piątek, 13 października 2017

Romowie/Cyganie w Choczni

Pierwsza informacja na temat obecności Romów/Cyganów w Choczni pochodzi z 1860 roku.
Policja austriacka poszukiwała wówczas urodzonego w Choczni Cygana Jakuba Pawłowskiego, podejrzewanego o kradzież.
Nazwisko Pawłowski często przewija się w późniejszych choczeńskich zapisach metrykalnych dotyczących przedstawicieli tej społeczności. 
Urodzony w 1923 roku w Choczni Józef Jan Pawłowski, wnuk wymienionego wyżej Jakuba, był od 1941 roku więźniem Zigeunerlager (obozu cygańskiego) w KL Auschwitz-Birkenau.
Oprócz Pawłowskich odnotowano w Choczni licznych Majewskich i Kwiatkowskich.
Ogółem w latach 1919-1932 ochrzczono w choczeńskim kościele parafialnym dziesięcioro romskich dzieci, w zdecydowanej większości płci żeńskiej, o imionach: Albina, Olga, Salomea, Sabina, Amalia, Teofila, Elżbieta, Zofia i Balbina.
Ciekawe i barwne informacje na ten temat zawierają wspomnienia z okresu międzywojennego chocznianina Ryszarda Woźniaka:
(...) Pisząc o naszych sąsiadach muszę wspomnieć także o Cyganach, którzy zamieszkiwali niedaleko, dwa domy dalej, w drewnianej, kurnej chacie i - bądź co bądź do takowych się zaliczali. Seniorką rodu była babka, Karolina Majewska. Jej córki, Salka i Stefka oraz synowie z rodzinami tworzyli swoisty klan, który niczym ptaki przelotne wyruszał w świat wiosną, a powracał w domowe pielesze późną jesienią. Żyli w przyjaźni z Bandołami, a zwłaszcza z Fajframi; względem bliskich sąsiadów byli lojalni i nie kradli, czego, niestety, nie można powiedzieć o dalszych rejonach naszej czy innych wsi. Często bowiem zdarzało się, że zginęła kura lub jakieś sprzęty, pozostawione w obejściu przez nierozważnego gospodarza.
Synowie Salki, Bernard, Józek i Staszek Kwiatkowscy „próbowali” chodzić do szkoły; ten ostatni był nawet na krótko w mojej klasie.(...)
Jeśli Cyganie mieli pieniądze (oczywiście z kradzieży) - pili na umór, kiedy zaglądał im w oczy głód - grzecznie prosili o parę ziemniaczków. Dom ich cieszący się nienajlepszą sławą był dla nas, dzieci, miejscem wielce podejrzanym, tajemniczym i pociągającym zarazem. Podkradaliśmy się czasem w jego pobliże, aby podpatrzeć lub choć usłyszeć, co się w nim dzieje. W niektóre dni (zapewne wówczas, gdy połów był obfity) dochodził stamtąd wesoły gwar biesiadników raczących się ochoczo siwuchą. „A gdy już podżarli zdrowo” wynikały między nimi pewne „różnice zdań”, od których rychło przechodziło do rękoczynów i niedawna uczta przeistaczała się w bijatykę. Z duszą na ramieniu podchodziliśmy do okien i z wrażenia nas zatykało: wewnątrz kilku osobników o łotrowskiej powierzchowności, gestykulując zgoła nieprzyjaźnie, skakało do siebie z nożami. Wieszcz Adam rzekłby: brody ich długie, kręcone wąsiska, wzrok dziki, a suknia plugawa[1]...
Głowa rodu, Franek Majewski, kiedy tylko zaświeciło wiosenne słonko i zazieleniła się młoda ruń, brał poduszkę i położywszy ją sobie pod nogi wylegiwał się na przyzbie, grzejąc swe zziębnięte członki. Widząc to Polka Porębska pyta ze zdziwieniem:
- Panie Majewski, czemu pan se nie podłoży poduszki pod głowę, ino pod nogi? – na co zagadnięty z niezmąconym spokojem wyjaśnia:
- Ja, paniczko, żeby nie te nogi, toby i głowy nie było!
Jak się później okazało, w lasach koło Suchej Cyganie napadli na pociąg i w tej eskapadzie brał również udział mający zbójeckie ciągoty pan Franciszek. Zaalarmowana policja szybko przybyła na miejsce i zaczęła ścigać rabusiów, z których jeden – notabene mąż Salki Kwiatkowskiej - zginął. I tylko dzięki nadzwyczajnej sprawności odnóży zuchwały łotrzyk nie został ujęty i nie trafił do mamra. Nie bez powodu tedy ów „artysta” tak wysoko cenił swoje nogi.
Pewnego razu wydarzyła się taka oto zabawna historia:
U mieszkających opodal Mojskich na stole kuchennym leżały świeżo upieczone, rumiane chleby. W domu nie było nikogo - jedynie Mojski-ojciec pracował w kuźni. Sposobność tę wykorzystali Cyganie, wpadli do domu i porwali dwa bochenki. Zauważył to gospodarz i pędzi co sił w nogach, co zauważywszy jedna z Cyganek, nie tracąc kontenansu[2] pyta:
- Może byście panoczku kupili se chleba?
Któregoś dnia Cyganom zginął pies. Musieli być doń szczególnie przywiązani, chodzili bowiem po wszystkich sąsiadach i wypytywali, czy przypadkiem ktoś go nie widział. Przyszli również do dziadków Bandołów; ci oczywiście zaprzeczyli, jakoby go mieli widzieć, dziwiąc się, że też ktoś Cyganom mógł cokolwiek ukraść. Na to stara Majewska z ukrytą groźbą w głosie powiedziała:
- My wimy kto tego szpsza ukrod, ale jak się dowimy... - tu popatrzyła złowrogo i zrobiła znaczący ruch rękąA Cyganie między sobą zaszwargotali po ichniemu:
Jawkere bibi dzianes paula korkocina hażmroka dżakere kyci!
Podchwycił to wujciu Jasiek i odtąd, gdy zależało nam na tym, by ktoś czegoś nie zrozumiał lub wynikła jakaś zagadkowa sprawa, powtarzano te właśnie słowa.

