w piechocie,
  • Józef Styła,  wykształcenie ludowe, rolnik,  przeznaczony do służby w piechocie,
  • Jan Szymonek, wykształcenie ludowe, muzyk, przeznaczony do służby w piechocie,
  • Władysław Wcisło, wykształcenie ludowe, rolnik, przeznaczony do służby w piechocie,
  • Józef Tadeusz Widlarz, wykształcenie ludowe, rolnik,  przeznaczony do służby w ciężkiej artylerii górskiej,
  • Michał Stanisław Woźniak, wykształcenie gimnazjalne, urzędnik państwowy, przeznaczony do służby w piechocie,
  • Stanisław Woźniak, wykształcenie ludowe, kowal,  przeznaczony do służby w piechocie,
  • Jan Zawiła, absolwent szkoły przemysłowej, piekarz, przeznaczony do służby w piechocie,
  • Wojciech Józef Żak, wykształcenie ludowe, piekarz,  przeznaczony do służby w piechocie.

Wszyscy wymienieni powyżej poborowi byli narodowości polskiej i wyznania rzymsko- katolickiego. 13 z 18 skierowano do służby w piechocie, po jednym do kawalerii, ciężkiej artylerii górskiej, saperów, intendentury i w taborów.

Bardzo różnie potoczyły się losy tych choczeńskich poborowych z rocznika 1904:

  • Bolesław Bandoła, sekretarz Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej był do 1939 roku właścicielem cukierni w Leżajsku, gdzie poznał swoją żonę Marię i w Nisku. W czasie wojny wrócił z żoną i córką Stanisławą do Choczni i pracował jako robotnik przymusowy. Zmarł w 1981 roku.
  • Wincenty Dąbrowski, członek zastępu harcerskiego w Choczni, został zawodowym wojskowym. W 1932 roku uzyskał awans na stopień porucznika. W 1935 roku ożenił się w Poznaniu z Felicją Sieradzką. Wałczył w kampanii wrześniowej 1939 roku jako dowódca baterii artylerii przeciwlotniczej w Warszawie. Później trafił do Polskich Sił Zbrojnych we Francji i w Anglii. Po wojnie pozostał na emigracji, prowadził farmę w okolicach Toronto w Kanadzie.
  • Jan Faber w 1927 roku wyemigrował do Urugwaju, tam założył rodzinę i zmarł. 
  • Wojciech Gancarz w 1929 roku poślubił w Wadowicach Walerię Potoczną. Zginął 8 września 1939 roku w Wełninie (świętokrzyskie) i spoczywa na cmentarzu w Solcu. Miał dwoje dzieci.
  • Franciszek Kolasa  w 1940 roku trafił do KL Auschwitz i trzy lata później stracił tam życie. Był mężem Józefy z domu Noworyta i ojcem czworga dzieci.
  • Jan Odrobina w 1936 roku poślubił w Wadowicach Marię Nowak. Spoczywa na wadowickim cmentarzu parafialnym (od 1992 roku).
  • o Janie Ramendzie, czy też Ramędzie, wiadomo mi tylko tyle, że zmarł w 1947 roku. Był synem Teodora i Rozalii z domu Kręcioch.
  • Józef Styła, syn Piotra i Franciszki z domu Szymonek, w 1931 roku zawarł związek małżeński z Niemką Martą Heinze, z którą w czasie wojny mieszkał w Choczni. Jego żona przyczyniła się do aresztowania Wilhelma Smazy, który zginął później w KL Auschwitz (link). Styła po wojnie ożenił się w Wadowicach po raz drugi. Zmarł w 1986 roku w Kętach.
  • Jan Szymonek, mieszkaniec Zawala,  był dwukrotnie żonaty- z Marią Koman i Stefanią Byrską, miał w sumie pięcioro dzieci. Po śmierci w 1981 roku spoczął na cmentarzu w Choczni.
  • Władysław Wcisło, przedwojenny prezes Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Męskiej w Choczni, był rolnikiem, członkiem założycielem reaktywowanego Kółka Rolniczego w Choczni w 1958 roku. Zonaty z Heleną z domu Bryndza, zmarł w 1988 roku.
  • Józef Tadeusz Widlarz, mąż Marii z domu Bąk, był ojcem dwóch synów i córki. Zmarł w 1975 roku, spoczywa na cmentarzu parafialnym w Wadowicach.
  • Michał Stanisław Woźniak przez całą swoją karierę zawodową był związany z Mielcem. Po wojnie został naczelnikiem tamtejszego Urzędu Skarbowego. Był mężem Zofii z domu Kuciel i ojcem trzech synów.
  • Stanisław Woźniak ukończył służbę wojskową w 1927 roku w stopniu kaprala. W 1939 roku wybrano go zastępcą radnego Gromady Chocznia. W czasie wojny pracował przymusowo w lokomotywowni w Gliwicach. Zmarł w 1962 roku w Choczni.
  • Jan Zawiła zmarł w 1964 roku w Krakowie, jako mąż Marii z domu Żmuda i ojciec czworga dzieci.
  • Wojciech Józef Żak był mężem Anastazji z Bandołów, która wymieniana jest wśród głosujących w 1946 roku (na liście brak Wojciecha). Miał troje dzieci.
Nie udało mi się niestety zebrać żadnych pewnych informacji o dalszych losach Jana Buldończyka, Wojciecha Nowaka i Stefana Rokowskiego.

czwartek, 1 lipca 2021

Księża z Choczni - ksiądz Józef Balon

Pochodzący z Choczni ksiądz Józef Balon  w ciągu całej swojej 57-letniej posługi kapłańskiej pracował tylko we dwóch parafiach, z czego w jednej przez ponad 40 lat.