I ja, podtrzymując tę rodzinną tradycję, w takich razach używam owego zabawnego powiedzonka.
Po paru latach, kiedy chłopcy podrośli, Cyganie wyprowadzili się z Choczni. Babka Majewska zmarła, rodzina dom sprzedała i słuch o niej zaginął. Chociaż nie do końca, bo dowiedzieliśmy się, że wspomniany już wcześniej Bernard zawędrował aż w okolice Makowa Podhalańskiego. Tam chodził po domach i wróżył, a jak nadarzyła się sposobność - nie omieszkał, ma się rozumieć, czegoś zwędzić.
Przypadek zrządził, że w Makowie mieszkał wujciu Staszek Bandoła, który dobrze znał całą tę rodzinę. Trafia więc Bernard i do niego, wróży (niezbyt zresztą szczęśliwie) matuzalowe lata[3], przepowiada cuda, roztacza miraże bogactwa, a oczyma myszkuje po skórkach i futerkach, bo dodać tu trzeba, że wujek był kuśnierzem. Ten, widząc, co się święci powiada:
- Ty, Cyganie, nie umiesz wróżyć. Ja ci pokażę jak się wróży i to za darmo. - Wziął starą księgę i zieloną płachtę, okrył się nią, zaświecił żarówkę, przewrócił kilka kartek, podniósł tajemniczo palec i wieszczym głosem zaczął:
- Ty nazywasz się Bernard Kwiatkowski, twoja matka ma na imię Salka, a babka, Karolina Majewska, niedawno umarła. Twój brat, Staszek, uciął sobie palec w sieczkarni, a twój ojciec zginął podczas napadu na pociąg....
Usłyszawszy to nieszczęsny wróżbita pobladł nagle jak płótno i zadygotał ze strachu. Zdążył tylko wybełkotać:
- Żżżosztańcie ż Bogiem, panoczku! - i już go nie było. Odtąd unikał tych stron jak zarazy, a wujciu nie musiał się martwić, że Cyganie obrobią mu warsztat




[1] A. Mickiewicz – „Powrót taty”.
[2] kontenans (z fr. ) – pewność siebie, rezon.
[3] matuzalowe lata (od imienia patriarchy biblijnego Matuzalema, żyjącego 969 lat) – sędziwy wiek, lata późnej starości.




środa, 11 października 2017

Inspekcja gminy Chocznia w 1947 roku

W dniach od 18 listopada do 6 grudnia 1947 roku na polecenie starosty wadowickiego Mieczysława Borka przeprowadzona została inspekcja zarządu gminnego w Choczni.
Kontrolerami byli: Stanisław Wiśnicki i Władysława Śmieszek.
Sprawozdanie z tej inspekcji przynosi oprócz opisu pewnych niedociągnięć także szereg danych statystycznych i informacji na temat Choczni.
  • ogólne dane statystyczne
Obszar gminy w hektarach wynosił 2049, 35, w tym obszar lasów 281,94 ha i nieużytków 90,097 ha.
Na terenie Choczni zamieszkiwało 3206 ludzi w 525 domach.
W Choczni znajdowały się: 2 szkoły powszechne (siedmio- i czteroklasowa z 463 uczniami w sumie), kościół, agencja pocztowa, przystanek kolejowy, 2 sklepy Spółdzielni Samopomocy Chłopskiej i 5 prywatnych oraz spółdzielnia mleczarska (w stanie organizacji).
Działały: Gminny Związek Samopomocy Chłopskiej, Koło Młodzieży "Wici" i Stronnictwo Ludowe.
  • organizacja gminy
Przewodniczący Gminnej Rady Narodowej- Józef Putek
Zastępca- Kazimierz Szczur
Członkowie prezydium: Tomasz Szczur, Władysław Świętek, Antoni Romańczyk
Członkowie rady: Józef Malata, Henryk Kot, Klemens Guzdek, Franciszek Ramenda, Jan Malata, Tadeusz Nowak, Władysław Wcisło, Michał Stuglik, Antoni Widlarz, Kacper Legut, Józef Guzdek
Wójt: Władysław Babiński (od 1 czerwca 1947 roku)
Zastępca: Leon Bąk
Ławnicy: Józef Piegza, Bolesław Zając, Karol Wider
Gminna Rada Narodowa posiadała trzy stałe komisje: Kontroli Społecznej, Scaleniową i Oświatową.
Oprócz tego działał Komitet Elektryfikacyjny, który w 75% przeprowadził elektryfikację gminy, a pierwsze dostawy energii elektrycznej były przewidziane na grudzień 1947 roku.
Od 15 lutego 1947 odbyło się: 8 posiedzeń GRN, 1 posiedzenie prezydium i 5 posiedzeń zarządu.
Stwierdzono, że były sekretarz gminy Józef Góra spisując protokoły opuszczał niektóre uchwały. Przyczyną tego było przemęczenie i stwierdzona przez lekarza choroba byłego sekretarza, wymagająca zmiany charakteru pracy.
Personel biura stanowili:
  1. Maria Drapa, pełniąca obowiązki sekretarza, prowadziła dział ogólnoorganizacyjny, finansowy i gospodarki gminnej,
  2. Klemens Guzdek, prowadzący dział III, referat wojskowy i zaświadczenia,
  3. Delfina Gazda, prowadząca dział administracyjny, Urząd Stanu Cywilnego i ewidencję ludności,
  4. Jan Bylica, woźny.
Nadzór nad biurem sprawował wójt Babiński, który jednocześnie był kasjerem.
Biuro gminne posiadało poczekalnię i trzy kancelarie, wystarczające do normalnego urzędowania.
Minusem był brak kasy ogniotrwałej.
Na 559 spraw biuro załatwiło 494, wydało ponadto 928 zaświadczeń, 63 świadectwa przynależności gminnej, 84 świadectwa moralności, 1380 świadectw pochodzenia zwierząt.
W 1947 roku zameldowano 193 osoby, a wymeldowano z Choczni 227 osób.
Ewidencja poborowych i koni prowadzona była w sposób prawidłowy.
  • kasa
W dniu inspekcji znaleziono w kasie 24584, 84 złotych- zgodnie z saldem książki kasowej, a w kasie podręcznej z tytułu wpłat: podatku elektryfikacyjnego 7066 zł, podatku gruntowego 42012 zł, opłat administracyjnych 170 zł, świadectw pochodzenia zwierząt 150 zł, USC 94 zł.
  • podatki, bilans, księgowość
Zaległość z tytułu podatku gruntowego za 1946 rok wynosiła 648409,43 zł.
Wymiar podatku gruntowego za 1947 rok wynosił 3054520 zł- część zainkasowano w gotówce, część w naturze (zbożu), do zainkasowania pozostało ponad 450000 zł.
Podatek od nieruchomości wynosił 12050 zł i nie został jeszcze wcale ściągnięty.
Zaległość z tytułu podatku elektryfikacyjnego wynosiła niespełna 640000 zł.
Wydatki i wpływy były zbilansowane, dochody zgodne z planem.
Księgowość była prowadzona chaotycznie przez byłego sekretarza Górę, a od czasu przejęcia jej przez Marię Drapa zgodnie z przepisami.
Stwierdzono niezgodność z przepisami w wypłacaniu diet i kosztów podróży służbowych oraz nieuzasadnione pokrycie kosztów leczenia w szpitalu matki byłego wójta.
  • majątek gminny
Gmina Chocznia posiadała 2 hektary lasu, z którego nie czerpała żadnych korzyści oraz kamieniołom gminny, który w 1947 roku dał 23980 złotych zysku.
  • drogi
Na terenie Choczni znajdowało się 5 km dróg państwowych, 4 km dróg powiatowych, 18 km dróg gminnych, 2 mosty kamienne, 1 betonowy i 2 drewniane. W 1947 roku wykonano tylko najbardziej pilne naprawy, ponieważ w związku z prowadzoną komasacją gruntów przebieg niektórych dróg ma ulec znacznej zmianie.
  • zdrowotność
Nie stwierdzono przypadków chorób zakaźnych, ani gruźlicy.
W gminie zamieszkiwały dwie akuszerki, a z braku ośrodka zdrowia ludność korzystała z opieki zdrowotnej w Wadowicach.
Na terenie Choczni znajdowały się 162 studnie z wodą zdatną do picia, nowych nie budowano z powodu prowadzonej komasacji gruntów.
  • opieka społeczna
77 ubogich mieszkańców Choczni korzystało z pomocy społecznej. świadczonej przez Komitet Opieki Społecznej, Komitet Pomocy Zimowej i starostwo powiatowe.
  • bezpieczeństwo publiczne
Ochotnicza Straż Pożarna po wojnie nie została reaktywowana, w związku z czym bezpieczeństwo ogniowe nie było dostateczne.
We wsi znajdowała się murowana remiza ze sprzętem przeciwpożarowym, ale w znacznym stopniu zniszczonym.
Gminę obsługiwał posterunek Milicji Obywatelskiej w Wadowicach.
Ochotniczej Rezerwy Milicji Obywatelskiej (ORMO) nie zorganizowano.
  • rolnictwo
Zniszczone przez okupanta rolnictwo w 1947 roku funkcjonowało dobrze, dzięki wysiłkowi i pracy rolników. Ziemie były obsiane i obsadzone w 98%. Inwentarz żywy był dostateczny, natomiast pilnej odbudowy wymagały budynki gospodarcze, w dużym stopniu zburzone lub uszkodzone przez okupanta.