Był synem rolnika i muzykanta Józefa Balona i Heleny z domu Łopata, urodzonym 28 października 1911 roku. Gdy miał 5 lat, jego ojciec walczący w armii austriackiej na froncie I wojny światowej dostał się do niewoli rosyjskiej i został wywieziony wgłąb Rosji, gdzie zmarł na dyzenterię, zwaną popularnie czerwonką. Odtąd Józef i jego siostra Maria pozostawali na utrzymaniu matki, która posiadała tylko 1,5 morgi ziemi. Od 1918 roku Józef Balon przez pięć lat uczęszczał do szkoły podstawowej w Choczni. Pragnął kształcić się dalej, ale nie pozwalała na to trudna sytuacja finansowa jego rodziny. Dopiero w 1925 roku, gdy matka otrzymała rentę po zmarłym ojcu, udało mu się rozpocząć naukę w wadowickim gimnazjum. Jak sam pisze w swoim życiorysie nauka szła mu dość trudno i musiał ją godzić z pomaganiem matce w gospodarstwie. Z tego powodu powtarzał IV i V klasę, a  gimnazjum ukończył dopiero w 1933 roku. Następnie odbył służbę wojskową w 12 pułku piechoty i ukończył szkołę podchorążych rezerwy w Krakowie. Ponieważ w gimnazjum do jego ulubionych przedmiotów należała fizyka i przyroda, w 1935 roku złożył podanie o przyjęcie go do Akademii Górniczej, ale mimo zdania egzaminów wstępnych nie został studentem tej uczelni. Również próba studiowania agronomii okazała się nieudana. Dopiero za trzecim podejściem jego starania okazały się skuteczne i w roku akademickim 1935/36 rozpoczął studia na Wydziale Teologicznym UJ w Krakowie. W czasie studiów działał w choczeńskim Katolickim Stowarzyszeniu Młodzieży Męskiej i w 1937 roku ukończył nawet kurs dla zastępowych i kierowników oddziałów tej organizacji. Natomiast w 1939 roku uzyskał tytuł magistra teologii i został wyświęcony na księdza. Skierowano go do parafii w Igołomi koło Krakowa, w której sprawował posługę wikariusza przez pięć lat. 

16 sierpnia 1944 roku ksiądz Józef Balon trafił do Skawicy, której jak się okazało nie opuścił aż do śmierci. W 1950 roku ukończył z tamtejszymi mieszkańcami budowę kościoła, w 1952 roku został administratorem nowo powstałej parafii, a w 1966 roku jej formalnym proboszczem. W Skawicy mieszkał w wybudowanej w 1952 roku plebani wraz ze swoją matką Heleną, a także z siostrą Marią Świętek, której mąż został stracony przez Niemców w czasie okupacji i jej synem Henrykiem Świętkiem, później znanym stomatologiem. W 1962 roku ks. Balon został wyróżniony Expositorum canonicale, a w 1975 roku przywilejem noszenia Rokiety i Mantoletu. Z tytułu swej działalności był inwigilowany i przesłuchiwany przez organa bezpieczeństwa PRL, a także obciążany nadmiernymi podatkami dochodowymi. W 1980 roku został zwerbowany do współpracy jako Tajny Współpracownik ps. „Igor”, ale po pewnym czasie zdjęto go z ewidencji z powodu nikłej przydatności operacyjnej. 

W ocenie kierownika Referatu ds. Wyznań przy Prezydium Powiatowej Rady Narodowej w Suchej należał do grupy księży, której zależało i na dobrej opinii krakowskiej Kurii i na poważaniu władz państwowych. Zręcznie lawirował między tymi ośrodkami, osiągając założone wcześniej cele. Nie dał się nigdy namówić na uczestnictwo w zjazdach księży- patriotów, bardziej lojalnych w stosunku do władz państwowych, niż kościelnych. Z kolei jego 2100 parafian zakwalifikowano jako "silnie sfanatyzowanych" z racji powszechnego udziału "we wszystkich uroczystościach organizowanych przez kler".

W 1987 roku ks. Balon przeszedł na emeryturę, ale nadal zamieszkiwał w Skawicy. Zmarł 29 maja 1996 roku i został pochowany na miejscowym cmentarzu parafialnym.

Lista księży z Choczni - link