Ogólnie stwierdzono "dość silną żywotność" Gminnej Rady Narodowej i zarządu.
Obecny wójt i przeszkoleni pracownicy dawali dobrą rękojmię prowadzenia gminy i wyprowadzenia z chaosu, który powstał w czasie urzędowania poprzedniego sekretarza, co wszakże spowodowane było stanem jego zdrowia.

5 stycznia 1948 do zarządu gminnego wysłano pismo z Wydziału Powiatowego w Wadowicach z zaleceniami pokontrolnymi.
Zarządzono w nim:
  • ożywienie działalności Komisji Kontroli Społecznej,
  • bardziej szczegółowe prowadzenie ksiąg uchwał i protokołów posiedzeń,
  • usprawnienie prowadzenia ewidencji ludności,
  • przystąpienie do energicznego ściągania zaległości podatkowych i skorygować mylnie wyliczone kwoty,
  • zwracać większą uwagę na odprowadzanie kwot podatkowych do kasy gminnej,
  • natychmiast wysłać nakazy płatnicze na podatek od nieruchomości za 1947 rok i wymierzyć podatek od lokali,
  • ściągnąć bezpodstawnie zapłacone koszty leczenia matki byłego wójta,
  • wypłacać diety i koszty podróży zgodnie z przepisami,
  • zorganizować straż pożarną.










poniedziałek, 9 października 2017

Kalendarium choczeńskie- wydarzyło się między 9 a 15 października

9 października
  • 1866- urodził się Franciszek Wcisło, sklepikarz z ramienia Kółka Rolniczego (1891), później na emigracji w USA, gdzie organizował zbiórki pieniężne na budowę Domu Ludowego w Choczni, pomnik Tadeusza Kościuszki w Krakowie i dzwony dla choczeńskiej parafii (1927). Był członkiem zagranicznym choczeńskiego Sokoła i polonijnego Grona Wzajemnej Pomocy w Chicago.
  • 1897- początek rekolekcji w choczeńskiej parafii prowadzonych przez ojców redemptorystów.
  • 1911- w Morawskiej Ostrawie urodził się Adolf Główka, przedwojenny mieszkaniec Choczni- z zawodu ślusarz, który w czasie II wojny był więziony przez Niemców w obozach koncentracyjnych w Dachau i Buchenwald, gdzie zginął.
  • 1919- urodził się Tadeusz Wróbel, żołnierz polski z okresu II wojny światowej. We wrześniu 1939 roku aresztowany przez Rosjan (NKWD) we Włodzimierzu. Więziony kolejno w obozach w Zaporożu, Komi (Siewżeldorłag) i w Juży. We wrześniu 1941 wstąpił do polskiej armii Andersa. Zmarł na malarię w Kanaqin w Iranie i spoczął na tamtejszym cmentarzu wojskowym. 

10 października

  • 1796- ochrzczony został Franciszek Bylica, żołnierz drugiego batalionu 56 pułku piechoty, który zmarł w Choczni na suchoty (gruźlicę).
  • 1886- w Gorzeniu Górnym urodził się Wojciech Gawroński, rolnik, policjant w Wadowicach, po wojnie członek choczeńskiej Spółdzielni Produkcyjnej im. Rokossowskiego (1953). 
  • 1894- urodziła się Anna Styła, córka działacza ludowego i przyszłego posła Antoniego Styły i jego żony Honoraty. Po poślubieniu drugiego męża Józefa Gurdka z Ponikwi wyemigrowała do Urugwaju, gdzie prowadziła audycje radiowe po polsku i działała w związku "Wolna Polska".
  • 1902- urodził się Jan Ochman, zastępca radnego Gromady Chocznia, wybrany w marcu 1939 roku. 
  • 1902- urodził się Franciszek Szczur, żołnierz kampanii wrześniowej 1939 roku (strzelec w 2 pułku lotniczym), wzięty do niewoli niemieckiej we Lwowie i przetrzymywany w stalagu Wildberg. Po wojnie przodownik wiejski, przewodniczący Gminnej rady Oświaty Rolniczej (1947) i członek Rady Nadzorczej reaktywowanej Kasy Stefczyka (1947). W 1949 roku członek Komitetu Koordynacyjnego do akcji „H”, mającej na celu zwiększenie produkcji zwierzęcej na potrzeby rynku. Ukończył kurs przodowników weterynaryjnych. Od 1950 roku członek Gminnej Rady Narodowej w Choczni, a w 1955 roku przewodniczący Związku Samopomocy Chłopskiej w Choczni. Radny Gromadzkiej Rady Narodowej wybrany w 1958 roku. 
  • 1934- zjazd powiatowy Stronnictwa Ludowego w Choczni, na którym prezes Putek złożył sprawozdanie z działalności, podał liczbę członków w powiecie i podjęte inicjatywy. Omówiono także sytuację przedwyborczą i dokonano wyboru nowych władz. Józef Putek pozostał na stanowisku prezesa zarządu.
  • 1951- zmarł Władysław Homel, choczeński krawiec wymieniany w zestawieniu sporządzonym w 1941 roku.
  • 2004- zmarł Stefan Mikołajczak, radny gromadzki z ramienia PZPR od 1961 roku, przewodniczący Komisji Mienia Gromadzkiego. 
  • 2007- zmarła Franciszka Konopka z domu Widlarz, absolwentka technikum łączności, kierowniczka poczty w Trzcianie koło Bochni (1947-1979). Na emeryturze ponownie zamieszkała w Choczni.

11 października

  • 1851- przejazd przez Chocznię cesarza Austro- Węgier Franciszka Józefa Habsburga wraz ze świtą.
  • 1883- urodził się Jan Bylica,  „sługa” gromadzki w latach 20-stych a następnie pomiędzy 1935 a 1939 rokiem. Po rozwiązaniu zarządu gminy w 1929 roku jego mieszkanie poddano rewizji w poszukiwaniu dokumentów i pieczęci gminnej. Po wojnie woźny gminy Chocznia (od 1946 do 1954 roku), gminny goniec i herold. Członek Związku Samopomocy Chłopskiej. 
  • 1889- urodził się Karol Balon, żołnierz armii austriackiej w czasie I wojny światowej. Ranny dostał się do niewoli rosyjskiej i przebywał w szpitalu w Riazaniu.
  • 1892- urodziła się Elżbieta Styła, późniejsza żona doktora Józefa Putka. Aktorka choczeńskiego teatru amatorskiego przed I wojną światową, członkini „Sokoła”.  Podczas II wojny światowej przebywała na wysiedleniu w Ponikwi, po wojnie opiekowała się sparaliżowanym mężem. 
  • 1895- urodził się Erwin Marmor, kupiec, więzień KL Auschwitz w czasie II wojny światowej.
  • 1913- urodził się Józef Świętek, handlowiec- prowadził sklep towarów mieszanych w Choczni. 2 kwietnia 1942 został stracony przez powieszenie razem z bratem Janem w Żywcu, za sabotaż gospodarczy- rozprowadzanie na terenie Rzeszy sfałszowanych kart odzieżowych. 
  • 1950- zmarł Klemens Guzdek, rolnik, działacz ludowy i samorządowy. W czasie I wojny światowej artylerzysta-kanonier armii austriackiej. Ranny w kciuk przebywał w szpitalu w Petrinja (obecna Chorwacja). W międzywojennej Choczni pełnił między innymi funkcje: wiceprzewodniczącego Rady Nadzorczej kasy Stefczyka, wiceprzewodniczącego rady parafialnej, członka zarządu gminy, radnego powiatowego, wiceprezesa miejscowego "Wyzwolenia".  Zeznawał w procesie brzeskim jako świadek obrony Józefa Putka. W czasie II wojny światowej przebywał na wysiedleniu na Lubelszczyźnie. Odznaczony Medalem Zwycięstwa i Wolności w 1945 roku. Od 1946 roku radny Gminy Chocznia, zrezygnował w wyniku ciężkiej choroby żony. 
  • 1975- odbył się zjazd choczeńskiej inteligencji zorganizowany przez Józefa Turałę i Józefa Gondka.

12 października

  • 1885- w Żywcu urodził się Edward Wręźlewicz, absolwent wadowickiego gimnazjum w 1907 roku, po studiach teologicznych wyświęcony na księdza w 1911 roku. W latach 1922-23 pełnił posługę wikariusza w Choczni.
  • 1895- w Strzelczyskach urodził się Kazimierz Majgier, późniejszy ksiądz, wikariusz choczeński w latach 1923- 1924.
  • 1897- w Ropczycach zmarł pochodzący z Choczni ksiądz Franciszek Widlarz, tamtejszy wikariusz i katecheta szkoły ludowej. W latach 80-tych XIX wieku był kapelanem wojskowym II klasy w armii austriackiej.
  • 1910- urodził się Teofil Malata, rolnik i ogrodnik-  1934 roku założył jedną z pierwszych w Choczni szklarni. W czasie II wojny światowej pracował w folwarku w Wadowicach i u niemieckiego bauera, który zajął dom rodzinny Malatów. Po wojnie został aresztowany za szabrownictwo przez sąd w Świdnicy. Karę odbywał między innymi odbudowując Warszawę. Po zwolnieniu był członkiem choczeńskiej orkiestry strażackiej. W 1956 roku został skazany na grzywnę za nieudzielenie obowiązkowej pomocy sąsiedzkiej- przymusowej bezpłatnej robocizny. W latach 80-tych odznaczony medalem „Zasłużony pracownik rolnictwa”. 
  • 1911- urodził się Jan Widlarz, żołnierz kampanii wrześniowej 1939 roku, który uciekł z niewoli pod Łańcutem i wrócił do Choczni. Był więźniem hitlerowskiego obozu koncentracyjnego Sachsenhausen, gdzie doczekał wyzwolenia w 1945 roku. Od 6 grudnia 1949 roku na emigracji w Australii- dotarł tam statkiem z Włoch, początkowo przebywał w obozie dla uchodźców w Bonegilla, a później osiadł w Adelaide. 
  • 1942- w Choczni doszło do podpalenia stodoły niemieckiego osadnika Enderle. Sprawców nie wykryto.
  • 1965- zmarł Józef Studnicki, mistrz krawiecki i kupiec, wymieniany w 1928 i 1930 roku (księga adresowa) oraz w 1941 roku w zestawieniu przygotowanym przez niemieckiego okupanta. Po wysiedleniu jego dom został zburzony przez Niemców. Sekretarz Ochotniczej Straży Pożarnej w Choczni w 1948 i 1951 roku. Członek Stronnictwa Ludowego. 

13 października

  • 1888- urodził się Józef Kobiałka, który po ukończeniu 5 klas gimnazjum w Wadowicach został urzędnikiem sądowym we Lwowie, a nastęnie w Wadowicach. Żołnierz (starszy szeregowy) armii austriackiej w czasie I wojny światowej (16 pułk piechoty). W 1914 ranny, przebywał w szpitalu w Kromeriżu. Później dostał się do niewoli rosyjskiej i był więziony w Pietropawłowsku w guberni akmolińskiej. Po ucieczce z niewoli pieszo wrócił do Polski. Służył w Wojsku Polskim jako żołnierz zawodowy w stopniu starszego sierżanta. Na emeryturze osiadł w Choczni. W latach 1937-39 radny Gromady Chocznia.
  • 1893- urodził się Jan Kobiałka, członek „Sokoła”, choczeńskiego teatru amatorskiego, malarz i muzyk- amator. W maju 1910 roku został wraz kilkoma innymi chocznianami poturbowany podczas zlotu „Sokołów” w Białej przez niemieckie bojówki z Bielska. W latach 1904-1906 uczeń szkoły męskiej w Wadowicach, potem wadowickiego gimnazjum (absolwent 1914). W 1913 roku członek choczeńskiej Sokolej Drużyny Polowej. Chorąży rezerwy 16 kompanii 56 pułku piechoty armii CK podczas I wojny światowej, poległ w bitwie pod Gorlicami i został pochowany na okolicznym cmentarzu wojennym Łużna- Pustki. 
  • 1902- urodził się Władysław Malata, członek przedwojennej choczeńskiej orkiestry sokolej i aktor teatru ludowego, radny Gromady Chocznia wybrany w marcu 1939 roku. Żołnierz kampanii wrześniowej 1939 roku internowany na Węgrzech. Zginął ścigany przez Niemców na stacji Kraków-Płaszów w 1943 roku i został pochowany na cmentarzu w Marcyporębie. 
  • 1930- zmarła Anna Putek z domu Garżel, matka doktora Józefa Putka.
  • 1942- w obozie koncentracyjnym Stutthof zginął Piotr Żak z Choczni.
  • 1960- Powiatowa Rada Narodowa przekazała Gromadzie Chocznia grunta byłej organistówki do wyłącznej dyspozycji. Część z nich (0,3 ha) została przeznaczona na budowę garaży dla maszyn Kółka Rolniczego.
  • 1989- zmarła Franciszka Bujalska z domu Mlak, urzędniczka pocztowa- praktykantka w urzędzie pocztowym w Alwerni, kierowniczka agencji pocztowej w Czartaku przez 2,5 roku (do 1950 roku), następnie pracownica referatu ogólnego prezydium Gminnej Rady Narodowej w Choczni (1950), członkini Komitetu Funduszu Budowy Szkół. Później zatrudniona w placówce pocztowej w Choczni i jako kierownik poczty w Witanowicach. 

14 października

  • 1842- urodził się Jan Świętek, współtwórca kółka rolniczego w 1889 roku i jego pierwszy przewodniczący (do 29.11.1891 roku), sklepikarz z ramienia kółka rolniczego (do 1891). Był także przewodniczącym Rady Szkolnej Miejscowej, a jego podpis zachował się w dokumencie dla potomnych przechowywanym w kościelnej wieży (od 1886 roku). 
  • 1899- urodził się Karol Wider, rolnik, drwal i działacz samorządowy. Radny gromadzki od 1935 do 1939 roku, wybrany ponownie w marcu 1939 roku. W czasie wojny wysiedlony na Lubelszczyznę. Radny Gminy Chocznia od lipca 1946 roku, członek Komisji Siewnej i Komisji Ochrony Lasów.  W 1947 roku został ławnikiem zarządu gminy i znalazł się w Radzie Nadzorczej reaktywowanej Kasy Stefczyka, gdzie zasiadał do 1950 roku. Członek komitetu elektryfikacyjnego w Choczni w latach 1950-51, Frontu Narodowego w Choczni (1953) i Związku Samopomocy Chłopskiej. Od grudnia 1954 roku radny gromadzki, członek komisji drogowej. 
  • 1908- urodziła się Wiktoria Góralczyk, później po mężu Wider, przedwojenna działaczka Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej w Choczni. 
  • 1917- urodziła się Maria Wymysło, później po mężu Wendesz,  więźniarka obozu koncentracyjnego w Auschwitz (od 28.01.1943, numer 32279), w którym zginęła w marcu 1943 roku. 
  • 1919- w Krakowie urodził się ksiądz Antoni Karabuła, wikariusz choczeński w latach 1953-54. Od 1954 roku wikariusz w Witanowicach, a następnie administrator i proboszcz tamtejszej parafii (1958-1981). 

15 października

  • 1769- zmarł Walenty Wcisło, choczeński krawiec.
  • 1810- zmarł Michał Kręcioch, wójt choczeński w latach 1783-1790, skazany w 1783 roku na 15 plag za bunt przeciw właścicielowi wsi Biberstein-Starowieyskiemu.
  • 1891- w Krakowie urodziła się Irena Podrazik, nauczycielka w Choczni Dolnej w latach 1911-1929. 30 listopada 1929 została przeniesiona służbowo do szkoły imienia Jana Śniadeckiego w Krakowie.
  • 1894- urodził się Eryk Aron Münz, doktor praw. Był uczniem wadowickiego gimnazjum od 1904 roku i jego absolwentem w 1912 roku. Student prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego od roku akademickiego 1912-13. Po II wojnie światowej mieszkaniec Londynu, w 1947 roku otrzymał angielskie obywatelstwo. 
  • 1910- urodził się Antoni Woźniak, rolnik, zastępca radnego Gminy Chocznia w latach 50-tych XX wieku, kandydat w wyborach do Gromadzkiej Rady Narodowej w 1954 roku. 
  • 1921- urodziła się Maria Hatłas, później po mężu Lenart, przedwojenna działaczka Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Żeńskiej w Choczni. W 1938 roku wybrana zastępczynią gospodyni. Po wojnie rolniczka, w 1953 roku członkini Gminnej Rady Narodowej, Frontu Narodowego w Choczni i Koła Gospodyń Wiejskich. Radna gromadzka od grudnia 1954 roku.
  • 1930- na cmentarzu w Wadowicach pochowano Annę Putek. W uroczystości pogrzebowej nie wziął udziału jej syn doktor Józef Putek, który przebywał w tym czasie w więzieniu.
  • 1935- podczas polowania w Choczni zmarł na udar serca wicedyrektor policji z Katowic Kamil Gebhardt, lat 55. Osierocił żonę i córkę.
  • 1955- zmarł Jan Paterak, członek urzędujący zarządu Kasy Stefczyka od 1932 do 1937 roku. Po wojnie przewodniczący prezydium Gminnej Rady Narodowej w Choczni w 1953 roku oraz POP Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej i Frontu Narodowego w Choczni. Organizator i członek spółdzielni produkcyjnej im. Rokossowskiego (1953). 
  • 1959- zmarł Zdzisław Tarasek, marynarz-radiotelegrafista, w 1948 roku skazany na 12 lat więzienia za rozbój. 
  • 1985- w wypadku drogowym zginęła Anna Dąbrowska z domu Wnęk, w 1950 roku członkini Związku Samopomocy Chłopskiej i Gminnej Komisji Zbożowej. Brygadier w spółdzielni produkcyjnej im. Rokossowskiego (1956) i jej członkini od 1953 roku. Kandydatka w wyborach do Gromadzkiej Rady Narodowej w 1954 roku. 
  • 1988- w Krakowie zmarł Józef Gondek, doktor inżynier rolnictwa. W okresie międzywojennym piłkarz choczeńskiego klubu sportowego „Olimpia”, nauczyciel w Choczni Dolnej i w Wadowicach. W czasie II wojny światowej żołnierz kampanii wrześniowej, przez Rumunię przedostał się do Francji, gdzie wstąpił do Armii Polskiej. W 1940 roku internowany w Szwajcarii, przebywał w obozie w Winterthur. Podczas internowania ukończył wyższe studia rolnicze na Politechnice Związkowej w Zurichu. W 1945 roku powrócił do Polski. Po wojnie pracownik naukowy Wydziału Rolniczego UJ oraz Wyższej Szkoły Rolniczej/Akademii Rolniczej w Krakowie. Dyrektor Instytutu Ochrony Roślin (od 1970 roku), dziekan Wydziału Rolnego (1962-69). Profesor nadzwyczajny tej uczelni, autor kilkunastu prac naukowych. Członek Polskiego Towarzystwa Mykologicznego. Odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski (1972). Od 1972 roku na emeryturze. W 1975 roku współorganizator zjazdu inteligencji z Choczni.
  • 2005- zmarł Marian Bandoła, pułkownik Ludowego Wojska Polskiego, szef kadr w Wojewódzkim Zarządzie Ligii Obrony Kraju w Bielsku-Białej. W czasie II wojny światowej na robotach przymusowych. W latach 50-tych XX wieku porucznik Wydziału Informacji Obrony Wodnego Rejonu Głównej Bazy Marynarki Wojennej w Gdyni.